Turbo w płynie

Turbo w płynie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy drinki energetyczne mogą szkodzić?
W Polsce coraz modniejsze stają się napoje podnoszące sprawność fizyczną i intelektualną. Niektórzy wypijają zawartość kilku puszek lub butelek dziennie. Po drinki energetyczne sięgają biznesmeni, studenci, młodzież, a nawet zachęcone sugestywnymi reklamami dzieci. Tymczasem naukowcy ostrzegają, że spożywanie nadmiernej ilości tych napojów może doprowadzić do zaburzeń pracy serca, nadpobudliwości, a także upośledzenia pracy układu nerwowego u dzieci.

W ciągu roku (porównywano kwiecień i maj) sprzedaż tych napojów wzrosła o 113,5 proc. - wynika z badań firmy Amer Nielsen. Najchętniej kupują je mieszkańcy miast, którzy stanowią 93 proc. nabywców. Zwolennicy drinków energetycznych wśród ich głównych zalet wymieniają smak, skuteczne i szybkie likwidowanie zmęczenia, podnoszenie ciśnienia krwi. Studentka Monika Załęska przekonuje, że pozwalają się uczyć bez przerwy przez kilka kolejnych dni i nocy. Przeciwnicy tych napojów uważają, że właśnie dobry smak przyciąga dzieci i wielu młodym ludziom utrudnia zachowanie umiaru, co odbija się na ich zdrowiu.
- Kofeina znajdująca się w napojach energetycznych przyśpiesza akcję serca. Nadmierne ich spożywanie przez dłuższy czas może wywołać groźną arytmię. U osób, które miały zapalenie mięśnia sercowego, z nie domykającymi się zastawkami czy nadciśnieniem może czasem prowadzić nawet do zgonu. Umiar jest wskazany tym bardziej, że połowa mieszkańców naszego kraju (dotyczy to także młodych) nie wie, że ma wady serca bądź nadciśnienie tętnicze - ostrzega prof. Zygmunt Sadowski, dyrektor Instytutu Kardiologii, krajowy konsultant medyczny. Wadą kofeiny jest także to, że znacznie zwiększa wydalanie płynów z organizmu, a wraz z nimi usuwane są niezbędne mikroelementy - twierdzi dr Jerzy Oleszkiewicz, pediatra, prezes Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Magnezjologicznego. Utrata magnezu powoduje nadpobudliwość, brak koncentracji, źle wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego i mózgu. Jest to szczególnie ważne w naszym społeczeństwie, w których u większości dzieci i młodzieży wykrywa się dochodzące do 50 proc. niedobory magnezu i wapnia. Drinki energetyczne są szczególnie szkodliwe dla dzieci - podkreśla prof. Jan Woźniak z Kliniki Bromatologii Akademii Medycznej w Warszawie. Kofeina upośledza ich układ nerwowy,
prowadzi do nadmiernego pobudzenia, zakłóca sen, podnosi ciśnienie krwi. čle również wpływa na pracę serca, gdyż zwiększa częstotliwość skurczów. W smacznych i słodkich napojach jest bardziej niebezpieczna, bo niewyczuwalna.
- Nadmierne pobudzenie wywołane przez kofeinę prowadzi również do zaburzeń psychiki niedojrzałych organizmów dzieci w wieku 10-15 lat. Pierwszymi reakcjami jest wzmożony napęd ruchowy, brak koncentracji, niepanowanie nad emocjami, a często także agresja. Następnie pojawia się uczucie zagrożenia i napady panicznego lęku. Systematyczne spożywanie kofeiny w młodości może uzależniać, podobnie jak narkotyki - uzupełnia dr Mirosław Dąbkowski z Kliniki Psychiatrii Akademii Medycznej w Bydgoszczy. Dr Marek Daniewski z Instytutu Żywności i Żywienia, który przez wiele lat zajmował się dopingiem, uważa, że drinki energetyczne nie są wskazane także dla młodzieży uprawiającej sport. Stwarzają ryzyko dyskwalifikacji na zawodach (przez przekroczenie dopuszczonych dawek kofeiny), a przy dużym wysiłku na treningach grożą gwałtownym zużyciem glikogenu i nawet zatrzymaniem pracy serca. Jeszcze większe niebezpieczeństwo stwarzają dyskoteki (długotrwały taniec i łączenie napojów energetycznych z alkoholem). Niedobór płynów po większym wysiłku najlepiej uzupełniają soki, woda mineralna i napoje z dodatkiem sodu, potasu, wapnia i magnezu, przeznaczone dla sportowców . Napoje energetyczne dopuszczono na rynek na podstawie specjalnego zezwolenia głównego inspektora sanitarnego - wyjaśnia dr Grażyna Okolska z IŻiŻ. Przeznaczone są tylko dla osób dorosłych, zdrowych, zmuszonych do długotrwałej pracy bez odpoczynku. W puszce znajduje się 80 mg kofeiny, czyli tyle, ile w filiżance mocnej kawy. Napojów tych nie wolno łączyć z alkoholem, ponieważ przyśpieszają jego wchłanianie i prowadzą do zatruć. Nie powinny ich pić dzieci, kobiety w ciąży, matki karmiące, cukrzycy i osoby uczulone na kofeinę. Takie ostrzeżenia znajdują się na etykietach. Żywność dla dzieci i nastolatków musi być przede wszystkim bezpieczna dla zdrowia. Nie powinna zawierać żadnych skażeń chemicznych, substancji dodatkowych ani środków pobudzających. Rodzice powinni kontrolować, co ich potomstwo kupuje, dokładnie czytać etykiety i eliminować produkty niewskazane.

Więcej możesz przeczytać w 32/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0