Pochwała porażki

Pochwała porażki

„Foxcatcher” to jeden z oscarowych faworytów. I kolejny gorzki obraz Ameryki stworzony przez jednego z jej najzdolniejszych reżyserów: Bennetta Millera.

Amerykańskie kino zwraca się w stronę prawdziwych historii. Film otwierają archiwalne zdjęcia z Foxcatchera: potężnej, ekskluzywnej posiadłości absurdalnie bogatej rodziny du Pont. Polowania, jazda konna, eleganckie garnitury, służba. To w tym świecie doszło do tragedii. „Foxcatcher” jest kolejnym filmem, w którym Bennett Miller obnaża fałsz amerykańskich mitów. W „Capote”, idąc śladami autora „Z zimną krwią”, jednocześnie rozprawiał się z intelektualnymi elitami kraju i prowincją. W „Moneyball” z zawodowego futbolu uczynił metaforę przemian współczesnego świata, gdzie tradycyjne wartości i wspólnoty zastępuje ekonomiczna kalkulacja. – Próbuję uchwycić dynamikę naszych czasów, w których wszystko obraca się wokół pieniędzy, pozycji społecznej, władzy – tłumaczy mi Miller. – Dziwię się, że filmów na te tematy w Stanach wciąż jest niewiele.

W nowym obrazie reżyser szuka korzeni porażki amerykańskiego snu. Opowiada o ludziach, którzy nie dorastają do własnej wizji siebie i oczekiwań otoczenia. O frustracji, którą się tłumi głęboko w sobie, pilnując, by nie stracić fałszywego uśmiechu na twarzy.

ZAPAŚNIK

Film nie byłby tak precyzyjny, gdyby nie świetnie dobrani aktorzy. Do ról pasują nawet ich życiorysy. Mark Schultz, autor wspomnień, które stały się inspiracją filmu, to były zapaśnik. W 1984 r. zdobył złoto olimpijskie w Los Angeles. Ale żył w cieniu bardziej utytułowanego brata Dave’a. W szkole jako „ciekawy gość” pokazuje dzieciom medal. Mówi: „To coś więcej niż kawałek metalu. To symbol wartości, w które wierzę”. Inkasuje honorarium i wraca do domu. I staje się samotnym facetem, który obok szafki z pucharami, w lichej kuchni rozkrusza makaron z chińskiej zupki. Ledwo wiąże koniec z końcem. W lustrze ogląda napuchniętą od upadków na matę twarz. Jest zmęczony, a jego życie pozasportowe to jedna wielka pustka.

– Miałem styczność z różnymi sztukami walki – mówi Channing Tatum, odtwórca roli Schultza. – Zapasy były najbardziej wykańczające: fizycznie i psychicznie. W boksie można zwodzić, trzymać gardę, walczyć obronnie. W jujitsu – złapać oddech, unikając ataków przeciwnika. A tu nie ma chwili relaksu. Trzeba nieustannie atakować. To duże obciążenie. Do życia Schultza milioner John du Pont wkroczył pod koniec lat 80. Zachcianką potentata przemysłu chemicznego było posiadanie drużyny zapaśniczej. Zatrudnił chłopaka, by stanął na jej czele. – Odcięty od własnego świata Mark popadł w degrengoladę – analizuje reżyser. – Wciągał koks i o trzeciej w nocy siłował się z pijanym mecenasem. Żył w kłamstwie, został kupiony. Widziałem takich życiorysów wiele, nie tylko zresztą zawodników. „Foxcatcher” nie jest filmem o sporcie.

Upadek Schultza jest upadkiem pewnego stylu życia. Bo przecież Ameryka stoi chłopakami z małych miejscowości, którzy nagle czują wiatr w żaglach i idą za swoimi zdolnościami. Jak sam Tatum: – W młodości imałem się każdej pracy: od ścinania trawników po mycie samochodów – wspomina. – Nic wielkiego, nie budowałem domów. Ale wystarczyło, żeby nie dać się rozpuścić. Uprawiał sport, kino uśmiechnęło się do niego przez przypadek. Po drodze jeszcze był striptizerem w prowincjonalnym klubie, o czym opowiedział Stevenowi Soderberghowi. Niedawno zrealizowali razem film „Magic Mike”. – Myślę, że złapaliśmy interesującą falę – mówi. – Dzisiaj „Pięćdziesiąt twarzy Greya” jest finansowym pewniakiem, kobiety dopominają się mówienia o ich seksualności. Wtedy jeszcze nie było to łatwe do zauważenia. Nikt się nie przyznawał, że ma ochotę oglądać striptizerski film. Mark Schultz miał mniej szczęścia.

MECENAS

Szybko jednak bohaterem filmu staje się ktoś inny. Multimilioner John du Pont. Facet z problemami, który opływał w bogactwa, otaczali go pochlebcy i służba, ale najgorzej czuł się sam ze sobą. – „Foxcatcher” to film o braku komunikacji – opowiada reżyser. – Także z samym sobą. Kilka lat zbierałem materiały, świadectwa, rozmawiałem z ludźmi, którzy znali du Ponta. Choć nikt nie miał co do tego wątpliwości, nigdy nie powiedziano oficjalnie o homoseksualnym wątku jego biografii. To tylko jedna z setek rzeczy, do jakich się nie przyznawał. Kolejna stłumiona część osobowości i kolejne wyparte emocje. Posiadłość Foxcatcher wyglądała jak bajkowy raj. Broń i puchary, połacie terenów zielonych, afirmacja bogactwa i siły. Ale to właśnie ta bajka, do której nie dorastał du Pont. Coraz trudniej było mu sprostać wymaganiom matki i własnej wizji sukcesu. Zlecał propagandowe „dokumenty” o sobie, kazał na siebie mówić „orzeł”.

Popadającego w paranoję milionera świetnie, ostro, ale nie karykaturalnie zagrał Steve Carell. Aktor, który sam musiał uspokoić swoją ambicję. Bo jest dużą gwiazdą, ale wyłącznie komedii. Kiedy go pytam, czy czuje, że ta pierwsza rola dramatyczna, w dodatku świetnie przyjęta przez krytykę, dodała mu skrzydeł, z trudem hamuje uśmiech: – Sport jest współzawodnictwem, aktorstwo nie. Wolę myśleć o nim jak o sztuce, nie wyścigach. To niebezpieczne wykonywać ten zawód po to, żeby dostać Oscara. Widziałem ludzi, którzy marzyli o nagrodach. Albo o sławie. Ale po drodze tracili przyjemność. Sens tego zawodu. Zaraz później jednak dodaje, że dzięki „Foxcatcherowi” po raz pierwszy znalazł się na festiwalu w Cannes i ten świat mu zaimponował. A dziś mówi się o jego szansach na statuetkę Akademii. Do roli Carell zmienił się gruntownie. Charakteryzatorzy podwyższyli mu linię włosów, wygolili brwi, doczepili nos, zmienili odcień skóry. A on sam przyjął zasadę, że nie będzie się kolegował i spotykał bez kostiumu z innymi aktorami: – Na plan musiałem przychodzić wcześniej, żeby wszystko na mnie nałożyli, więc inni zjawiali się, jak już byłem w roli. Po zdjęciach zostawałem dłużej, żeby mnie z tego wszystkiego rozbroili. Chcieliśmy prawdziwie zbudować tę filmową relację. Pełną niedopowiedzeń, nawet strachu. Teraz w ciągu dwóch dni promocji więcej gadałem z Channingiem niż przez cały czas kręcenia.

Jest w tym filmie jeszcze jeden bohater: grany przez Marka Ruffalo Dave Schultz. Człowiek, który wiedział, czego chciał: spokoju, rodziny, bezpieczeństwa. I to na niego spadła tragedia, efekt działań psychopatycznego reprezentanta elity i brata, który wypadł z kolein. Jakby Miller chciał przestrzec, że w buzującym od tłumionych emocji społeczeństwie nie ma normalnych dróg przez życie. Bennett Miller w tym koncercie na troje aktorów uderzył w amerykańskie wyobrażenia o świecie. W fascynację bronią, apologię sukcesu, wizję człowieka, który pnie się po szczeblach kariery. W manię posiadania i budowanie swojego imperium. Stworzył mocne oskarżenie, ale i ostrzeżenie. Ale nie wszedł w skórę moralizatora. W rozmowie wraca do własnego życiorysu:

– Porażki ukształtowały mnie jako reżysera. Nienawidziłem szkoły filmowej. Łapałem się różnych prac na planach, ale nic mi nie wychodziło. W wieku 27 lat zdałem sobie sprawę, że codziennie się budzę i żyję według zasad, które narzuciłem sobie jako 12-latek, który postanowił zostać reżyserem. Jakiś głos we mnie krzyknął: zajmij się czymś innym. To była ulga. Poczułem się wolny od ambicji i frustracji. Czysty. I dopiero wtedy odkryłem dla siebie kino. �

Okładka tygodnika WPROST: 3/2015
Więcej możesz przeczytać w 3/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 3/2015 (1662)

  • Drodzy Czytelnicy! 11 sty 2015, 20:00 Patrzyłem w ekran telewizora. Rozstrzelanie zespołu redakcyjnego „Charlie Hebdo” wywołało we mnie potok słów. Bardzo emocjonalnych. W redakcji, od szefa działu Świat, usłyszałem: „Przecież jesteśmy otwartą i... 3
  • Józef Oleksy (1946-2015) 11 sty 2015, 20:00 Ostatnia rzecz, na której Józefowi Oleksemu zależało, to zdjąć z siebie odium sprawy Olina, która przerwała na jakiś czas jego karierę polityczną i – jak twierdził – złamała mu życie. 6
  • Skaner 11 sty 2015, 20:00 Superukład w PiS Jeśli zgodnie z planami kierownictwa PiS Mirosława Stachowiak-Różecka poprowadzi kampanię prezydencką Andrzeja Dudy, będzie to oznaczać jedno: w PiS zacznie odzyskiwać wpływy Adam Hofman. W zasadzie żadna to tajemnica,... 8
  • Moja przygoda z Owsiakiem 11 sty 2015, 20:00 Byłem u Jerzego Owsiaka na długiej rozmowie wiosną 2013 r. – Sprawdziliśmy sobie, że zajmujesz się dziennikarstwem śledczym – witał mnie w pierwszych słowach. Owsiak i jego współpracownicy poświęcili mi dużo czasu, ale rozmowa była dziwna. 9
  • Atak na wolność 11 sty 2015, 20:00 Współczesny islam bywa morderczy nie tylko na marginesie terrorystycznej ekstremy. Religijne reżimy, jak Arabia Saudyjska czy Iran, poza tym, że sponsorują terroryzm, okradają też i zabijają swoich obywateli. Wszystko w imię Allaha. 14
  • Doktor paprotka 11 sty 2015, 20:00 SLD wystawił Magdalenę Ogórek jako kandydatkę w wyborach prezydenckich w dniu śmierci Józefa Oleksego. To nie tylko niestosowność, lecz także zapowiedź upadku tej partii. 20
  • Reality show Arłukowicza 11 sty 2015, 20:00 Bokser, który bardzo lubi walkę – mówią o ministrze zdrowia lekarze. Bartosz Arłukowicz właśnie ocalił skórę. „Wprost” ujawnia kulisy politycznego kryzysu wokół służby zdrowia. 22
  • Bunt lekarzy rodzinnych 11 sty 2015, 20:00 Minister zdrowia nazywa ich szantażystami i sprowadza do roli maszynek do wypisywania recept. Brytyjczycy zatrudnią ich od ręki za osiem razy więcej. Do leczenia. 25
  • Kampania króla Salomona 11 sty 2015, 20:00 Otoczenie Bronisława Komorowskiego tylko z pozoru nie przygotowuje się do kampanii wyborczej. Tak naprawdę wszystko jest już przygotowane. Przedstawiamy pięć asów, którymi zagra w najbliższym czasie otoczenie prezydenta. 27
  • Tata na stare lata 11 sty 2015, 20:00 Swoim późnym ojcostwem Janusz Korwin-Mikke wywołał polityczną sensację i kryzys w swojej partii. Ale nie jest wyjątkiem – średni wiek polskiego ojca systematycznie rośnie. 30
  • Narkotykowa opera 11 sty 2015, 20:00 Dwóch wielkich polskich bossów narkotykowych pokłóciło się o pół miliona euro. Jeden został porwany. Zwłoki drugiego znaleziono w walizce dryfującej po amsterdamskim kanale. 34
  • Judasze 11 sty 2015, 20:00 Czy uwierzycie: łatwiej przyszło mi nauczyć się odpyskowywać pyskaczom w przestrzeni publicznej (tzw. pysk outdoor), łatwiej przyszło mi mówić nawet najbardziej lewym telewizjom, że mają płacić za udział w programie, a nawet łatwiej... 37
  • Gracze 11 sty 2015, 20:00 Wbrew stereotypom gracze komputerowi to wcale nie aspołeczne i agresywne typy. To ludzie aktywni, pracowici i otwarci na świat. 38
  • Małżeństwo na weekend 11 sty 2015, 20:00 Jedno tu, drugie – tam. W innym mieście lub kraju. Spotkania w weekendy, a często rzadziej. W taki sposób funkcjonuje coraz więcej związków. 41
  • Samotna matka szuka sponsora 11 sty 2015, 20:00 Sponsoring przestał być domeną frywolnych studentek. Finansowego wsparcia w zamian za własne ciało szukają też samotne matki. 44
  • Na językach 11 sty 2015, 20:00 Patrzę na polityków jak na kreatorów mody językowej. Mają duży wpływ na nasze mówienie, a przez to i na nasze myślenie – mówi prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca. 47
  • Wszyscy jesteśmy erotomanami 11 sty 2015, 20:00 Byłem w życiu dość czynnym miłośnikiem seksu. Dzisiaj są to po prostu wspomnienia – mówi Janusz Majewski, reżyser. 50
  • Adonis na włamie 11 sty 2015, 20:00 Proces pokazał dwie twarze znanego aktora – konesera sztuki i złodzieja. 56
  • Waleczny jak kurczak 11 sty 2015, 20:00 Legenda głosi, że to gęsi uratowały Rzym przed najazdem Galów. Tak naprawdę jednak to kury odegrały decydującą rolę w rozwoju zachodniej cywilizacji. 60
  • Tajemnice Czarnej Żmii 11 sty 2015, 20:00 Windsorowie zablokowali emisję filmu o tym, jak PR-owcy kreują wizerunek księcia Karola. Po interwencji wizerunek księcia cierpi. 64
  • Kobiety na murawy 11 sty 2015, 20:00 W kobiecym futbolu pojawiają się wielkie pieniądze, wielcy sponsorzy i wielkie gwiazdy. To najszybciej rozwijająca się dyscyplina sportu na świecie. W tym roku mundial. 66
  • Biznes 11 sty 2015, 20:00 Węgiel Kopacz jak Thatcher? Rząd przyjął plan dla Kompanii Węglowej. Rozwiązaniem jej problemów ma być likwidacja czterech kopalń, przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla 5,2 tys. zwalnianych – kosztem około 2,3... 69
  • Biznes i technologie 11 sty 2015, 20:00 Złoto dla audiofilów SONY NADAL WIERZY W SWOJEGO WALKMANA, uznając, że iPod jest tylko jego młodszym bratem. Flagowy walkman pokazany na targach CES w Las Vegas to sprzęt, który będzie raczej w zasięgu zasobnych audiofilów. Za 5 tys. zł... 74
  • Serwer do wynajęcia 11 sty 2015, 20:00 Optymalizacja kosztów, swoboda działania i wysoki komfort zarządzania – to tylko niektóre zalety korzystania z wirtualnych serwerowni lub serwerów dedykowanych. 76
  • Sukces w chmurach 11 sty 2015, 20:00 Szybciej, lepiej, taniej. Na Zachodzie już dawno zrozumiano, że biznes w chmurze przynosi wymierne korzyści. Powoli to myślenie dochodzi do Polski. 78
  • Konto firmowe szyte na miarę 11 sty 2015, 20:00 Rachunek bankowy może być dla firmy narzędziem usprawniającym jej działalność. Może się jednak stać prawdziwą kulą u nogi, generującą koszty i problemy. Dlatego kwestii wyboru banku warto poświęcić trochę czasu i znaleźć na rynku ofertę dobrze dopasowaną do potrzeb oraz... 81
  • Chytry zabójca 11 sty 2015, 20:00 Były premier Józef Oleksy zmarł na nowotwór, który rocznie zabija blisko 4 tys. Polaków. Wciąż nie mamy dostępu do nowoczesnych terapii. 86
  • Sekret Obamy 11 sty 2015, 20:00 Masz problem z realizacją postanowień? Naukowcy odnaleźli klucz do silnej woli. Należy ją oszczędzać. 88
  • Pochwała porażki 11 sty 2015, 20:00 „Foxcatcher” to jeden z oscarowych faworytów. I kolejny gorzki obraz Ameryki stworzony przez jednego z jej najzdolniejszych reżyserów: Bennetta Millera. 90
  • Literat, amator, przechodzień 11 sty 2015, 20:00 Z Tadeuszem Konwickim odchodzi cała epoka. Pozostają znakomite powieści, wybitne filmy i głęboka refleksja nad tym, skąd się wzięliśmy i kim właściwie jesteśmy. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 11 sty 2015, 20:00 Być jak Danuta Stenka Hitchcock mawiał, że film to życie, z którego wymazano plamy nudy. „Koncert życzeń” Xaviera Kroetza, koprodukcja nowohuckiej Łaźni Nowej i TR Warszawa z wybitną rolą Danuty Stenki, to pełna suspensu... 94
  • Bomba tygodnia 11 sty 2015, 20:00 Maślaki atakują Były Grycanki, teraz są Maślaki, czyli rodzina Maślaków, która zalała swoją obecnością media. Zaczęło się od ślicznego Maślaka, który został Misterem Polski, szybko zasmakował w pozowaniu na ściankach i wdał... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany