Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Antykonstytucyjny podatek
Po lekturze artykułów "Antykonstytucyjny podatek" i "Wolność, równość, bogactwo" (nr 33) nasunęło mi się kilka spostrzeżeń. Konstytucja pozwala każdemu z nas oczekiwać tej samej opieki państwa. Skoro należy nam się identyczny udział, to i składka powinna być równa. Dlaczego część obywateli musi łożyć na utrzymanie państwa więcej niż inni? Jeśli ktoś nie chce lub nie może jej płacić, nie powinien decydować o kraju i korzystać z przywilejów, jakie państwo daje swym obywatelom.
O wysokości podatków decyduje niewielka grupa ludzi. Każda władza publiczna utrzymuje się z części pieniędzy, które redystrybuuje. Im kwoty większe, tym władzy więcej. Jak sprawić, by politycy i administratorzy naszego wspólnego majątku chcieli się pozbyć części swojej władzy? Trwa kampania prezydencka. Wszystkim kandydatom leży na sercu dobro naszej gospodarki. Każdy z nich jest na tyle inteligentny, że potrafi zrozumieć argumenty prof. Jana Winieckiego i Macieja Łuczaka. Niższe podatki, wydające mało publicznych pieniędzy rządy i większa wolność gospodarcza prowadzą do wzrostu ekonomicznego.

JANUSZ SPYCHALSKI
Żukowo

Linia brzegowa
To, co Tomasz Raczek napisał w felietonie "Linia brzegowa" (nr 28), jest z gruntu słuszne. Dzienniki na wszystkich kanałach prześcigają się w podawaniu takiej samej papki informacyjnej jak prasa brukowa. Jeszcze jedno dziecko porzucone na śmietniku przez zdesperowaną matkę, jeszcze jeden szef gangu wysadzony w powietrze, pożar. Dlaczego kronika kryminalna zastępuje wiadomości o tym, co się rzeczywiście dzieje na świecie? A może zamiast tej chaotycznej papki podać uporządkowane statystyki według schematu: wypadki drogowe, porzucone noworodki, pogryzienia, pożary. Przy porównaniu statystyk moglibyśmy trochę podreperować nasze samopoczucie. Więcej zamachów bombowych jest na przykład w Irlandii. Włosi przodują w napadach na konwojentów etc. Jak znaczki w czasie emisji filmów mają spełniać swą funkcję, skoro na 50 innych kanałach jest chaos i dezorientacja. W nie cenzurowanym dzienniku dziecko zobaczy najwyżej jakieś strzępy ciał czy kałużę krwi. Telewizja chętnie posługuje się badaniami opinii publicznej. Jak wiadomo, odpowiedzi zależą od pytań. Gdyby tak zapytano o jakieś ambitniejsze programy w godzinach największej oglądalności.

KATARZYNA WAGNER

Triumf ignorancji i populizmu
Złudna jest nadzieja pana Wacława Wilczyńskiego (nr 31), że polscy wyborcy nie dadzą się omamić obietnicą powszechnego uwłaszczenia, które w świadomości przeciętnego obywatela oznacza możliwość otrzymania czegoś za nic. Kampania wyborcza sprowadza się bowiem ciągle do walki o poklask mas. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że Polacy zagłosują, mając na uwadze własną korzyść, a nie interes państwa czy preferencje polityczne.

MARCIN WOJTKOWIAK
Nowy Jork
Więcej możesz przeczytać w 34/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.