PIĘĆDZIESIĄT NA STO

PIĘĆDZIESIĄT NA STO

Dodano:   /  Zmieniono: 
Komunistyczny terror równość ludzi osiągnął w najprostszy sposób - na równi ich uśmiercając
W ostatnich trzech dniach odbyłem dwie podróże w czasie i przestrzeni. Obie wiązały się z uładzaniem przeszłości polsko-ukraińskiej. 27 czerwca wraz z rodzinami katyńskimi oraz marszałkiem Sejmu poleciałem do Charkowa. Po nabożeństwie ekumenicznym prezydenci Ukrainy i Polski uroczyście wmurowali kamień węgielny w charkowskim lesie. Lesie, w którym leżą zamordowani przez sowiecki NKWD polscy oficerowie z obozu w Starobielsku. Obok ponad 4 tys. Polaków spoczywają obywatele Ukrainy różnych narodowości. Komunistyczny terror i bezprawie dążyły do równości ludzi i osiągnęły ją najprostszym sposobem - na równi dręcząc ich i uśmiercając. Na myśl, że wystarczy obszar pięćdziesiąt na sto metrów, by świtem, ciężarówkami przywożąc trupy, zasypać warstwami życie 7 tys. ludzi, niezmiennie ogarnia zdziwienie i zgroza. Jeszcze nie tak dawno ta polska i ukraińska nekropolia była liściastym lasem. Lasem drzew, które wyrosły z naszej krwi. Przez długi czas znajdował się tu wypoczynkowy park (w brzmieniu rosyjskim: park otdycha) zarządzany przez NKWD. Homilia, którą wygłosił biskup polowy Sławoj Leszek Głódź po polsku i po ukraińsku, modły katolickie, unickie, prawosławne i ewangelickie, można zamknąć jednym słowem: pojednanie. Notuję te uwagi w zupełnie innym nastroju, wracając z Tarnowa.Tym razem z mojej inicjatywy wojewoda Aleksander Grad przygotował uroczystość upamiętniającą jeden z najjaśniejszych (choć bardzo dramatyczny) okresów współpracy polsko-ukraińskiej. Tarnów był krótko siedzibą wodza naczelnego Semena Petlury i jego rządu. Rok 1920 połączył oba narody broniące się przed bolszewizmem i rosyjskim imperializmem. Połączył ich przywódców: Piłsudskiego i Petlurę, socjalistów-niepodległościowców. (Warto, by o tej historycznej kategorii pamiętali post-komuniści - którzy już zapomnieli, czym był komunizm - i dekomunizatorzy - którzy jeszcze nie wiedzą, czym był i co zrobił dla Polski PPS, zanim wykończyli go komuniści w PRL). Te dwie podróże polsko-ukraińskie pokazują, że nawet najtrudniejsza przeszłość może łączyć, jeśli pragnie się prawdy i szanuje zarówno ludzi, jak i narody.
.
Więcej możesz przeczytać w 27/1998 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0