Jałmużna dla bohatera

Jałmużna dla bohatera

Nie zniszczyła ich komuna, za to złamała III RP. Bici w przytułkach dla bezdomnych, umierający w biedzie. Politycy właśnie podjęli decyzję, że byli opozycjoniści nie dostaną zapowiadanych świadczeń socjalnych.

Mówimy o ludziach, którzy nie mogą czekać. Są biedni i chorzy. Tu już nie chodzi nawet o życie. Ta ustawa jest po to, żeby po latach walki pozwolić im godnie umrzeć – mówią działacze opozycji antykomunistycznej o projekcie, nad którym pracuje sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny. Senacki projekt ustawy, który w marcu 2014 r. trafił do komisji, zakładał wypłatę żyjącym w biedzie opozycjonistom świadczeń w wysokości najniższej krajowej emerytury. Dziś to 844 zł brutto. Wiele osób w krańcowo trudnej sytuacji materialnej czeka na obiecaną pomoc. Pytanie tylko, czy suma, którą zaproponuje im państwo, nie będzie dla wielu z nich kolejnym w życiu rozczarowaniem. Jak ustalił „Wprost”, komisja sejmowa zmieniła właśnie projekt. Maksymalna wysokość pomocy dla dawnych działaczy opozycji wyniesie jedynie 400 zł.

„Od 2002 r. jestem bezdomny i przebywam w noclegowni” – skarżył się w 2010 r. działacz opozycji antykomunistycznej Adam Wijasiński Stowarzyszeniu Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego w Katowicach. Stały adres: noclegownia dla mężczyzn w Chorzowie przy Katowickiej. „Jestem bezdomny. Bardzo się wstydzę, dlatego nigdy o tym nie mówiłem” – tłumaczył w liście. „Teraz proszę tylko o wyrozumiałość dla mojej sytuacji. Pozwólcie mi ze sobą pozostać” – kończył. Adam Wijasiński nie prosił o materialną pomoc. Zwracał się o zgodę na niepłacenie składki członkowskiej stowarzyszenia. 2 zł miesięcznie. W 2004 r. zrobione przez niego czarno-białe zdjęcia, dokumentujące życie codzienne schroniska dla mężczyzn, wygrały jeden z konkursów fotograficznych. – On był w tej noclegowni prawdziwą gwiazdą. Na drzwiach miał nawet napisane VIP – wspomina przyjaciela Eugeniusz Karasiński. Karasiński jest przewodniczącym zarządu Stowarzyszenia Osób Represjonowanych Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. Do końca opiekował się Wijasińskim. – Nosiłem mu pidżamy. Jedzenie. Owoce.

Próbowałem pomóc. Żeby nie pomyślał, że został sam – wspomina. Adam Wijasiński, sanitariusz, założyciel Solidarności w pogotowiu ratunkowym w Chorzowie, umarł w noclegowni. – Miał operację, wydawało się, że wróci do zdrowia, ale potem coś się stało. Chyba ktoś go przewrócił, może pobił. Oczywiście niczego nie udowodniono. Gdyby nie warunki, w jakich żył, mógłby być z nami do dziś – słyszę.

SKATOWANY ZA WOLNĄ EUROPĘ

Nie żyje też Stanisław Łaski, rysownik satyrycznych rysunków publikowanych podczas stanu wojennego w pismach opozycyjnych. Łaski był represjonowany w latach stanu wojennego. Wielokrotnie bity. Wyjechał do Niemiec. Tam również został napadnięty i skatowany za kontakty z Wolną Europą. Represje i pobicia odcisnęły ślad na jego zdrowiu. Żył na garnuszku pomocy społecznej. Stan jego zdrowia stopniowo się pogarszał, pojawiły się problemy z psychiką. Zmarł dwa miesiące temu w zamkniętym zakładzie pomocy społecznej. – Faszerowano go lekami – wspomina Karasiński. Łaskiego pochowano na cmentarzu w Białej Podlaskiej, ale rodzina nie ma pieniędzy nawet na nagrobek. Koledzy z Huty Katowice zorganizowali zbiórkę.

Stanisław Łaski nie doczekał się też swojego hasła w „Encyklopedii Solidarności”. Nie było nikogo, kto podałby jego dane. Takich jak on, zapomnianych, żyjących w biedzie opozycjonistów, jest w kraju bardzo wielu. Cierpią na wywołaną więzieniem osteoporozę, depresje. – Wielu z nich na leki musi wydawać nawet 500 zł miesięcznie. Zbieramy pieniądze na leki, protezy, a potem na pogrzeby i nagrobki – mówią opiekunowie śląskich opozycjonistów. Wielu jednak wstydzi się poprosić o pomoc. – Są dwie koleżanki, w stanie wojennym działaczki związków zawodowych. Obie chorują na raka. Bronią się przed nim już od kilku lat. Nie mają pieniędzy na leki. Żeby zaoszczędzić, wyprowadziły się ze swoich mieszkań do małego domku na wsi. Za pieniądze z wynajmu mieszkań kupują jedzenie i leki. Ich jedynym luksusem jest stary samochód. Niezbędny, żeby dojeżdżać na kolejne chemio terapie – mówią mi przyjaciele kobiet, którzy czasem je odwiedzają.

ZWRÓCONY ORDER

Nadszarpnięty wielokrotnymi pobiciami i latami represji stan zdrowia to problem wielu działaczy dawnej opozycji. Koszt niezbędnych leków wielokrotnie przekracza ich możliwości finansowe. Jak oceniają w Stowarzyszeniu Osób Represjonowanych, przeciętne dochody członków mieszczą się w przedziale 1-2 tys. zł brutto. To często osoby, które w wyniku represji nie mogły podjąć pracy lub podejmowały prace za najmniejsze pieniądze. Dlatego ich emerytury są dziś zaniżone. To często najniższe świadczenie gwarantowane, emerytura lub renta w wysokości 844 zł brutto. Opozycjoniści wspominają niedawno zmarłą koleżankę Grażynę Zarembę, wybitną specjalistkę od maszyn liczących, która w wyniku represji straciła pracę na uczelni, a potem przez lata nie mogła znaleźć kolejnej. Od 1981 r. pracowała jako szatniarka. Nigdy już nie wróciła na uczelnię. Niektórzy starają się dorabiać do niewielkich emerytur, ale praca często jest ponad ich siły. – Leszek ma 72 lata, ledwie chodzi, ale musi pracować – mówi o jednym z kolegów Eugeniusz Karasiński. Wielu opozycjonistów to osoby samotne. – Lata prześladowań, a potem bieda – wszystko to powoduje, że rodziny się rozpadają – dodaje legenda śląskiej Solidarności Andrzej Rozpłochowski, najdłużej w Polsce internowany. W grudniu 1982 r. aresztowano go i oskarżono o „zbrodnię spisku obalenia przemocą ustroju PRL”. Przez prawie dwa lata był przetrzymywany bez wyroku w areszcie na Mokotowie. – W wieku 39 lat zostałem bezzębnym kaleką – wspomina. – Efektem wielu lat więzienia w fatalnych warunkach była utrata zdrowia. Musieli usunąć mi wszystkie zęby – mówi. Dziś nie ma pracy. Z emigracji wrócił cztery lata temu. Walczy o prawo do emerytury. Dwa lata temu jego koledzy z opozycji złożyli do premiera wniosek o przyznanie mu renty specjalnej. Nie było jednak odpowiedzi. 16 grudnia 2010 r. Rozpłochowski odebrał z rąk prezydenta Komorowskiego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. – Wnioskowaliśmy o najwyższe odznaczenie, dostał najniższe w kategorii Orderów Odrodzenia Polski, niższe niż wielu takich, którzy w opozycji dużo mniej zrobili – żali się Eugeniusz Karasiński. Sam Rozpłochowski doskonale pamięta dzień wręczania orderu. – Kiedy zobaczyłem, co dostałem, poczułem, jakbym dostał w twarz. Przyjąłem odznaczenie, wiedząc, że je oddam. Odebrałem je tylko dlatego, że jako odznaczony miałem prawo publicznie zabrać głos w imieniu innych odznaczonych – opowiada. To wtedy z jego ust, podczas obchodów rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek, padły słynne już słowa w obronie opozycjonistów, którzy „żyją dziś nie tylko w zapomnieniu, ale także w biedzie”. – Niektórzy są chorzy, powoli umierają – mówił w 2010 r. Rozpłochowski.

– Kiedy skończyłem, Bronisław Komorowski stanął obok i powiedział do mnie po imieniu: Andrzeju. I jeszcze: „Przyrzekam, że za rok, kiedy się spotkamy, coś będzie w tej sprawie zrobione”. Przyrzekł pomóc wszystkim ludziom, tyle że dalej nic się w tej sprawie nie dzieje – wspomina Andrzej Rozpłochowski. Podczas całej kilkugodzinnej rozmowy to jedyny moment, kiedy głos mu drży. Order oddał. Historia jednak miała ciąg dalszy. – Zostałem powiadomiony, że w kancelarii premiera ponownie rozważają mój wniosek, ale boją się, że jak już przyznają mi rentę, to ją oddam, tak jak oddałem odznaczenie od prezydenta. Obiecałem, że nie oddam, bo nie mam z czego utrzymać rodziny – opowiada.

POBICIE W SCHRONISKU

Jadwiga Chmielowska, najdłużej ukrywająca się w podziemiu kobieta, pracuje na jedną czwartą etatu. Zarabia 460 zł brutto. Barbara Rejniewicz z Lublina, odznaczona w 2012 r. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, działaczka Konfederacji Polski Niepodległej, musi utrzymywać się za 700 zł miesięcznie. 83-letni Jerzy Grzebieluch przed stanem wojennym miał piękne gospodarstwo, stadninę. Był jednym z liderów Solidarności Rolników Indywidualnych, przed sierpniem 1980 r. współpracował z KOR. Stracił wszystko. Zabrano mu gospodarkę. Pewnej nocy przyszli obcy ludzie i otruli wszystkie jego konie. Do dziś na drodze sądowej bezskutecznie stara się o odszkodowanie. Wielu nie wytrzymuje życia w biedzie. Krystian Konik, członek Solidarności i Solidarności Walczącej, kolporter wydawnictw podziemnych, trzy lata temu popełnił samobójstwo. – Po wyjściu z internowania nie miał pracy, nie mógł utrzymać rodziny. To trwało wiele lat. Nie miał środków do życia. Zabił się z biedy – opowiadają przyjaciele. Do organizacji zajmujących się pomocą represjonowanym przychodzą kolejne listy. Większość z nich zaczyna się od słów: „Po raz pierwszy w życiu piszę z prośbą o wsparcie”. Na prośbę o pomoc opozycjoniści decydują się najczęściej dopiero wtedy, gdy sytuacja stanie się beznadziejna. Anna Nikodem, działaczka tajnych struktur opozycyjnych na Śląsku, nie poprosiła o pomoc, kiedy wyrzucono ją z domu i trafiła do schroniska dla bezdomnych. Napisała dopiero po czterech latach tułaczki po kolejnych noclegowniach, kiedy groziła jej eksmisja ze schroniska. 65-letnia Anna Nikodem ma emeryturę w wysokości 850 zł. Przekracza w ten sposób ustalone przez ośrodek pomocy społecznej kryterium dochodowe i za jeden nocleg w schronisku musi płacić 13 zł 50 gr. Za pobyt w dziennym domu pomocy społecznej – 7 zł i 20 gr. Pani Anna połowę emerytury oddawała synowi, który rozpoczął studia. Po kilku latach zaczęła zalegać z opłatami. Do schronisk trafia też wielu innych byłych opozycjonistów. Są w trudnej sytuacji. Nie są alkoholikami, nie znają grypsery. Są wyobcowani. Kradnie się im ostatnie cenne drobiazgi, które z sobą zabrali. Zdarzają się pobicia. – Byłam inna niż oni. Odstawałam. Napadnięto mnie, pobito do krwi – relacjonuje Anna Nikodem.

ŻOŁNIERZE BEZ BRONI

Na początku 2012 r. we współpracy z IPN powstała grupa robocza środowisk weteranów opozycji antykomunistycznej. Jej celem było stworzenie projektu ustawy, w wyniku której zasłużeni działacze podziemia mogliby się ubiegać o dodatkową pomoc państwa. – Nazwałem to ustawą dla żołnierzy bez broni – mówi Rozpłochowski, jeden z inicjatorów projektu. Członkowie grupy spotykali się kilka naście razy w roku. IPN dał im prawników, którzy czuwali nad poprawnością prawną projektu i wnosili potrzebne poprawki. W 2013 r. nad ustawą dotyczącą pomocy opozycjonistom zaczęła równolegle pracować Kancelaria Prezydenta. Prezydencki projekt został przekazany do dalszych prac Senatowi. Monitorowaniem prac zajął się wicemarszałek Senatu Jan Wyrowiński (PO). – Wyrowiński przyjął od nas nawet kilka naszych poprawek, ale tylko te bezkosztowe. Wciąż promują tę jałmużnę – mówi Rozpłochowski o pomocy dla opozycjonistów przewidzianej w senackim projekcie. Wiosną 2014 r., kiedy projekt ustawy o pomocy dla działaczy opozycji antykomunistycznej wyszedł z Senatu i wpłynął do Sejmu, wpisana w projekt wysokość miesięcznego świadczenia wynosiła równowartość najniższej emerytury. Czyli niewiele ponad 800 zł. Poza wysokością świadczenia określono też niski próg dochodowy wykluczający możliwość ubiegania się o pomoc. Osobę samotną prawa do pomocy pozbawiałby dochód przekraczający 1821 zł brutto miesięcznie. Żyjący w rodzinie nie mogliby prosić o wsparcie, gdyby dochód na osobę przekraczał 1412 zł brutto. Wysokość sumy przewidzianej w ramach pomocy dla opozycjonistów od początku budziła kontrowersje. To kryteria dla osób, które dziś i tak korzystają z pomocy społecznej. Co z resztą? Jeśli nie zostaną zastosowane szersze kryteria przyznawania pomocy, 90 proc. opozycjonistów nie dostanie nic.

Niestety, wbrew nadziejom dawnych działaczy podziemia kryteria nie tylko nie zostaną rozszerzone, ale wręcz będą drastycznie zawężone. Propozycje przedstawione wiosną w Senacie, a potem w Sejmie, są już bowiem nieaktualne. Najnowsza propozycja to zaledwie 400 zł. Obniżony został też próg dochodowy uprawniający do otrzymania pomocy. Dziś to 865 zł. Jak dowiaduje się „Wprost”, taki projekt wyjdzie wkrótce z sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. – Byliśmy zwolennikami hojniejszego rozdania, ale to, co zaproponowaliśmy, przekraczało możliwości budżetu – mówi nam senator PO Jan Rulewski. Przyznaje, że boi się, jak środowiska opozycyjne przyjmą nową propozycję. Ustawa prawdopodobnie wejdzie w życie od początku nowego roku.

Senator Wyrowiński nie kryje rozczarowania faktem, że w swoim exposé Ewa Kopacz nie wspomniała o byłych opozycjonistach. – Mówiła o żołnierzach z misji zagranicznych, przedstawiła nawet obecnego na sali weterana z Afganistanu ppłk. Leszka Stępnia, a zapomniała o tych, którzy poświęcili wiele lat życia, walcząc o obalenie komunizmu – mówi wicemarszałek Senatu. �

Okładka tygodnika WPROST: 41/2014
Więcej możesz przeczytać w 41/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 41/2014 (1649)

  • Zapiski z tygodnia 6 paź 2014, 6:00 2 października czwartek Jak służby inwigilują dziennikarzy Polskie służby specjalne non stop depczą jedną z najważniejszych zasad wolnego państwa – prawa dziennikarzy do zachowania tajemnicy zawodowej. Przyglądamy się temu... 4
  • Skaner 6 paź 2014, 6:00 POLITYKA Kalisz na prezydenta Ryszard Kalisz chce zostać kandydatem zjednoczonej lewicy na prezydenta RP. Od kilku lat był jednym z liderów w sondażach poparcia. W maju ubiegłego roku zaufanie do Ryszarda Kalisza deklarowało aż 45 proc.... 6
  • Hartman. Lewicowy Korwin-Mikke 6 paź 2014, 6:00 Właściwie o ostatnim wyczynie prof. Jana Hartmana najlepiej byłoby nie pisać nic. Ani słowa. Po co dowartościowywać takie wynurzenia? Nie pierwszy raz prof. Hartman szokuje. Podąża przy tym tą samą drogą, co Janusz Korwin-Mikke. Jeden... 12
  • Spokojnie, to tylko exposé 6 paź 2014, 6:00 Gdy słyszę, jak Ewa Kopacz mówi: „nie proszę o 100 dni spokoju, tylko o 100 dni współpracy”, to mam pewność, że sama to sobie przygotowała. To jest jej język – komentował na gorąco exposé wygłoszone przez nową... 12
  • Jałmużna dla bohatera 6 paź 2014, 6:00 Nie zniszczyła ich komuna, za to złamała III RP. Bici w przytułkach dla bezdomnych, umierający w biedzie. Politycy właśnie podjęli decyzję, że byli opozycjoniści nie dostaną zapowiadanych świadczeń socjalnych. 14
  • Kosmiczne jaja 6 paź 2014, 6:00 Nawet najwięksi zwolennicy stworzenia Polskiej Agencji Kosmicznej obawiają się, że nowa instytucja może się stać kolejną synekurą dla ekipy rządzącej, a jej działalność będzie fikcją. 18
  • Wehikuł nie z tej ziemi 6 paź 2014, 6:00 Nowe PIR: ratowanie wizerunku czy próba wyprowadzenia majątku spółek? Ujawniamy kulisy upadku niedoszłego „koła zamachowego gospodarki”. 21
  • Mogę być narzędziem 6 paź 2014, 6:00 Mam nadzieję, że takie prezentowanie weteranów wojennych, jakie miało miejsce w Sejmie, zejdzie do miast, powiatów – mówi PPŁK LESZEK STĘPIEŃ, dyrektor Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa, jeden z bohaterów exposé Ewy Kopacz. 24
  • Szambo w salonie 6 paź 2014, 6:00 Znana feministka i obiecujący pisarz rozstają się w kłótni. Ona, żeby zdobyć przewagę w walce, ujawnia orientację seksualną osoby trzeciej. Czy ideologiczne guru może zrobić coś takiego i nadal pozostawać guru? 28
  • Elity bez makijażu 6 paź 2014, 6:00 Polskie elity intelektualne? To banda homofobów i hipokrytów, która właśnie zniżyła się do poziomu brukowca – mówi Karolina Korwin Piotrowska. 31
  • Przez łóżko? 6 paź 2014, 6:00 Pyskówka Dunin-Karpowicz tuż przed finałem Nike dostarczyła środowisku literackiemu niezliczonych rozkoszy. To tak miło zobaczyć, jak ktoś inny popełnia pijarowe samobójstwo, gmatwając się coraz głębiej we wzajemne, coraz... 34
  • Dom energooszczędny 6 paź 2014, 6:00 Domy energooszczędne i pasywne to opłacalność, nowoczesność, a także bardzo komfortowe warunki życia. 35
  • Kościelna rewolucja 6 paź 2014, 6:00 Dopuszczenie do komunii osób po rozwodzie żyjących w ponownych związkach oraz zmiana kościelnego podejścia do antykoncepcji i osób homoseksualnych – te kontrowersyjne tematy podejmą biskupi na rozpoczynającym się w Watykanie synodzie. 36
  • Kościół jak „Hobbit” 6 paź 2014, 6:00 Na rozpoczynający się synod powinny być zaproszone osoby po rozwodzie czy wierzący homoseksualiści. Niestety, biskupi lubią słuchać tych, którzy mówią to, co oni chcą usłyszeć – mówi Dominika Kozłowska, naczelna miesięcznika „Znak”. 37
  • Słoik rodzi się w mieście 6 paź 2014, 6:00 Młodzi Polacy z egzaltacją zabrali się za wekowanie przetworów. To najnowszy trend wielkich miast, który staje się wręcz deklaracją polityczną. 40
  • Młodzi finansiści 6 paź 2014, 6:00 Edukacja finansowa dzieci to jeden z najnowszych trendów w bankowości na świecie. Obecna oferta polskich banków stawia nas wśród pionierów rewolucji w myśleniu o finansach najmłodszych. 43
  • Przeprawa przez raka 6 paź 2014, 6:00 Zaczyna się od kłopotów z diagnozą, potem koszmar kolejek na badania i konsultacje. Pacjenci z nadzieją oczekują wejścia w życie pakietu onkologicznego. Lekarze nie bardzo wiedzą, jak to będzie wyglądało. 44
  • Nie poprawiam Pana Boga 6 paź 2014, 6:00 Jak ludzie widzą, że nie chcę ich wyśmiać, ale sprawić, by jak najlepiej się zaprezentowali, gotowi są zrobić wszystko – mówi Czesław Czapliński, fotograf, który robił zdjęcia m.in.: Jacksonowi, Nixonowi, Vonnegutowi i Cindy Crawford. 46
  • Rio jednak kusi 6 paź 2014, 6:00 Polska siatkówka to dobry biznes. Jesteśmy w piątce najbogatszych światowych lig – mówi Paweł Zagumny, czołowy rozgrywający biało-czerwonych. 50
  • Zarobić na ideałach 6 paź 2014, 6:00 Chcą promować wartości ewangeliczne, walczą o prawa gejów. Przedsiębiorcy zaangażowani ideowo pokazują, że biznes nie służy tylko do zarabiania pieniędzy. 54
  • Abecadło o Kisielu 6 paź 2014, 6:00 Ćwierć wieku temu Stefan Kisielewski, najwybitniejszy felietonista w historii Polski, wydał „Abecadło Kisiela”, zapis refleksji o ludziach jego epoki. „To nie statecznie uporządkowany alfabet wspomnień, ile raczej abecadło, i to takie, co właśnie z pieca... 58
  • Kierunek: Bornholm 6 paź 2014, 6:00 Uciekając motorówką przez Bałtyk, zasłonili się porwanymi z plaży dziećmi. Nie udało się, zostali skazani. Uważają się za ofiary reżimu. 60
  • Parasolowa rewolucja 6 paź 2014, 6:00 Bunt w Hongkongu uruchamia spór o kształt cywilizacji chińskiej. Szanse na happy end są iluzoryczne. Bardziej prawdopodobne są utrata przez metropolię autonomii albo rozlew krwi i chaos. 66
  • Gwiazdy są nagie 6 paź 2014, 6:00 Internet zalewa fala intymnych zdjęć celebrytek. Do akcji wkroczyło FBI, ale hakerzy mają przewagę: technologia pozwala nam już rejestrować każdą chwilę życia, ale wciąż nie pozwala zachować jej dla siebie. 68
  • Nowa żelazna kurtyna 6 paź 2014, 6:00 Putin odgradza Rosję od Zachodu. Popiera go większość społeczeństwa, ale coraz więcej ludzi na szczytach władzy i biznesu jest niezadowolonych. Zdobędą się na bunt? 70
  • Tu mówi Moskwa 6 paź 2014, 6:00 Słynny politolog Siergiej Markow nazywany jest ustami Kremla. Jego słowa oddają to, jak rosyjskie przywództwo postrzega wojnę na Ukrainie. Pokazują też przekaz, jakim Rosjanie karmieni są na co dzień w mediach. 72
  • Swoboda komunikacji dziękiusługom zintegrowanym 6 paź 2014, 6:00 Wybierając dostawcę usług, właściciele firm szukają takich partnerów, którzy są w stanie świadczyć je kompleksowo. 74
  • Bezpieczne oszczędzanie w czasach deflacji 6 paź 2014, 6:00 Miesiące wakacyjne przyniosły Polsce deflację, czyli spadek cen. To dla oszczędzających, przyzwyczajonych już do nieustannego spadku wartości pieniądza, sytuacja zupełnie nowa, skłaniająca do postawienia sobie pytania: gdzie w takim momencie bezpiecznie lokować swoje środki? 76
  • Dywersyfikacja, czyli alternatywne sposoby na niskie stopy procentowe 6 paź 2014, 6:00 Pozostające ciągle na rekordowo niskim poziomie stopy procentowe sprawiają, że trudno dziś znaleźć w standardowej ofercie instytucji finansowych produkty przynoszące satysfakcjonującą stopę zwrotu. Tradycyjne rozwiązania, takie jak... 78
  • Osiem przykazań inwestującego w fundusze 6 paź 2014, 6:00 Przed zainwestowaniem w jakikolwiek fundusz należy rozważyć kilka zasadniczych kwestii, tak żeby ewentualną decyzję podejmować w pełni świadomie, z jak największym zrozumieniem tematu i własnych potrzeb. Nie ma się z czym spieszyć, gdy chodzi o własne ciężko zarobione pieniądze. 80
  • Kres humanistów 6 paź 2014, 6:00 Czy komputery zastąpią historyków? Z pewnością tych, którzy nie wiedzą, co to big data. Informatyka już dziś rewolucjonizuje nauki humanistyczne. 82
  • Zapach choroby 6 paź 2014, 6:00 Bez bólu, bezpiecznie, bezinwazyjnie i wcześnie. Wiele schorzeń można zdiagnozować na podstawie zapachu pacjenta. W rozwoju tej metody ważny udział mają polscy naukowcy. 84
  • Żywa przynęta 6 paź 2014, 6:00 Wybrałem smutny kraj do mieszkania, bo sam jestem smutasem, pasuję do Polski – mówi John Porter, walijski muzyk, kompozytor i tekściarz. Właśnie pojawiła się jego najnowsza płyta „Honey Trap”. 86
  • Kalejdoskop kulturalny 6 paź 2014, 6:00 FILM Młodość w niepewnych czasach Filmy o ludziach dla ludzi – to hasło od dawna przyświecało Warszawskiemu Festiwalowi Filmowemu, którego 30. edycja zaczyna się 10 października. Także w tym roku na imprezie można znaleźć... 90
  • Bomba tygodnia 6 paź 2014, 6:00 Cienkie gacie Po tym, jak filmami „Last minute” i „Ciacho” Patryk Vega zdefiniował określenie „dno”, do kin wszedł jego film „Służby specjalne”. Podobno, według reżysera, nie można o nim... 98
  • Prostytucja kontra badania 6 paź 2014, 6:00 Film pod tytułem „Jak ratujemy górnictwo” wciąż trwa. Przy okazji wypływają coraz nowsze fakty dotyczące życia górników. Agencja pracy Sedlak & Sedlak wyliczyła, że zarobki w górnictwie w 2013 r. są o 85 proc. wyższe... 102
  • To, co najważniejsze 6 paź 2014, 6:00 Dr Zagłada straszy Znowu przemówił i znowu ostrzega. Amerykański ekonomista Nouriel Roubini, zwany „Kasandrą świata finansów”, przedstawił zagrożenia dla rynków finansowych i największych gospodarek. To on jako pierwszy... 103
  • Przysypani węglem 6 paź 2014, 6:00 Problemem polskiego górnictwa nie jest węgiel z Rosji. Na krawędź bankructwa prowadzą kopalnie lata zaniechań, brak reform i strategii energetycznej. 105
  • Wojna na burgery 6 paź 2014, 6:00 McDonald’s i Burger King od ponad 50 lat ostrzą sobie zęby na pozycję burgerowego lidera. W tej rywalizacji każdy chwyt jest dozwolony. 109
  • Udają, że pieką 6 paź 2014, 6:00 Kto to jest piekarz? Dziś trudno wyobrazić sobie takie pytanie, ale wszystko wskazuje na to, że za kilka lat ten zawód odejdzie w Polsce w zapomnienie. Podobnie jak szewc, zdun czy kuśnierz. Czy tradycyjne rzemiosło da się jeszcze ocalić? 114
  • Sześć znaków, że poszukiwane mieszkanie jest tym jedynym 6 paź 2014, 6:00 Poszukiwanie mieszkania (szczególnie pierwszego) to skomplikowany proces. Warto zwracać uwagę nie tylko na cenę, metraż i liczbę pokoi, ale i na to, co podpowiada serce. 116
  • Biznes i technologie 6 paź 2014, 6:00 Nowy hegemon Microsoft zaprezentował długo oczekiwany i jeszcze dłużej komentowany nowy Windows. Pierwsze zaskoczenie związane jest z numeracją, bo nowy system będzie miał numer 10, a nie spodziewany 9. Windows ma być tylko jeden, bez... 117
  • Jak mówić pracownikowi „nie” 6 paź 2014, 6:00 U podstaw skutecznego zarządzania leży umiejętność powiedzenia podwładnemu „nie”. Niestety, często wywołuje ona u nas silne poczucie winy. Jako szef musisz się więc nauczyć odmawiać skutecznie i bezboleśnie. 120
  • Dwie książki 6 paź 2014, 6:00 Świat to dane „Big Data. Rewolucja, która zmieni nasze myślenie, pracę i życie”, Victor Mayer- Schoenberger, Kenneth Cukier, Wyd. MT Biznes Od nauki po ochronę zdrowia, od bankowości po internet – ilość danych, które... 122
  • Kadry 6 paź 2014, 6:00 Prezes Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) Roman Łój został odwołany. Stanowisko stracił też jeden z wiceprezesów spółki. Do pełnienia obowiązków prezesa KHW rada nadzorcza oddelegowała ZYGMUNTA ŁUKASZCZYKA. Zarząd KHW chciał... 123

ZKDP - Nakład kontrolowany