Państwowe, czyli niczyje

Państwowe, czyli niczyje

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Edward Gierek (fot.wikipedia/KPRM)
Za późnego Gierka kradzieże w zakładach pracy stały się wręcz plagą. Dlatego sądy zaczęły wydawać w tych sprawach drakońskie wyroki.

W drugiej połowie lat 70. XX w. do sądów spłynęła fala procesów o przywłaszczenie społecznego mienia. Z państwowych zakładów pracy wynoszono wszystko, złodziejstwu towarzyszyła korupcja, bo żeby wynieść poszukiwany towar za fabryczną bramę, trzeba było kogoś przekupić. W jednym tylko roku milicja zarejestrowała 43 793 przypadki zagarnięcia „mienia uspołecznionego” o łącznej wartości 708 mln zł. Głównym powodem było to, że w tym czasie sklepy zaczęły świecić pustkami. Tymczasem majątek państwowy traktowany był jak niczyj. Władza nie chciała jednak tego przyznać. Za kryzys obwiniała zdemoralizowane elementy społeczne, które okradały społeczeństwo.

Rozpoczęły się pokazowe procesy. Jeden z nich dotyczył CPN, skąd na lewo wywożono ogromne ilości paliwa. Poszczególne sprawy nagłaśniano, żeby narastające negatywne emocje wobec rządzących przekierować na „nieuczciwych pracowników”. Z inicjatywy KC PZPR nad problemem epidemii kradzieży mienia państwowego pochylili się socjolodzy. Ankietami z pytaniem: „Skąd się biorą aferzyści?” zostali objęci nie tylko statystyczni Polacy, ale i więźniowie odsiadujący wieloletnie kary z paragrafu o przestępstwach gospodarczych. – Stosunek społeczeństwa do afer, zwłaszcza tych mniejszego kalibru, jest pobłażliwy – odpowiedzieli opracowujący ankiety. – Powtarzają się odpowiedzi, że: „Każdy powinien robić to, co do niego należy, a zwykły obywatel nie ma obowiązku wyręczać władzy, która ma wyszkolonych prokuratorów”. W tej sytuacji do walki z nadużyciami zaprzęgnięto dziennikarzy.

Dziennikarska misja

– W kadrach pokwitowałem odbiór watowanej kufajki, pary gumowych butów, płaszcza impregnowanego i jednego wkładu do długopisu. Przyjęli mnie na procentmistrza w cukrowni „Klemensów” koło Zamościa – zwierzył się na łamach „Tygodnika Kulturalnego” dziennikarz Janusz Hańderek. Była jesień 1972 r. Pomysł na reportaż wcieleniowy podsunął redakcji lubelski Komitet Wojewódzki PZPR. Towarzysze byli zaniepokojeni: ceny cukru na rynkach światowych skoczyły kilkakrotnie, a „Klemensów” od kilku lat, niezależnie od urodzaju, nie robił planu. Zamiast zysków wychodziły duże straty, w 1971 r. wyniosły prawie 20 mln zł. Do komitetu dotarły sygnały, że w cukrowni kwitnie łapówkarstwo, ale milicja żadnego tropu nie znalazła. Reporter odkurzył swoje świadectwo maturalne i pojechał do Klemensowa. Nie przyznał się, kim jest. Przyjęty na procentmistrza miał oceniać, ile na wyładowywanych burakach przylega gleby. Punkt skupu to tak naprawdę był kawałek pola wydzierżawiony na sezon od chłopa. W błocie stała waga pomostowa, obok prymitywna płuczka do wykonywania prób na określenie procentu zanieczyszczenia. Hańderek był trochę rozczarowany; myślał, że będzie kierownikiem. Potem zrozumiał, że bez wręczenia kadrowemu koperty (z minimum 30 tys. zł, w 1971 r. to średnia pensja miesięczna) było to niemożliwe. „Buraki odbierało się non stop, całą dobę – napisał po odejściu z cukrowni w „Tygodniku Kulturalnym” – nocą, gdy ruch zamierał, pobierałem praktyczne nauki od wagowego, pana Władzia. Wprowadzał mnie w tajniki zawodu. Przede wszystkim – jak się wystawia lewe kwity zaufanym plantatorom”.

Jednym ze stałych klientów był pewien dyrektor z Lublina, którego ojciec prawie cały areał zakontraktował pod uprawę buraków, ale zasadził tylko kilka arów. Syn, który miał głowę do interesów, jeździł po punktach skupu z symboliczną ilością buraków i dogadywał się z obsługą, jaką dostawę wypiszą mu na lewych kwitach. Za cudowne rozmnożenie buraków (do pryzm nalewano wody, surowiec się opił i skoczył na wadze) była ustalona łapówkowa taksa: kierownik punktu skupu dostawał 40 zł od kwintala, rzekomy plantator 46 zł. Jeśli z jednej kampanii wagowy Władzio nie zagarnął na lewo co najmniej 100 tys., uważał się za pokrzywdzonego przez los. Innym sposobem było wystawianie zaufanemu rolnikowi kwitu odbioru, choć nie przywiózł ani jednego buraka. Operacja odbywała się w ubikacji baraku postawionego na czas kampanii na placu skupu. Do wypisywania lewych kwitów była upoważniona tylko pani Funia. Gdy załatwiała interes z klientem, zamykali się w ubikacji, wyjmując zewnętrzną klamkę. Harasimiuk: „Przyjeżdżały drogie auta, wysiadali z nich tuż koło baraku eleganccy panowie z kurczowo zaciśniętymi pod łokciem teczkami i po paru minutach wychodzili stamtąd w pośpiechu z tą samą teczką, w której kursowały w jedną stronę pliki banknotów, a w drugą nienagannie spreparowane lewe dokumenty. Potem wystarczyło tylko się zgłosić w odpowiedniej kasie SOP, by pobrać pieniądze”.

Dziennikarz pod przykryciem nie zdołał zebrać więcej materiału do reportażu o pracy procentmistrza, bo został karnie przesunięty do brudnej roboty przy wyładunku buraków. Potknął się na ustalaniu wielkości zanieczyszczeń płodów. Zgodnie z naukami pana Władzia zawyżał procenty, oszukując w ten sposób faktycznych plantatorów. Oni dostawali mniej pieniędzy, a procentmistrz różnicą między należną zapłatą za zakontraktowane płody a tą wypłaconą dzielił się z pracownikami punktu skupu.

Któregoś dnia Hańderek jak zwykle podniósł zanieczyszczenie dostawy do 60 proc. Niespodziewanie na placu pojawił się agrotechnik cukrowni i kazał mu wpisać 12 proc. Reporter się opierał, nie rozumiejąc, o co chodzi. Okazało się, że punkty skupu wystawiły za dużo lewych kwitów odbioru buraków, których faktycznie nie było na placu. Tymczasem nastały deszcze, pola zamieniły się w grzęzawiska i dostawy nie napływały. W parę dni wszystkie punkty zostały rozładowane do zera. Ale z dokumentacji wynikało, że na placach powinny jeszcze stać wielkie pryzmy. Agrotechnik obawiał się zewnętrznej kontroli, tak duże manko na samym progu kampanii mogło zainteresować nawet prokuratora. W tej sytuacji kierownicy i wagowi postanowili usypać pryzmy z ziemi, jako tako przykrytej burakami. A do raportów wpisywać tylko 10-12 proc. zanieczyszczeń. Oszustwo pozwalało wyprowadzić na prostą statystyki i na pewien czas odsunąć podejrzenia kontrolerów.

Hańderek wkrótce miał się przekonać, że taki manewr stosowano w cukrowni od dawna, w rezultacie po sezonie pole wydzierżawione od chłopa na punkt skupu było tak wydrążone, że nadawało się na staw. „Tak oto w strumieniach cukrownianych pieniędzy coraz łapczywiej zanurzali ręce rozbestwieni latami bezkarności gangsterzy, dziesiątki przestępców. Zebrana przez nich kwota musiała być duża, warta przekupywania kontrolerów, którzy zatwierdzali bilans cukrowni” – zakończył swój demaskatorski reportaż Janusz Hańderek.

Doktorant wagowym

Dwa lata po wykryciu przez dziennikarza łapówkarstwa w cukrowni (zarobione na lewo pieniądze autor reportażu ofiarował na dom spokojnej starości w Lublinie) zaczęły się w „Klemensowie” aresztowania. Prokurator uznał łapówkarzy za gang przestępczy. Władysławowi W., wieloletniemu dyrektorowi cukrowni, postawiono zarzut zagarnięcia z pomocą najbliższych pracowników prawie 4 mln 300 tys. zł. W. był w Klemensowie osobą honorowaną, w czasie pochodów pierwszomajowych zasiadał na trybunie. Jego tors ozdabiały krzyż Virtuti Militari i partyzancki Krzyż Walecznych. Po ujawnieniu afery partia natychmiast odcięła się od swego protegowanego, wyrzucając go ze swych szeregów. Władysław W. stracił też stanowisko naczelnego cukrowni. Na kilka miesięcy znalazł schronienie w lubelskim Zjednoczeniu Przemysłu Cukierniczego, ale długo się tam nie zasiedział, bo został aresztowany. Był oskarżony o branie łapówek nie tylko od potiomkinowskich plantatorów, ale i od ubiegających się o pracę w cukrowni. I tak na przykład wziął 10 tys. zł od Kazimierza K., doktoranta na Uniwersytecie Warszawskim, który chciał się zatrudnić jako sezonowy wagowy. Ponieważ to najbardziej oblegane stanowisko było już zajęte, K. został inspektorem plantacyjnym. Ale kosztowało go to 20 tys. zł.

Prokurator dociekał, co w cukrowni robili kontrolerzy z różnego szczebla, że przez osiem lat nie wpadli na dowody fałszowania kwitów. Okazało się, że swego czasu kontrola ze Zjednoczenia Przemysłu Cukrowniczego w Warszawie wykryła przestępcze wystawianie przez pracowników rachuby po kilka zleceń wypłaty zaliczek dla tych samych plantatorów. Na wniosek inspektora czworo pracowników tego działu (w tym Cezary O.) otrzymało wymówienia. Ale przed upływem terminu dyrektor Władysław W. wszystkie zwolnienia anulował.

W czasie śledztwa byli pracownicy rachuby przyznali się, że pod koniec każdej kampanii zbierali dla swego dyrektora po 100-150 tys. zł. Przekazywali te pieniądze za pośrednictwem Mariana K., zastępcy kierownika działu rachuby plantacyjnej, totumfackiego naczelnego. Część szła do kieszeni W., reszta była dla kontrolerów z Lublina. Przynajmniej tak im tłumaczył Marian K. Wierzyli, bo żadna z inspekcji nie doszukała się lewych kwitów. Co najwyżej w protokołach pokontrolnych wspominano o drobnych uchybieniach w sprawozdawczości. Problem był w tym, że dyrektor chciał coraz więcej. Opierających się bezwzględnie niszczył. Kolejny oskarżony, Czesław L., kierownik rachuby plantacyjnej, który zagarnął wspólnie z podległymi mu pracownikami i plantatorami ponad 3 mln zł, spadł ze stołka, bo nie chciał się podzielić łapówkami ze zwierzchnikiem. Został skazany na banicję w zapylonym archiwum. Miał jeszcze szansę odzyskać dawną pozycję, gdy dostał od podwładnych propozycję wzniecenia pożaru w archiwum, gdyż kontrola ze zjednoczenia deptała cukrownikom po piętach. Czesław L. się nie zdecydował, choć w archiwum były również dowody jego przestępczej działalności. Naczelny znowu dostał zbiorową łapówkę, a L. wylądował pod jesiennym niebem jako robotnik placowy.

Do aresztu trafił w końcu Cezary O., ten, który na wejściu dał dyrektorowi K. 50 tys. zł łapówki. Po pięciu latach wspinania się po urzędniczych szczeblach w cukrowni wspólnie z innym pracownikami i plantatorami zagarnął 2 mln 300 tys. zł. Już indywidualnie, będąc okresowo kasjerem, przywłaszczył 64 tys. zł.

Wobec naczelnego dyrektora Cezary O. był bardzo dyspozycyjny. Gdy szef potrzebował pieniędzy, urzędnik z gotowymi, już ostemplowanymi kwitami na fikcyjne dostawy natychmiast jechał do swych zaufanych plantatorów po podpisy. Podrzucał ich do kas SOP i na miejscu odbierał dwie trzecie wypłaty. Akt oskarżenia obejmował też kilkudziesięciu rolników. Wincenty G. pobrał z kasy SOP na lewe dowody płatności 740 tys. zł. Jeszcze bardziej obłowił się Tadeusz K. W sumie zarzucono mu przywłaszczenie prawie 900 tys. zł. Mimo ukończenia zaledwie czterech klas szkoły podstawowej ten 32-latek wykazał się wielkim talentem do przekrętów. Choć nie uprawiał ani jednego zagonu buraków, w papierach zrobił z siebie plantatora na wielką skalę. Mistyfikacja przyszła mu o tyle łatwo, że prowadził punkt skupu w położonej blisko cukrowni Borowinie Sitanieckiej. W jednym tylko roku w zasobach przyjętego w punkcie surowca wystąpiło manko w wysokości 5422 kwintali. Nie było buraków, ale były lewe dowody zapłaty za nie na kwotę 325 320 zł. Sfałszowane dokumenty wystawiali wagowi, kierowcy wypełniający karty drogowe, a także kierownik punktu skupu, który tylko w jednym sezonie zgarnął ponad ćwierć miliona.

W czasie procesu wyszło na jaw, że prawdziwym szefem łapówkarskiego gangu z centralą w Klemensowie był nie dyrektor cukrowni – Władysław W., ale jego totumfacki, Marian K., będący w zmowie z Czesławem L. Uniknął jednak odpowiedzialności karnej, bo nim zapadł wyrok, pewnego dnia nie obudził się ze śpiączki cukrzycowej. Jego wspólnik został skazany na 20 lat więzienia. Były dyrektor cukrowni za brak nadzoru poszedł za kratki na cztery lata. Zdemaskowanie buraczanego eldorado na Lubelszczyźnie zachęciło prokuratorów innych województw do szukania podobnych afer na swoim terenie. W rezultacie wszczęto 20 śledztw, a dalsze były w przygotowaniu. W roku 1977 w całej Polsce zapadło 81,5 tys. wyroków w sprawach gospodarczych dotyczących zakładów państwowych. Zazwyczaj orzekano kary od 10 lat więzienia w górę. Przed kolegiami ds. wykroczeń stanęło aż 30 tys. osób.

Korzystałam z relacji prasowych o procesie pracowników cukrowni „Klemensów”, z omówionej przez Michała Berezińskiego ankiety socjologicznej z „Prawa i Życia” oraz z wyników badań prof. Krystyny Daszkiewicz zawartych w jej publikacjach „Klimaty bezprawia” i „Traktat o złej robocie”.
Więcej możesz przeczytać w 22/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  • PiotrLenarczykAmator   IP
    Państwowe, czyli niczyje - na szczęście rozsądnie wydaję pieniądze, nie muszę się obawiać o ich gospodarne wydanie przez strażaków na sprzęt dla hardcorowych profesjonalistów... Podobno całą PSP obsługują dwie firmy - krzaki, a ja całe życie pracując się garba dorobię, ufff:D

    Spis treści tygodnika Wprost nr 22/2015 (1681)

    • Czary się skończyły 24 maj 2015, 22:30 Politycy posiedli sztukę odwracania uwagi zanim jeszcze magia stała się profesją. Królową wszystkich złudzeń jest wiara, że wybór tej czy innej osoby może zmienić bieg dziejów. Nic bardziej złudnego. Prezydent Ronald Reagan czy... 3
    • Skaner 24 maj 2015, 22:30 POLITYKA Wielki strach przed referendum Polacy 6 września odpowiedzą w referendum m.in. na pytanie o wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych i likwidacji finansowania partii politycznych z budżetu państwa. W kampanii politycy nie... 6
    • Trudno będzie to zszyć 24 maj 2015, 22:30 Rów, który podzielił Polaków, nie zniknie ani po tych wyborach, ani po następnych. Z rozmów z psychologami społecznymi i socjologami wynika, że politycy będą nadal cynicznie wykorzystywać różnice dzielące rodaków. Zmianę może przynieść jedynie wymiana partyjnych elit i zmiana... 10
    • CZEGO OCZEKUJEMY OD NOWEGO PREZYDENTA 24 maj 2015, 22:30 Kwestie wagi ustrojowej, takie jak reforma wymiaru sprawiedliwości czy referendum w sprawie wieku emerytalnego. Ale też z punktu widzenia państwa sprawy wagi piórkowej – jak pomoc w funkcjonowaniu… muzeum karykatury. Nasze postulaty pod adresem nowego prezydenta są... 12
    • Elity z zapałkami 24 maj 2015, 22:30 A właściwie, co się nie podobało studentom francuskim czy amerykańskim w 1968 r.? Wzrost gospodarczy pozwolił ich rodzicom zapomnieć o wojnie. „Gówniarzom”, jak rzekłby jeden z polskich intelektualistów, poprzewracało się w... 17
    • Turborozwój Polski 24 maj 2015, 22:30 Mamy Prezydenta. Co prawda pisząc te słowa, nie wiem jeszcze jakiego, ale Ty drogi Czytelniku już wiesz. Niezależnie od tego kto wygrał te wybory, idzie nowe – to widać, słychać i czuć. I dobrze, czas wpuścić trochę świeżego... 17
    • Prokuratura nie gra czysto w sprawie afery taśmowej 24 maj 2015, 22:30 Donald Tusk pojechał do związkowców i obiecał im, że Polska będzie kupowała polski węgiel, pominięto racje mojego resortu w zarządzaniu branżą. Później toczyła się klasyczna gra pozorów – mówi „Wprost” Janusz Piechociński, wicepremier, minister gospodarki. 18
    • Energia na karuzeli 24 maj 2015, 22:30 Słaby wynik PO w sondażach i zbliżające się wybory parlamentarne skłaniają polityków tej partii do poszukiwania posad w spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa. Oczywiście na koszt podatników. 22
    • Władzy wydaje się, że jest Bogiem 24 maj 2015, 22:30 Piastujący funkcje publiczne manipulują społeczeństwem za pośrednictwem wynajętych agencji PR. W miejsce rzetelnych, kompletnych, aktualnych i archiwalnych informacji steruje się obywatelami przez notatki propagandowe i ćwierknięcia.... 24
    • Matka Polka Walcząca 24 maj 2015, 22:30 Kobietom, które decydują się na macierzyństwo, nie żyje się w Polsce łatwo, ale mają już odwagę walczyć. Domagać się miejsca w przedszkolu, elastycznych godzin pracy szkoły, praw w firmie, wpływu na to, co się dzieje w szkole. 26
    • Gdzie jest praca 24 maj 2015, 22:30 Szansa dla maturzystów to analityka i lingwistyka. Po gimnazjum najlepiej wybrać szkołę, która daje konkretny fach. To wyniki sondy przeprowadzonej przez „Wprost” wśród rekruterów i badaczy rynku pracy. 30
    • Jak bankrutować, to w Londynie 24 maj 2015, 22:30 Polacy wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii już nie tylko za pracą. Coraz częściej po to, by tam ogłosić upadłość. – Ostatnio zgłasza się do nas wiele osób, które mają kredyty we frankach - mówi prawnik Andrzej Jaworski. 32
    • Hejt boli jak cios 24 maj 2015, 22:30 Zwykłe docinki w internecie łatwo mogą przerodzić się w cyberprzemoc. Jak pomóc dzieciom szczególnie wrażliwym i narażonym na ataki rówieśników w sieci? 34
    • Polityka po katolicku 24 maj 2015, 22:30 Od wielu lat przed wyborami katoliccy biskupi w Polsce przypominają wiernym, że udział w głosowaniu jest nie tylko prawem, ale również moralnym obowiązkiem. Katechizm Kościoła katolickiego korzystanie z prawa wyborczego – jako... 36
    • Ułomna debata o JOW-ach 24 maj 2015, 22:30 Ustrój państwa winien odpowiadać warunkom i tradycjom narodu. Obywatele Singapuru stworzyli dobry ustrój. Choć narzuca on ich wolności ograniczenia większe niż te, które akceptuje Zachód, a system wyborczy odbiega od naszych wzorów, to... 36
    • Toksyczny botoks 24 maj 2015, 22:30 Z pozoru wszystko wygląda – nomen omen - pięknie. Profesjonalne kosmetyczki oferują wstrzykiwanie botoksu. Takie zabiegi powinni jednak wykonywać lekarze, by w razie komplikacji czy nieudanego zabiegu pacjent nie pozostał bez profesjonalnej opieki i ścieżki dochodzenia... 38
    • Polska choroba rozrzutności 24 maj 2015, 22:30 Kosztowne obietnice kandydatów na prezydenta to motyw przewodni ostatnich dni. Ale prawdziwa batalia o kiełbasę wyborczą rozegra się w wakacje podczas prac nad przyszłorocznym budżetem. Ze względu na zdjęcie procedury nadmiernego deficytu grozi nam eksplozja wydatków. To... 42
    • Wojna o pożyczki 24 maj 2015, 22:30 Rząd spieszy się, żeby jeszcze w tej kadencji ograniczyć działanie firm pożyczkowych. Problem w tym, że restrykcje dotkną tylko wybranych, a udzielanie lichwiarskich kredytów pozostanie bez nadzoru. 46
    • Doktorzy pod lupą 24 maj 2015, 22:30 DocPlanner.com zamierza za trzy lata być największą na świecie platformą do umawiania wizyt z lekarzami. Już teraz polski start-up jest liderem w Europie. 48
    • Głosy wyborców jak pieniądze 24 maj 2015, 22:30 Ekonomia bywa stosowana do analizy decyzji wyborczych i działania rynków politycznych. Partie są wtedy odpowiednikami firm, a produkowanym dobrem są programy polityczne i decyzje władz. Pieniądzem stają się głosy wyborców. Obywatel... 49
    • Wolny pieniądz szuka sztuki 24 maj 2015, 22:30 Od lat sukcesy na światowych aukcjach odnosi malarstwo impresjonistyczne i powojenne. Modny był i będzie Jeff Koons, Gerhard Richter czy Lucian Freud. 52
    • HOSSA BESSA 24 maj 2015, 22:30 Kobieta rakieta Baza lotnicza Vandenberg na południu Kalifornii jest podstawowym kosmodromem Sił Zbrojnych USA. To stąd w latach 50. ubiegłego wieku startowały rakiety Minuteman II zdolne do przenoszenia ładunku termojądrowego o mocy 2... 53
    • Barbarzyńcy u bram 24 maj 2015, 22:30 Losy konfliktu Rosji z Zachodem nie rozstrzygają się w Donbasie, ale na Bliskim Wschodzie, gdzie sojusznicy Moskwy i Waszyngtonu toczą otwartą i bezpardonową wojnę na gruzach Syrii i Iraku. 54
    • Cena hipokryzji demokratów 24 maj 2015, 22:30 Nad kampanią kandydatki do Białego Domu zbierają się czarne chmury. Zwycięstwo republikanów mogą przybliżyć kłamstwa i matactwa rodziny Clintonów. 58
    • Paradoks Orbána 24 maj 2015, 22:30 Europa podziwia sukcesy gospodarcze wychodzących z kryzysu Węgier. Mimo to rząd Fideszu notuje spadek popularności. Powodem są walki frakcji, nadużywanie władzy dla załatwiania własnych interesów i zgubna wiara, że nie ma z kim przegrać. 60
    • Chińczycy budują pod nosem USA 24 maj 2015, 22:30 Kanał Nikaraguański będzie jednym z największych przedsięwzięć inżynierskich w historii. Mieszkańcy mają jednak żal, że nikt nie zapytał ich o zgodę na budowę. 63
    • Ruda tańczy ze Słowianami 24 maj 2015, 22:30 Za kilka dni w sopockiej Operze Leśnej na nowym Polsat SuperHit Festival wystąpią obok siebie największe gwiazdy polskiego popu i muzyczne gwiazdy internetu. To dowód, że i u nas sieć zaczyna dyktować reguły gry w muzyce. 64
    • Prawda jest ciekawa 24 maj 2015, 22:30 Polscy widzowie pokochali biografie, filmy o prawdziwych bohaterach i prawdziwych wydarzeniach. Po sukcesach „Bogów” o Zbigniewie Relidze, „Wałęsy” czy „Jacka Stronga” o pułkowniku Kuklińskim ma powstać film o losach generała Jaruzelskiego. 67
    • Rockowy Woody Allen 24 maj 2015, 22:30 Nigdy nie zbawialiśmy świata. Lubimy surrealistyczne dowcipy – mówi Mike Bordin z zespołu Faith No More, który 6 czerwca zagra w krakowskiej Tauron Arenie. 70
    • Multikulti nie działa 24 maj 2015, 22:30 Wielka Brytania zapłaci wysoką cenę za zbyt dużą tolerancję wobec imigrantów. Strach przed oskarżeniami o rasizm prowadzi do bezkarności przyjezdnych – uważa Roger Scruton, pisarz i filozof. 72
    • Skruszeni z premedytacją 24 maj 2015, 22:30 Przez pierwszą dekadę obowiązywania w Polsce ustawy o świadku koronnym na podstawie zeznań takich osób skierowano 320 aktów oskarżenia przeciwko 2295 osobom, na których podstawie sądy skazały 1196 osób. Instytucja ta jest bezcenna dla oskarżycieli, służąc przede wszystkim do... 75
    • Czterej pancerni i ciąg dalszy 24 maj 2015, 22:30 Jak potoczyłyby się dalsze losy „Czterech pancernych i psa”? Dziś już wiemy. Janek trafia do karnej kompanii, Lidka puszcza się z radzieckim generałem, a Wichura zapisuje się do partii. Oto „Zmierzch bohaterów”. 76
    • Gwiazdy i syfilitycy 24 maj 2015, 22:30 Dziś dodają nam szyku i są oddzielną gałęzią modowego przemysłu. Ale jeszcze nie tak dawno okulary przeciwsłoneczne były kojarzone z chorymi na syfilis. 78
    • Państwowe, czyli niczyje 24 maj 2015, 22:30 Za późnego Gierka kradzieże w zakładach pracy stały się wręcz plagą. Dlatego sądy zaczęły wydawać w tych sprawach drakońskie wyroki. 81
    • Wojna i postęp 24 maj 2015, 22:30 Technologie wojskowe napędzają technologiczną rewolucję. Dzięki nim widzimy przez ściany, mamy protezy ręki, zniknie ból uczenia się języków obcych. 84
    • Prorok nowoczesności 24 maj 2015, 22:30 Tadeusza Peipera określano mistrzem, wodzem, a nawet papieżem awangardy. Od jego nazwiska utworzono nazwę prądu artystycznego. 86
    • KALEJDOSKOP KULTURALNY 24 maj 2015, 22:30 KSIĄŻKI Mariusz Cieślik Koronkowa kryminalna robota Nie ma dziś w europejskiej literaturze lepszych kryminałów niż te, które pisze Pierre Lemaitre” – twierdzi najpopularniejszy obecnie polski autor kryminalny Zygmunt... 88
    • Program dla młodych obnaża kłamstwa ministra Szczurka 24 maj 2015, 22:30 Jedną z największych korzyści mijającej kampanii wyborczej będzie większa świadomość Polaków, jak pazerne jest nasze państwo. I to mimo urzędowych manipulacji uprawianych przez ministra finansów Mateusza Szczurka. Oświadczył on w... 96
    • Praca marzeń 24 maj 2015, 22:30 Jak wybrać idealnego pracodawcę? Najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, co dla nas jest ważne. A potem sięgnąć tak wysoko, jak się da. 98
    • Lider pracuje z najlepszymi 24 maj 2015, 22:30 Open Finance SA jest firmą doradztwa finansowego pomagającą klientom indywidualnym znaleźć optymalne rozwiązania finansowe. Firmę tworzą ludzie, którzy zbudowali w Polsce gałąź doradztwa finansowego. 102
    • Kariera bez granic 24 maj 2015, 22:30 Philip Morris International (PMI) w Polsce to wiodący producent wyrobów tytoniowych, wytwarzający trzy z dziesięciu najlepiej sprzedających się marek papierosów na polskim rynku tytoniowym. Zatrudnia ponad 3 tys. osób. 103
    • KPMG – pracodawca z wyboru 24 maj 2015, 22:30 KPMG od ponad 20 lat działa na polskim rynku, świadcząc usługi audytorskie, podatkowe, księgowe, prawne, doradztwa transakcyjnego i finansowego oraz doradztwa w zakresie zarządzania, ryzyka i spełniania wymagań regulacyjnych. 104
    • Przejrzyste ścieżki kariery 24 maj 2015, 22:30 Polpharma należy do grona 20 największych firm generycznych na świecie, o obrotach na poziomie miliarda dolarów rocznie. Zatrudnia ponad 7,5 tys. osób w Polsce i za granicą. Ma siedem zakładów produkcyjnych. 105
    • Paszport do eksportu 24 maj 2015, 22:30 Polskie firmy nie boją się robić interesów za granicą. Żeby robić je skutecznie, potrzebują jednak finansowego wsparcia. A o nie coraz łatwiej. 106
    • Bankowość mobilna, czyli finanse w małym palcu 24 maj 2015, 22:30 Jeszcze nigdy w historii dostęp do usług finansowych nie był tak prosty i intuicyjny jak obecnie. Banki prześcigają się w udostępnianiu nam, klientom, nowoczesnych rozwiązań umożliwiających bieżące zarządzanie swoimi pieniędzmi całą dobę z każdego miejsca na Ziemi. Serwisy... 110
    • Kraków – miasto tradycji i innowacji 24 maj 2015, 22:30 Kraków jest ośrodkiem nowoczesnych technologii, rozwijającej się gospodarki, nauki i kultury. To także miejsce przyjazne mieszkańcom, turystom oraz inwestorom. 112
    • Polimery prosto z Polski 24 maj 2015, 22:30 Ponad 10 proc. światowej produkcji nylonu powstaje według polskiej technologii. Ale to nie koniec sukcesów polskich chemików w pracach nad tworzywami sztucznymi. 114
    • NTQ s.c. – kompleksowe partnerstwo biznesowe 24 maj 2015, 22:30 Zajmujemy się wprowadzaniem na polski rynek unikatowych technologii. Prowadzimy również autoryzowany serwis dla dostarczanych maszyn i urządzeń. W swoich działaniach NTQ s.c. kieruje się trendami rynkowymi i potrzebami klientów. 117
    • Rak prostaty – noweterapie szansą dla chorych 24 maj 2015, 22:30 Dzięki postępowi w medycynie osoby cierpiące na raka prostaty mogą żyć dłużej i mniej cierpieć. To wielka szansa dla chorych, dla których jakość życia, zwłaszcza w zaawansowanym stadium choroby, to wartość nie do przecenienia. 118
    • Zadbaj o szyję i dekolt 24 maj 2015, 22:30 Młodo wyglądająca twarz nie powinna kontrastować z szyją ani dekoltem. Niewielka warstwa tkanki tłuszczowej oraz mała liczba gruczołów łojowych powodują, że skóra w tych okolicach wcześnie zaczyna się starzeć. 120
    • Przegląd po czterdziestce 24 maj 2015, 22:30 Czterdziestka to przełomowy moment w życiu większości mężczyzn. Magiczna czwórka z przodu oznacza także to, że – jak w samochodzie, który przejechał już swoje kilometry – warto sprawdzić, czy organizm nie szykuje nam niespodzianek. 122
    • Bolesne kamienie 24 maj 2015, 22:30 Ból jest ostry, trudny do zniesienia, porównywalny z cierpieniem przy porodzie. Pojawia się nagle w okolicy lędźwiowej kręgosłupa i promieniuje do boku i pachwiny. To kolka nerkowa, która często jest pierwszym objawem kamicy nerkowej. 125
    • Ściąga dla początkujących 24 maj 2015, 22:30 Biega już ponad 8 mln Polaków. Ale to oznacza, że prawie 30 mln ma przed sobą swój pierwszy biegowy krok. Dlaczego warto go zrobić? 126
    • Hotele pełne radości 24 maj 2015, 22:30 Dziecko nie dysponuje portfelem rodziny, ale ma istotny wpływ na wybory dokonywane przez jego rodziców. Także te dotyczące miejsca wypoczynku. 130
    • Dziecko VIP-em w hotelu 24 maj 2015, 22:30 Najmłodsi są ważnymi gośćmi w hotelu. Hotelarze już wiedzą, że maluchy mają swoje specyficzne potrzeby – mówi Violetta Hamerska. 134