Poza kontrolą

Poza kontrolą

Ordynacja proporcjonalna i finansowanie z budżetu ugrupowań parlamentarnych spowodowały, że przestały one reprezentować kogokolwiek poza sobą.

Główne partie polityczne żyją dziś sporami, które większość obywateli obchodzą raczej marginalnie. Nowe stenogramy z czarnych skrzynek Tu-154M, związki partnerskie czy kwestia polowań głowy państwa zniechęcają społeczeństwo do polityki. Trudno się zresztą dziwić.

Partyjni liderzy doskonale wiedzą, jakie reformy są państwu potrzebne natychmiast. Nie zamierzają się jednak poważnie zajmować świadczeniami socjalnymi, służbą zdrowia, energetyką, barierami biurokratycznymi, nadużyciami fiskusa, Kartą nauczyciela. Nie muszą. Nie potrzebują dobrych rozwiązań systemowych, tylko skutecznych metod zarządzania społecznymi emocjami. I to właśnie w dużej mierze na badanie sposobów sterowania nastrojami społecznymi wydawane są pieniądze z państwowej dotacji na działalność partyjną. Partie wydają miliony na pensje i zlecenia dla zewnętrznych firm, na doradztwo PR, domy mediowe. Często pod enigmatycznymi tytułami „ekspertyzy” kryją się tylko datki dla zaufanych partii. W latach pomiędzy wyborami robią wielomilionowe oszczędności. Inwestują je na lokatach, zarabiają, żeby później jeszcze więcej wydawać na kampanie reklamowe. Pieniądze na programy i rozwój intelektualny, strategie to śmieszny margines ich działalności. Co zresztą widać później po tym, co mają do zaoferowania.

HARDZI WOBEC WYBORCÓW

Dorobiliśmy się systemu politycznego, gdzie partie nie mają żadnych potrzeb poszerzania swojej bazy wyborczej, a co za tym idzie, reprezentowania interesów wyborców. Są stałym elementem budżetówki jak ministerstwa czy urząd skarbowy. I podobnie też zachowują się w stosunku do wyborców. Hardo i roszczeniowo. Mieniąca się przez wiele lat jako liberalna gospodarczo Platforma Obywatelska, mimo rozlicznych programów i dziesiątek obietnic, nie poprawiła sytuacji przedsiębiorców, podniosła wszystkie możliwe podatki oraz przyjęła przepisy umożliwiające zniszczenie niemal każdej legalnie działającej firmy (prawo dotyczące tzw. nieuprawnionej optymalizacji podatkowej). W miarę jak zmieniało się zapotrzebowanie społeczne, były szef PO Donald Tusk zmieniał się w socjaldemokratę, a z czasem w socjalistę.

Z kolei PiS po katastrofie smoleńskiej robiło, co mogło, by zniechęcić do siebie rzesze ludzi, którzy chcieli zasilić szeregi partii na fali sprzeciwu wobec „przemysłu pogardy”, jakiemu poddany był Lech Kaczyński. Partia jak ognia unika kontaktów ze środowiskiem przedsiębiorców skrzywdzonych przez państwo, choć mogliby oni dać tej formacji energię i pomóc w sformułowaniu jasnego prorozwojowego programu. PSL już dawno przestało reprezentować rolników – na wsi jest partią trzeciego wyboru, ale za to skutecznie broni interesów swoich klientów, którzy poupychani we wszystkich możliwych strukturach administracyjnych dostarczają chłopskiej z nazwy partii głosów. Z tej gry wypada SLD, który oderwał się od postulatów OPZZ, a jedyna grupa społeczna przez Sojusz reprezentowana – dawny aktyw PZPR – powoli wymiera. Partie stały się dziś wartością dla samych siebie. Nie reprezentują pracodawców, pracowników, rolników, nauczycieli czy naukowców. Chyba że ci podniosą larum i ich głosy zostaną zagrożone. Wtedy, niezależnie od interesu państwa, budżetu, wartości moralnych zmieniają zdanie. Tak jak to było ostatnio w przypadku górników czy lekarzy.

NICZYM DOCHODOWE PRZEDSIĘBIORSTWA

Jednym z powodów tej patologicznej sytuacji jest sposób finansowania partii. Pierwszym źródłem są ogromne dotacje budżetowe, drugim obowiązkowe składki – haracze, nakładane na senatorów, posłów, radnych, burmistrzów i wszystkich, którzy zawdzięczają stanowiska partyjnemu rozdaniu. Mechanizm jest więc podwójnie demoralizujący. Zwycięstwo wyborcze gwarantuje większą dotację, a więc daje większą szansę na utrzymanie władzy, a obsadzenie jak największej ilości stanowisk ludźmi bez kompetencji, ale wiernymi partii, pozwala na uzyskanie jeszcze pokaźniejszych dochodów. W tej sytuacji partie stały się przedsiębiorstwami, których dochody zależą od skali kolonizacji państwa.

Dobrym przywódcą nie jest więc ten, kto zapewnia realizację programu, ale ten, kto jest w stanie zagwarantować działalność przedsiębiorstwa. Wyborcy stali się jedynie dostarczycielami pieniędzy – podwójnie zresztą: jako podatnicy i jako wyborcy. Każdy głos przełoży się na wysokość dotacji z budżetu oraz – pośrednio – na możliwość „opodatkowania” radnego czy posła. W ten sposób w Polsce nastąpiło odwrócenie roli, jaką w społeczeństwie powinna spełniać partia polityczna. Za jej pomocą obywatele nie wyrażają swoich dążeń i nie realizują swoich celów. Jest wręcz odwrotnie. Partie wyławiają w społeczeństwie grupy społeczne, by przy ich pomocy utrzymać się jako przedsiębiorstwa. Politykom nie zależy na wysokiej frekwencji, ale raczej na armiach wiernych wyborców, którzy pozwalają utrzymać się na rynku. Ponieważ wbrew pozorom państwowa dotacja dla partii wcale nie gwarantuje jej istnienia na zawsze. Ugrupowania takie jak Samoobrona, Liga Polskich Rodzin miały dotacje, ale dziś mało już kto o nich pamięta. Także Twój Ruch może cieszyć się publicznymi pieniędzmi, ale jego historię można już uznać za skończoną. Liderzy tych formacji źle ocenili uwarunkowania rynkowe. Nie stworzyli bazy klientów.

DOBRY WZÓR Z WIELKIEJ BRYTANII

Aby więc partie polityczne zaczęły realizować cele głosującego na nie społeczeństwa, nie wystarczy mechanicznie cofnąć dotacji. Tak przecież wyglądała polska polityka w latach 90. pełna finansowych nadużyć. Reforma byłaby skuteczna jedynie w połączeniu ze zmianą ordynacji wyborczej z proporcjonalnej na większościową. Niezłym wzorcem, który moglibyśmy dostosować do polskich warunków, jest model brytyjski. Tam po pierwsze dotacje są znacznie niższe niż w Polsce, po drugie otrzymuje je tylko opozycja. Zwycięzca, mając dostęp do stanowisk, informacji i pieniędzy, ma przecież na starcie lepszą pozycję w rywalizacji z opozycją. Z oczywistych powodów ma także większy dostęp do mediów, co dodatkowo stawia go w uprzywilejowanej pozycji. W tym rozumieniu dotacja dla partii politycznych jest więc raczej daniem opozycji narzędzi do kontrolowania władzy. Chodzi więc o to, by po przegranych wyborach politycy opozycji nie stawali się od razu klientami grup nacisku – np. wielkich korporacji czy związków zawodowych – ale by mogli sprawować swoje funkcje i od nowa budować swoją pozycję.

Równie ważnym, a może i ważniejszym, elementem przywracającym partie obywatelom byłoby przyjęcie – obowiązującej w Wielkiej Brytanii – ordynacji większościowej. To wzmacniałoby posłów w relacjach z przywódcami partyjnymi, ale także zwiększałoby możliwość rozliczenia polityka przez lokalnych wyborców. Znika pojęcie miejsc biorących na listach, rośnie znaczenie pracowitości i dotrzymywania składanych obietnic.

Obie zmiany zmusiłyby partie do otwarcia na nowych ludzi i nowe środowiska. Partie pozbawione potężnych dotacji, za które można finansować spektakularne kampanie reklamowe, środków na wykupywanie billboardów i czasu reklamowego w telewizji musiałyby szukać w środowiskach, które chciałyby reprezentować. To na tym poziomie zawierano by kontrakt – pieniądze za realizację postulatów oraz wpuszczenia na listy ludzi gwarantujących przeprowadzenie żądanych zmian. Niska dotacja budżetowa nie ustawiałaby partii w pozycji bezbronnego klienta, ale z drugiej strony nie umożliwiałaby się obejścia bez pieniędzy od darczyńców.

Nowy system gwarantowałby dwie zasadnicze zmiany. Partie musiałyby się liczyć ze środowiskami, od których biorą pieniądze, i realizować interesy konkretnych grup obywateli. Przez to zaczęłyby prowadzić politykę realną oraz uważać. Poza tym następowałaby powolna wymiana elit politycznych – starych, wiernych towarzyszy zastępowaliby fachowcy. Partyjni liderzy musieliby przygotowywać takie programy, które byłyby w stanie skłonić darczyńców do zainwestowania własnych pieniędzy w ich realizację. Słowa polityków wreszcie zaczęłyby coś znaczyć. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 16/2015
Więcej możesz przeczytać w 16/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2015 (1675)

  • Polityka – studnia z syropem 12 kwi 2015, 20:00 Alicję w Krainie Czarów” napisał matematyk. Profesor Charles Lutwidge Dodgson, przekonany, że symbole nadają światu znaczenia i zamieniając je ze sobą miejscami, możemy tworzyć nową rzeczywistość. Rzeczywistość, która stała... 3
  • SKANER 12 kwi 2015, 20:00 NAGRODA Nominacje do tytułu Człowiek Roku „Wprost”. Głosujcie z nami! Szanowni Państwo! Od tygodnia trwa Wasze głosowanie w wyborach Człowieka Roku „Wprost”. W tym roku bowiem postanowiliśmy, że decyzję o tym... 6
  • Partie dają zarobić kolegom 12 kwi 2015, 20:00 Platforma nie kupuje już win ani cygar, ale nadal płaci za eleganckie restauracje. PiS po zmianie skarbnika robi porządki na zapleczu. A miliony z partyjnych kont wciąż płyną do „swoich”. 10
  • Poza kontrolą 12 kwi 2015, 20:00 Ordynacja proporcjonalna i finansowanie z budżetu ugrupowań parlamentarnych spowodowały, że przestały one reprezentować kogokolwiek poza sobą. 14
  • Wojna helikopterów 12 kwi 2015, 20:00 Jedyne, co dziś kołuje nad naszymi głowami, to lobbyści i politycy rozgrywający największy w Polsce kontrakt na helikoptery dla armii. Dawno nie prowadziliśmy tak misternej gry z obcymi państwami. 16
  • Wojna ze szmatami 12 kwi 2015, 20:00 Szlachetny zamysł wyeliminowania reklam szpecących krajobraz przerodził się w prawny bubel. Łamie prawo, ogranicza konkurencję, wywoła chaos i narazi państwo na gigantyczne odszkodowania. 20
  • Dziennikarzom dziękujemy 12 kwi 2015, 20:00 To pierwsza kampania, w której dziennikarze i tradycyjne media powoli stają się politykom zbyteczne. 22
  • Franki. Przyzwoitość każe działać 12 kwi 2015, 20:00 Z uproszczonego legalistycznego punktu widzenia osoby zadłużone we frankach powinny spłacić swoje kredyty. Koniec i kropka. Ale kredyt w helweckiej walucie nie był tak naprawdę kredytem, tylko instrumentem finansowym mającym wymiar... 24
  • Koniec z „pomaganiem” Ukrainie 12 kwi 2015, 20:00 Pomagamy… Chyba nie ma już nikogo, kogo by to słowo nie uwierało. Zwolennicy większego zaangażowania Polski w przemiany na Ukrainie mają kaca, bo wiedzą, że słowa o pomaganiu są puste jak cymbały i nie mają już siły... 24
  • Watykan to nie raj 12 kwi 2015, 20:00 Zdziwił się niepomiernie pewien odnoszący w obecnych trudnych czasach sukcesy młody przedsiębiorca, gdy znajomy ksiądz zapytał go, czy to prawda, że unika płacenia w kraju podatków. Rozmowa odbyła się poza konfesjonałem, nie jest... 26
  • Zawrzyjmy pakt dla szkół 12 kwi 2015, 20:00 Nauczyciele chcą podwyżek. Samo dosypanie im pieniędzy byłoby marnotrawstwem. Rząd może jednak wykorzystać tę okazję do zawarcia z nauczycielami „Paktu dla szkół”. Pedagodzy dostają dodatkowe pieniądze, ale w szkole zaczyna rządzić interes ucznia. Znikną... 28
  • Kartę nauczyciela trzeba wyrzucić do kosza 12 kwi 2015, 20:00 System oświatowy się zużył i potrzebny jest nowy. Samo dodanie do niego miliardów niewiele zmieni – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, minister edukacji narodowej. 32
  • Jak uciec ze szkoły 12 kwi 2015, 20:00 Chcecie dowodu na to, że polski system edukacyjny jest niewydolny? Oto on: połowa polskich uczniów dokształca się na korepetycjach. 1200 dzieci uczy się poza systemem oświaty. Coraz więcej wyjeżdża na naukę za granicę. 34
  • FIŃSKI CUD EDUKACYJNY 12 kwi 2015, 20:00 Finowie przygotowują się do wielkiej reformy edukacyjnej. Jeśli im się uda, w ich ślady pójdzie cały świat. 35
  • Liczy się państwo, głupcze! 12 kwi 2015, 20:00 Wbrew narracji o zielonej wyspie i propagandzie sukcesu powinniśmy z uwagą spoglądać na rzeczywistość. Zbierają się nad nami czarne chmury. Po boomie początku okresu transformacji słabe i ułomne państwo staje się hamulcowym... 36
  • Jak zarobić na blogu 12 kwi 2015, 20:00 Internetowe blogi przestają być pamiętnikami, a stają się przedsiębiorstwami. Zarabiają poważne pieniądze na reklamach i współpracy ze znanymi markami. Teraz przed nimi nowe wyzwanie – utrzymać dawną wiarygodność. 38
  • Pomagać nie tylko od święta 12 kwi 2015, 20:00 Polska dobroczynność kuleje. Nasze zaangażowanie jest akcyjne, nieskorzy jesteśmy do regularnego wspierania innych. Sporo w tym winy samych organizacji pozarządowych. 42
  • Sezon na Tulipany 12 kwi 2015, 20:00 W Polsce przybywa oszustów matrymonialnych. Niestety, polskie prawo nie stoi po stronie ofiar: mają nikłe szanse na odzyskanie utraconych pieniędzy, nie mówiąc o stratach moralnych. 44
  • Twarde lądowanie na lotnisku widmie 12 kwi 2015, 20:00 Samorządy płacą teraz za mocarstwowe ambicje. Utopiły setki milionów złotych w lotniska, które świecą pustkami. A nóż w plecy wbija im jeszcze Bruksela. 48
  • Skąd bankowe podwyżki 12 kwi 2015, 20:00 W zeszłym roku banki znów zaliczyły rekordowe zyski. Co zrobią, żeby powtórzyć ten wyczyn? Jeszcze głębiej sięgną do kieszeni Polaków. W tym roku czeka nas cała seria bankowych podwyżek. 52
  • Ambasadorzy – polskie marki 12 kwi 2015, 20:00 Rozpoczynamy nowy cykl tygodnika „Wprost”. W kolejnych odcinkach będziemy przedstawiać historie młodych, przedsiębiorczych Polaków, którzy odnieśli sukces za granicą. 54
  • Władze mają gdzieś prawa podatnika 12 kwi 2015, 20:00 Rząd Ewy Kopacz rękami posłów koalicji rządowej wysłał właśnie, mówiąc językiem moich dzieci, prezydenta Bronisława Komorowskiego na drzewo. 56
  • Syryjskie jądro ciemności 12 kwi 2015, 20:00 W obozie uchodźców Jarmuk pod Damaszkiem, o który toczą się ciężkie walki z islamistami, jak w soczewce skupia się całe okrucieństwo wojny domowej. 58
  • Moskiewski szpagat Zemana 12 kwi 2015, 20:00 Czeski prezydent konsekwentnie sprzyja Rosji, nawet jeśli większości rodaków zaczyna się to nie podobać. 61
  • Ile tolerancji dla nietolerancji 12 kwi 2015, 20:00 Kłopoty z kwestią klauzuli sumienia mamy nie tylko w Polsce. Przez Stany Zjednoczone przetacza się właśnie ostry spór o to, jak dalece można uwzględniać w codziennym życiu i pracy przekonania i religię. 64
  • Bohater mimo woli 12 kwi 2015, 20:00 W panteonie narodowych bohaterów Niemiec zasiądzie teraz stolarz ze Szwabii, który prawie zabił Hitlera. Akurat w tej historii „prawie” robi wielką różnicę. 66
  • Uratowała tysiące chorych na ołowicę dzieci. Polska Ludowa zablokowała jej karierę naukową 12 kwi 2015, 20:00 Czterdzieści lat temu lekarka z Szopienic uratowała przed śmiercią tysiące chorych na ołowicę dzieci. Polska Ludowa ukarała ją za to zablokowaniem kariery naukowej. 70
  • Kres supermarketów 12 kwi 2015, 20:00 Amazon zrobi ci zakupy. Po co wychodzić po chleb i mleko, gdy wszystko załatwia jeden przycisk? 74
  • Napęd do życia 12 kwi 2015, 20:00 Fascynuje mnie droga od „niemożliwe” do „możliwe” – mówi Jan Mela, najmłodszy i pierwszy niepełnosprawny zdobywca obydwu biegunów, który właśnie się przygotowuje do triatlonu Ironman. 77
  • Upragniona apokalipsa 12 kwi 2015, 20:00 Współczesna literatura dla 12-19-latków - „młodych dorosłych” – osiąga milionowe nakłady, projektując coraz to nowe scenariusze zagłady naszego świata. Widać nie tylko dorośli potrzebują gruntownych zmian. 78
  • Kręte drogi legendy 12 kwi 2015, 20:00 We Wrocławiu będzie można oglądać zdjęcia Marilyn Monroe z kolekcji FOZZ. Składają się one na wielowymiarowy portret legendy kina, ale i świadectwo jednej z największych polskich afer. 80
  • KALEJDOSKOP KULTURALNY 12 kwi 2015, 20:00 SZTUKA UWAGA, MĘCZĄCE! Męczący „Męczennicy” Głośny dramat „Męczennicy” Mariusa von Mayenburga był groteskowym, prześmiewczym, ale i dotkliwym oskarżeniem rodzących się fanatyzmów religijnych. Grzegorz Jarzyna,... 82
  • Filmy, koncerty, wystawy 12 kwi 2015, 20:00 Wbrew pozorom festiwale nie są domeną czasu wakacyjnego. Już teraz, na wiosnę, w całej Polsce zaczynają się nie tylko liczne biegi masowe, triatlony i pikniki, ale i imprezy kulturalne. Wybór jest duży: od teatralnych spektakli więźniów przez imprezy filmowe i koncerty... 90
  • Światowa stolica gitary 12 kwi 2015, 20:00 Dwie kultowe imprezy, jedno wyjątkowe miejsce i kilkudziesięciu wybitnych artystów z Polski i z zagranicy – trudno znaleźć na długi majowy weekend atrakcyjniejsze miasto niż Wrocław. 94
  • Smoleńskie rany. Paweł Wypych 12 kwi 2015, 20:00 Trwa zamieszanie wokół prezesa ZUS. Najpierw zrezygnował szef tej instytucji Zbigniew Derdziuk. Później okazało się, że z 14 kandydatów, którzy zgłosili się do konkursu, zaledwie pięciu przygotowało wystarczająco dobre dokumenty, by... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany