Budapeszt nieoczywisty

Budapeszt nieoczywisty

Oglądany z góry Gellérta Budapeszt jest piękny, choć nieco sztampowy. Dlatego odwiedzając go, warto nieco zboczyć z głównych szlaków turystycznych.

W oficjalnym spisie budapesztańskich muzeów są 153 pozycje. Miejsca takie jak Muzeum Narodowe czy Muzeum Sztuk Pięknych rekomendacji nie potrzebują, jednak jest też wiele miejsc mniej znanych, choć zasługujących na uwagę, zwłaszcza małych prywatnych kolekcji. Przebojem wśród najmłodszych jest Muzeum Czekolady (nazywane Czekoladowym Pałacem), ciekawostką jest Muzeum Gwiazdkowe ilustrujące historie obchodzenia najpopularniejszego święta w roku. Jest też Muzeum Czarownic (notabene organizujące dla chętnych prawdziwe seanse spirytystyczne). Spacerując po Wzgórzu Zamkowym, warto zajrzeć do ukrytego w średniowiecznych podziemiach muzeum wina węgierskiego (Magyar Borok Háza), w którym przedstawiono tradycję węgierskiego winiarstwa w ujęciu regionalnym.

Ekspozycja ukazuje stare techniki winiarskie i tradycyjne narzędzia. Na miejscu można skosztować najbardziej charakterystycznych win z poszczególnych regionów, od Tokaju i Egeru po Balaton i Villány. Zainteresowani podziemnymi klimatami średniowiecznych lochów zamku królewskiego mogą kontynuować zwiedzanie w Labiryncie Zamkowym (wejście przy ulicy Uri), jednak poszukiwaczom miejsc naprawdę oryginalnych warto polecić prawdziwe jaskinie, których na górzystych przedmieściach Budy nie brakuje. Największa i najciekawsza jaskinia stalaktytowa znajduje się w Dolinie Pawła (Pál-völgyi cseppkőbarlang). Wartym odwiedzenia, a mniej znanym zakątkiem starej Budy jest pamiętający czasy zaboru tureckiego grobowiec Gül Baby, świętego męża, założyciela jednego ze zgromadzeń derwiszów.

W otoczonym ogrodem różanym budynku przy ulicy Mecset znajduje się wystawa, jednak wartych spaceru jest też kilka okolicznych uliczek o nieco śródziemnomorskim charakterze. Z architektonicznego punktu widzenia warto odbyć dłuższy spacer po starych ulicach Pesztu, w VI, VII i VIII dzielnicy miasta po drugiej stronie Dunaju. Koniecznie zaglądać trzeba tam na podwórza, z których wiele to prawdziwe perełki fin de siécle’u. XIX-wieczni budowniczowie na życzenie bogatych mieszczan umieszczali na podwórzach fontanny, rzeźby, witraże oraz fantazyjnie kute kraty i poręcze. Wyjątkowo pięknym, starannie odrestaurowanym przykładem takiej architektury jest Dom Manó Mai na ulicy Nagymező (tuż obok Instytutu Kultury Polskiej), gdzie dziś organizowane są ekspozycje współczesnej fotografii węgierskiej. Zmęczeni zwiedzaniem mogą odpocząć w jednym z najstarszych w Europie ogrodów botanicznych, tzw. ogrodzie zielnym (Füvészkert) w dzielnicy Józsefváros. Ogród założony został w XVIII w. w ówczesnym majątku hrabiego Festeticsa, dlatego znajduje się w nim niewielki barokowy pałacyk. Dziś jest to ogród botaniczny stołecznego uniwersytetu ELTE, służący również jako park, którego stałymi mieszkańcami są żółwie i egzotyczne kaczki. Niemal obowiązkowym punktem odwiedzin Budapesztu jest zapoznanie się z niezwykle bogatą kulturą kawiarnianą miasta. Niezliczone kawiarnie, zwłaszcza w centrum Pesztu, były przez z górą dwa stulecia naturalnym środowiskiem inteligencji i bohemy artystycznej (nic dziwnego, że źródła Wiosny Ludów 1848 r. historycy odnajdują w kawiarni, gdzie spotykali się politycy, dziennikarze i literaci).

W ostatnich latach pieczołowicie odrestaurowano kilka najsłynniejszych peszteńskich kawiarni będących ośrodkami życia towarzyskiego na przełomie XIX i XX w. Do najbardziej imponujących należą ociekające złotymi i kryształowymi zdobieniami Central i New York. Niewątpliwą atrakcją jest podwójna kawa presszó z ciastkiem gerbeaud przy jednym ze stolików, na których powstawał kanon poezji węgierskiej belle époque.

Na drugim krańcu gastronomicznej panoramy współczesnego Budapesztu znajdują się niezwykle modne w ostatnich latach romkocsma (dosłownie „knajpa na ruinach”), awangardowe lokale gastronomiczne zakładane w improwizowanych miejscach, niekiedy w pustostanach lub w zaniedbanych budynkach (stąd nazwa). Popularność, zwłaszcza wśród młodszej klienteli, zdobyły specyficzną atmosferą, a także ambitną ofertą artystyczną (nie bez znaczenia są też na ogół umiarkowane ceny). Regularnie grywają w nich młodzi, ambitni muzycy i zespoły, organizowane są programy literackie i spotkania dyskusyjne. Klasycznym miejscem w tej kategorii jest najstarszy, założony w 2001 r. Szimpla kert (Zwyczajny ogród), ale równie popularne stały się Fogas Ház, Kőleves albo Ellátókert. Jest jeszcze jedna, w Polsce praktycznie nieznana kategoria lokali – to karczmy z folkową muzyką na żywo. Serwują tradycyjne dania węgierskiej kuchni chłopskiej, jednak ich największą atrakcją są występy zespołów rekonstruujących tradycyjną muzykę ludową. Goście tańczą w jej takt, a mniej zaawansowani mogą na miejscu nauczyć się podstawowych kroków czardasza albo legényesza. Najbardziej znaną karczmą tego typu jest Kobuci kert w zrekonstruowanej XIX- -wiecznej części dzielnicy Óbuda. Mając do dyspozycji przynajmniej kilka dni, warto też się wybrać w okolice węgierskiej stolicy. W zasięgu kilkugodzinnej wycieczki znajduje się malownicze miasteczko Szentendre założone przez przybyszów z południa, głównie Serbów. Do dziś zachowało specyficzną bałkańską atmosferę, z XVII-wiecznymi kamieniczkami i cerkwiami.

Nieco mniej znany, choć godny uwagi, jest zespół pałacowy w Gödöllő (podobnie jak do Szentendre dociera tam podmiejska kolejka HÉV). Ten „węgierski Wersal” wzniesiony został przez bajecznie bogatą magnacką rodzinę Grassalkovichów na wzór rezydencji francuskich. Był to jeden z największych i najbardziej bogato wyposażonych kompleksów pałacowych w całej monarchii austro- -węgierskiej. Niestety historia obeszła się z nim okrutnie – po II wojnie światowej w „burżujskim majątku” urządziła sobie koszary Armia Czerwona, a wyłożone jedwabnymi tapetami komnaty zamieniono na stajnie. Po wieloletniej, pieczołowitej rekonstrukcji duża część pałacu, łącznie z pierwszym na Węgrzech teatrem, jest już dostępna dla turystów, choć w części kompleksu wciąż jeszcze trwają prace restauracyjne.�

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

BRATANKOWIE OD SZKLANKI

Pamiętam moment, a było to raptem niecałe dziesięć lat temu, kiedy pierwszy raz w ustach trzymałem łyk tokajskiej esencji. To samociek z gron winorośli zaatakowanej szlachetną pleśnią. Pomyślałem sobie wtedy, i zdania nie zmieniłem po dziś, że oto mam do czynienia z prawdziwą koroną stworzenia. Nie spotkałem i nie spotkam w świecie niczego doskonalszego niż ten gęsty płyn o refleksach złota i wieczornego słońca. Na co dzień szukam innych, przaśnych i codziennych twarzy węgierskiego wina. Oj czuję, że piszę głupoty, bo każde zetknięcie z dobrze zrobionym winem węgierskim ma w sobie element spotkania z wielkim, świętym i niezrozumiałym. To ja może wyliczę kilka momentów zwykłych, aczkolwiek pełnych tajemnic w moim życiu wyznawcy węgierskiego wina. To moment, kiedy grubo po północy, bezskutecznie szukając noclegu pod inną świętą górą Somló, trafia się z przyjaciółmi do piwnicy Spiegelberga i jest wrzesień, i jest kąt do spania, i jest czas zlewania furminta do beczek. A kiedy rano wstajemy, to rwiemy figi prosto z drzewa. To moment, kiedy w czasie festiwalu w Etyek spada ściana deszczu i po samym Etyek chodzi się tylko z przypadkiem poznanym bankowcem i amerykańskim fotografem i w jednej z piwnic odkrywa się najlepszego kekfrankosa świata. A kiedy pije się go w hostelu i próbuje częstować współnocujących tam Australijczyków, to oni nic z niego nie rozumieją. To moment, kiedy po wielogodzinnych próbach patrzymy na siebie z Józefem Simonem i wiemy, że właśnie skomponowaliśmy kupaż godny tegorocznego bikavera, który opowie prawdę o ziemi, o roku i o Węgrzech. To moment, kiedy lekko upity királyleányką wsiadam w ostatni autobus do Szomolya i jest grudzień, i księżyc nad wielką górą. Nogyeged jest bajkowy i wiem, że kiedy obudzę się rano, odwiedzę Imre Kaló i wiele godzin będziemy pić jego wina, to jest słuchać baśni o dawnych Węgrach, bo wina Imrego są jak baśnie. To moment, kiedy z jednym z importerów w domu Jánosa Árvaya musimy kleić banderole na setki butelek i są z nami inni przyjaciele winiarze, i w ogóle jakaś konstelacja przyjaciół z Węgier, i żeby lepiej szła robota, zaczynamy śpiewać na przemian pieśni polskie i węgierskie. To moment, kiedy Simon odprawia już robotników i we dwóch tylko w wielkiej prasie tłoczymy winogrona, a słońce październikowe zmienia egerskie popołudnie we wczesny wieczór, a nad piwnicą sad pachnie zleżałymi śliwkami i pijemy na przemian moszcz winny i świeże cserszegi, i tylko patrzeć, jak zjawi się István, sąsiad, i nawet nie zauważymy, kiedy praca zmieni się w odpoczynek. To moment, kiedy Imre Kaló mówi do mnie: „Nie wierzysz w Boga, Puli? (tak bowiem nazwali mnie niegdyś węgierscy winiarze). To przyjrzyj się uważnie temu vetlinerowi. Uważasz, że ja sam, człowiek z krwi i kości, jestem w stanie stworzyć takie wino? Potrzebujesz jeszcze innych dowodów?”. Zbyszek Kmieć

Okładka tygodnika WPROST: 33/2015
Więcej możesz przeczytać w 33/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2015 (1692)

  • Rządowa rejterada 9 sie 2015, 20:00 Urok polityki polega na podejmowaniu fatalnych decyzji, za które rządzący nie muszą płacić, ale mogą zachować korzyści. Żadna inna definicja rządzenia nie tłumaczyłaby bonanzy regulacji i ostatnich uchwał gabinetu premier Kopacz. Nie... 3
  • SKANER 9 sie 2015, 20:00 KONIEC TURYSTYKI HABILITACYJNEJ Zdobyte na Słowacji Habilitacje oraz profesury uzyskane na Słowacji nie będą w Polsce uznawane z urzędu. Nowa międzynarodowa umowa w tej sprawie ma zostać podpisana jesienią – poinformowało w miniony... 5
  • Zdarzyło się jutro 9 sie 2015, 20:00 Partia „Bóg zapłać” i dudakapitalizm, czyli co w najbliższych dniach zdarzyć się (raczej) nie może. 7
  • 6 sierpnia Andrzej Duda przejął oficjalnie urząd prezydenta 9 sie 2015, 20:00 Na Zamku Królewskim odebrał odznaki Orderu Orła Białego i Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski. Na ulicach Warszawy witało go kilkadziesiąt tysięcy ludzi, 45 tys. uczestniczyło w rozmowie z nim na Facebooku 8
  • Kto uziemił śmigłowce 9 sie 2015, 20:00 Ministerstwo Obrony Narodowej mogło sfałszować wynik przetargu na śmigłowiec – ustalił „Wprost”. Komisja przetargowa potwierdziła nieprawdę. Urzędnicy zwlekają z podjęciem rozmów offsetowych z Francuzami. Z naszych informacji wynika, że coraz więcej osób chce... 10
  • O tym, czego nie widać 9 sie 2015, 20:00 Dyskusja o polityce gospodarczej prowadzona w przedwyborczym okresie koncentruje się na tym, co widać. Licytacja na obietnice wydatkowe między partiami nie ma końca. Państwo ma dać, zagwarantować, a najchętniej zdjąć z firm i osób... 14
  • Rzecz o paleniu. Pieniędzy 9 sie 2015, 20:00 Za chwilę będziemy mieli szopkę pt. „Referendum”. Byłoby to może i śmieszne, gdyby nie koszt – podatnik za wygłup Bronisława Komorowskiego zapłaci 100 mln zł! Nikt nie protestuje przeciw najdroższemu i najbardziej... 14
  • Głaskanie niemieckiego smoka 9 sie 2015, 20:00 Możemy to nazwać polityką suwerenności, czy jak woli prezydent Andrzej Duda – „korektą” w naszych relacjach międzynarodowych. Ale każda nowa doktryna polskiej polityki zagranicznej będzie musiała zaczynać się i kończyć na relacjach z Niemcami. To one... 15
  • Kancelaria czterdziestolatków 9 sie 2015, 20:00 Ludzie, którzy będą otaczać Andrzeja Dudę, to zupełnie inne pokolenie niż ministrowie Bronisława Komorowskiego. Ta zmiana generacji oznacza zmianę sposobu myślenia. 18
  • Ciało obce 9 sie 2015, 20:00 Roman Giertych ma posłużyć Platformie do walki z PiS, ale wcześniej pogrzebie jej wizerunek. 20
  • Bój to jest ich ostatni 9 sie 2015, 20:00 Lewica szykuje się do ostatniego starcia pod wspólnym sztandarem. W Zjednoczonej Lewicy nie ma jednak ani miłości, ani solidarności. 22
  • Będę miała piękną wieś 9 sie 2015, 20:00 Zbigniew Stonoga, kontrowersyjny przedsiębiorca, który ujawnił w internecie protokoły ze śledztwa w sprawie afery taśmowej, zamierza startować jesienią do Sejmu. Do kandydowania ze swojej listy namówił byłą posłankę Samoobrony Danutę Hojarską. 24
  • Po moim trupie 9 sie 2015, 20:00 Albo ten wyrok zostanie skasowany, albo włożę sobie granat do ust, pójdę do tego wydziału i dokonam wyroku na sobie, i tych moralnych prostytutkach – mówi Zbigniew Stonoga, przedsiębiorca. 25
  • Wyrzuć solniczkę 9 sie 2015, 20:00 Do właściwego funkcjonowania organizmu potrzebujemy 1 g soli dziennie. Światowa Organizacja Zdrowia dopuszcza w diecie zdrowego człowieka 5 g soli dziennie, czyli łyżeczkę. Tymczasem przeciętny Polak zjada dziennie 10-15 g soli. 26
  • Szczupłe jest zdrowe 9 sie 2015, 20:00 Jesteś tym, co jesz. 27
  • Ze śledziem i kapustą przez życie! 9 sie 2015, 20:00 Zdrowe odżywianie jest możliwe pod każdą szerokością geograficzną! Nie narzekajmy, że Grecy mają lepiej, bo: ryby, owoce morza i oliwa. Nasz rodzimy śledź jest pełną zdrowych tłuszczów rybą, a kapusta, ziemniaki i jabłka to bomby witaminowe. Sekret zdrowia to umiar. 30
  • Podróż marzeń 9 sie 2015, 20:00 To, że świat zmalał i pieniądze zawiozą nas w każdy zakątek globu, nie oznacza, że sławni i bogaci nie mają podróżniczych marzeń. Dokąd chcieliby pojechać, gdyby mieli czas, bo fundusze nie są tu przeszkodą? 36
  • Janusze biznesu 9 sie 2015, 20:00 Zawsze bawią mnie narzekania wrażliwych społecznie publicystów na panujący w Polsce straszny, „neoliberalny” kapitalizm. Dziki, krwiożerczy, bez zasad. Jak bardzo rozmijające się z rzeczywistością są tego typu opisy,... 39
  • Zidiocenie 9 sie 2015, 20:00 Postępujące zidiocenie polskich mediów jest faktem” – ogłosił publicznie ekspert medialny, komentując zamierzenia nowego prezesa TVP. Dodał, że używany często termin „tabloidyzacja” to eufemizm. Zapewne wiedział,... 39
  • Pierwszy dzwonek, kolejne zmiany 9 sie 2015, 20:00 Zwiększona liczba pierwszaków, wszystkie sześciolatki w szkołach, darmowe podręczniki dla czterech roczników uczniów, sklepiki bez śmieciowego jedzenia i nowe kryteria oceniania na lekcjach WF. Te zmiany przyniesie najbliższy rok szkolny. 40
  • KGHM kusi obcych drapieżców 9 sie 2015, 20:00 Spadające ceny miedzi oraz horrendalnie wysoki podatek od kopalin mocno uderzyły w KGHM i kurs jego akcji. Największa polska firma, snująca plany międzynarodowej ekspansji, sama może zostać przejęta. 42
  • Wojny autobusowe 9 sie 2015, 20:00 Założyć stowarzyszenie, złożyć protest i zablokować trasę autobusu – w ten sposób małe firmy przewozowe wykaszają swojego największego konkurenta. Polski Bus na tej wojnie traci już ćwierć miliona złotych miesięcznie. 46
  • Węglowy topielec na plecach energetyki 9 sie 2015, 20:00 Rząd PO-PSL zagonił koncerny energetyczne PGE i Energa i gazowego potentata PGNiG do pomocy walczącej o przetrwanie Kompanii Węglowej. Strategia „po nas choćby potop” ma zapewnić do wyborów spokój w górnictwie. 48
  • Polski konflikt pokoleń 9 sie 2015, 20:00 Milenialsi,pokolenie Y. W socjologii i publicystyce tworzone są coraz to nowsze terminy na określenie młodych ludzi urodzonych pod koniec XX w., którzy w dorosłe życie weszli w XXI w. A wedle statystyk bezrobocia start ten nie jest łatwy.... 50
  • Po co nam młodzi 9 sie 2015, 20:00 Kilka miesięcy temu, tuż po wyborach samorządowych, chciałem zatrudnić w urzędzie młodych mieszkańców naszego miasta i zaprosić ich do wspólnego realizowania ambitnego i rozwojowego programu. Okazało się, że nie ma na to szans. Aby... 50
  • Gmina przyjazna biznesowi 9 sie 2015, 20:00 Rozwój gminy nierozerwalnie jest związany z jakością życia mieszkańców. To jeden z czynników, który może przyciągać inwestorów. 52
  • Unia pomoże załatać dziury w energetyce 9 sie 2015, 20:00 Środki dla sektora energetyki Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko zostaną przeznaczone na projekty wspierające budowę gospodarki niskoemisyjnej lub na bezpieczeństwo energetyczne - mówi Ilona Antoniszyn-Klik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki 57
  • Zarobić na e-mailu 9 sie 2015, 20:00 W dziesięć lat stworzyli firmę, która wysyła 1,5 mld e-maili miesięcznie i ma kilkadziesiąt milionów złotych przychodu rocznie. 58
  • HOSSA BESSA 9 sie 2015, 20:00 Bankowy pomór To był czarny czwartek dla banków notowanych na warszawskim parkiecie. Po tym, jak z Sejmu gruchnęła wiadomość, że posłowie jednak przegłosowali plan pomocowy dla frankowiczów, akcje banków, które udzielały najwięcej... 58
  • Talibowie Izraela 9 sie 2015, 20:00 Żydowscy ekstremiści już nie tylko krytykują liberalnych współobywateli, ale poszli na otwartą wojnę ze świeckim rządem. 60
  • Oblężenie niemieckiej twierdzy 9 sie 2015, 20:00 Niemcy są drugim po USA wymarzonym celem imigrantów. Jednak tylko mniejszość z nich to uchodźcy z regionów wojen. Większość szuka lepszego życia. 63
  • Bogaty jak Chińczyk 9 sie 2015, 20:00 Rosnący szybko legion chińskich milionerów oddawał się nowobogackim fanaberiom. Do czasu wielkiej akcji antykorupcyjnej prezydenta Xi Jinpinga. 66
  • Fałszywy marsz weselny 9 sie 2015, 20:00 Czy ostateczne uznanie małżeństw jednopłciowych otworzy w Stanach Zjednoczonych dyskusję na temat legalizacji poligamii? 68
  • Imperium Barbie 9 sie 2015, 20:00 Przed laty każda mała dziewczynka marzyła o własnej lalce Barbie. Dziś oprócz tego, co kilka miesięcy żąda od rodziców kolejnej płyty DVD z ulubioną bohaterką na płycie lub biletu do kina. Na ekrany wchodzi właśnie „Barbie: Rockowa księżniczka” – 30.... 70
  • Nieświęty Włodzimierz 9 sie 2015, 20:00 Mordował, gwałcił i składał ofiary z ludzi. Oto święty, którego Rosjanie podkradli Ukraińcom, by zrobić z niego patrona swojej państwowości. 73
  • Nie tylko dla dorosłych 9 sie 2015, 20:00 Danielle Steele jest królową romansów dla dorosłych, a John Green dla młodzieży. Jego „Papierowe miasta” są numerem 1 na polskiej liście bestsellerów książkowych, a ich ekranizacja ma szansę stać się jednym z najpopularniejszych filmów roku. 76
  • Genom z gwizdka 9 sie 2015, 20:00 Dzięki nowej technologii badań DNA będzie można odczytywać kod genetyczny otaczających nas żywych organizmów w każdym miejscu na ziemi. Nawet bez specjalistycznego przygotowania. Genetyka się demokratyzuje. 78
  • Winne podróże 9 sie 2015, 20:00 Od winnicy do winnicy – oto jak najlepiej zwiedzać Lubuskie. Jedyne pytanie: kto będzie kierowcą? 80
  • Grünberg 9 sie 2015, 20:00 Przez setki lat był to niemiecki okręg winiarski. Słynący z młodych kwasiorów, a potem z całkiem sensownych win musujących. Ale w okolice Zielonej Góry turyści nie pielgrzymowali jedynie dla trunków. Jeszcze 70 lat temu był to region z... 82
  • Gdy utracisz plastik 9 sie 2015, 20:00 Podczas wakacyjnych wojaży większe niż na co dzień staje się ryzyko utraty karty płatniczej, np. zgubienia czy kradzieży. Dlatego zawsze należy być dobrze przygotowanym na taką ewentualność. 85
  • Budapeszt nieoczywisty 9 sie 2015, 20:00 Oglądany z góry Gellérta Budapeszt jest piękny, choć nieco sztampowy. Dlatego odwiedzając go, warto nieco zboczyć z głównych szlaków turystycznych. 86
  • Lato z fantazją 9 sie 2015, 20:00 Elfy czy hobbity mogą być interesującym wakacyjnym towarzystwem. Wydawcy uraczyli nas nie tylko nowościami, lecz także wznowieniami klasyki fantasy. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 9 sie 2015, 20:00 MUZYKA Piotr Metz Opera w stylu punk TO MOŻE BYĆ PŁYTA ROKU To coś w rodzaju punk opery z chwytliwymi melodiami, przypominającej trochę napisaną przed ponad 40 laty „Quadrophenię” The Who, traktującą o problemach dojrzewania.... 94
  • Arogancja PO buczeniem pisana 9 sie 2015, 20:00 Zabuczeli. Można by nawet jakoś zrozumieć, że posłowie Platformy Obywatelskiej wydają z siebie dźwięki dezaprobaty, gdy orędzie wygłasza prezydent, który pokonał ich kandydata. Ale trudno zrozumieć, że buczą w momencie, gdy Andrzej... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany