Abecadło o Kisielu

Abecadło o Kisielu

Ćwierć wieku temu Stefan Kisielewski, najwybitniejszy felietonista w historii Polski, wydał „Abecadło Kisiela”, zapis refleksji o ludziach jego epoki. „To nie statecznie uporządkowany alfabet wspomnień, ile raczej abecadło, i to takie, co właśnie z pieca spadło; w dodatku na łeb na szyję” – pisał. Mimo to „Abecadło” do dziś jest uznawane za syntetyczne ujęcie wizji świata autora. My stworzyliśmy „Abecadło o Kisielu” – przypominając (także ułożone alfabetycznie) najważniejsze wątki związane z biografią i polityczną myślą publicysty. Dziś hasła na litery S i T. To już przedostatnia część cyklu.

S JAK SOLIDARNOŚĆ

„I tu dochodzimy do sedna polskich wydarzeń, do ich istoty, która wymyka się uwadze zachodnich obserwatorów. Chodzi o sprawy ustrojowo-gospodarcze: po raz pierwszy bowiem na taką skalę i w tak otwartej postaci, spektakularnie i drastycznie objawił się światu kryzys i rozkład systemu komunistycznego”, pisze Stefan Kisielewski w marcu 1981 r. Felieton „O nieznanej istocie rzeczy” ukazuje się na łamach paryskiej „Kultury”. Poza cenzurą. „Piszę te słowa w przeddzień, być może, wydarzeń burzliwych”, dodaje Kisiel. Od sierpnia 1980 r. trwa w Polsce karnawał pierwszej Solidarności.

Z dnia na dzień ruch społeczny Solidarność rośnie w siłę. Polska nie jest tą samą Polską. Niemożliwe okazuje się (choć trochę) możliwe. W całym kraju powstają wolne związki zawodowe. Robotnicy otrzymują prawo do strajku. Łagodnieje cenzura prewencyjna. Nareszcie Kisiel może pisać cotygodniowe felietony swobodniej niż kiedykolwiek. Dzieją się rzeczy niezwykłe. Z okazji 70. urodzin Stefan Kisielewski dostaje od ministra kultury i sztuki bukiet kwiatów. Taka postawa komunistycznej władzy wobec zdeklarowanego wroga systemu to sytuacja dotąd niespotykana. Pod koniec rządów Edwarda Gierka Kisiel uważał, że Polacy zupełnie zgnuśnieli. Utracili ducha walki. Stali się mierni i bierni. Niezdolni Kisiel publi- do wolności. Ale bunt Solidarności – oglącysta został dany posłem na na własne fali oczy – odmienia myślenie polityczne odwilży 1956 Kisiela. r. „Nie przypuszczałem po prostu, że świadomość robotników jest tak duża”, tłumaczy przyjaciołom w rozmowach. Od początku bacznie przygląda się przywódcom strajków. „Lech Wałęsa to postać jedyna w swoim rodzaju”, twierdzi Kisiel. Ale nie byłby sobą, gdyby nie okrasił swych sądów szczyptą sceptycyzmu. „Jest to postać z pewną charyzmą, ale czy ma program polityczny i gospodarczy, to powątpiewam”, zaznacza krytycznie.

Kisiel nie wstępuje do Solidarności. Nie lubi iść za tłumem. Jemu – wiecznemu indywidualiście – trudno zachłysnąć się entuzjazmem, którym żyje 10 mln rodaków. „Od Solidarności zalatuje marksizmem, bo jej członkowie są wychowani na takim myśleniu. (…) Jej robotniczy rodowód mnie trochę odstręcza”, pisze przekornie. Według niego Solidarność wikła się we własne sprzeczności. Czy robotnicy utrzymywani przez państwo socjalne – uznawani za klasę panującą – zwrócą się przeciwko temu państwu? Czy robotnicy zdecydują się obalić system promujący robotników? Przez 16 miesięcy, od sierpnia 1980 r. do grudnia 1981 r., Solidarność zmienia Polskę. Zmienia również życie Stefana Kisielewskiego. Ten zasłużony opozycjonista zaczyna pojawiać się nawet w telewizji. To właśnie wtedy miliony Polaków poznają twarz Kisiela, człowieka, o którym wielu coś słyszało, ale którego mało kto widział. Pod strzechy trafia też pisarska twórczość Kisielewskiego. Autor felietonów pisał również powieści kryminalne.

Konwencja kryminału miała kryć głębszy sens polityczny. Ale powieści wychodziły mu gorzej niż felietony. „Mieszkaliśmy na piątym piętrze w alei Szucha w Warszawie drzwi w drzwi”, wspominał Adam Hanuszkiewicz, reżyser teatralny. „Jedziemy windą. Kisiel mówi do mnie: wyglądasz pan na inteligenta, a reżyser z pana okropny. Ja replikuję: a pan jest świetnym felietonistą, a powieściopisarzem bardzo miernym”. Wtedy Kisiel, bojowy antykomunista, zawsze walczący z otwartą przyłbicą, pyta kąśliwie reżysera: „Od kiedy to zna się pan na literaturze?”. „Znam się na literaturze od czasu, gdy pan zna się na teatrze”, odpowiada Hanuszkiewicz sąsiadowi Kisielewskiemu. Stan wojenny wprowadzony 13 grudnia 1981 r. dławi rewolucyjną Solidarność. Na ulice wyjeżdżają czołgi. Zaczyna obowiązywać godzina policyjna. Karnawał się kończy. Zaczynają ograniczenia i przemoc. Kiedy gen. Wojciech Jaruzelski wprowadza stan wojenny, Kisiel przebywa akurat za granicą. Jest w Australii. Z Warszawy do Australii napływają informacje o kryzysowej sytuacji w kraju. Również fałszywe informacje, jak ta, że w obozie dla internowanych zmarł Tadeusz Mazowiecki. Zanim zorientowano się, że to fałsz, Kisielewski uczestniczy w mszy żałobnej w kościele w Melbourne.

„Wróciwszy do kraju po rocznej nieobecności, w zupełnie zmienionej sytuacji, zadaję sobie pytanie: czy będzie tu możliwa publicystyka polityczna?”, zastanawia się Kisiel w 1982 r. Polska pogrążona w stanie wojennym jest ponura. Marzenia trzeba odłożyć na bok. „Sytuacja bowiem kraju jest, jak wiemy, więcej niż alarmująca – jest katastrofalna”, pisze Kisiel z niegasnącym pesymizmem. Wybitny felietonista zapowiada, że nie będzie już pisał felietonów. Twierdzi, że „rozsmakował się w swobodzie wypowiedzi”. Nie chce znów pisać pod władzą cenzury. Bez pisania felietonów wytrzymuje rok.

T JAK „TYGODNIK POWSZECHNY”

„Jeżeli jeszcze raz skreślicie mi coś bez powiadomienia o tym Czytelników, zaprzestanę wydawania u Was mojego pisma”, odgraża się Kisiel w felietonie „Kolegom z »Tygodnika« do sztambucha”. Jest rok 1989. Emocje polityczne w Polsce sięgają zenitu. „Tygodnik Powszechny” staje się nieformalnym organem odradzającej się Solidarności. Stefan Kisielewski – nieufny wobec robotniczego buntu społecznego – nie potrafi się pogodzić z redakcyjnymi kolegami. Felietonista z ostatniej strony nie wyraża głównej linii programowej krakowskiego pisma. Jest skazany na bycie politycznym outsiderem. „Kisielu Kochany, uwierz, że to, co się dzieje, to nie gra taktyczno-ambicjonalna kilku niesympatycznych facetów; że Solidarność to duża rzecz”, przekonuje Kisiela redakcja w dopisku do jednego z jego wielu polemicznych felietonów z 1989 r. „Proszę o nieużywanie w przyszłości w stosunku do mnie formuły Kochany Kisielu. Nie wymagam i nie podzielam, zwłaszcza że większości z was już osobiście nie znam”, odpisuje szorstko Stefan Kisielewski. Niedługo potem zrywa współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym”. Na łamach tego pisma publikował 45 lat.

„Powody konfliktu Kisielewskiego z »Tygodnikiem Powszechnym« w 1989 r. obrosły mitami. Wydaje się, że powody do odejścia się kumulowały”, uważa Roman Graczyk, dawny publicysta TP. Wskazuje na fundamentalne różnice poglądów Kisiela i redakcji. Różnice zaznaczyły się wyraźnie już w 1965 r., kiedy w Kościele katolickim zakończył się Sobór Watykański II. Kisiel do postanowień soborowych odnosił się z chłodnym dystansem. Sobór był częstym przedmiotem rozmów, dyskusji, polemik i kłótni Kisiela – także z redaktorem naczelnym Jerzym Turowiczem. „Turowicz, chcąc reformować katolicyzm na modłę zachodnią, nie rozumie, że tu jest Wschód”. „Ten biedny Jerzy ma mózg całkowicie zaprzątnięty tym, co dzieje się w Watykanie”.

„Tygodnik irytuje mnie okropnie, ostatnio artykuł Turowicza o kryzysie w Kościele zupełnie taki, jakby autor żył we Francji czy Włoszech i żadne tutejsze problemy go nie obchodziły”, zapisuje Kisiel w „Dziennikach”. Nie podoba mu się krytykowanie na łamach TP prymasa Wyszyńskiego, za rzekomą opieszałość we wprowadzaniu soborowych reform. Popiera prymasa. Uważa, że najważniejsze są sprawy polskie. Kisiel był związany z „Tygodnikiem Powszechnym” od pierwszych numerów w 1945 r. Felietony na ostatniej stronie uczyniły go najchętniej czytanym publicystą w Polsce Ludowej. Kolegom z redakcji zarzucał zbyt dużą uległość wobec władzy. Marzył mu się „Tygodnik” bardziej zdecydowany, waleczny, odważny i niepokorny. „Był na pewno rozmówcą interesującym, zabawnym, oryginalnym. Miał sądy ostre, niekonwencjonalne. Nie liczył się z żadną modą. Podobało mu się albo nie. Mówił. Prosto z mostu”, wspominał Jerzy Turowicz, legendarny redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”.

W 1990 r. ostatecznie rozstaje się z krakowskim „Tygodnikiem Powszechnym”. Wiąże się z tygodnikiem „Wprost”. Udziela cotygodniowych wywiadów. „W rozmowach, które wówczas, na początku lat dziewięćdziesiątych XX w., toczyliśmy, Stefan Kisielewski na gorąco oceniał pierwsze miesiące rodzącej się wolnej Polski – powstanie rządu Tadeusza Mazowieckiego, radykalne reformy Leszka Balcerowicza, niezwykle ostrą kampanię przed pierwszymi wyborami prezydenckimi wygranymi przez Lecha Wałęsę i pierwsze miesiące jego prezydentury”, wspomina Piotr Gabryel, były redaktor „Wprost”.

W jednym z ostatnich wywiadów (sierpień 1991 r.) stary Kisiel komentuje współczesność: „Dzieją się wokół nas rzeczy niesłychane: upadł marksizm, stalinizm, komunizm. Europa na powrót staje się kontynentem chrześcijan”. Kapitalizm w Polsce wita z satysfakcją i radością. „Przyznam, że nie bardzo wiem, co to jest demokracja. Uważam natomiast, iż wolny jest tylko ten, kto ma pieniądze, bez względu na ustrój”, przyznaje. O przyszłości mówi: „Największym zaś wrogiem normalności, do której zmierzamy, jest nadmiar reglamentacji prawnej, nadmiar kontroli, nadmiar nadmiaru”. ■

Okładka tygodnika WPROST: 2/2015
Więcej możesz przeczytać w 2/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2015 (1661)

  • Drodzy Czytelnicy! 4 sty 2015, 20:00 Są w Polsce rewiry, w które nikt się nie lubi zapuszczać.  Jednym z nich jest świat męskiej prostytucji. Z Michałem Majewskim wszedłem w światek gejowskich burdeli.  Przeraża fakt, że nikt go nie kontroluje.  O ile próbuje... 3
  • Skaner 4 sty 2015, 20:00 POLSKA Sikorski i edytor za ćwierć miliona Brytyjski dyplomata i zarazem znajomy Radka Sikorskiego dostawał za konsultowanie jego wystąpień olbrzymie sumy. Średnio aż 19 tys. zł za poprawki w jednym przemówieniu – przyznaje MSZ.... 6
  • BURDEL WARSZAWA 4 sty 2015, 20:00 Narkotyki, broń, przemoc, prostytucja nieletnich i klienci z pierwszych stron gazet. Tak wygląda świat warszawskich domów publicznych dla gejów. 10
  • Pani premier idzie na wojnę 4 sty 2015, 20:00 Zamieszanie z lekarzami rodzinnymi, zapowiedź reformy górnictwa, kłopoty z ewakuacją Polaków z Donbasu – właśnie mija 100 dni rządu Ewy Kopacz. 14
  • Bez pary 4 sty 2015, 20:00 Kampania prezydencka niemrawo się rozkręca. W sztabie kandydata PiS Andrzeja Dudy już zaczęły się tarcia. 20
  • Ewakuacja kompromitacja 4 sty 2015, 20:00 Ewakuacja Polaków z Donbasu miała być gestem solidarności ze strony Polski i pokazem dobrej organizacji państwa. Zakończyła się wizerunkową porażką i ogromnym stresem dla czekających na wyjazd. 22
  • Igrzyska polityczne 4 sty 2015, 20:00 Ludzie chcą słyszeć to, co chcą, i my im to mówimy. Przykre, że to wszystko polityczny obłudny PR – mówi Andrzej Person, senator PO, szef Komisji Łączności z Polakami za Granicą, były komentator sportowy. 25
  • Nie będę marionetką SLD 4 sty 2015, 20:00 Dzisiaj wybiera się mistera i miss polityków, a nie kogoś, kto ma realne poglądy – mówi Barbara Nowacka z Twojego Ruchu. 28
  • Bez śladu 4 sty 2015, 20:00 Prawię połowę życia Krzysztof M. Kaźmierczak poświęcił na poszukiwanie zabójców swojego przyjaciela. I czasu nie stracił. 32
  • Ciepłe kraje 4 sty 2015, 20:00 Jesteśmy więc po najdłuższym długim weekendzie w całym roku. Trzeba przyznać: należy się nam! Około 23 grudnia wszyscy już ledwo widzą na oczy, a nic tak nie jest w stanie dobić zmęczonego jak latanie w płaszczach i szalach po... 35
  • Dzień polskiego świra 4 sty 2015, 20:00 W „Dniu świra” Adaś Miauczyński precyzyjnie liczy ziarenka kawy i łyki wody. Obsesyjnie coś poprawia, układa, sprawdza. To samo robią codziennie dziesiątki tysięcy Polaków. Wielu nie wie, że to nerwica natręctw, którą się leczy. 36
  • W sieci sekstingu 4 sty 2015, 20:00 Coraz więcej polskich nastolatków przesyła swoje intymne zdjęcia za pomocą komórki lub internetu. Konsekwencje mogą być tragiczne. 40
  • Niepełno.prawni 4 sty 2015, 20:00 Uziemieni w domach, skazani na łaskę innych. Urzędnicy i zwykli ludzie zamieniają życie osób niepełnosprawnych w katorgę. 42
  • Lubię starość 4 sty 2015, 20:00 Myślę, że może uda mi się jakoś przez starość przesmyrgnąć i że umrę jak matka, w czasie snu. Ale pewnie trzeba sobie na to zasłużyć. Staram się żyć godnie – mówi Tomasz Stańko, wybitny muzyk jazzowy. 45
  • Eks pod nadzorem 4 sty 2015, 20:00 Internet nie tylko spłycił relacje. Dziś utrudnia także ich zrywanie. 48
  • Siedmiu wspaniałych 4 sty 2015, 20:00 Do polskiej nauki wkracza właśnie pokolenie 30-latków, którzy próbują wybić dziurę w murze oddzielającym naukę od biznesu. 51
  • Dożywocie po raz czwarty 4 sty 2015, 20:00 Całe życie za kratami albo uniewinnienie – ma zdecydować Sąd Najwyższy w sprawie o gwałt i zabójstwo 14-latki. 54
  • Broń przeciwko wirusowi HCV 4 sty 2015, 20:00 200 mln osób na świecie, z tego 9-10 mln w Europie i 200- -230 tys. w Polsce, to szacowana liczba osób zakażonych wirusem HCV. Można go wyeliminować, bo pojawiły się na świecie leki skuteczne prawie w 100 proc. 58
  • Sługa wielu panów 4 sty 2015, 20:00 Znał osobiście twórcę komunizmu Włodzimierza Lenina i pogromcę tego ustroju Ronalda Reagana. Dzięki tym kontaktom Armand Hammer dorobił się fortuny i niebywałej kolekcji dzieł sztuki. 60
  • Abecadło o Kisielu 4 sty 2015, 20:00 Ćwierć wieku temu Stefan Kisielewski, najwybitniejszy felietonista w historii Polski, wydał „Abecadło Kisiela”, zapis refleksji o ludziach jego epoki. „To nie statecznie uporządkowany alfabet wspomnień, ile raczej abecadło, i to takie, co właśnie z pieca... 64
  • Koniec multi-kulti 4 sty 2015, 20:00 Przez Niemcy idą antymuzułmańskie marsze. Takiego wzrostu ksenofobicznych nastrojów nie było od czasów nazizmu. Epoka tolerancji dobiega końca. Pytanie: co po niej? 66
  • Pani biskup po raz pierwszy 4 sty 2015, 20:00 Kościół anglikański zdecydował się na pierwszą kobietę biskupa. Ma go to uratować przed odpływem wiernych. 70
  • Kobiety na księży 4 sty 2015, 20:00 Gdyby kapłaństwo nie wiązało się ściśle z władzą, opór przeciwko dopuszczeniu kobiet do ołtarza byłby znacznie mniejszy – twierdzi Zuzanna Radzik, teolożka, publicystka „Tygodnika Powszechnego”, autorka bloga „Żydzi i czarownice”. 72
  • A wszystko te skośne oczy 4 sty 2015, 20:00 Korea Południowa jest dziś światowym centrum operacji plastycznych. Kobiety z całej Azji zjeżdżają do Seulu, żeby za ciężkie pieniądze zafundować sobie nowe, bardziej europejskie twarze. 74
  • Innowacje na skalę przemysłową 4 sty 2015, 20:00 Błyskawiczny rozwój technologii informatycznej umożliwia wprowadzanie coraz to nowszych rozwiązań dla małych i dużych przedsiębiorstw. 78
  • Chemia przyszłości 4 sty 2015, 20:00 Buty z grafenem, styropian wyglądający jak dalmatyńczyk, farba z materiałem używanym do produkcji statków kosmicznych. Polski przemysł chce być innowacyjny, jednak nie zawsze ma taką możliwość. 80
  • Start-up po polsku 4 sty 2015, 20:00 O polskie technologie biją się Nike, Volkswagen i Dell. Ale czy Polska ma szansę stać się wylęgarnią młodych biznesów na miarę Berlina? 82
  • BIZNES I TECHNOLOGIE 4 sty 2015, 20:00 Dron ratunkowy ZESPÓŁ ZE SZKOŁY KING LOW HEY- WOOD THOMAS W CONNECTICUT, kierowany przez Billa Piedrę, wpadł na pomysł, jak zmienić gadżet w sprzęt, który może uratować życie. System Ryptide to zestaw ratunkowy, który może być... 84
  • Przekleństwo ze Wschodu 4 sty 2015, 20:00 Putin uwięził Rosjan w pułapce. Wykonując nerwowe ruchy, zarżnie własną gospodarkę i ostro pokaleczy swoich sąsiadów. W tym Polskę. 85
  • Rak z telefonu? 4 sty 2015, 20:00 Czy promieniowanie telefonów komórkowych powoduje nowotwory? Naukowcy opublikowali niepokojące wyniki badań, które każą przemyśleć sposób, w jaki korzystamy z komórek. 88
  • Devlesa, Krzysiu 4 sty 2015, 20:00 Umarł Krzysztof Krauze, wybitny artysta i mądry człowiek. W „Długu” i „Placu Zbawiciela” pozwolił nam się przejrzeć jak w lustrze, swoją walką z rakiem dawał siłę chorym. Jego testamentem stała się „Papusza”. 92
  • KALEJDOSKOP KULTURALNY 4 sty 2015, 20:00 ADORACJA SŁODYCZY w warszawskiej Zachęcie SZTUKA Słodkie na niby Adoracja słodyczy” to rodzaj hołdu złożonego Krystianie Robb-Narbutt. Zmarła w 2006 r. artystka w swoich pracach znajdowała zastosowanie nawet dla pudełek po... 94
  • BOMBA TYGODNIA 4 sty 2015, 20:00 Nie zagłaskać! Robert Biedroń, Maciej Nowak i Magda Gessler ugotowali razem bigos w sylwestra w Słupsku. Porozumienie ponad podziałami między Polsatem i TVN podobno wyszło w kuchni bardzo smacznie. Biedroń do pracy jeździ rowerem,... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany