Twarde lądowanie na lotnisku widmie

Twarde lądowanie na lotnisku widmie

Samorządy płacą teraz za mocarstwowe ambicje. Utopiły setki milionów złotych w lotniska, które świecą pustkami. A nóż w plecy wbija im jeszcze Bruksela.

Ma długi na 2 tys. metrów pas startowy, pokaźny terminal z kawiarniami, sklepami duty free, granicą celną i VIP-roomem. Obok stoją wozy służb utrzymania ruchu, strażaków i duma wszystkich – najnowocześniejszy sprzęt do odśnieżania norweskiej firmy Øveraasen. W środku 140 pracowników czeka na pasażerów. Tyle że wciąż ich nie ma. I tak już od maja ubiegłego roku, gdy formalnie otwarto Port Lotniczy Radom, lotnisko widmo. – To największy projekt od czasu doprowadzenia do Radomia kolei – zachwalał były już prezydent miasta Andrzej Kosztowniak, pomysłodawca inwestycji. Port miał obsłużyć 100 tys. pasażerów już w pierwszym roku działalności i 600 tys. w roku 2020, odbierając ruch stołecznemu Okęciu i Modlinowi, m.in. za sprawą – tak kalkulowali włodarze miasta – rzadziej występujących tu mgieł. Mało kto wierzy jednak w sukces przedsięwzięcia. – W odległości 100-150 km od Radomia znajdują się cztery już działające lotniska: w Warszawie, Modlinie, Łodzi i Lublinie. Na warszawskie Okęcie można dotrzeć w niewiele ponad godzinę – zauważa Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk. Rezonu nie traci rzecznik lotniska Kajetan Orzeł. Jak zapewnia – spółka ma już pięć umów z przewoźnikami i samoloty wystartują w tym roku. Tyle że podobne deklaracje słychać już od dawna.

Port lotniczy w Babimoście, blisko 40 km od Zielonej Góry, pięć lat temu również stał pusty. Teraz latają dwie maszyny dziennie – do i z Warszawy. Samoloty niewielkiej firmy SprintAir zabierają łącznie 40 pasażerów, ale zważywszy, że są to w praktyce te same osoby, które wylatują i wracają, liczba podróżnych, którymi może pochwalić się malowniczo położone wśród jezior lotnisko, spadłaby do 20. Obsługuje ich 30 pracowników portu. Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki chwalił się w lokalnej prasie: – Jeszcze kilka lat temu loty mogły się wydawać ekstrawagancją. Dziś są coraz powszechniejsze. To jest nasza przyszłość. A jednak przyszłość wielu portów regionalnych jawi się w czarnych barwach. Teraz okazuje się, że mamy ich za dużo i są za wielkie w stosunku do potrzeb. W efekcie, choć pod względem przewozów pasażerskich ubiegły rok był w Polsce rekordowy, a na lotniskach odprawiono 27,2 mln pasażerów, zyskały tylko największe: w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. Mniejsze, jak Szczecin, Bydgoszcz, Lublin i Łódź, ich traciły. Ta ostatnia nawet gwałtownie – spadek ruchu sięgnął 30 proc. To już kategoria lotnisk duchów czy lotnisk widm, jak takie przestrzelone i słabo wykorzystane porty określa się w Unii Europejskiej.

STADIONY, AKWAPARKI, LOTNISKA

Schemat jest zwykle podobny. Obok miasta stoi wojskowe lotnisko, więc samorząd je przejmuje, dobudowuje terminal, drogi dojazdowe i chce z niego zrobić niemal drugie Heathrow. Będzie duży i nowoczesny port, to zaczną przyjeżdżać biznesmeni, inwestować w okolicy, pojawią się turyści i wydatek z nawiązką się zwróci. Im port większy, tym miasto poważniej się prezentuje. – Po 1989 r. wyrżnięto najważniejsze zakłady: Łucznik, Radoskór, zakłady tytoniowe. Ludzie są bez pracy. Nie ma się co dziwić, że miasto chce się wybić. Trwa poszukiwanie czegoś, co przyniesie sukces i pokaże, że my też coś możemy – tłumaczy Leszek Rejmer, wojewódzki radny SLD w Radomiu. Samorządy ogarnęła gigantomania. – Powinny powstawać małe lotniska do obsługi szybko rosnącego ruchu General Aviation, czyli małych samolotów wożących biznesmenów,a w Polsce wszyscy chcą od razu stawiać przy pasie wielki terminal i liczą, że zaraz pojawi się Lufthansa – ocenia Sałek. Przed lotniskami były wielkie stadiony i akwaparki, które teraz przynoszą równie wielkie straty. Psycholog biznesu Jacek Santorski: – To atawizm, pozostałość po walce o byt, gdzie większy wygrywał.

To zaskakujące, bo z takimi skłonnościami i rozrzutnością kojarzą się zwykle władze centralne, a nie samorządy, które są bliżej obywateli. – Ambicje są czymś zdrowym. Były pieniądze na akwapark, to je urzędnicy brali i budowali akwapark, były na lotnisko, to budowali lotnisko. Przy okazji zarabiały na zleceniach lokalne firmy – mówi z kolei Adam Sadowski z Centrum Adama Smitha. – Problem w tym, że nikt nie patrzył, ile będzie potem kosztować utrzymanie i czy to będzie zarabiać. Ważne, że będzie stało. Głównym winowajcą jest system finansowania, w którym Unia Europejska lekką ręką daje pieniądze. To wypacza sens ekonomiczny przedsięwzięć – podkreśla. W latach 2007-2013 Polska otrzymała na lotniska od UE 615,7 mln euro. To prawie dwa razy więcej niż następna w kolejce Hiszpania. Tylko na inwestycje w trzech portach: Rzeszowie, Lublinie i Łodzi wydano miliard złotych, z czego 40 proc. pokryła Unia. Tyle że ruch lotniczy na nich jest trzykrotnie niższy od założonego i zadeklarowanego Brukseli.

UNIA: ODDAJCIE!

Puste, przestrzelone lotniska lokalne to nie tylko polski problem. Najgorzej jest w Hiszpanii, gdzie w wielu postawionych przez samorządy i dofinansowanych hojnie przez Brukselę obiektach w ostatnich latach nie pojawił się ani jeden samolot. Tak jest w Ciudad Real, 75-tysięcznym mieście położonym 200 km na południe od Madrytu, gdzie wybudowano za ponad miliard euro port lotniczy z najdłuższym pasem w Europie. Dziś stoi bezużyteczny i pusty, nie licząc kręcących tu chętnie filmowców. Bruksela nagle się ocknęła. Choć wcześniej sama przyznawała pieniądze na podstawie chybionych prognoz, teraz zaczyna się czepiać. Europejski Trybunał Obrachunkowy uznał właśnie, że Lublin nie wydał dobrze przyznanych dotacji w wysokości 125 mln zł, bo w 2014 r. lotnisko obsłużyło 180 tys. pasażerów zamiast prognozowanych 270 tys. Pas startowy okazał się za długi. Zapewne teraz Unia zażąda zwrotu części dotacji. Wydatek musiałoby pokryć miasto.

To nie spodziewało się takiego obrotu sprawy. Port lotniczy pod Lublinem kosztował pół miliarda złotych. Koszty podbiła m.in. konieczność ominięcia łąki zamieszkanej przez susła perełkowanego i wycięcia 100 ha lasu. Port i tak powstał mniejszy, niż pierwotnie planowano. Pod naciskiem Unii. Unijne zakusy na Lublin wywołały prawdziwy popłoch w innych portach regionalnych, gdzie ruch pasażerski jest znacznie mniejszy od zadeklarowanego. Zaczęto spekulować, że następne mogą być Rzeszów i Łódź. Ta ostatnia zbudowała terminal umożliwiający obsługę 2 mln osób rocznie. W ubiegłym roku obsłużył… 250 tys. Porażka, choć dwa lata temu port rozpoczął ostrą walkę o pasażerów z Warszawy. Na 68 billboardach w stolicy pojawiło się hasło „Nie módl się o Modlin – lataj taniej z Łodzi”. Niestety, stało się dokładnie odwrotnie. To Modlin zabrał pasażerów miastu Moniuszki.

Bruksela prześwietla teraz skrupulatnie planowane porty lotnicze. W 2014 r. zablokowała inwestycję w Nowym Targu, która miała stanowić alternatywę dla zakorkowanej zakopianki. Na prace studyjne i przygotowania samorząd wydał milion złotych. Ale to drobiazg w porównaniu z Gdynią. Bruksela weszła do gry, gdy terminal był już niemal gotów. To było jak grom z jasnego nieba, bo budowano go bez wykorzystania nawet 1 euro pomocy unijnej. Komisja Europejska dopatrzyła się za to niedozwolonej pomocy publicznej ze strony Gdyni. Urzędnicy w Brukseli byli zszokowani, że powstaje lotnisko oddalone o mniej niż 30 km od korzystającego z funduszy unijnych gdańskiego Rębiechowa, które ma jeszcze ogromne rezerwy. W efekcie w 2014 r. spółka lotniskowa, nie mogąc zwrócić Gdyni ponad 90 mln zł, musiała ogłosić upadłość. Nie zmienił tego dramatyczny list otwarty prezydenta Wojciecha Szczurka do polskich polityków i dziennikarzy zatytułowany „Brońmy polskich interesów”.

Marcin Horała, radny miasta Gdyni, odpisał Szczurkowi: „Decyzję o budowie lotniska, jak niestety wszystkie ważne decyzje w Gdyni, podjął Pan, Panie prezydencie, sam, konsultując się tylko ze swoimi urzędnikami. […] Boli mnie serce, kiedy pomyślę sobie, ile palących problemów można by za te pieniądze rozwiązać”. Mieszkańcy Gdyni stoją murem za swoim prezydentem. Wielu jest przekonanych, że do nieszczęścia przyczynił się lobbing zagrożonego Gdańska. – Tęsknią za przedwojenną pozycją jedynego polskiego portu, a teraz żyją w naszym cieniu – mówią gdańszczanie. Animozje widać też w Lubuskiem. Na jednym z forów czytamy: „Zielona Góra – nie dość, że bieda aż piszczy, to podatnicy muszą utrzymywać bezsensowne lotnisko. Tylko po to, żeby Gorzowowi w pięty poszło”.

WALKA O PRZETRWANIE

Nie tylko groźba zwrotu części dotacji z UE spędza sen z powiek samorządowcom. Nie wiadomo, skąd wziąć samoloty i pasażerów. Przed laty wystarczył telefon lokalnego polityka do stolicy i LOT czy Eurolot otwierały połączenie. Teraz mogą liczyć na czartery i tanie linie. Problem w tym, że tych ostatnich jest mało, a lotnisk dużo. WizzAir czy Ryanair wymuszają nawet dopłaty. Ponieważ to ostatnie jest formalnie zakazane, takie wydatki klasyfikuje się jako „promocję regionu”. W tym roku w budżecie Łodzi znalazł się taki zapis o wartości 1,5 mln zł. Samorządy właśnie przekonują się, że port lotniczy to studnia bez dna. Trzeba łożyć na utrzymanie, ale i kolejne inwestycje, wynikające choćby z dostosowywania się do zmienianych wymogów Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO). Przykładowo niemal wszystkie porty lotnicze kosztem łącznie kilkuset milionów złotych muszą do 2018 r. przerobić pasy startowe oraz wyrównać drogi kołowania i płyty postojowe.

Z czego mają pokryć te wydatki, skoro są poważnie zadłużone (największym kredytodawcą lotnisk jest Pekao SA) i niektóre muszą rolować zobowiązania? Szukają inwestora jak Radom albo regularnie dopłacają. Na przykład szczeciński samorząd zgodził się przeznaczyć do 2020 r. 18,7 mln zł na działanie lotniska w Goleniowie. Banki były niechętne, bo wiedzą, jakim zagrożeniem dla Szczecina i Zielonej Góry może być opóźniony berliński gigant Brandenburg. Sytuację wszystkich lokalnych lotnisk pogorszy budowa tras ekspresowych i autostrad, które już za 4-5 lat połączą główne polskie miasta. Samorządy podejmują działania doraźne. W Radomiu nowy prezydent Radosław Witkowski zażądał uruchomienia połączeń do końca tego roku, w przeciwnym razie sugerując upadłość portu lotniczego. Roczny koszt jego utrzymania wynosi 6 mln zł, ale mocno zadłużone miasto przeznaczyło już na tę inwestycję blisko 70 mln zł, a kolejnych dziesiątków milionów potrzebuje na jej dokończenie i utrzymanie lotniska w następnych latach. Witkowski zapowiedział ograniczenie kosztów i redukcję personelu, ale okazało się to niemożliwe. Utraciłoby bowiem wówczas certyfikat Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Kto za to wszystko płaci? Pan, pani, społeczeństwo… jak mówił inżynier Mamoń w „Rejsie”. Samorządy coraz mocniej obciążają kosztami inwestycyjnymi mieszkańców. Podnoszą opłaty za wodę, ścieki czy bilety. Ze względu na wysokie zadłużenie mogą mieć trudności z pozyskaniem wkładu własnego w nowej perspektywie unijnej.

– Podczas ostatnich wyborów władze lokalne zostały wymienione w wyjątkowo dużej skali, m.in. ze względu na zadłużenie i pieniądze wydawane na nietrafne inwestycje – zauważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. To nie do końca prawda. W Radomiu stanowisko stracił prezydent Kosztowniak, ale już w Zielonej Górze Janusz Kubicki wygrał i będzie rządził trzecią kadencję. A Wojciech Szczurek z rekordowym poparciem niedawno zainaugurował piątą kadencję. Okazuje się, że nawet 100 wybudowanych szkół nie brzmi tak dobrze dla wyborców jak własny port lotniczy.

Portal Fakty.Białystok.pl bezskutecznie pytał w urzędzie marszałkowskim, kto zawinił, że przez wiele lat wykonywano ekspertyzy, gromadzono dokumenty, ktoś nad nimi pracował i pobierał stosowne wynagrodzenie, przygotowując inwestycyjne miraże. Nazbierało się tego blisko 4,5 mln zł. Okazuje się, że nikt, bo przecież wszystko było zgodnie z przepisami prawa. I tak Białystok ma szczęście. Inwestycja nie zdążyła się rozpocząć. Pierwotne plany zakładały, że na łąkach w pobliżu wsi Topolany powstanie duży port za 80 mln euro.

NIE REZYGNUJĄ

Zdążyło za to województwo warmińsko- -mazurskie. Wojskowe lotnisko Szymany k. Szczytna znane było dotąd z lądowania samolotów z więźniami CIA. Ten efekt promocyjny może jednak nie wystarczyć, by spłacić tylko wkład własny inwestycji wartej 200 mln zł (trzy czwarte kosztów pokrywa UE). Lotnisko ma być gotowe jeszcze w tym roku, a jego terminal pasażerski architektonicznie nawiązuje poprzez swój falisty dach do mazurskiego krajobrazu. Ponieważ stoi daleko w lesie, powstanie połączenie kolejowe za 60 mln zł. Samorząd wojewódzki optymistycznie zakłada, że 110 pracowników obsłuży spodziewanych już w pierwszym roku 100 tys. pasażerów, a przez pierwsze lata lotnisko będzie go kosztować po 3 mln zł rocznie. Niedawno uruchomiono w Szkole Policealnej im. Zbigniewa Religi w Olsztynie kierunek „technik eksploatacji portów i terminali”. A jednak niemieckie media krytykują unijną dotację, pisząc o finansowym ryzyku. O własnym porcie lotniczym wciąż myślą Koszalin, Suwałki czy Ełk. Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek zapowiada, że na miejscu upadłej spółki lotniskowej powstanie nowa. Nieraz inwestycję porównywał do przedwojennej budowy portu morskiego. – To będzie okazja do pobudzenia lokalnej gospodarki, a wokół lotniska tworzyć się będą kolejne firmy – przekonywał.

Wielkich ambicji nie ukrywają Kielce. Miasto zaczęło skupować ziemię pod budowę portu w sąsiednich Obicach (wydało dotąd na ten cel 31 mln zł), zanim jeszcze zamówiono badania, by to ekonomicznie uzasadnić. Jednak Komisja Europejska w 2007 r. negatywnie oceniła inwestycję, głównie ze względu na niewielką odległość od lotnisk w Warszawie, Krakowie czy Katowicach. – Nie widzę przeciwwskazań, żeby w Kielcach powstało lotnisko, a fakt, że urzędnicy w Brukseli recenzują postanowienia polskiego rządu, jest trudny do zrozumienia – nie krył wówczas oburzenia na postępowanie Komisji minister transportu Eugeniusz Wróbel z PiS.

Tym bardziej że do budowy lotniska szykował się odwieczny rywal – Radom. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski wygląda na tak samo zdeterminowanego jak Wojciech Szczurek. W tym roku w zaktualizowanej strategii rozwoju Kielc do 2020 r. wpisano budowę tego lotniska jako jedno z najważniejszych wyzwań, obok m.in. zwiększenia dostępności komunikacyjnej i zatrzymania odpływu młodych ludzi. Szacunkowy koszt: 360 mln zł. Ostatnio w kontekście Obic mówi się nawet o czymś więcej – budowie wielkiego lotniska centralnego dla całej Polski. Tutejsi samorządowcy mają prawo być ambitni i uparci. W końcu uznawany za absurd ekonomiczny i przykład politycznego lobbingu dworzec PKP w pobliskiej Włoszczowej niespodziewanie okazał się hitem wśród podróżnych i jedną z najlepszych inwestycji kolei. Dlaczego z lotniskiem nie może być podobnie? �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 16/2015
Więcej możesz przeczytać w 16/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2015 (1675)

  • Polityka – studnia z syropem 12 kwi 2015, 20:00 Alicję w Krainie Czarów” napisał matematyk. Profesor Charles Lutwidge Dodgson, przekonany, że symbole nadają światu znaczenia i zamieniając je ze sobą miejscami, możemy tworzyć nową rzeczywistość. Rzeczywistość, która stała... 3
  • SKANER 12 kwi 2015, 20:00 NAGRODA Nominacje do tytułu Człowiek Roku „Wprost”. Głosujcie z nami! Szanowni Państwo! Od tygodnia trwa Wasze głosowanie w wyborach Człowieka Roku „Wprost”. W tym roku bowiem postanowiliśmy, że decyzję o tym... 6
  • Partie dają zarobić kolegom 12 kwi 2015, 20:00 Platforma nie kupuje już win ani cygar, ale nadal płaci za eleganckie restauracje. PiS po zmianie skarbnika robi porządki na zapleczu. A miliony z partyjnych kont wciąż płyną do „swoich”. 10
  • Poza kontrolą 12 kwi 2015, 20:00 Ordynacja proporcjonalna i finansowanie z budżetu ugrupowań parlamentarnych spowodowały, że przestały one reprezentować kogokolwiek poza sobą. 14
  • Wojna helikopterów 12 kwi 2015, 20:00 Jedyne, co dziś kołuje nad naszymi głowami, to lobbyści i politycy rozgrywający największy w Polsce kontrakt na helikoptery dla armii. Dawno nie prowadziliśmy tak misternej gry z obcymi państwami. 16
  • Wojna ze szmatami 12 kwi 2015, 20:00 Szlachetny zamysł wyeliminowania reklam szpecących krajobraz przerodził się w prawny bubel. Łamie prawo, ogranicza konkurencję, wywoła chaos i narazi państwo na gigantyczne odszkodowania. 20
  • Dziennikarzom dziękujemy 12 kwi 2015, 20:00 To pierwsza kampania, w której dziennikarze i tradycyjne media powoli stają się politykom zbyteczne. 22
  • Franki. Przyzwoitość każe działać 12 kwi 2015, 20:00 Z uproszczonego legalistycznego punktu widzenia osoby zadłużone we frankach powinny spłacić swoje kredyty. Koniec i kropka. Ale kredyt w helweckiej walucie nie był tak naprawdę kredytem, tylko instrumentem finansowym mającym wymiar... 24
  • Koniec z „pomaganiem” Ukrainie 12 kwi 2015, 20:00 Pomagamy… Chyba nie ma już nikogo, kogo by to słowo nie uwierało. Zwolennicy większego zaangażowania Polski w przemiany na Ukrainie mają kaca, bo wiedzą, że słowa o pomaganiu są puste jak cymbały i nie mają już siły... 24
  • Watykan to nie raj 12 kwi 2015, 20:00 Zdziwił się niepomiernie pewien odnoszący w obecnych trudnych czasach sukcesy młody przedsiębiorca, gdy znajomy ksiądz zapytał go, czy to prawda, że unika płacenia w kraju podatków. Rozmowa odbyła się poza konfesjonałem, nie jest... 26
  • Zawrzyjmy pakt dla szkół 12 kwi 2015, 20:00 Nauczyciele chcą podwyżek. Samo dosypanie im pieniędzy byłoby marnotrawstwem. Rząd może jednak wykorzystać tę okazję do zawarcia z nauczycielami „Paktu dla szkół”. Pedagodzy dostają dodatkowe pieniądze, ale w szkole zaczyna rządzić interes ucznia. Znikną... 28
  • Kartę nauczyciela trzeba wyrzucić do kosza 12 kwi 2015, 20:00 System oświatowy się zużył i potrzebny jest nowy. Samo dodanie do niego miliardów niewiele zmieni – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, minister edukacji narodowej. 32
  • Jak uciec ze szkoły 12 kwi 2015, 20:00 Chcecie dowodu na to, że polski system edukacyjny jest niewydolny? Oto on: połowa polskich uczniów dokształca się na korepetycjach. 1200 dzieci uczy się poza systemem oświaty. Coraz więcej wyjeżdża na naukę za granicę. 34
  • FIŃSKI CUD EDUKACYJNY 12 kwi 2015, 20:00 Finowie przygotowują się do wielkiej reformy edukacyjnej. Jeśli im się uda, w ich ślady pójdzie cały świat. 35
  • Liczy się państwo, głupcze! 12 kwi 2015, 20:00 Wbrew narracji o zielonej wyspie i propagandzie sukcesu powinniśmy z uwagą spoglądać na rzeczywistość. Zbierają się nad nami czarne chmury. Po boomie początku okresu transformacji słabe i ułomne państwo staje się hamulcowym... 36
  • Jak zarobić na blogu 12 kwi 2015, 20:00 Internetowe blogi przestają być pamiętnikami, a stają się przedsiębiorstwami. Zarabiają poważne pieniądze na reklamach i współpracy ze znanymi markami. Teraz przed nimi nowe wyzwanie – utrzymać dawną wiarygodność. 38
  • Pomagać nie tylko od święta 12 kwi 2015, 20:00 Polska dobroczynność kuleje. Nasze zaangażowanie jest akcyjne, nieskorzy jesteśmy do regularnego wspierania innych. Sporo w tym winy samych organizacji pozarządowych. 42
  • Sezon na Tulipany 12 kwi 2015, 20:00 W Polsce przybywa oszustów matrymonialnych. Niestety, polskie prawo nie stoi po stronie ofiar: mają nikłe szanse na odzyskanie utraconych pieniędzy, nie mówiąc o stratach moralnych. 44
  • Twarde lądowanie na lotnisku widmie 12 kwi 2015, 20:00 Samorządy płacą teraz za mocarstwowe ambicje. Utopiły setki milionów złotych w lotniska, które świecą pustkami. A nóż w plecy wbija im jeszcze Bruksela. 48
  • Skąd bankowe podwyżki 12 kwi 2015, 20:00 W zeszłym roku banki znów zaliczyły rekordowe zyski. Co zrobią, żeby powtórzyć ten wyczyn? Jeszcze głębiej sięgną do kieszeni Polaków. W tym roku czeka nas cała seria bankowych podwyżek. 52
  • Ambasadorzy – polskie marki 12 kwi 2015, 20:00 Rozpoczynamy nowy cykl tygodnika „Wprost”. W kolejnych odcinkach będziemy przedstawiać historie młodych, przedsiębiorczych Polaków, którzy odnieśli sukces za granicą. 54
  • Władze mają gdzieś prawa podatnika 12 kwi 2015, 20:00 Rząd Ewy Kopacz rękami posłów koalicji rządowej wysłał właśnie, mówiąc językiem moich dzieci, prezydenta Bronisława Komorowskiego na drzewo. 56
  • Syryjskie jądro ciemności 12 kwi 2015, 20:00 W obozie uchodźców Jarmuk pod Damaszkiem, o który toczą się ciężkie walki z islamistami, jak w soczewce skupia się całe okrucieństwo wojny domowej. 58
  • Moskiewski szpagat Zemana 12 kwi 2015, 20:00 Czeski prezydent konsekwentnie sprzyja Rosji, nawet jeśli większości rodaków zaczyna się to nie podobać. 61
  • Ile tolerancji dla nietolerancji 12 kwi 2015, 20:00 Kłopoty z kwestią klauzuli sumienia mamy nie tylko w Polsce. Przez Stany Zjednoczone przetacza się właśnie ostry spór o to, jak dalece można uwzględniać w codziennym życiu i pracy przekonania i religię. 64
  • Bohater mimo woli 12 kwi 2015, 20:00 W panteonie narodowych bohaterów Niemiec zasiądzie teraz stolarz ze Szwabii, który prawie zabił Hitlera. Akurat w tej historii „prawie” robi wielką różnicę. 66
  • Uratowała tysiące chorych na ołowicę dzieci. Polska Ludowa zablokowała jej karierę naukową 12 kwi 2015, 20:00 Czterdzieści lat temu lekarka z Szopienic uratowała przed śmiercią tysiące chorych na ołowicę dzieci. Polska Ludowa ukarała ją za to zablokowaniem kariery naukowej. 70
  • Kres supermarketów 12 kwi 2015, 20:00 Amazon zrobi ci zakupy. Po co wychodzić po chleb i mleko, gdy wszystko załatwia jeden przycisk? 74
  • Napęd do życia 12 kwi 2015, 20:00 Fascynuje mnie droga od „niemożliwe” do „możliwe” – mówi Jan Mela, najmłodszy i pierwszy niepełnosprawny zdobywca obydwu biegunów, który właśnie się przygotowuje do triatlonu Ironman. 77
  • Upragniona apokalipsa 12 kwi 2015, 20:00 Współczesna literatura dla 12-19-latków - „młodych dorosłych” – osiąga milionowe nakłady, projektując coraz to nowe scenariusze zagłady naszego świata. Widać nie tylko dorośli potrzebują gruntownych zmian. 78
  • Kręte drogi legendy 12 kwi 2015, 20:00 We Wrocławiu będzie można oglądać zdjęcia Marilyn Monroe z kolekcji FOZZ. Składają się one na wielowymiarowy portret legendy kina, ale i świadectwo jednej z największych polskich afer. 80
  • KALEJDOSKOP KULTURALNY 12 kwi 2015, 20:00 SZTUKA UWAGA, MĘCZĄCE! Męczący „Męczennicy” Głośny dramat „Męczennicy” Mariusa von Mayenburga był groteskowym, prześmiewczym, ale i dotkliwym oskarżeniem rodzących się fanatyzmów religijnych. Grzegorz Jarzyna,... 82
  • Filmy, koncerty, wystawy 12 kwi 2015, 20:00 Wbrew pozorom festiwale nie są domeną czasu wakacyjnego. Już teraz, na wiosnę, w całej Polsce zaczynają się nie tylko liczne biegi masowe, triatlony i pikniki, ale i imprezy kulturalne. Wybór jest duży: od teatralnych spektakli więźniów przez imprezy filmowe i koncerty... 90
  • Światowa stolica gitary 12 kwi 2015, 20:00 Dwie kultowe imprezy, jedno wyjątkowe miejsce i kilkudziesięciu wybitnych artystów z Polski i z zagranicy – trudno znaleźć na długi majowy weekend atrakcyjniejsze miasto niż Wrocław. 94
  • Smoleńskie rany. Paweł Wypych 12 kwi 2015, 20:00 Trwa zamieszanie wokół prezesa ZUS. Najpierw zrezygnował szef tej instytucji Zbigniew Derdziuk. Później okazało się, że z 14 kandydatów, którzy zgłosili się do konkursu, zaledwie pięciu przygotowało wystarczająco dobre dokumenty, by... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany