Jestem ambasadorem Polski

Jestem ambasadorem Polski

Lubię Polaków i utożsamiam się z Polską, chociaż wiele rzeczy chciałbym w tym naszym społeczeństwie zmienić – mówi Sylwester Wardęga, najpopularniejszy showman polskiego YouTube.

Zostałeś pierwszym vlogerem RP.

Nie vlogerem! Vloger to gość, który siada przed kamerą i gada: „Byłem w H&M, kupiłem spodnie, pokażę wam”. Albo: „O Putinie sądzę to i to”. Ja tego nie robię. Jestem showmanem. Twórcą internetowym.

Czyli przedstawiasz się…

Sylwester Wardęga. Król internetu.

A jednak.

Bo czuję się królem. Kiedy zaczynałem, nie miałem pojęcia, jak to zrobić, ale wiedziałem, że mi się uda. Pamiętam spotkanie z Kubą Jankowskim z programu „Matura to bzdura”. Ja miałem wtedy może ze 2 tys. subskrybentów. Oni – 100 tys. Niekryty Krytyk miał 500 tys. Powiedziałem mu: „I tak kiedyś będę na pierwszym miejscu”. Pewnie pomyślał, że jestem strasznym głupkiem. A tu proszę.

I to był twój cel?

Zawsze. Mimo że początki były trudne. Przez pierwszy rok zebrałem 10, może 20 tys. subskrybentów. Ale się nie poddawałem i na złość hejterom w drugim roku zrobiłem milion. Kolejny milion przyszedł w sześć miesięcy. I słupki ciągle rosną.

Teraz głównie za sprawą filmiku z psem przebranym za gigantycznego pająka. Ludzie rozpoznają cię na ulicy. W ciągu 15 minut pozdrowiły cię trzy osoby, jedna poprosiła o zdjęcie.

Tylko że to nie za sprawą „Pająka”. Czasem mnie to wkurza. Jak zrobiłem „Spidermana”, z którym przyszło 100 tys. widzów, media zaczęły pisać: „Wybił się na Spidermanie”. Potem zrobiłem „Trenera policji”. I znowu: „Wardęga wybił się na trenerze”. Tak jakby między tymi dwoma produkcjami nic nie było. I tak jakby nic nie było przed „Spidermanem”. Teraz to samo jest z „Pająkiem”. Pewnie niektórzy dziennikarze sądzą, że mam na koncie tylko te trzy filmy. Tymczasem Wardęga wybił się na ciężkiej i systematycznej pracy.

Narzekasz, ale jako jeden z nielicznych masz naprawdę rozpoznawalne nazwisko.

I o to od początku zabiegałem. Doświadczeni koledzy radzili mi, żebym wymyślił sobie jakąś chwytliwą nazwę. A ja, wierząc w siebie, mówiłem, że zrobię markę ze swojego nazwiska i inicjałów.

Lubisz siebie?

Wolałbym być wyższy. Ale lubię siebie za to, że mimo iż wielu ludzi pała do mnie nienawiścią, mimo iż wypisują w internecie, że gdyby mnie spotkali, to pier…by mnie w ryj, nie poddawałem się i konsekwentnie dążyłem do celu. Bo ostatnio miałem słaby okres i słabe produkcje.

Pojawiły się nawet głosy, że Wardędze skończyły się pomysły.

Zawsze jest ten tekst. I właśnie dlatego jestem taki dumny, że się nie poddałem. Ale szczerze mówiąc, przed filmikiem z pająkiem zaczynałem się zastanawiać, czy nie straciłem wyczucia. Bo byłem przekonany, że hitem będzie film z policjantami umawiającymi się na seks. A tu tylko półtora miliona. Pomyślałem: „Kurde, może już się do tego nie nadaję?”.

Zacząłeś myśleć o planie awaryjnym?

Bardziej o tym, żeby tworzyć nowe kanały i poważniejsze treści.

No właśnie. Deklarację o spoważnieniu złożyłeś na Forum Ekonomicznym w Krynicy. A dzień później wpuściłeś do sieci „Pająka”. To było zamierzone?

Powiedziałem w Krynicy, że moje produkcje spoważnieją. To znaczy, że będą bardziej profesjonalne. Że będą robione lepiej. Już nie z ręki, kamerą za 500 zł, że będzie dynamiczny montaż. Będę się też starał robić więcej materiałów z przesłaniem. I chcę stworzyć nowe kanały, np. sportowy, gdzie będę zachęcał do uprawiania sportu.

Czyli masz misję.

Można tak powiedzieć. Na początku chciałem przede wszystkim dawać ludziom uśmiech. Po „Pająku” dostałem listy z podziękowaniami z Anglii, Peru, Brazylii. I to jest megamiłe. Ale nie zawsze tak jest. Dlatego najbardziej cenię widzów lojalnych i stałych, którzy byli cały czas i nawet przy fali hejtu mówili: „Odczepcie się od Sylwestra. Ma teraz gorsze dni, ale nadejdą lepsze”. No i nadeszły.

A z nimi pieniądze.

Od kilku dni czytam mnóstwo spekulacji odnośnie do tego, ile zarobiłem na „Pająku”. Zaraz ludzie w ogóle nie będą chcieli ze mną rozmawiać, bo stwierdzą, że nic nie zrobiłem, nagrałem głupi filmik i proszę.

To ile zarobiłeś? Przy 20 mln odsłon szacowano, że między 30 a 500 tys. zł. Albo dobry samochód, albo mieszkanie.

OK, na YouTube się całkiem spoko zarabia, ale żeby zrobić „Pająka”, musiałem pożyczyć pieniądze od rodziców, bo ich fizycznie nie miałem. Bo inwestuję. Bo kupiłem kamery, wynająłem mieszkanie, żeby mieć magazyn na kostiumy, które nie mieściły się już w moim. Zakładam nowe kanały, to też wymaga wkładu. Do tej pory praktycznie wszystko robiłem sam, ale już nie jestem w stanie, muszę zatrudnić ekipę. To kosztuje. Zobacz, mam puste kieszenie.

Ale dowód rejestracyjny w jednej jest.

Był jeszcze na długo przed „Pająkiem”.

I zaraz powiesz, że samochód jest pożyczony, 12-letni i z leasingu. Kupiłeś go z filmików?

W życiu! To bardziej skomplikowane. Takie wyliczenia byłyby OK, gdyby każdy film był obłożony reklamą, a nie jest. Połowę kasy bierze YouTube, część oddałem mojej sieci partnerskiej. To nie są takie kokosy, jak ludzie myślą. W internecie jest megadużo głupich statystyk, które nie wiadomo skąd się biorą. Akurat Polska ma jedne z najgorszych stawek reklamowych na świecie.

Jednak pozwalają ci się utrzymać.

Ale nie jest tak, że zrobiłem „Pająka” i nagle, z dnia na dzień stałem się milionerem. To konsekwentna praca i dążenie do celu. Utrzymuję się w ten sposób od dwóch lat.

A pies? Dostał swoją działkę?

Kupiłem Chice zabawkę. Z radości zaczęła skakać na dwóch łapach i coś sobie zrobiła, więc wylądowaliśmy u weterynarza.

Troskliwy opiekun. Ale pojawiły się głosy, że znęcasz się nad psem.

O Jezu, strasznie się tego baliśmy. Były dwa oskarżenia: że się znęcam nad psem i że zawał serca.

O zawał chciałam zapytać cię za chwilę.

Muszę się w to chyba bardziej zagłębić, bo wszyscy mnie o to pytają. Zawsze wydawało mi się, że skok adrenaliny raczej pozytywnie działa na organizm. Zresztą przecież ja nigdy nie straszę osób starszych albo dzieci. Na tym to wszystko polega. Siedzę w krzakach tak długo, aż jestem pewny, kto idzie. I dopiero wtedy wyskakuję.

A co ze znęcaniem się nad psem?

Ludzie zawsze wymyślają. Jak wrzuciłem na YouTube „Pająka”, to się trochę przestraszyłem, bo ktoś napisał, że zgłasza to do prokuratury. Na szczęście inni to zwalczyli.

Dla ciebie akurat takie zgłoszenia czy sprawy sądowe nie powinny być nowością. Masz zakaz wstępu na imprezy masowe, wyrok skazujący i sześć spraw w toku.

Takie tam zatargi z policją.

Jakoś tej policji nie lubisz. Co ty do niej masz?

Uważam, że duża część policji nadużywa władzy. Wkurza mnie to. Wyżywają się, jak wychodzą na ulice, bo na nich wyżywa się dyżurny. Są sfrustrowani i muszą komuś dokopać, żeby ratować swoje ego. Jak zaczynałem, to też jeden mnie chwycił za włosy i powiedział: „Bo cię wywieziemy i zlejemy. I nawet jak na nas nakablujesz, nikt ci nie uwierzy. Bo my to policja. Nam wierzą, nie tobie”. Ja wtedy byłem gówniarzem przebranym za Spidermana. I postanowiłem powojować. Skoro oni to robią, to ja też mogę. Nie podoba mi się, że policja czuje się uprawniona, żeby oceniać społeczeństwo i jego zachowania.

To nie policja, tylko państwo. Prawo, które obywatele zaakceptowali.

A ja się staram pokazać, że ci policjanci nie powinni móc decydować o tym, kto się zachował dobrze, a kto źle, bo sami się, cholera, nie potrafią zachować. Podchodzi do nich dziewczyna i mówi: „Chciałabym z panem uprawiać seks, bo lubię facetów w mundurach”. I on się z nią umawia.

I co w tym złego? Są dorośli, mogą robić, co chcą.

Ale on jest na służbie! Służba nie jest od umawiania się na randki! Ja dostałem wyrok za to, że zmarnowałem czas policji. Dwie minuty. I za te dwie minuty muszę zapłacić 1500 zł. No to ten policjant zmarnował trzy. To niech teraz on zapłaci Skarbowi Państwa, bo zamiast pilnować porządku, umawiał się na seks z moją koleżanką.

Czyli nie chodzi o moralność?

O prawo. Ale to nie jest tak, że nie lubię wszystkich policjantów czy że wszystkich tak samo oceniam. Pamiętam, jak mnie zamknęli na dołek na 48. Byłem megagłodny, a nie miałem przy sobie żadnych pieniędzy. I jeden policjant kupił mi rogalika. Wiem, że to tylko ludzie. A ludzie są różni. Są policjanci fajni i są skur…ni. Naginają prawo, udają, zmuszają do zeznań, do przyznania się do winy. Wielu policjantów popiera moje akcje. Część pisze do mnie listy, w których po cichu przyznają, że są po mojej stronie.

Czyli o coś walczysz. O coś ci chodzi.

Czasem jest jakiś głębszy przekaz, ale nie zawsze. W „Pająku” nie ma go w ogóle.

Tak jak w filmie, w którym łapiesz przypadkowe kobiety za piersi.

Totalna głupota. I przede wszystkim zły montaż.

Żałujesz?

Tak. Chodziło mi o coś zupełnie innego. To miała być akcja propagowania badań piersi, profilaktyki nowotworowej. Potem pomyślałem, że jak zmontuję to bardziej hardcorowo, będzie zabawniej. I nie wyszło.

Wyszło seksistowsko.

Że jestem zboczeńcem i nie szanuję kobiet.

To się nie mogło udać. U nas ludzie nie są przyzwyczajeni do takiego mówienia o poważnych sprawach.

No, mamy coś z tą mentalnością nie tak. Ale trudno też ludzi winić. Państwo nie daje jakichś wielkich perspektyw. Pochodzę z małej miejscowości na północy Mazowsza, ma może 80 mieszkańców. Nawet sklepu tam nie ma. Nie ma nic. Na szczęście mam megabohaterską mamę. Spięła się, założyła firmę i dzięki niej miałem co jeść. Ale ludzie z mojego regionu nie mają alternatyw. Mogą najwyżej iść do pracy do fabryk LG w Mławie i stać przy taśmie za siedem złotych za godzinę.

I ty tej taśmy nie chciałeś?

Zależało mi na udowodnieniu sobie i rodzinie, że potrafię zrobić coś sam od zera. To były takie megawybujałe marzenia. Głupota, zwłaszcza że ja jeszcze do tego byłem bardzo nieśmiały. Oglądałem Rémiego Gaillarda [francuski komik – red.] i pomyślałem, że też bym tak chciał. No i się udało. Teraz jesteśmy kumplami i kręcimy razem. Ale ludzie w ogóle we mnie nie wierzyli. Pukali się w czoło. No bo internet to przecież takie głupotki. Oszołom biega w stroju Spider mana. A dzisiaj widzą mnie w telewizji. No to Wardęga to już gość, wybił się.

I wydoroślał?

Nie mogę już tylko się bawić, jakoś to wszystko musi działać.

To może zajmiesz się polityką?

Kiedyś, być może. Tymczasem w ogóle się na niej nie znam. A nie chcę iść do Sejmu tylko po to, żeby pierdzieć w stołek. Ale jak już będę miał z 50 lat, jak nie będę mógł biegać, to kto wie?

I do której partii pójdziesz?

Swoją założę.

Po której stronie?

Muszę nad tym ostro pomyśleć, jeszcze nie wiem.

A gdyby dzisiaj przyszła do ciebie jakaś partia i powiedziała: „Chcemy cię”?

Nie zgodziłbym się. To jeszcze nie jest ten czas. Poza tym nie ma w Polsce żadnej partii, w którą wierzę całym sobą, która naprawdę może coś zmienić. Mam takie wrażenie, że nieważne, co by się robiło i kto rządzi, i tak dostaje hejty. Rządził Kaczyński, ludzie go tak hejtowali, że nie mogłem oglądać internetowych obrazków. Rządzi Tusk, dostaje jeszcze większe hejty. Teraz wybierają nowego premiera. Zobaczymy, jakie pojawią się memy. Ten człowiek dostanie falę kopów na start, zanim jeszcze cokolwiek zrobi.

Spora część z nich sobie na to zasługuje.

Nie znam polityków. Nie rozmawiałem z żadnym. Wydaje mi się, że to, że jest, jak jest, nie jest tylko ich winą. Mamy takie społeczeństwo. Jak budują drogi, to każdy z budujących kradnie po cegle, żeby ją potem sprzedać na czarnym rynku. I to tak wszystko w Polsce idzie. Każdy kombinuje, więc polityk też. Po co ma się starać i potem wyjść na największego frajera? I tak wszyscy kombinują i kradną. To pokłosie komunizmu. I tak wszystkim zostało.

Takim mówieniem dajesz przyzwolenie, żeby ten stan rzeczy trwał.

To prawda. Tylko że jak podkablujesz robotnika, który ukradnie dziesięć cegieł, jesteś kapusiem.

Może trzeba zacząć działać społecznie?

Robiłem jedną akcję dla bezdomnych na Boże Narodzenie. I raz z chłopakami z Abstrachuje TV wyremontowaliśmy salę w domu dziecka. Tylko to nie było spektakularne, więc nie przebiło się do mediów. Teraz chcę rozkręcić pomoc dla zwierząt. Już wcześniej o tym myślałem, a teraz, po sukcesie „Pająka”, którego by nie było bez Chiki, czuję się jeszcze bardziej do tego zobowiązany.

Będziesz wyprowadzał na spacer psy w schroniskach?

Zrobię taki samochód jak w „Głupim i głupszym” i będę nim rozwoził karmę. Spróbuję pozyskać sponsorów, rozkręcę zbiórkę w internecie, część będę kupował sam.

Wielu ludzi uważa, że jesteś pustym, trochę niedorosłym chłopakiem od zabawy. A tu proszę.

Staram się pamiętać, że jestem w tym miejscu, w którym jestem, tylko dzięki ludziom. Więc od czasu do czasu muszę trochę pomóc, żeby to się jakoś zwróciło.

I dlatego przed momentem dałeś bezdomnemu dwa złote?

Tak.

A co, jeśli on je przepije?

Być może to zrobi. A może nie? Staram się wierzyć w dobro ludzi i ich intencje. Ostatnio dostałem mandat za parkowanie. A obok mandatu za wycieraczką był jakiś kartonik. Odwinąłem go, a tam bilety parkingowe i karteczka: „Kierowco, nie płać tego mandatu, tu są bilety na tę godzinę”. To pokazuje, że ludzie są dobrzy.

Ale kradną tę cegłę, kombinują.

OK, ale bez korzyści dla siebie. To była bezinteresowna pomoc. Wiele rzeczy ludzi wkurza, np. fotoradary. Wyskakuje ci nagle jakiś strażnik miejski z zarośli i strzela. Chciałem nawet zrobić o tym filmik, ale Rémi już kiedyś zrobił. Zaraz w internecie pojawią się głosy, że po nim kopiuję.

Bardzo mocno się tymi komentarzami przejmujesz.

Bo jestem tylko człowiekiem! Jeżeli wszyscy cię wyzywają, to jest ci przykro, nieważne, jak by się było zdeterminowanym. Ja dzięki temu, że mam charakter taki, jaki mam, przekładam nienawiść w siłę. Jak czytam hejty, bo pojawiłem się na głównej stronie Joe Monster, to przekornie robię wszystko, żeby znaleźć się tam jeszcze raz. Lubię wk...ć ludzi. Tylko nie zróbmy z tego tytułu.

A stawiasz granice?

Nie wchodzę w kwestie religii. Mimo że miałem takie pomysły. I mimo że ludzie ciągle przysyłają swoje. Piszą: „Idź do kościoła, zrób to i to”. Ale Kościół, w Polsce szczególnie, jest nietykalny.

Boisz się katoataku?

Nie do końca. Przemyślałem to i uznałem, że może jest w tym trochę racji. Że skoro ludzie wierzą, to trzeba to uszanować.

A jednak zdecydowałeś się na sceny pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim.

Trzeba odróżnić fanatyków od normalnych katolików. Krzyż był zawsze gwarantem dobrej sceny. Wystarczyło podejść w stroju Spidermana, stanąć i nic nie robić, a babcie zaczynały kopać. Tam nie chodzi o religię, ale o to, w co wierzą: zamach itd. Manipulują tym krzyżem. Niby chodzi o Boga, a tak naprawdę o politykę i nic więcej.

Wierzysz, że w polskiej polityce zmiany są w ogóle możliwe?

Tak, jeżeli znaleźliby się nieustępliwi ludzie, którzy zmieniliby cały system od samego dna, czyli od prostej pani z urzędu skarbowego, po premiera.

Tuska nie lubisz?

Nie znam go, więc nie chcę go osądzać. Może i jest w porządku, tylko mu się nie udaje.

Jest nieskuteczny?

W tym kraju ciężko jest byś skutecznym, ciężko coś zmienić. Wydaje mi się, że na zmiany trzeba będzie czekać pokoleniami. Nie da się zrobić tak, że wejdzie nowa partia, zrobi rewolucję i bach!

A lubisz Polaków?

Tak. Część społeczeństwa jest zamknięta, niefajna, niepostępowa. Ale są też superludzie. Nie różnimy się pod tym względem od innych narodów. Ja lubię ludzi otwartych, również na nowości, i tolerancyjnych.

To nie jest bardzo polskie. Przynajmniej nie ogólnopolskie.

Właśnie wiem. Raz wrzuciłem post o Conchicie Wurst, że w sumie to mi ona nie przeszkadza, i mi lajki na Facebooku zaczęły spadać. Ale lubię Polaków. Jestem i czuję się Polakiem. Teraz nawet czuję się takim trochę ambasadorem Polski na świat.

Co promujesz?

Pokazuję, że Polacy są wyluzowani, że nie jesteśmy Rosją.

Czyli?

Czyli że jak tu przyjedziesz, to nie wysiada pan z samochodu, bo zatrąbiłeś, i nie wyjmuje siekiery z bagażnika. Tylko że tu jest zabawnie i fajnie. I dostaję dużo komentarzy, że Polska to superkraj. Więc się cieszę.

A świadomość historyczna?

Wczoraj rozmawiałem z ludźmi z BBC. Opowiadałem im, że Warszawa odrodziła się niczym Feniks z popiołów. Bylibyśmy wielką potęgą, gdyby nie te czasy.

Jesteś patriotą?

Trochę może tak.

Konserwatystą?

Nie. Ja rozumiem, że trzeba zmieniać świat i nie można wiecznie mieć takiego podejścia, jakie np. ma Janusz Korwin-Mikke.

Który jest prorosyjski.

Ale nie można go skrytykować, bo jest też bardzo popularny w internecie.

I ty się tym oczywiście przejmujesz. Mówisz tylko to, co nie wzbudza kontrowersji, żeby nie spadały lajki?

Wiem, że czasem trzeba się ugryźć w język.

To konformizm.

Trochę tak. Jakbym zaczął np. bronić homo seksualistów, od razu dostałbym w internecie baty. Więc wolę nie pisać.

A nie uważasz, że powinieneś? Jesteś znany, lubiany, powinieneś wpływać na to, żeby rosła tolerancja Polaków.

Dlatego nie szerzę nienawiści.

Wygodne minimum. Co będzie dalej?

Konsekwentny rozwój.

I współpraca z psem?

Z Chicą? Zobaczymy, bo jej teraz sodówa uderza do głowy.

A tobie?

Mnie? Nie. Ja wiem, że to jest tylko internet. Że to są tylko głupie filmiki. Ja nie zmieniam świata, nie sprawiam, że nagle dzieci w Afryce mają dostęp do wody. Nawet jeżeli mówię, że będę pomagać zwierzętom, to wiem, że wspomogę tylko kilka schronisk. Więc nie mogę teraz stawać i mówić, co to nie ja. Mogę się wozić jedynie w swojej branży i mówić, że jestem królem subskrybentów. I tak robię. �

Okładka tygodnika WPROST: 38/2014
Więcej możesz przeczytać w 38/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2014 (1646)

  • Zapiski z tygodnia 15 wrz 2014, 6:00 6 września, sobota Multi-kulti legło w gruzach Po ulicach przechadzają się mężczyźni ubrani w pomarańczowe kurtki z napisem „szariatowa policja”. Wpadają do sklepów i salonów gier. Pouczają właścicieli, że łamią prawo... 4
  • Tym krajem nikt nie rządzi 15 wrz 2014, 6:00 Godzina prawdy nadchodzi. Ósmy rok rządów PO. I myślę, że odium za niezrealizowane obietnice spadnie na ten nowy rząd i osobiście na Ewę Kopacz – mówi Wanda Nowicka, marszałkini Sejmu. 6
  • Rigamonti w Polskim Radiu 24 15 wrz 2014, 6:00 WIADOMO KIEDY, WIADOMO Z KIM. „W poniedziałek, u Rigamonti” – nowy program radiowy naszej dziennikarki Magdaleny Rigamonti. Wśród gości politycy, dziennikarze, sławy. Rozmowy nie tylko o polityce, ale też o tym, co ważne i... 7
  • Czas na Apple Watch 15 wrz 2014, 6:00 Wielkie święto Apple. Gigant z Cupertino zaprezentował masę nowości. Wśród nich kolejna generacja iPhone’a. iPhone oznaczony symbolem 6 będzie miał ekran o przekątnej 4,7 ca la i rozdzielczości 1334x750 pikseli, nowy procesor A8,... 7
  • Pełzający komunizm 15 wrz 2014, 6:00 W polskiej rzeczywistości pojawił się nowy trend. Wracają pomysły rodem z głębokiego PRL. Do takich zaliczam ostatnią propozycję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wszystkie firmy mają płacić obowiązkowy abonament na media... 8
  • Kartka dla Rosjanina 15 wrz 2014, 6:00 Wyobraźmy sobie, że spacerujemy ulicami Moskwy lub Irkucka i chcemy gdzieś wstąpić, by coś zjeść. Na drzwiach restauracji jest jednak kartka: „Polaków nie obsługujemy”. Wojciech Cejrowski chwali właściciela sopockiej... 8
  • Stolik Kopacz 15 wrz 2014, 6:00 Premier bez zaplecza. Na razie głównym strategiem i doradcą Ewy Kopacz jest Donald Tusk. 10
  • Trudna partia 15 wrz 2014, 6:00 Ewa Kopacz jeszcze nie została premierem, a lista kłopotów w PO, które ją czekają, jest coraz dłuższa. 13
  • PiS bez nadprezesa 15 wrz 2014, 6:00 Jarosława Kaczyńskiego opuścił Stanisław Kostrzewski, inżynier finansowy partii. Człowiek, który zna wszystkie jej tajemnice. 16
  • Polska broń dla Ukrainy 15 wrz 2014, 6:00 Mimo zaprzeczeń resortu obrony na ostatnim szczycie NATO Polska porozumiała się z Ukrainą w sprawie dostaw broni – dowiedział się „Wprost”. 18
  • Szukam liberałów 15 wrz 2014, 6:00 Chciałbym, żeby na polskiej scenie politycznej pojawiła się poważna, wolnościowa partia złożona z młodych ludzi. Gdyby taka wiarygodna organizacja powstała, to bym ją poparł – deklaruje prof. Leszek Balcerowicz, który 25 lat temu został wicepremierem w rządzie Tadeusza... 20
  • E-miliony Palikota 15 wrz 2014, 6:00 Dwa miliony złotych z dotacji budżetowej otrzymała jednoosobowa firma syna skarbniczki Twojego Ruchu na wątpliwy program E-Partia. Działacze i posłowie żądają rozliczenia partyjnych wydatków. 24
  • Po prostu Legia Warszawa 15 wrz 2014, 6:00 Ja jako rektor nie byłem taki naiwny i nie dałem się podsłuchać. Wiedziałem, że jak jest ważna rozmowa, to trzeba wyjść na Planty – Jerzy Stuhr opowiada o swoim nowym filmie, w którym rozprawia się z Solidarnością, Kościołem i naszym wewnętrznym Piszczykiem. 28
  • Bankowanie przed trzydziestką 15 wrz 2014, 6:00 Pokolenie „młodych bankujących” zmienia oblicze oferty bankowej. Są praktycznie całą dobę online i oczekują, że szybka, wygodna i mobilna będzie również ich bankowość. 33
  • Seksualny rekord świata 15 wrz 2014, 6:00 Współczesnych autorów literatury światowej, którzy zdolni są mną wstrząsnąć lub chociaż wywołać nikły uśmiech na twarzy, można policzyć na palcach jednej ręki, a właściwie na dwóch palcach: Wiktor Pielewin i Elfriede Jelinek.... 34
  • Śmiertelne błędy bez kary 15 wrz 2014, 6:00 Zdarza im się pomylić białaczkę z ząbkowaniem, a nowotwór złośliwy z anemią. Śmieją się z przerażonych rodziców. Wskutek błędów pediatrów umierają dzieci. 36
  • Katohipsterzy 15 wrz 2014, 6:00 Zdystansowani od kościelnego mainstreamu katoliccy hipsterzy pokazują, że w awangardowym podejściu do wiary nie ma nic złego. 40
  • Jestem ambasadorem Polski 15 wrz 2014, 6:00 Lubię Polaków i utożsamiam się z Polską, chociaż wiele rzeczy chciałbym w tym naszym społeczeństwie zmienić – mówi Sylwester Wardęga, najpopularniejszy showman polskiego YouTube. 44
  • Lans na babcię 15 wrz 2014, 6:00 Seniorzy coraz odważniej wkraczają w świat młodych ludzi. I odwrotnie. Moda na imprezy międzypokoleniowe wyrasta na gruzach stereotypów. 48
  • Łowczynie jeleni 15 wrz 2014, 6:00 Pochodzą z normalnych rodzin, najczęściej studiują, szukają pracy za godne pieniądze. Kelnerki z ekskluzywnego klubu go-go! 51
  • Polowałem na Sowietów 15 wrz 2014, 6:00 W sytuacjach skrajnych w człowieku budzą się zwierzęce odruchy. Przed oczami stają mi sceny, które przynoszą mi wstyd – opowiada Zbigniew Lubieniecki, autor autobiograficznej książki „Łowca”. 54
  • Nowe państwo Szkocja 15 wrz 2014, 6:00 Pół roku temu niepodległość Szkocji była abstrakcją. Dziś, na kilka dni przed referendum, jej zwolennicy i przeciwnicy idą w sondażach łeb w łeb. Głosując na „tak”, Szkoci robią w Europie rewolucję. 58
  • Berlin do sprzątania 15 wrz 2014, 6:00 O burmistrzu Berlina Klausie Wowereicie mówiono, że zamiast rządzić, zarządza chaosem. W końcu poległ i zostawił po sobie najmniej niemieckie miasto w Niemczech. 62
  • Burzliwe dzieje złotego 15 wrz 2014, 6:00 Historię pieniądza w równym stopniu wyznaczają wynalazki zmierzające do udoskonalania jego formy i sposobu funkcjonowania, jak i nieustanne starania o to, by zachował on swoją wartość. Burzliwe dzieje złotego wskazują jednak, że nasi przodkowie nie zawsze potrafili radzić... 64
  • Zagraniczne banki polskie 15 wrz 2014, 6:00 Niedługo do historii mogą przejść nazwy dwóch kolejnych polskich banków. Czy Polska może czuć się bezpiecznie pod dominacją zachodnich gigantów bankowości? 69
  • Targi dla energetyki 15 wrz 2014, 6:00 RYSZARD MIGDALSKI – PRZEWODNICZĄCY KOMITETU PROGRAMOWEGO TARGÓW ENERGETAB, DYREKTOR DS. TARGÓW I SZKOLENIA W ZIAD BIELSKO-BIAŁA SA ENERGETAB – trzydniowe międzynarodowe targi energetyczne rozpoczną się w Bielsku-Białej 16... 72
  • Pod maską energetyki 15 wrz 2014, 6:00 Elektrownia jest jak samochód. Żeby prąd płynął ciągle i był tani, „pod maską” muszą być podzespoły z najwyższej półki. Tylko że wtedy sekret ich przewagi wykradają… szpiedzy konkurencji. 74
  • Efektywność energetyki wzrośnie dzięki innowacjom 15 wrz 2014, 6:00 Firmy z branży energetycznej coraz chętniej angażują się w projekty badawczo-wdrożeniowe, których celem jest poprawa sprawności wytwarzania energii elektrycznej. 82
  • Elektrobudowa wkracza w inny wymiar 15 wrz 2014, 6:00 Tworzymy historię polskiej myśli technicznej w dziedzinie elektrotechniki – mówi dr inż. Adam Gawłowski, dyrektor marketingu oddziału spółki Rynek Dystrybucji Energii ELEKTROBUDOWA SA. 84
  • Śląski gigant świętuje 15 wrz 2014, 6:00 Rafako SA zna niezawodny przepis na biznesowy sukces: nie zmieniać branży przez 65 lat, dywersyfikować przychody, z podwykonawcy stać się samodzielnym wykonawcą dużych kontraktów. 86
  • Szybciej, prościej, oszczędniej 15 wrz 2014, 6:00 Inteligentne liczniki energii sukcesywnie wypierają te tradycyjne i stają się bazą dla usług przyszłości w energetyce. 90
  • Rosjanin, który chce rządzić światem 15 wrz 2014, 6:00 Rosyjski matematyk Grigorij Perelman wie, jaki kształt ma wszechświat. Zdobył za to milion dolarów, lecz nagrody nie przyjął. Dziś żyje jak kloszard. 92
  • Koniec, czyli początek 15 wrz 2014, 6:00 Otwiera się przed nami unikalna szansa, by wreszcie zostawić za sobą cały balast humanizmu i racjonalizmu z ich władczą, męską, imperialną obłudą. Przekonuje nas o tym włoska filozofka Rosi Braidotti w wydanej właśnie feministycznej książce „Po człowieku”. 96
  • Smutne oczy gołębia 15 wrz 2014, 6:00 Wenecki Złoty Lew dla Roya Anderssona przypomniał o jednym z najciekawszych autorów kina europejskiego. O artyście, który przejmującą sztukę potrafi tworzyć z przeciętności. 100
  • Kalejdoskop kulturalny 15 wrz 2014, 6:00 Gdyńskie gatunki Festiwal w Gdyni, najważniejszy przegląd rodzimej produkcji, jest dowodem, że polskie kino staje się coraz bardziej różnorodne. W konkursie zostanie zaprezentowanych 13 tytułów. Są wśród nich zarówno obrazy... 102
  • Bomba tygodnia 15 wrz 2014, 6:00 „Przyjaciele” Tomasz Jacyków dołączył do zacnego grona celebrytów, którzy zabrali głos w obronie Joanny L. Przypomnijmy: aktorka, mając 1,2 promila alkoholu we krwi, spowodowała kolizję w Warszawie. „Zarówno hydraulicy... 106
  • Nieśmiertelny socjalizm 15 wrz 2014, 6:00 Marek Woszczyk, prezes Polskiej Grupy Energetycznej, powiedział, że nie ma projektu zakupu kopalni węgla od Kompanii Węglowej. To zaskoczenie, bo od kilku tygodni trwają publiczne deklaracje szefów państwowych firm energetycznych, którzy... 110
  • To, co najważniejsze 15 wrz 2014, 6:00 Bat na gaz Na Polaków znów padł blady strach. W połowie ubiegłego tygodnia Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało, że otrzymuje z Rosji 45 proc. gazu mniej. Żeby zabezpieczyć niedobór, spółka uruchomiła dostawy przez... 111
  • Niebezpieczna gra 15 wrz 2014, 6:00 Akcja Gazpromu po raz kolejny pokazuje, że błękitne paliwo jest dla Rosjan czymś więcej niż tylko przedmiotem handlu – mówi Tomasz Chmal, ekspert ds. energetycznych Instytutu Sobieskiego. 113
  • Kogo boli embargo 15 wrz 2014, 6:00 Wbrew temu, co w propagandowym zacięciu mówią politycy, wojna gospodarcza oznacza zawsze straty dla obu stron. Czy Zachód może zadawać dotkliwe ciosy, samemu pozostając dość bezpiecznym? 115
  • Ameryka pomoże 15 wrz 2014, 6:00 Polskie firmy w amerykańskim stylu ruszyły na podbój USA. Czy to wystarczy, by zrekompensować embargo Rosji? 120
  • Pieniądze nie do przełknięcia 15 wrz 2014, 6:00 Jedzenie owadów to norma dla większości mieszkańców naszej planety. Namawiają do tego nawet specjaliści z UE i ONZ. Nowa moda dotarła również do Polski, a restauratorzy zwietrzyli interes. 124
  • Pułapka średniego wzrostu 15 wrz 2014, 6:00 Polskie Davos zdominowały w tym roku pytania, jak wojna na Ukrainie wpłynie na polski rozwój gospodarczy. 127
  • Biznes i technologie 15 wrz 2014, 6:00 Wielki i większy Wielkieś więto Apple. Gigant z Cupertino zaprezentował całą masę nowości. Wśród nich kolejna generacja iPhone’ów. iPhone oznaczony symbolem 6 będzie miał ekran o przekątnej 4,7 cala i rozdzielczości 1334 x 750... 129
  • Mocne tąpnięcie 15 wrz 2014, 6:00 Piotr Dziura, członek zarządu Gerda Brokers MINIONY TYDZIEŃ to przede wszystkim dynamiczne osłabienie złotego oraz gwałtowne pogorszenie się nastrojów na warszawskiej giełdzie. Złoty ucierpiał nie tylko wskutek sytuacji na globalnym... 130
  • Pięć zasad karania pracowników 15 wrz 2014, 6:00 Umiejętne karanie to – obok systemu nagród – jedno z najważniejszych narzędzi zarządzania firmą. Tylko pamiętaj: jesteś dla swoich podwładnych szefem, a nie rodzicem czy tym bardziej sędzią. 131
  • Pogrzeb króla mody 15 wrz 2014, 6:00 W kilka lat z małej lokalnej firmy zrobił globalną ikonę mody. W wieku 66 lat zmarł Yves Carcelle, twórca potęgi Louis Vuitton. 133
  • Dwie książki 15 wrz 2014, 6:00 Kupowanie wartości Fundamentem kariery inwestycyjnej – przekonuje Howard Marks – jest wartość. Trzeba wiedzieć, ile co jest warte i jeśli jest tanie, to kupić i trzymać. Proste? Nie tak do końca. Bo trzeba szukać wartości,... 134
  • Kadry 15 wrz 2014, 6:00 Zmiany w zarządzie spółki Hawe – Krzysztof Witoń został odwołany ze stanowiska prezesa firmy. Na jego miejsce rada nadzorcza powołała PIOTRA KUBASZEWSKIEGO. Spółka zajmująca się budową sieci światłowodowych nie wyjaśniła,... 135

ZKDP - Nakład kontrolowany