Siedmiu wspaniałych

Siedmiu wspaniałych

Do polskiej nauki wkracza właśnie pokolenie 30-latków, którzy próbują wybić dziurę w murze oddzielającym naukę od biznesu.

Odrzucają oferty światowych uczelni lub po zagranicznych stażach wracają do kraju, aby tutaj kontynuować karierę. Są zdolni, inteligentni, pewni swoich sił, ambitni, gotowi rywalizować z resztą świata. – Jesteśmy nowym pokoleniem naukowców, którzy nie chcą już pracować tylko dla publikacji. Chcemy współpracować z biznesem – mówią.

REWOLUCJONISTKA Z WARSZAWY OLGA MALINKIEWICZ, 31 LAT

Wyjeżdżała z Polski siedem lat temu, mając licencjat Wydziału Fizyki na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka miesięcy temu wróciła do kraju już jako naukowiec światowej klasy. W szkole, wspomina Olga, z ocenami bywało różnie. Na lekcjach często się nudziła. Aż trafiła na książkę „Hiperprzestrzeń” Michio Kaku. – Fascynująca lektura. 300 stron o fizyce, żywym językiem, bez jednego wzoru. Odkryłam wtedy, że nauka nie musi boleć – wspomina.

Po obronie licencjatu znowu poczuła się zawieszona. Postanowiła wyjechać do Hiszpanii. Tam po raz pierwszy mogła pracować w laboratoriach pełnych nowoczesnego sprzętu. Szukając tematu do pracy doktorskiej, trafiła na perowskity, minerał fotowoltaiczny. Teoretycznie perowskity mogłyby dokonać przewrotu w energetyce, bo są równie wydajne jak krzem, ale tańsze i bardziej uniwersalne. Metoda, którą dotychczas stosowano do produkcji tych ogniw, wymagała wypalania w temperaturze 500 st. C. To podwyższało koszty i zmniejszało funkcjonalność.

Po kilku tygodniach badań Olga wpadła na pomysł, jak wytwarzać ogniwa na bazie perowskitu w temperaturze zaledwie 30 st. C. Dzięki jej wynalazkowi można będzie nanosić perowskit na dowolne powierzchnie, takie jak folia, papier czy tynk. Co oznacza, że każda taka powierzchnia będzie wytwarzać prąd. Smartfony mogłyby się same ładować, odzież – wytwarzać ciepło, a elewacje budynków służyć za baterie słoneczne. Wagę własnego odkrycia Olga uświadomiła sobie dopiero, gdy odbierała z rąk wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej główną nagrodę w prestiżowym konkursie naukowym Photonics 21. – To był przełom. Moja komórka rozgrzewała się do czerwoności. Dzwonili ludzie z całego świata, proponowali, żebym założyła z nimi spółkę. Zrozumiałam, że jest to ten właściwy moment. Chwila, którą muszę chwycić – mówi.

Malinkiewicz zdecydowała się na współpracę z dwoma biznesmenami z Polski, Arturem Kupczunasem i Piotrem Krychem. Założyli spółkę Saule Technologies. Teraz, mówi, trwa wyścig z czasem. Na całym świecie są prowadzone podobne badania. Ten, kto pierwszy stworzy gotowy produkt, nie tylko postawi na głowie rynek energetyki, ale i zarobi fortunę. – Chcielibyśmy uruchomić masową produkcję do 2017 r. Nasz materiał będzie miał formę cienkiej folii, którą można będzie kupować na metry i naklejać na dowolne powierzchnie. Będzie też w różnych kolorach, co oznacza, że nie będzie ingerować w krajobraz jak baterie słoneczne. W dodatku będzie bardzo tani, łatwy w transporcie i montażu – zapowiada Olga. – Polska jest w samym środku tworzenia zupełnie nowej technologii. Po prostu musimy to zrobić pierwsi – mówi Malinkiewicz.

PAN OD GRYPY DAWID NIDZWORSKI, 30 LAT

Jego wynalazek może znacznie zmniejszyć zapotrzebowanie na antybiotyki. – Antybiotyki nie działają w przypadku zakażeń wirusowych, a w dodatku nam szkodzą. Jeśli lekarze dostaną narzędzie, które pozwoli odróżnić zakażenia bakteryjne od wirusowych, oszczędzą setki milionów złotych, które NFZ wydaje na refundację antybiotyków – tłumaczy Dawid Nidzworski z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku. Dawid pracuje nad pierwszym na świecie czujnikiem, który będzie szybko wykrywać białka charakterystyczne dla wirusów grypy. – Wystarczy pobrać patyczkiem wymaz z gardła, umieścić go w buforze i nakapać na test, a po 10-15 minutach zapali się któraś z lampek. Jeśli czerwona, to oznacza, że pacjent ma grypę i nie ma sensu podawanie mu antybiotyku – mówi Nidzworski. Jest szansa, że wynalazek Nidzworskiego pojawi się na rynku już w 2016 r. Wynalazca przyznaje, że miał wiele szczęścia, bo właśnie ostatnio pojawili się inwestorzy, powstała spółka. Teraz szukają koncernu farmaceutycznego, który zgodzi się wyprodukować test. Wdrożenie takiego wynalazku może okazać się znacznie łatwiejsze za granicą, gdzie rynek jest dobrze rozwinięty, a służba zdrowia stawia na diagnostykę.

ULTRASZYBKI GRZEGORZ SOBOŃ, 28 LAT

Grzegorz Soboń z Wydziału Elektroniki na Politechnice Wrocławskiej mówi, że całe dnie spędza w laboratoriach. Ale nie narzeka. – Naprawdę trudno było na początku kariery – wspomina. – Ale ten okres życia za 1-1,5 tys. zł i ciągłej niepewności przechodzi każdy naukowiec. Potem, jeśli trafiasz z pomysłem i ciężko pracujesz, jest dużo łatwiej. Istnieje mnóstwo stypendiów i grantów, za które da się prowadzić badania, a przy tym godnie zarabiać – tłumaczy. Soboń od kilku lat zajmuje się tworzeniem ultraszybkich laserów z wykorzystaniem grafenu. Zaprezentował wcześniej pierwszy na świecie laser światłowodowy z grafenem emitujący wiązkę spolaryzowaną liniowo. Najnowsze dwa lasery są zminiaturyzowane i jeszcze łatwiejsze w obsłudze. – Takie lasery można stosować w chirurgii czy kosmetologii. Służą też do dokładnych pomiarów odległości, do wykonywania cięć, superprecyzyjnych mikro wierceń, mikrootworów – mówi Soboń.

Jego największym marzeniem jest, żeby stworzone przez niego lasery trafiły do sprzedaży. – Na razie na rynku komercyjnym nie mają odpowiedników – opowiada. Problem jak zwykle tkwi w znalezieniu inwestora. – Mamy tylko jedną firmę, która była chętna do założenia z nami konsorcjum – mówi Soboń. – Polskie firmy boją się naukowców. Przedsiębiorcy nie mają cierpliwości, aby czekać kilka lat, zanim skończą się badania, testy. Wolą sprowadzić już gotową technologię, na przykład z Azji. Dlatego mimo wspaniałych pomysłów polskich naukowców nie słychać o głośnych wdrożeniach nowych technologii.

APLIKACJA ANTYPOWODZIOWA TOMASZ NIEDZIELSKI, 34 LATA

Tomasza Niedzielskiego wyrywa ze snu alarm w smartfonie. To informacja, że woda w Nysie Kłodzkiej za kilka godzin osiągnie niebezpiecznie wysoki poziom. W tym samym momencie wiadomość pokazuje się też w specjalnym serwisie dla ekspertów zarządzania kryzysowego. Niedzielski jest zadowolony. System HydroProg, którego jest twórcą, po raz kolejny się spisał.

Prof. Tomasz Niedzielski, kierownik Zakładu Geoinformatyki i Kartografii na Uniwersytecie Wrocławskim, od trzech lat pracuje nad stworzeniem systemu ostrzegania przed zagrożeniami hydrologicznymi. – To inteligentny system, który co 15 minut pobiera aktualne dane o stanie wód i o pogodzie, by w trybie ciągłym przewidywać poziom wody w rzekach z trzygodzinnym wyprzedzeniem – tłumaczy Niedzielski. System przesyła prognozy online i każdy może je podglądać w specjalnym serwisie internetowym. Według naukowca HydroProg może się przyczynić do ograniczenia skutków powodzi. – Daje możliwość zaplanowania ewentualnej akcji ratowniczej – tłumaczy. Na razie Hydro- Prog działa tylko w powiecie kłodzkim, gdzie od roku jest eksperymentalnie wdrożony. Niedzielski ma nadzieję, że wynalazek uda się skomercjalizować. – Ze względu na zmiany klimatyczne, częstsze i intensywniejsze powodzie nad takimi systemami ostrzegania głowę łamią sobie naukowcy na całym świecie. Nasz już zdał egzamin. Jeśli zdobędziemy dofinansowanie, spróbujemy wprowadzić go na rynek – mówi Niedzielski.

LEK NA SYSTEM WOJCIECH FENDLER, 32 LATA

Pracuje średnio 12 godzin dziennie. Prowadzi wykłady na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi i pracuje w laboratorium. Jako ambitny 25-letni lekarz doprowadził do tego, że śmiertelność wśród noworodków w województwie łódzkim po raz pierwszy w historii spadła do poziomu 0,39 proc., czyli najniższego w kraju. Od pięciu lat całą uwagę poświęca badaniom nad cukrzycą monogenową. To grupa chorób, które powstają w wyniku defektów pojedynczych genów. – W Polsce na cukrzycę choruje ponad 2 mln osób. Z nich około 5 procent ma właśnie odmianę monogenową – tłumaczy Wojciech Fendler.

Przez kilka lat przeprowadził badania genetyczne u 2 tys. dzieci chorych na cukrzycę. Jej monogenową odmianę zdiagnozowano u ponad 700 pacjentów. – leczenie tej postaci cukrzycy jest znacznie łagodniejsze i oczywiście tańsze. Niektóre z tych dzieci mogły odstawić insulinę, inne przyjmują leki doustnie – tłumaczy Fendler. Jego badania, największe tego typu na świecie, wzbudziły sensację wśród lekarzy i genetyków. Wkrótce odezwali się wybitni brytyjscy specjaliści Sian Ellard i Andrew Hattersley i zaproponowali wsparcie dla badań Fendlera.

Polak marzy, by opracować terapię lub stworzyć lek na cukrzycę monogenową. Ale niezbędne badania mogłyby trwać nawet 10-15 lat. – A dziś w medycynie łatwiej zdobyć finansowanie na krótkotrwałe projekty, czasami bezsensowne, ale wsparte chwytliwymi hasłami. Bardzo rzadko prowadzi się badania z udziałem ludzi, a zwłaszcza dzieci. Trwa to znacznie dłużej i jest bardziej skomplikowane niż eksperymenty na zwierzętach – mówi Fendler. Czasami upada na duchu, szczególnie kiedy zderza się z uczelnianą machiną urzędniczą, i żałuje, że nie przyjął którejś z licznych propozycji i nie wyjechał na Zachód. – Ale wtedy przypominam sobie, że chodzi nie tylko o komfort. Mam zespół, który wierzy, że może coś stworzyć, i chce to zrobić w Polsce. W końcu nawet Amerykanie nie dysponują choćby cząstką takiej wiedzy i bazy danych klinicznych, jakie my zdobyliśmy przez ostatnie 10 lat. Jesteśmy w tym dobrzy i to daje wielką satysfakcję – mówi.

KOSMICZNE OSIĄGNIĘCIE MICHAŁ GRZEŚ, 22 LATA

Michał po prostu okropnie się nudził. Z tych nudów po zajęciach na Politechnice Białostockiej zaczął zaglądać do koła naukowego robotyków. Kilka lat później Michał, stojąc wśród księżycowych obrazów pustyni w stanie Utah, poczuł całkowite spełnienie. Jury najbardziej prestiżowego konkursu łazików marsjańskich właśnie ogłosiło, że Hyperion 2, 50-kilogramowy robot zbudowany pod okiem Michała, zdobył najlepszy wynik w historii konkursu. Nie amerykański, nawet nie chiński. Tylko łazik z Podlasia, który skonstruowano za 15 tys. dolarów, zgarnął 493 na 500 możliwych punktów.

Rok wcześniej straszy brat Hyperiona 2, Hyperion 1, też znalazł się w pierwszej trójce (Michał był głównym konstruktorem). – Teraz udowodniliśmy, że nie był to przypadek – mówi Michał. W lipcu tego roku zajął drugie miejsce w prestiżowym japońskim konkursie iCAN za robota RECON do monitorowania metanu uwalniającego się na bagnach. W efekcie trafił na listę innowatorów New Europe 100, układaną przez „Res Publikę Nową” wraz z Funduszem Wyszehradzkim, „Financial Timesem” i Google. Co dalej? Michał Grześ jest właśnie na ostatnim roku studiów inżynierskich (kierunek automatyka i robotyka). – Muszę pomyśleć o usamodzielnieniu się. Jedyna droga to biznes – uważa. Zamierza z przyjaciółmi założyć spółkę i zająć się konstrukcją robotów na zasadach komercyjnych. Mówi, że nawet łazik marsjański można przystosować dla potrzeb wojska i służb mundurowych.

TRZMIELE ZAPYLAJĄ MONIKA LEOŃCZYK, 18 LAT

Najpierw zdobyła nagrodę specjalną w konkursie Młodych Naukowców UE, a ostatnio (jako jedna z czterech osób z Europy) również nagrodę Google Science Fair. Zaczęło się od tego, że zauważyła, iż w jej przydomowym ogródku pojawia się coraz mniej trzmieli. – Nic dziwnego, że to zaobserwowałam, przecież uczę się w klasie biologiczno-chemiczno-fizycznej, a w dodatku połowa rodziny zajmuje się naukami przyrodniczymi – śmieje się Monika. Kiedy zgłębiła temat, dowiedziała się, że w ostatnich latach populacja trzmieli w Polsce zmniejszyła się o 90 proc. – To był mocny impuls do rozpoczęcia własnych badań, przecież owady zapylają 80 proc. gatunków roślin – tłumaczy. Postanowiła przeprowadzić eksperyment w dwóch tunelach foliowych z sadzonkami pomidorów. Przy jednym z nich umieściła specjalnie zaprojektowaną budkę dla trzmieli. Rośliny, które były zapylane przez owady, dały o 30 proc. większe plony. – Te pomidory były lepsze pod każdym względem: smaczniejsze, ładniejsze i większe. Lepiej znosiły transport, więc plantator osiągał większe zyski – tłumaczy Monika.

Przyznaje, że po sukcesie w konkursach ma dylemat, jaki wybrać kierunek studiów. – Wszystko wskazuje, że powinnam iść na biologię czy chemię. Ale najbardziej ciągnie mnie na medycynę – mówi. ■

Okładka tygodnika WPROST: 2/2015
Więcej możesz przeczytać w 2/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2015 (1661)

  • Drodzy Czytelnicy! 4 sty 2015, 20:00 Są w Polsce rewiry, w które nikt się nie lubi zapuszczać.  Jednym z nich jest świat męskiej prostytucji. Z Michałem Majewskim wszedłem w światek gejowskich burdeli.  Przeraża fakt, że nikt go nie kontroluje.  O ile próbuje... 3
  • Skaner 4 sty 2015, 20:00 POLSKA Sikorski i edytor za ćwierć miliona Brytyjski dyplomata i zarazem znajomy Radka Sikorskiego dostawał za konsultowanie jego wystąpień olbrzymie sumy. Średnio aż 19 tys. zł za poprawki w jednym przemówieniu – przyznaje MSZ.... 6
  • BURDEL WARSZAWA 4 sty 2015, 20:00 Narkotyki, broń, przemoc, prostytucja nieletnich i klienci z pierwszych stron gazet. Tak wygląda świat warszawskich domów publicznych dla gejów. 10
  • Pani premier idzie na wojnę 4 sty 2015, 20:00 Zamieszanie z lekarzami rodzinnymi, zapowiedź reformy górnictwa, kłopoty z ewakuacją Polaków z Donbasu – właśnie mija 100 dni rządu Ewy Kopacz. 14
  • Bez pary 4 sty 2015, 20:00 Kampania prezydencka niemrawo się rozkręca. W sztabie kandydata PiS Andrzeja Dudy już zaczęły się tarcia. 20
  • Ewakuacja kompromitacja 4 sty 2015, 20:00 Ewakuacja Polaków z Donbasu miała być gestem solidarności ze strony Polski i pokazem dobrej organizacji państwa. Zakończyła się wizerunkową porażką i ogromnym stresem dla czekających na wyjazd. 22
  • Igrzyska polityczne 4 sty 2015, 20:00 Ludzie chcą słyszeć to, co chcą, i my im to mówimy. Przykre, że to wszystko polityczny obłudny PR – mówi Andrzej Person, senator PO, szef Komisji Łączności z Polakami za Granicą, były komentator sportowy. 25
  • Nie będę marionetką SLD 4 sty 2015, 20:00 Dzisiaj wybiera się mistera i miss polityków, a nie kogoś, kto ma realne poglądy – mówi Barbara Nowacka z Twojego Ruchu. 28
  • Bez śladu 4 sty 2015, 20:00 Prawię połowę życia Krzysztof M. Kaźmierczak poświęcił na poszukiwanie zabójców swojego przyjaciela. I czasu nie stracił. 32
  • Ciepłe kraje 4 sty 2015, 20:00 Jesteśmy więc po najdłuższym długim weekendzie w całym roku. Trzeba przyznać: należy się nam! Około 23 grudnia wszyscy już ledwo widzą na oczy, a nic tak nie jest w stanie dobić zmęczonego jak latanie w płaszczach i szalach po... 35
  • Dzień polskiego świra 4 sty 2015, 20:00 W „Dniu świra” Adaś Miauczyński precyzyjnie liczy ziarenka kawy i łyki wody. Obsesyjnie coś poprawia, układa, sprawdza. To samo robią codziennie dziesiątki tysięcy Polaków. Wielu nie wie, że to nerwica natręctw, którą się leczy. 36
  • W sieci sekstingu 4 sty 2015, 20:00 Coraz więcej polskich nastolatków przesyła swoje intymne zdjęcia za pomocą komórki lub internetu. Konsekwencje mogą być tragiczne. 40
  • Niepełno.prawni 4 sty 2015, 20:00 Uziemieni w domach, skazani na łaskę innych. Urzędnicy i zwykli ludzie zamieniają życie osób niepełnosprawnych w katorgę. 42
  • Lubię starość 4 sty 2015, 20:00 Myślę, że może uda mi się jakoś przez starość przesmyrgnąć i że umrę jak matka, w czasie snu. Ale pewnie trzeba sobie na to zasłużyć. Staram się żyć godnie – mówi Tomasz Stańko, wybitny muzyk jazzowy. 45
  • Eks pod nadzorem 4 sty 2015, 20:00 Internet nie tylko spłycił relacje. Dziś utrudnia także ich zrywanie. 48
  • Siedmiu wspaniałych 4 sty 2015, 20:00 Do polskiej nauki wkracza właśnie pokolenie 30-latków, którzy próbują wybić dziurę w murze oddzielającym naukę od biznesu. 51
  • Dożywocie po raz czwarty 4 sty 2015, 20:00 Całe życie za kratami albo uniewinnienie – ma zdecydować Sąd Najwyższy w sprawie o gwałt i zabójstwo 14-latki. 54
  • Broń przeciwko wirusowi HCV 4 sty 2015, 20:00 200 mln osób na świecie, z tego 9-10 mln w Europie i 200- -230 tys. w Polsce, to szacowana liczba osób zakażonych wirusem HCV. Można go wyeliminować, bo pojawiły się na świecie leki skuteczne prawie w 100 proc. 58
  • Sługa wielu panów 4 sty 2015, 20:00 Znał osobiście twórcę komunizmu Włodzimierza Lenina i pogromcę tego ustroju Ronalda Reagana. Dzięki tym kontaktom Armand Hammer dorobił się fortuny i niebywałej kolekcji dzieł sztuki. 60
  • Abecadło o Kisielu 4 sty 2015, 20:00 Ćwierć wieku temu Stefan Kisielewski, najwybitniejszy felietonista w historii Polski, wydał „Abecadło Kisiela”, zapis refleksji o ludziach jego epoki. „To nie statecznie uporządkowany alfabet wspomnień, ile raczej abecadło, i to takie, co właśnie z pieca... 64
  • Koniec multi-kulti 4 sty 2015, 20:00 Przez Niemcy idą antymuzułmańskie marsze. Takiego wzrostu ksenofobicznych nastrojów nie było od czasów nazizmu. Epoka tolerancji dobiega końca. Pytanie: co po niej? 66
  • Pani biskup po raz pierwszy 4 sty 2015, 20:00 Kościół anglikański zdecydował się na pierwszą kobietę biskupa. Ma go to uratować przed odpływem wiernych. 70
  • Kobiety na księży 4 sty 2015, 20:00 Gdyby kapłaństwo nie wiązało się ściśle z władzą, opór przeciwko dopuszczeniu kobiet do ołtarza byłby znacznie mniejszy – twierdzi Zuzanna Radzik, teolożka, publicystka „Tygodnika Powszechnego”, autorka bloga „Żydzi i czarownice”. 72
  • A wszystko te skośne oczy 4 sty 2015, 20:00 Korea Południowa jest dziś światowym centrum operacji plastycznych. Kobiety z całej Azji zjeżdżają do Seulu, żeby za ciężkie pieniądze zafundować sobie nowe, bardziej europejskie twarze. 74
  • Innowacje na skalę przemysłową 4 sty 2015, 20:00 Błyskawiczny rozwój technologii informatycznej umożliwia wprowadzanie coraz to nowszych rozwiązań dla małych i dużych przedsiębiorstw. 78
  • Chemia przyszłości 4 sty 2015, 20:00 Buty z grafenem, styropian wyglądający jak dalmatyńczyk, farba z materiałem używanym do produkcji statków kosmicznych. Polski przemysł chce być innowacyjny, jednak nie zawsze ma taką możliwość. 80
  • Start-up po polsku 4 sty 2015, 20:00 O polskie technologie biją się Nike, Volkswagen i Dell. Ale czy Polska ma szansę stać się wylęgarnią młodych biznesów na miarę Berlina? 82
  • BIZNES I TECHNOLOGIE 4 sty 2015, 20:00 Dron ratunkowy ZESPÓŁ ZE SZKOŁY KING LOW HEY- WOOD THOMAS W CONNECTICUT, kierowany przez Billa Piedrę, wpadł na pomysł, jak zmienić gadżet w sprzęt, który może uratować życie. System Ryptide to zestaw ratunkowy, który może być... 84
  • Przekleństwo ze Wschodu 4 sty 2015, 20:00 Putin uwięził Rosjan w pułapce. Wykonując nerwowe ruchy, zarżnie własną gospodarkę i ostro pokaleczy swoich sąsiadów. W tym Polskę. 85
  • Rak z telefonu? 4 sty 2015, 20:00 Czy promieniowanie telefonów komórkowych powoduje nowotwory? Naukowcy opublikowali niepokojące wyniki badań, które każą przemyśleć sposób, w jaki korzystamy z komórek. 88
  • Devlesa, Krzysiu 4 sty 2015, 20:00 Umarł Krzysztof Krauze, wybitny artysta i mądry człowiek. W „Długu” i „Placu Zbawiciela” pozwolił nam się przejrzeć jak w lustrze, swoją walką z rakiem dawał siłę chorym. Jego testamentem stała się „Papusza”. 92
  • KALEJDOSKOP KULTURALNY 4 sty 2015, 20:00 ADORACJA SŁODYCZY w warszawskiej Zachęcie SZTUKA Słodkie na niby Adoracja słodyczy” to rodzaj hołdu złożonego Krystianie Robb-Narbutt. Zmarła w 2006 r. artystka w swoich pracach znajdowała zastosowanie nawet dla pudełek po... 94
  • BOMBA TYGODNIA 4 sty 2015, 20:00 Nie zagłaskać! Robert Biedroń, Maciej Nowak i Magda Gessler ugotowali razem bigos w sylwestra w Słupsku. Porozumienie ponad podziałami między Polsatem i TVN podobno wyszło w kuchni bardzo smacznie. Biedroń do pracy jeździ rowerem,... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany