Cenzura w imię równości

Cenzura w imię równości

Jak w całej Europie, gender wygrywa w Polsce wojnę ze słownikiem i zdrowym rozsądkiem. Wciąż jeszcze nas śmieszy, gdy na przykład ma postać oskarżeń o brak ciemnoskórych postaci w komputerowej grze o dawnych Słowianach. Ale na swoją obronę ma już ustawy i walka z nim może kosztować karierę.
To był jeden z hitów internetu w ostatnich tygodniach. Eksportowy produkt polskiej popkultury, gra „Wiedźmin 3”, zbiera na świecie doskonałe oceny i szybko staje się bestsellerem. Cóż z tego, skoro „brak mu wrażliwości globalnej”, jak wyraził się jeden z opisujących sprawę. Na czym miałoby to polegać? Ano na tym, że w nowym „Wiedźminie” nie występują ciemnoskórzy bohaterowie, a kobiety traktowane są w sposób seksistowski. Że gra opowiada o świecie dawnych Słowian, którym rządzili biali mężczyźni. Że nijakich Murzynów ani ludzi o innym kolorze skóry tam nie było. Że wzorcem dla tego rodzaju fantasy jest średniowiecze, a w tamtych czasach dobre maniery wyglądały nieco inaczej. Wszystko to nie były argumenty przekonujące dla recenzenta z amerykańskiego serwisu Polygon, któremu gra się, owszem, podobała, ale już jej ideologiczny wydźwięk – nie bardzo.

Wywołało to w sieci lawinę komentarzy, a większość ich autorów była sprawą rozbawiona. Pojawiły się nawet memy, np. taki, na którym wiedźmin Geralt mówi do czarodziejki Yennefer: „Jesteś taka biała”. Zatem większość internautów potraktowała sprawę tak, jak na to zasługiwała. Ale znaleźli się i tacy osobnicy (ponieważ sami nieco ulegamy politycznej poprawności, nie nazwiemy ich idiotami) – jak cytowany na początku autor artykułu w dużym dzienniku – którzy dopatrzyli się w grze „prowincjonalności”. To z niej miałby wynikać taki, a nie inny dobór bohaterów. Większość Polaków z oskarżeń wobec wiedźmina jednak się śmieje. Tyle że, jak wiemy, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni – jako że i do naszych drzwi głośno puka polityczna poprawność. Zresztą nie musi pukać, ona już tu jest. Przede wszystkim w mediach, choć nie są od niej wolne także instytucje państwa.

PRZEDSZKOLAKI, POLONEZ I POLITYCY

Przykład procesu Anna Grodzka kontra Tomasz Terlikowski, przegranego przez publicystę. Owszem, jeśli używał stwierdzeń obraźliwych, powinien przeprosić, ale już zakaz nazywania posłanki Twojego Ruchu „mężczyzną” budzi uzasadnione wątpliwości. To tak jakby zabronić nazywania „Polakiem” kogoś, kto urodził się jako Polak, a potem zmienił obywatelstwo. Nawet jeżeli przestał czuć się Polakiem, to w jakimś stopniu zawsze nim będzie. A na pewno nie powinna to być wykładnia wyroku skazującego. Tak jakby Polak czy mężczyzna były obraźliwymi terminami. Owszem, można swojej tożsamości nie lubić, ale zaprzeczyć jej się nie da. Sąd dokonał tu zatem rozstrzygnięcia ideologicznego, w jakimś stopniu wbrew faktom. Nawet jeśli przyjąć, że określenie „mężczyzna” używane było przez Terlikowskiego wobec Anny Grodzkiej, by ją napiętnować, wciąż mieści się to w granicach dopuszczalnych w debacie publicznej. W końcu to posłanka Twojego Ruchu zrobiła z kwestii swojej zmiany płci polityczny oręż. Wywiadów, w których o tym opowiada, nie sposób zliczyć.

A i przykładów, gdy instytucje państwa ulegają nakazom politycznej poprawności, jest u nas coraz więcej. Ot choćby kwestia tego, że w „Naszym elementarzu”, czyli darmowym podręczniku MEN, pomijana jest nazwa Bożego Narodzenia. Mówi się enigmatycznie o świętach lub o gwiazdce. Chodzi, jak się wydaje, o to, że nie wszyscy w Polsce są chrześcijanami i odwołaniami do religii można by ich urazić. A to wcale nie najbardziej spektakularny przykład, bo były i finansowane przez oficjalne czynniki warsztaty genderowe dla przedszkolaków, gdzie nauczano o trzeciej płci, czy osławiona „Lekcja równości” polecana szkołom przez minister ds. równego statusu. To w tej publikacji tańczenie poloneza na studniówce wyłącznie w parach mieszanych uznano za dyskryminację osób homoseksualnych. Zresztą skoro już jesteśmy w sferach rządowych, to była już nawet pani minister, która swoją niekompetencję usiłowała przykryć oskarżeniami o seksizm i kazała do siebie mówić per „ministra”. Wiele to Joannie Musze nie pomogło. Zresztą warto dodać, że mówimy o tym samym gabinecie, z którego usunięto wiceministra Michała Królikowskiego m.in. dlatego, że uważa homoseksualizm za grzech (co jest zgodne z doktryna katolicką i wcale nie oznacza przyzwolenia na dyskryminację) i że proponował wpisanie do roty ślubowania dla prawników słów „tak mi dopomóż Bóg” (oczywiście tylko dla wierzących).

PIERWSZE OBJAWY EPIDEMII

Na razie, zapewne dlatego, że proces przestawiania naszego kraju na tory politycznej poprawności trwa raptem 20 lat, a państwo polskie to raczej „kamieni kupa” niż sprawnie działająca maszyneria, zjawisko nie przybrało w instytucjach publicznych rozmiarów epidemii (co dzieje się choćby w krajach anglosaskich). Jeśli jednak politycy i urzędnicy będą poddani takiej presji mediów głównego nurtu, jaką obserwujemy obecnie, to różnie może być w przyszłości.

Pierwszym tego objawem jest manipulacja, jaka dokonuje się na języku. Dziś w mediach nie przeczytamy ani nie usłyszymy słów „Murzyn” czy „Cygan”. Skrótowo wyraża to pewien komentarz „Gazety Wyborczej”, w którym dziennikarzy lokalnego dziennika, którzy śmieli napisać, że „Cyganie kradną”, pouczano, że „kradną złodzieje, a nie Cyganie”. A gdyby kradli Polacy? Na przykład w Niemczech? To też trzeba by pisać, że złodzieje, czy jednak można by, że Polacy? Albo historia z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, którego oskarżono o rasizm i próbowano w to nawet wmieszać prokuraturę, kiedy zażartował z ciemnoskórego duchownego: „O, Murzyn, tyś się nie mył, bracie”. No może nie są to Himalaje dowcipu i taktu, ale z pewnością nie chodziło o dyskryminację.

Naprawdę osoby publiczne muszą dziś uważać nawet na najmniejsze drobiazgi, o czym przekonała się Bożena Dykiel, która zażartowała, że „TVN przyżydził”, czyli na czymś zaoszczędził. I znowu. Nie sposób dopatrzeć się w tym określeniu antysemityzmu, choć zabawne też nie jest jakoś szczególnie. Każdy rozumie, że chodzi o stereotypowy obraz oszczędnego Żyda. I każdy, kto nie jest opętany ideologią, wie, że dowcip na stereotypie bazuje i zabronić żartów tego rodzaju się nie da. Można zastraszyć, można karać, ale czy to faktycznie otwiera nowe horyzonty dla tolerancji? Wątpliwe. Pewne jest natomiast to, że jak każda cenzura, tak i ta tworzy atmosferę wzajemnej niechęci i podejrzliwości. Wszystko tu jest kwestią estetyki, a wyznaczanie granicy dobrego smaku przy pomocy prawa jest szkodliwe i bezsensowne. Bo dodać należy, że liczba osób ściganych za wypowiedzi niepoprawne politycznie stale rośnie. Nie jestem wielbicielem Kuby Wojewódzkiego, uważam, że czasem przekracza granice chamstwa, ale także w jego przypadku zainteresowanie prokuratury słowami na temat Ukrainek było przesadą. Po prostu komuś, kto regularnie dowcipkuje w podobny sposób, powinno się podziękować za pracę, co stało się przecież główną przyczyną usunięcia z BBC największej globalnej gwiazdy telewizji – Jeremy’ego Clarksona, prowadzącego „Top Gear”. Tyle razy żartował w sposób chamski (bo pobicie producenta tylko przelało czarę goryczy), że stacja zaryzykowała utratę 300 mln widzów. Tymczasem w Polsce Wojewódzki ma się świetnie i zatrudniany jest przez Agorę, TVN i „Politykę”. Nie bez nuty hipokryzji i nadziei, że przyciągnie czytelników spragnionych politycznej, czasem głupawej niepoprawności.

TROPICIELE HOMOFOBII NIE WYBACZAJĄ

Najbardziej spektakularnym przykładem tego jest historia wybitnej aktorki Joanny Szczepkowskiej, która zrujnowała sobie karierę felietonem o tym, że polskim teatrem rządzi homoseksualne lobby. Nie ma w tym żadnej wielkiej sensacji, bo każdy, kto ma jakikolwiek kontakt z życiem artystycznym, słyszał podobne opinie. Tyle że Szczepkowska odważyła się to powiedzieć publicznie, twierdząc, że skoro się pisze o lobby homoseksualnym w Watykanie, to trzeba też mówić, iż podobne rzeczy dzieją się w teatrach. I szybko przekonała się, że tak nie jest. Nie wybaczono jej, mimo że zadeklarowała się jako zwolenniczka małżeństw homoseksualnych. Po latach podziękowano jej za współpracę w „Gazecie Wyborczej”, a z TVN miała proces, który zresztą wygrała. Poszło o słowa dziennikarza stacji Andrzeja Morozowskiego, który jej opinię na temat gejów porównał ze słowami antysemitów, że „Żydzi są winni Holocaustu”.
Swoją drogą, ciekawe, że podobną opinię co Szczepkowska wyraził jakiś czas później Andrzej Grabowski i uszło mu to na sucho. Choć, jak wiemy, tropiciele homofobii nigdy nie wybaczają. Nawet żywy pomnik, Lech Wałęsa, zaprzestał komentowania kwestii dotyczących udziału homoseksualistów w życiu publicznym. Zapewne przekonało go odwołanie kilku zaproszeń z Zachodu, co było konsekwencją jego słów, że „posłowie geje powinni siedzieć w Sejmie w ostatnim rzędzie albo nawet za murem”. W tyradzie wygłoszonej przez noblistę w TVN 24 szło o to, że „mniejszość nie może wchodzić na głowę większości”, co jest poglądem raczej niekontrowersyjnym, pod warunkiem wszak, że nie dotyczy gejów. Swoją drogą, warto przy tej okazji przypomnieć historię Marka Jakubiaka, właściciela browaru Ciechan, z którym wyznawcy politycznej poprawności próbowali zrobić to samo co z Joanną Szczepkowską. Tym razem im się jednak nie udało. Przeciwnik okazał się zbyt mocny, a do tego zyskał wsparcie części opinii publicznej. I znowu poszło o niefortunny żart na Twitterze adresowany do boksera Dariusza Michalczewskiego, który zadeklarował się jako zwolennik małżeństw homoseksualnych i prawa do adopcji dla nich. „Mamusia z fujarką” to nie jest może szczyt wyrafinowania, ale żeby od razu iść z tym do prokuratury…

Ale nie to jest w tej historii najzabawniejsze, tylko wyniesienie Michalczewskiego na ołtarze. Gwiazdor boksu stał się świętym politycznej poprawności, która jak każde wyznanie potrzebuje swoich ikon. Tymczasem każdy, kto cokolwiek wie o świecie zawodowego sportu, doskonale rozumie, że polski mistrz całe życie spędził w środowisku szczerze nienawidzącym seksualnej odmienności. Stosunek bokserów do gejów idealnie oddaje wypowiedź Artura Szpilki, który zapytany o kwestię gender i kłopotów z tożsamością płciową, odpowiedział dziennikarzowi: „Idź, bo ci przywalę”. Trudno się oprzeć wrażeniu, że Michalczewski mówił to, co mówił, żeby znowu znaleźć się w centrum zainteresowania i wysłuchiwać pochlebstw. Mierzy siły na zamiary. Wie, że wypowiadając słowa, które nie podobają się ideologom gender, może skazać się na lincz, przed którym nawet on się nie obroni. Co z tego, że u podstaw poprawności politycznej, która narodziła się w latach 60. XX w. w Ameryce, legły dobre intencje.
Co z tego, że pojawiła się, by położyć kres dyskryminacji, skoro dziś sama stała się tej dyskryminacji narzędziem. Po prostu jak każdy przykład inżynierii społecznej, ciąży w stronę dyktatury. Jak każda dyktatura, tak i ta daje władzę w ręce ludzi miernych, przez nikogo nie wybranych – prawo do kontrolowania naszych umysłów. �
©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
OPINIE

Prof. Jerzy Bralczyk

językoznawca W języku zawsze jest problem relacji między skojarzeniami a znaczeniami. Pojawia się więc pokusa, by jakoś te niepożądane i negatywne konotacje wyeliminować, zastępując jedne słowa innymi. Nie wydaje mi się to sensowne, a jest też w tym jakaś fałszywa grzeczność czy też śmieszność. Uważam, że starzy w większości wolą być „starymi” niż seniorami. Nie podoba mi się też zastępowanie Murzyna ciemnoskórym ani tym bardziej Afroamerykaninem. Szkoda mi tego słowa, które ma wielowiekową tradycję w polszczyźnie. Podobnie jest z Cyganem. Oczywiście te słowa występują w rozmaitych kontekstach negatywnych, ale sądzę, że lepiej by było stosować je pozytywnie, odbierając im tę złowrogą moc.

Robert Górski

satyryk Dla satyryka to jednocześnie pułapka i szansa. W Ameryce im bardziej poprawny politycznie jest główny nurt, tym bardziej ludzie oczekują przekraczania granic. Tamtejsi komicy serwują bardzo odważne dowcipy o Murzynach, Żydach czy religii. U nas takich nie ma, ale też dlatego, że tamtejsze społeczeństwo jest wielokulturowe. W Polsce jeszcze nie mamy z tym kłopotów, ale kiedy graliśmy w Szwecji, to oskarżenia o rasizm, seksizm czy homofobię się pojawiły. Ja nie zrezygnuję ze słowa „Murzyn”, mnie bardziej piętnujący wydaje się czarnoskóry, ale wydaje mi się, że u nas problemem są media. Kabaret bazuje na stereotypie, a jeśli coraz częściej zabrania się wyśmiewania stereotypów, to satyryk ma problem. Wiara, że jak się zmieni nazwę, to zmieni się świat, jest dziwna. Nie jest przecież tak, że Cygan kradnie, a Rom śpiewa.

Dorota Gawryluk

dziennikarka „Wydarzeń” Mam wrażenie, że dziś nawet mówienie o poprawności politycznej stało się niepoprawne. Twórcy tego pojęcia mieli dobre intencje, bo chcieli walczyć z uprzedzeniami, ale dziś to się przerodziło w jakąś quasi-religię ze swoimi wyznawcami. Wydaje mi się, że oni uważają, że nie można wartościować niczego. Że każdy styl życia jest dobry. A to mnie się bardzo nie podoba, bo ja chciałabym przekazać dzieciom swój system wartości, wskazując im dobro i zło. Do tego polityczna poprawność stała się cepem, którym się uderza w inaczej myślących. A dla ludzi pracujących w mediach kłopotem jest językowa autocenzura. Że, nie wiedzieć czemu, nie można użyć słowa „Murzyn”, to jest już dla wszystkich jasne. Ale zauważyłam, że pojawił się już nawet problem z „Żydem”, który też stał się podejrzany.

Krzysztof Ibisz

prezenter telewizyjny Nawet najbardziej poprawne politycznie słowa są nic niewarte, jeśli wypowiadająca je osoba zrobi złośliwy grymas albo nada wypowiedzi ironiczny sens. O wszystkim decyduje intencja. Kontekst. Sądzę, że polityczna poprawność nikomu nie jest potrzebna. Wystarczy zwykła przyzwoitość, zdrowy rozsądek i empatia. Efekt jej stosowania jest fatalny. Coraz częściej zamiast doktora Jekylla dostajemy pana Hyde’a. Jak tak dalej pójdzie, to Jacek Cygan będzie musiał zmienić nazwisko na Rom.

Joanna Koroniewska

aktorka Jako młoda matka nie wyobrażam sobie, że nie będę mogła czytać dziecku fantastycznego „Murzynka Bambo”, bo ktoś uznaje słowo „Murzyn” za niepoprawne. Nie tędy droga. Trzeba wychowywać dzieci w duchu tolerancji, a nie tworzyć nową cenzurę. Wolność słowa jest zbyt wielką wartością, żeby ją ograniczać. W Polsce i tak wielu rzeczy już nie można powiedzieć. Naprawdę nie ma potrzeby tworzenia jakiegoś indeksu słów zakazanych. Jako aktorka mogę dodać, że na scenie czy w telewizji twórcy coraz częściej się zastanawiają, czy przypadkiem ich słowami ktoś się nie poczuje urażony, wbrew ich intencjom. Mam też wrażenie, że polityczna poprawność stała się formą pozytywnej autoprezentacji. Kto nie używa słowa „Murzyn”, należy do elity, a kto go używa, nie należy.

Piotr Gąsowski

aktor U nas poprawność polityczna to w sumie nowość, w Anglii jest już mocno zakorzeniona, a mimo to, paradoksalnie, obserwując BBC, widzę większą tolerancję dla odważnych żartów. W Polsce ludzie zarządzający mediami boją się jakiegokolwiek ryzyka. To prowadzi do autocenzury, która zabija sztukę. Zwłaszcza komedię i satyrę. Kiedyś, za komuny, we wszystkim szukaliśmy aluzji, a teraz doszukujemy się, czy coś przypadkiem nie jest obraźliwe. A to prowadzi do nudy. Dlatego rzadko w Polsce powstają naprawdę udane produkcje rozrywkowe. Wydaje mi się, że używać można wszystkich słów, problemem nie jest np. określenie „Murzyn”, tylko intencja, z jaką się go używa. Sądzę, że żadna poprawność polityczna nie jest potrzebna, wystarczy kultura osobista i życzliwość dla innych.
Okładka tygodnika WPROST: 27/2015
Więcej możesz przeczytać w 27/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 27/2015 (1686)

  • Hucpa zamienia się w troskę 28 cze 2015, 20:00 Nie wiem, co się dziś szybciej zmienia – wizerunek partii czy znaczenie słów w tej kampanii. W ciągu kilku miesięcy partia umiaru przeistoczyła się w partię biesiad i rozpasania, a teraz z partii odpowiedzialności budżetowej PO... 3
  • Skaner 28 cze 2015, 20:00 ZAMACHY TERRORYSTYCZNE Wiadomość od dżihadystów To nie mógł być przypadek. Zamachy, które w piątek dzieliły setki kilometrów, ale tylko kilka minut, wskazują na przemyślaną strategię. Można je odczytać jako posłanie od... 6
  • Nagroda Kisiela 28 cze 2015, 20:00 Ryszard Florek w kategorii „Przedsiębiorca” i Paweł Lisicki w kategorii „Publicysta” zostali laureatami XXII edycji Nagród Kisiela tygodnika „Wprost” 8
  • Dwie drużyny 28 cze 2015, 20:00 Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość przed wyborami parlamentarnymi szykują gabinetowe zaplecza. Obie partie powołały zespoły programowe. PO ogłosiła swój tydzień temu, PiS oficjalnie przedstawi swoją „drużynę ekspertów” na konwencji w Katowicach 3... 10
  • Wysokość zarobków to problem numer jeden 28 cze 2015, 20:00 Powinniśmy przyjrzeć się rozwiązaniom z Węgier, gdzie niektóre zawody są subsydiowane przez rząd – mówi Beata Szydło, kandydatka PiS na premiera. 14
  • Znikające partie 28 cze 2015, 20:00 SLD i PSL, partie, których korzenie sięgają jeszcze czasów PRL, szorują brzuchem po politycznym dnie. Wykańcza je bezideowość i niechęć do zmian. 18
  • Brednie biegłej 28 cze 2015, 20:00 Biegła olsztyńskiego sądu przez lata pisała opinie, za które strony płaciły. Na ich podstawie kłócący się podczas rozwodu małżonkowie byli oskarżani o molestowanie seksualne dzieci czy przemoc w rodzinie. 20
  • Cyrk Zalewski prezentuje 28 cze 2015, 20:00 Bardzo gorący mamy okres. Politycznie. Komorowski przegrał wybory, których nie miał prawa przegrać. Czy PiS z Kukizem będą mieli większość konstytucyjną po październiku? Czy SLD wejdzie do Sejmu? Czy Radek dostanie jedynkę w... 22
  • Cenzura w imię równości 28 cze 2015, 20:00 Jak w całej Europie, gender wygrywa w Polsce wojnę ze słownikiem i zdrowym rozsądkiem. Wciąż jeszcze nas śmieszy, gdy na przykład ma postać oskarżeń o brak ciemnoskórych postaci w komputerowej grze o dawnych Słowianach. Ale na swoją obronę ma już ustawy i walka z nim może... 24
  • Zakaz sikania na stojąco 28 cze 2015, 20:00 Gejowskie światła uliczne, koedukacyjne toalety, Bóg z biustem. Inwencja entuzjastów poprawności politycznej wydaje się bezgraniczna. 27
  • Pułapka grzecznego języka 28 cze 2015, 20:00 Poprawność polityczna dotknęła tak wielu dziedzin życia, że naprawdę zaczęła zagrażać zasadzie wolności słowa – mówi prof. Dorothy Bucton James, politolog na College of Connecticut. 29
  • System poboru opłat dla lobbystów 28 cze 2015, 20:00 Urzędnicy blokują rozwój nowoczesnego systemu pobierania opłat za korzystanie z autostrad. Zamiast rozładować korki na zawsze, rząd płaci dziesiątki milionów złotych za czasowe podniesienie szlabanów. 30
  • Chowamy lepiej niż na Zachodzie 28 cze 2015, 20:00 Spocząć też można modnie. Branża pogrzebowa odświeża trendy w dziedzinie swoich usług i produktów. Ostatnim must have jest karawan na podwoziu jaguara, rolls-royce’a albo maserati. 34
  • Wirtualny bunt młodych 28 cze 2015, 20:00 Ostatnio w wielu audycjach i na konferencjach dyskutowano o buncie młodych. Czy mamy z nim do czynienia? Jaki jest jego charakter? Jakie będą jego skutki? Sam miałem okazję w kilku takich spotkaniach uczestniczyć i nie ukrywam, że... 36
  • Do bólu ekonomicznie o rodzinach 28 cze 2015, 20:00 Przechodzień idący ulicami Łowicza w jeden z czerwcowych weekendów musiał być zdumiony, mijając rodziny z trojgiem, sześciorgiem czy nawet ośmiorgiem dzieci. Rodziny szczęśliwe i dumne, choć walczące z trudnościami związanymi z... 36
  • Kto nie płaci podatków 28 cze 2015, 20:00 To nie oszustwa na VAT są największym problemem polskiego fiskusa, lecz masowo unikające płacenia CIT międzynarodowe korporacje. Straty z tego tytułu sięgają już 45 mld zł, czyli o połowę więcej, niż wynoszą przychody z tego podatku. Ministerstwo Finansów jest bezradne. 38
  • Równe szanse 28 cze 2015, 20:00 Międzynarodowe firmy nie dość, że unikają płacenia podatków, to otrzymują np. zwolnienia podatkowe w specjalnych strefach ekonomicznych czy dostają dotacje do miejsc pracy. A ja przecież nie zamknę fabryki i nie przeniosę jej do strefy – mówi Ryszard Florek, właściciel i... 41
  • www.pożyczalscy 28 cze 2015, 20:00 Kiedyś wypożyczało się tylko książki, dziś można wynająć ogródek, biurko, obiad, miejsce w bagażniku. Gospodarka współdzielenia z ekonomicznej ciekawostki stała się wyzwaniem dla tradycyjnego biznesu. 42
  • Loża pretendentów 28 cze 2015, 20:00 Piekarz, handlarz długami i producent uszczelek. Tydzień temu ogłosiliśmy Listę 100 najbogatszych Polaków. Teraz o tych, którzy w przyszłym roku mogą na nią trafić. 44
  • HOSSA BESSA 28 cze 2015, 20:00 Na podbój Arktyki PGNiG przejął od duńskiej firmy Dong jej biuro w norweskim Tromso i szykuje się na podbój Arktyki. – Jesteśmy już na Morzu Północnym i Norweskim. Teraz czas na Morze Barentsa – komentuje Sławomir Hinc z... 47
  • Wiatr od Wschodu 28 cze 2015, 20:00 Rosjanie już zrozumieli, że prowadzenie krwawej wojny się nie opłaca i nawet nie jest potrzebne. To samo można przecież osiągnąć, siejąc u sąsiadów zamęt. 48
  • Jatka w polityce zagranicznej 28 cze 2015, 20:00 Za każdym razem, gdy polskie spory polityczne wchodzą na pole spraw zagranicznych, wynikają z tego szkody. Dlatego trzeba za wszelką cenę uniknąć przekształcenia obecnej kampanii wyborczej w kolejną polityczną jatkę, tym razem na polu... 51
  • Jukos kontratakuje 28 cze 2015, 20:00 Przegrana Moskwy z akcjonariuszami rozgrabionego koncernu to dopiero początek. Nie można wykluczyć, że Rosja będzie musiała zapłacić za zestrzelonego nad Ukrainą boeinga, za okupację Krymu i za wojnę w Donbasie. 52
  • Sprzątanie Rumunii 28 cze 2015, 20:00 Prokuratorzy DNA stali się pupilami UE walczącej z korupcją w Europie Środkowej. Oskarżają nawet premiera Victora Pontę. Bezkompromisowość urzędu antykorupcyjnego sprawia, że zaczyna brakować kandydatów do samorządów. 54
  • Sztandar wyprowadzić 28 cze 2015, 20:00 Strach przed bojkotem konsumenckim powoduje, że popularna na południu USA flaga konfederacka może stać się niepoprawnym politycznie symbolem rasizmu. 55
  • Dlaczego Grecja nie zaszkodzi euro 28 cze 2015, 20:00 Jeżeli Grecja faktycznie ciągnie Europę na dno, to dlaczego euro nie tonie z nią? Z każdym zakrętem w negocjacjach z Atenami słyszymy, jak blisko jesteśmy od krawędzi, za którą jest tylko przepaść, ale euro – symbol tego projektu – trzyma się w przewidywalnych ramach. 56
  • Terminator: zmartwychwstanie Arnolda 28 cze 2015, 20:00 Przed laty powiedział „I’ll be back”. I wrócił. W piątej odsłonie tej opowieści znowu zagrał Arnold Schwarzenegger, który swoją wielką karierę w show-biznesie i polityce zaczął w pierwszej części. A to oznacza murowany sukces. 58
  • Grupa trzymająca skecze 28 cze 2015, 20:00 Dla tabloidu czy Pudelka to, że Andrzej Chyra sika pod krzakiem, to jest news. A jak kabareciarz by się wysikał, to by była albo prowokacja, albo żart – mówią Marcin i Michał Wójcikowie oraz Waldemar Wilkołek z kabaretu Ani Mru Mru. 61
  • Rap symfoniczny 28 cze 2015, 20:00 Dzięki płycie nagranej z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia polscy hip-hopowcy podbijają świat. Chwalą ich gwiazdy światowego rapu, a nawet aktor Ashton Kutcher. 64
  • Dzień bobry państwu 28 cze 2015, 20:00 Już w najbliższy weekend w Biebrzańskim Parku Narodowym najbardziej spektakularny festiwal rockowy w Polsce. To niejedyna niespodzianka, jaką kryją w sobie największe bagna Europy. 66
  • Z wizytą u sułtana 28 cze 2015, 20:00 Turcja to jeden z najbardziej popularnych wśród turystów krajów świata. Aby znaleźć jej egzotyczne oblicze, trzeba zejść z głównych szlaków. 72
  • U nas jest bezpiecznie 28 cze 2015, 20:00 Jesteśmy zdecydowanie najbezpieczniejszym krajem regionu – mówi Abdullah Kasım Sonkaya, attaché ds. kultury i informacji Ambasady Turcji w Warszawie. 74
  • Pekin z dala od turystów 28 cze 2015, 20:00 W stolicy Chin działa muzeum dla wiernych wyborców PO i restauracja z potrawami, które jadł tylko towarzysz Mao. Oto miejsca, o których nie piszą w przewodnikach. 76
  • Niebezpieczne znamię 28 cze 2015, 20:00 Czerniak, złośliwy nowotwór skóry, jest całkowicie wyleczalny, o ile wykryje się go wcześnie. 80
  • Święty czy zbrodniarz wojenny? 28 cze 2015, 20:00 Papież Franciszek wstrzymał kanonizację arcybiskupa Zagrzebia, opierając się na zarzutach, sfabrykowanych po drugiej wojnie światowej przez jugosłowiańską bezpiekę. 82
  • Kalejdoskop kulturalny 28 cze 2015, 20:00 KSIĄŻKI Mariusz Cieślik Śmierć i dziewczyna Clara Sanchez to dziś autentyczna gwiazda literatury hiszpańskiej, a „Widok z nieba” to jej największy sukces. Powieść nagrodzono najważniejszym wyróżnieniem w dziedzinie... 86
  • Młodzi nie rozumieją pokolenia styropianu 28 cze 2015, 20:00 Amsterdam. W drodze na wakacje czekam na tamtejszym lotnisku na samolot. Trzyletni synek marudzi, idziemy zatem do sklepu. Maluch, oczywiście, na nasze nieszczęście, zażyczył sobie klocków Lego. No trudno. Tym razem było jednak warto, mam... 92
  • Poznański Kongres Energi@21 inspiruje świat energetyki 28 cze 2015, 20:00 Firma energetyczna będzie platformą handlu różnymi usługami - zarządzaniem, optymalizacją i kontrolą zużycia energii, regulacją popytu, ładowaniem elektrycznych samochodów. Takie wizje roztaczali uczestnicy kongresu Energi@21, który odbył się w Poznaniu podczas majowych... 94
  • Terminal LNG: rewolucja na rynku gazu 28 cze 2015, 20:00 Każdy szczegół na budowie terminalu LNG jest dokładnie sprawdzany. Nad każdym etapem inwestycji – od innowacyjnej technologii po prace budowlane – czuwa kilkudziesięciu inspektorów. Precyzyjnie kontrolowane są wszystkie elementy terminalu, niezależnie od tego, czy... 95
  • Innowacje pod napięciem 28 cze 2015, 20:00 Światowa konsumpcja energii w ciągu 15 lat wzrośnie aż o 44 proc. Nic dziwnego, że zarówno polscy, jak i zagraniczni operatorzy energetyczni prześcigają się w pomysłach, jak najskuteczniej zaspokoić ten energetyczny głód. 96
  • Prawo do obrony – mydlenie oczu podejrzanym 28 cze 2015, 20:00 MEC. ROBERT NOGACKI – jeden z najlepszych ekspertów w zakresie bezprawia urzędniczego – ocenia wydarzenia przez pryzmat interesów klientów swojej kancelarii. 99
  • Notariusze chcą zmian 28 cze 2015, 20:00 O nowych propozycjach dotyczących rejestracji spółek mówi Robert Giler, członek zarządu Fundacji na rzecz Bezpiecznego Obrotu Prawnego. 100
  • Upadłość i restrukturyzacja jako szansa inwestycyjna 28 cze 2015, 20:00 Uwagi praktyczne do nowego prawa restrukturyzacyjnego radcy prawnego Mateusza Medyńskiego, wspólnika w Kancelarii Zimmerman i Wspólnicy sp. k., specjalisty od prawa upadłościowego i naprawczego. 101
  • Chcemy kształcić elitarnie 28 cze 2015, 20:00 Na Uczelni Łazarskiego chcemy, aby nie było tak, że każdy może przyjść i uzyskać dyplom. Staramy się o pewną elitarność – mówi Jerzy Stępień, prorektor Uczelni Łazarskiego i były prezes Trybunału Konstytucyjnego. 102
  • Wodociągi – technologia w harmonii z naturą 28 cze 2015, 20:00 Czy istnieje dobry sposób na to, by mieć w kranie krystalicznie czystą wodę i nie martwić się o to, że odprowadzane ścieki niszczą środowisko naturalne? Tak! Wodociągi wrocławskie przekonują, że to jest możliwe. 106
  • Wrocław umiędzynarodowiony 28 cze 2015, 20:00 Stolica Dolnego Śląska to miasto znane nie tylko ze wspaniałej starówki, kompleksu Hali Stulecia czy prawie 200 mostów. Wrocław stał się dojrzałym centrum nowoczesnego biznesu, innowacji oraz prac badawczo-rozwojowych. 108
  • Żyj kolorowo 28 cze 2015, 20:00 Wyraziste pomarańcze, które ożywią wnętrze, a może neutralne, stonowane kolory ziemi lub spokojna szarość? W sklepie z farbami stajemy bezradni wobec konieczności wyboru właściwego koloru, odcienia czy rodzaju farby. Jak z bogatej oferty wybrać tę właściwą farbę, która sprawi,... 110
  • Noc z Tre Mare 28 cze 2015, 20:00 Ruszyła budowa apartamentowca Tre Mare w Gdańsku-Jelitkowie. 24 czerwca wmurowano kamień węgielny pod inwestycję. Uroczystość miała wyjątkową oprawę, bo sama inwestycja też jest wyjątkowa. 115
  • Królewski dystans 28 cze 2015, 20:00 Wisienką na torcie kariery biegacza amatora jest start w maratonie, czyli biegu na 42,195 km. Setki biegaczy amatorów zaczynają przygotowania do jesiennych startów. 118
  • Nocne bieganie we Wrocławiu 28 cze 2015, 20:00 Powiało wielkim biegowym światem. Na starcie 3. PKO Nocnego Wrocław Półmaratonu stanęło 7,5 tys. biegaczy. 118
  • Czas na zmianę 28 cze 2015, 20:00 Lato można spędzić na wiele sposobów: w mieście, w leśnej głuszy lub na zatłoczonej plaży. Niezależnie od upodobań i możliwości to dobry czas, żeby wreszcie zrobić coś dla własnego zdrowia, wyglądu i samopoczucia. Na początek - trzy kroki do zmiany. 120
  • Powiedz komuś! 28 cze 2015, 20:00 Schorzenia pęcherza są często traktowane jako wstydliwa, ale błaha dolegliwość. Tymczasem to poważne choroby, które pogarszają jakość życia pacjentów, prowadzą do izolacji, a nawet depresji i prób samobójczych. Nietrzymanie moczu to problem 10-15 proc. Polaków. 122

ZKDP - Nakład kontrolowany