Politycy nie muszą wysysać pieniędzy z budżetu

Politycy nie muszą wysysać pieniędzy z budżetu

Twórcy kampanii Pawła Kukiza udowodnili, że dzięki internetowi można w Polsce sfinansować skuteczną i dużą kampanię polityczną. Jeśli sukces powtórzą przed referendum na rzecz JOW, tradycyjne partie powinny zacząć się bać.

To, co udało się w kampanii prezydenckiej Pawła Kukiza, liderzy Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych chcą powtórzyć we wrześniowym referendum. Może być trudniej, bo kilka tygodni temu rozeszły się ich polityczne drogi z Kukizem. Muzyk rockowy chce wystawiać do parlamentu listy pod szyldem Kukiz’15. Z kolei ruch na rzecz JOW wraz z Bezpartyjnymi Samorządowcami wystawią prawdopodobnie własne listy o nazwie JOW Bezpartyjni. – Chcemy pokazać, że bez wielkich pieniędzy i finansowania z budżetu można zrobić dużą i skuteczną kampanię polityczną – mówi Patryk Hałaczkiewicz , lider Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW, były szef sztabu Kukiza.

KUKIZ DAJE TWARZ

We wrześniu 2014 r. rozpoczęła się zbiórka pieniędzy w internecie na portalu crowdfundingowym Polakpotrafi.pl. Wtedy jeszcze o idei JOW większość Polaków nic nie słyszała. Głośno natomiast zaczynało być o ambicjach politycznych Pawła Kukiza. Polakpotrafi.pl to najpopularniejsza w Polsce platforma crowdfundingowa. Jej idea polega na tym, że każdy, kto ma jakiś twórczy pomysł (np. wydanie książki, podróż życia czy zorganizowanie turnieju breakdance’a), zbiera w internecie pieniądze od nieznanych sobie osób zainteresowanych projektem. Jeśli w ciągu określonego czasu (zwykle kilku tygodni) mu się uda, realizuje projekt. Jeśli nie, wpłaty wracają do ofiarodawców. Dotąd w Polsce zbiórek crowdfundingowych nie wykorzystywano do finansowania polityki. Ruch Obywatelski na rzecz JOW był pierwszy. I bardzo skuteczny.

– Chcieliśmy zebrać 7 tys., udało się nam zebrać 9 tys. – mówi Maciej Skwara, szef biura Ruchu na rzecz JOW. Później ten know-how wykorzystano do wspierania kampanii prezydenckiej Pawła Kukiza. Tyle że rozmach akcji i liczba wpłat były nieporównywalnie większe. Internet wykorzystano też do zbierania podpisów. Kto chciał wspomóc muzyka, mógł wydrukować z internetu wzór list poparcia. Jednocześnie musiał się zarejestrować i podać do siebie namiar. Dzięki temu proces zbierania podpisów był przez sztab na bieżąco monitorowany.

– Byliśmy na gorszej pozycji, bo pozostałym liczącym się kandydatom kampanię finansowały zasilane z budżetu partie polityczne – opowiada Patryk Hałaczkiewicz. Rockman mógł natomiast liczyć na drobne wpłaty od swoich zwolenników. Mimo to zadziałał efekt kuli śnieżnej – na jego kampanię udało się zebrać ponad 500 tys. zł. Współpraca Kukiza z twórcami Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW opłacała się zresztą obu stronom. – To była synergia. Myśmy Pawłowi dali zaplecze organizacyjne, a on nam rozpoznawalność, która się przekładała na dostęp do mediów – przyznaje Hałaczkiewicz.

GRA WYBORCZA

Portal Ruchjow.pl ruszył 10 maja, tuż po wyborach prezydenckich, w których Paweł Kukiz otrzymał 21 proc. głosów. Na portalu znajduje się zestaw informacji na temat jednomandatowych okręgów wyborczych oraz planowanego na 6 września referendum. Rejestracja daje dostęp do dodatkowych materiałów, a także możliwość aktywnego włączenia się w działalność ruchu. Za każdą aktywność, wpłatę pieniędzy czy pozyskanie kolejnego członka zarejestrowani członkowie społeczności otrzymują punkty. Można je wymieniać na gadżety w sklepie internetowym: m.in. na T-shirty, kubki czy książki. Wykorzystanie zasad gry rywalizacyjnej do marketingu fachowo nazywa się grywalizacją. Wykorzystują ją firmy, m.in. mBank. W Polsce dotąd nie stosowali tego jednak politycy.

Przydzielanie punktów ma też cel polityczny. – Pozwalają nam one wyłapać najbardziej aktywnych i zaangażowanych działaczy, którzy później naturalnie stają się lokalnymi liderami ruchu na rzecz JOW – mówi Maciej Skwara. Odzew nie jest mały. Na portalu zarejestrowało się już 36 tys. zwolenników JOW, z czego ok. 20 proc. to osoby aktywnie włączające się w działania ruchu. Dla porównania – rządząca od ośmiu lat Platforma Obywatelska liczy w całym kraju ok. 40 tys. członków; PiS niewiele ponad 20 tys. Dzięki portalowi powstało wiele lokalnych grup działających na rzecz wygranej w referendum. Na tej bazie w całym kraju powstały punkty referendalne, które zajmują się m.in. dystrybucją materiałów dotyczących JOW. Cały czas spływają też pieniądze na kampanię. – Początkowo mówiono nam, że Polacy nigdy nie dadzą pieniędzy na żadne działanie polityczne, ale okazało się, że to nieprawda. Warunkiem wpłat jest jednak transparentność i jawność – mówi Skwara. – Dlatego każda wpłacona złotówka jest u nas ewidencjonowana. Szczegółowo informujemy też, na co nasze pieniądze przeznaczamy – dodaje.

Z ZIEMI WŁOSKIEJ

To, co w Polsce zaczynają robić zwolennicy JOW, na Zachodzie funkcjonuje od dawna. Zbieranie pieniędzy na kampanię wyborczą przez internet jako pierwszy zastosował republikański polityk amerykański John McCain w 2000 r. Ale tak naprawdę na dobre wprowadził go do systemu wyborczego USA jego konkurent z 2008 r., demokrata Barack Obama.

Wtedy była to prawdziwa rewolucja. Obowiązujące od 1974 r. przepisy o finansowaniu kampanii w wyborach prezydenckich w USA pozwalają bowiem kandydatom zrezygnować na ostatniej prostej ze zbierania pieniędzy od prywatnych darczyńców. W zamian decydujący etap rywalizacji o najwyższy urząd w państwie finansowany jest z budżetu federalnego. Ceną jest całkowite odcięcie się od prywatnych sponsorów oraz sztywny limit kampanijnych wydatków.

Aż do 2008 r. właściwie wszyscy kandydaci korzystali z możliwości wsparcia z pieniędzy publicznych. Dopiero Obama ogłosił, że w końcówce kampanii będzie liczył tylko na prywatnych sponsorów. Opłacało się: dzięki internetowi zgromadził wokół siebie 700 tys. wolontariuszy i zebrał 500 mln dolarów. To dwie trzecie całego budżetu jego kampanii! Ostatecznie miał do dyspozycji dwa razy więcej środków niż jego republikański konkurent John McCain. Ten sukces miał w sobie pewien paradoks – wszak dotąd to republikanie byli zwolennikami finansowania polityki przez prywatny biznes, demokraci zaś optowali za pieniędzmi publicznymi. Tymczasem Obama, dzięki systemowi internetowych dotacji, wydał na kampanię więcej niż cztery lata wcześniej Bush i Kerry razem wzięci. Bez problemu się jednak z tego wytłumaczył, gdyż okazało się, że prawie 50 proc. środków zgromadzonych przez jego komitet stanowiły małe wpłaty – do 250 dolarów. Dzięki temu pierwszy czarnoskóry prezydent USA mógł powtarzać, że wspierał go nie wielki biznes, lecz olbrzymia liczba zwykłych obywateli.

Polscy twórcy sukcesu Kukiza oraz kampanii na rzecz JOW bardziej inspirowali się jednak doświadczeniami włoskiego ugrupowania MoVimento 5 (Ruch Pięciu Gwiazd). Jego założyciel Beppe Grillo, popularny kabareciarz, aktor i bloger, od października 2009 r. przy wykorzystaniu internetu organizował masowe wiece na rzecz zmiany systemu politycznego. Wykpiwany przez mainstreamowych polityków za populizm zdobywał coraz silniejszą pozycję na scenie politycznej. Obecnie jego formacja jest trzecią siłą we włoskim parlamencie, a w ostatnich wyborach do europarlamentu zdobyła ponad 20 proc. głosów. MoVimento głosi hasła, które trudno zakwalifikować jako lewicowe czy prawicowe. Trochę podobnie jak w czasie kampanii wyborczej Kukiz.

ZAGROŻONE PARTIE

Patryk Hałaczkiewicz pokazuje szczegółowe statystyki wpłat na kampanię Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW. Wynika z nich, że fundacja Ruchjow.pl zebrała dotąd ok. 180 tys. zł. Prawie dwóch trzecich wpłat dokonano przez serwis Ruchjow.pl. Pozostałe zebrano w wyniku innych działań fundrasingowych, np. przez stronę Wspieram.ruchjow.pl czy też realizowane również w internecie akcje celowe, takie jak zbiórka na kampanię billboardową. Zdecydowana większość datków to mikropłatności – nie wyższe niż 200 zł.

Dlatego w tej chwili największy problem twórców kampanii na rzecz JOW to nie tyle budżet, co brak rozpoznawalnego i charyzmatycznego przywódcy, którym kiedyś był Kukiz. Tym bardziej że politycy z pierwszych stron gazet w gruncie rzeczy jedynie werbalnie wsparli ideę referendum. Obecnie ani rząd, ani partie, ani nawet organizacje pozarządowe nie prowadzą praktycznie żadnej kampanii referendalnej ani akcji profrekwencyjnej. Jakby wszystkim zależało, żeby do urn poszło jak najmniej obywateli. Dzięki temu wynik referendum będzie można zignorować. Zgodnie bowiem z przepisami, jeśli frekwencja w głosowaniu wyniesie poniżej 50 proc., wynik nie będzie dla polityków wiążący. Co ciekawe, o referendum w zasadzie przestał nawet mówić sam Kukiz, który wcześniej JOW umieścił na swoich sztandarach. Światełkiem w tunelu jest pomysł PiS, by rozszerzyć tematykę referendum. To szansa, że do urn pójdzie większa liczba wyborców.

PIENIĄDZE CAŁY CZAS NADCHODZĄ

Internetowej polityce niezbyt przyjazne jest też polskie prawo. Przepisy zdecydowanie bowiem faworyzują partie polityczne finansowane z budżetu państwa. – W czasie kampanii Pawła Kukiza odczuliśmy archaiczność naszego prawa – opowiada Maciej Skwara. W myśl kodeksu wyborczego pieniądze na kampanię mogą być przekazywane tylko za pomocą przelewów bankowych. Ustawa nie uwzględnia innych form mikropłatności ani sprzedaży gadżetów. – To bardzo krzywdzi kandydatów niezależnych – tłumaczy Skwara.

Partie w Polsce są więc rozleniwione. Dostają z budżetu państwa grube miliony, nie muszą więc inwestować w struktury terenowe ani się specjalnie z nimi liczyć. Zresztą – co pokazały ostatnie przepychanki przy układaniu list PO – regiony też są w większości opanowane przez partyjny aparat, od lat brak w nich dostępu świeżej krwi. Choćby z tego powodu warto się przyglądać działaniom Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW. Nawet jeśli wrześniowe referendum nie okaże się jego jednoznacznym sukcesem, być może działaczom uda się udowodnić, że naruszenie skostniałej skorupy obecnego systemu partyjnego jest możliwe. I to nie przez polityków, ale za pomocą internetu i zwykłych obywateli. �

Okładka tygodnika WPROST: 34/2015
Więcej możesz przeczytać w 34/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2015 (1693)

  • Przestańcie nas słuchać, zacznijcie mówić z sensem 16 sie 2015, 20:00 Debaty o debatowaniu, rozmowy o rozmawianiu. Prezydent z premier przy kawie czy przy Radzie Gabinetowej? Na święcie kaszy czy owsianki – retoryczna kakofonia wypierająca merytorykę z naszej polityki. Fetyszyzujemy rozmawianie, zamiast... 3
  • SKANER 16 sie 2015, 20:00 SPÓŁKI Rząd w węglowej panice Mariusz Swora, były szef Urzędu Regulacji Energetyki, powołany na to stanowisko w 2007 r. przez Jarosława Kaczyńskiego, otrzymał od ministra skarbu państwa Andrzeja Czerwińskiego propozycję objęcia... 6
  • Zdarzyło się jutro 16 sie 2015, 20:00 Cyców Dody i Pęk Rejtanem, czyli co się w najbliższych dniach zdarzyć może. Albo i nie. 8
  • Nie jesteśmy niemieckim zasobem 16 sie 2015, 20:00 Rozwiązanie równania polsko-niemieckiego to jedno z najważniejszych zadań dyplomacji – mówi Krzysztof Szczerski, minister w Kancelarii Prezydenta. 12
  • Caracal napędzany obietnicami 16 sie 2015, 20:00 Im więcej wyjaśnień składa Ministerstwo Obrony Narodowej w sprawie przetargu na śmigłowce dla wojska, tym więcej pojawia się wątpliwości. Nie da się ich rozstrzygnąć bez zwołania tajnego posiedzenia komisji Sejmu do spraw zbrojeń z udziałem wszystkich trzech firm startujących... 15
  • Przetarg do powtórki 16 sie 2015, 20:00 Rozmowa z generałem broni Waldemarem Skrzypczakiem, byłym dowódcą wojsk lądowych i byłym wiceministrem obrony narodowej. 17
  • PO bez twarzy 16 sie 2015, 20:00 Formacja, dla której wizerunek był często ważniejszy niż program, zatraciła zupełnie swój charakter. Nie wiadomo dziś, do kogo kieruje swój przekaz, skoro jedną z najsilniej kojarzonych z nią twarzy staje się Roman Giertych. 18
  • Festiwal Zalewajki 16 sie 2015, 20:00 Upał męczy zwykłych ludzi, ale władza tropików się nie boi. Pan prezydent zaraz po zaprzysiężeniu gardząc klimatyzacją w pałacu i żmudnym pisaniem obiecanych ustaw, ruszył w Polskę. Pojawił się między innymi na Święcie Kaszy, pokazując tym samym, że przedkłada prosty lud nad... 20
  • Takiego piwa nie pił nawet król 16 sie 2015, 20:00 Najlepsze piwo to leżajski full. Gul, gul gul” – nuciła cała Polska u progu transformacji. Ludzie na Podkarpaciu tryskali dumą z produktu, który podbijał kraj. Zaczynała się polska transformacja, byliśmy pewni, że jutro na... 20
  • Politycy nie muszą wysysać pieniędzy z budżetu 16 sie 2015, 20:00 Twórcy kampanii Pawła Kukiza udowodnili, że dzięki internetowi można w Polsce sfinansować skuteczną i dużą kampanię polityczną. Jeśli sukces powtórzą przed referendum na rzecz JOW, tradycyjne partie powinny zacząć się bać. 21
  • Feministki pod ramię z Kościołem 16 sie 2015, 20:00 Stare ludowe przysłowie mówi, że gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. A ja myślę, patrząc na dzisiejszą polską rzeczywistość polityczną, że gdzie diabeł już wystarczająco mocno namiesza, tam… Boża opatrzność posyła... 24
  • Kto odbudował warszawską Starówkę? 16 sie 2015, 20:00 Interesującej odpowiedzi na to pytanie udziela tablica wmurowana na rogu Zapiecka i Rynku Starego Miasta. Czytamy: „Rynek Starego Miasta, pomnik kultury narodowej i walk rewolucyjnych ludu Warszawy, zwalony w gruzy przez faszystowskich... 24
  • Partie są jak kluby sportowe 16 sie 2015, 20:00 Nie wszyscy ulegają takim prostackim sądom, że skoro mamy kryzys w kapitalizmie, to znaczy, że winny jest kapitalizm. Równie dobrze można powiedzieć, że skoro katar jest w nosie, to zawinił nos – mówi prof. Leszek Balcerowicz. 25
  • Polityk nie musi manipulować i obrażać 16 sie 2015, 20:00 Jeśli czytacie te słowa, to znaczy, że „Wprost” nie ma nic przeciwko temu, że chcę ubiegać się o mandat senatora. O to, czy istnieje konflikt między kandydowaniem a byciem felietonistą, pytali mnie niedawno miesięcznik... 28
  • O bantustanie nad Wisłą 16 sie 2015, 20:00 Coraz mniej rozumiem. Powinno być odwrotnie, wraz z wiekiem zdolności do rozumienia rzeczywistości powinno być więcej. A że rozumiem coraz mniej, pokazał mi przykład sprzedaży przez Skarb Państwa PKP Energetyki. PO jedną ręką... 28
  • Jak inwestować w długie życie 16 sie 2015, 20:00 Ten, kto chce zachować wigor do późnych lat, musi inwestować w siebie. Tak jak w banku. Od tego, co i ile zrobimy dla siebie, zależy nasza przyszła kondycja fizyczna i psychiczna. Odsetki będą pokaźne lub żadne. 29
  • I po bólu 16 sie 2015, 20:00 Ból trwający długo staje się bólem przewlekłym, który trzeba leczyć. Inaczej może zniszczyć życie człowieka. 38
  • ABC LECZENIA BÓLU 16 sie 2015, 20:00 ANALGETYKI to leki przeciwbólowe, a analgezja to nic innego jak zjawisko polegające na zniesieniu czucia bólu. Analgetyki dzielimy na leki nieopioidowe, czyli niesteroidowe leki przeciwzapalne, w skrócie nazywane NLPZ (ibuprofen, kwas... 38
  • Życie ważniejsze niż SM 16 sie 2015, 20:00 Lepiej być zdrowym, młodym i bogatym. Ale w życiu bywa różnie. Jednak z chorobą, nawet tak poważną jak stwardnienie rozsiane (SM), można żyć normalnie, pracować, mieć rodzinę. Najważniejsze jest to, żeby pacjent był wcześnie zdiagnozowany i właściwie leczony. 40
  • Polowanie na emeryta 16 sie 2015, 20:00 Emeryci to nowa żyła złota dla banków. Pewny i dość wysoki dochód, dyscyplina, łatwość egzekucji zaległości. Nic dziwnego, że seniorzy zadłużają się w szybkim tempie, choć coraz częściej mają kłopoty ze spłatą swoich zobowiązań. 42
  • Staruszkowie w więzieniu 16 sie 2015, 20:00 W szybko starzejącej się Japonii po raz pierwszy seniorzy popełnili więcej przestępstw niż nastolatkowie. 43
  • Wielkie kuszenie seniora 16 sie 2015, 20:00 Oprócz sprzedawców magicznych garnków i kołder emeryt stał się też łakomym kąskiem dla instytucji finansowych. Ma stały dochód, przykłada się do spłat, więc warto go kusić. 44
  • Być jak Robert Lewandowski 16 sie 2015, 20:00 Poranny trening, szkoła, popołudniowy trening i powrót do internatu. Polskie kluby wreszcie inwestują w profesjonalne szkolenie młodych piłkarzy. 46
  • Kasjerzy autostrad 16 sie 2015, 20:00 Operatorzy prywatnych autostrad dostają co roku ponad 1,2 mld zł dopłat od państwa. Osiągają bajeczne zyski. A i tak kierowcy muszą płacić jedne z najwyższych stawek w Europie. Jak długo obywatele będą traktowani jak owce do strzyżenia? 48
  • Sorry, taki mamy upał 16 sie 2015, 20:00 Nawet na Saharze zabrakłoby piasku, gdyby wpuścić tam nieudolny rząd. W Polsce dysponującej miliardami ton węgla zabrakło prądu. Czy to faktycznie siła wyższa? 52
  • Europa przesiada się na lotnisku w Warszawie 16 sie 2015, 20:00 Lotnisko Chopina chce stać się regionalnym liderem. Szansa na to jest tym większa, że poprawia się kondycja LOT-u, którego plany też są bardzo ambitne. 54
  • Samorządowa ruletka 16 sie 2015, 20:00 Zadłużone gminy zastawiają ziemię, płacą zbójeckie odsetki i balansują na granicy wypłacalności. Żeby wybudować kolejny aquapark albo halę sportową, gminy zaczęły na potęgę zadłużać się w parabankach. 56
  • HOSSA BESSA 16 sie 2015, 20:00 Młodzi startują chętniej Młodzież jest statystycznie 1,6-krotnie bardziej skłonna do otwierania własnego biznesu niż osoby dorosłe – wynika z najnowszego raportu Global Entrepreneurship Monitor (GEM), instytucji zajmującej się... 59
  • Laburzyści odpływają od Europy 16 sie 2015, 20:00 Bardziej lewicowa i eurosceptyczna Partia Pracy może zdecydować o wyniku referendum i wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. 60
  • Republika się zamyka 16 sie 2015, 20:00 Problem masowej imigracji z Afryki przerósł Italię organizacyjnie i emocjonalnie. Przybysze nie są już mile widziani, a antyimigracyjna retoryka święci tryumfy. 63
  • Rosjanie chcą pół Arktyki 16 sie 2015, 20:00 Rosja zgłosiła na forum ONZ pretensje terytorialne do pół miliona mil kwadratowych wód arktycznych wokół bieguna północnego. 66
  • Panteon plagiatorów 16 sie 2015, 20:00 Awantura o plagiat piosenki Kayah „Prawy do lewego”, jakiego miała się dopuścić Justyna Steczkowska, to w świecie muzyki pop codzienność. Plagiaty zdarzają się największym. 68
  • Pokażcie mi bohatera 16 sie 2015, 20:00 Rozmowa z reżyserem i scenarzystą Paulem Haggisem, laureatem dwóch Oscarów. 17 sierpnia kanał HBO zacznie emisję wyreżyserowanego przez niego serialu „Kto się odważy”. Jest to opowieść o najmłodszym burmistrzu w historii USA Nicku Wasicsko. 72
  • Kariera trampek 16 sie 2015, 20:00 Miały ułatwić uprawianie sportu. Przez prawie 200 lat swojej historii wpływały jednak na kulturę, co pokazano na wystawie w Brooklyn Museum w Nowym Jorku. 74
  • Ta od Venus. Oblała farbą z lizolem fotografie aktów kobiecych w imieniu poniewieranych żon i kochanek. 16 sie 2015, 20:00 Minuty dzieliły uroczyste otwarcie wystawy „Venus” od zagajenia organizatorów. Szacowni zagraniczni goście już się podnosili z krzeseł, aby przejść do przystrojonej w bożonarodzeniową szopkę (taki krakowski akcent w kończącym się roku 1975) sali balowej pałacu Pugetów. 76
  • Trójwymiarowa rewolucja 16 sie 2015, 20:00 Dzięki domowym drukarkom 3D każdy będzie mógł się poczuć szewcem, jubilerem, a nawet kreatorem mody. 80
  • Na Dzikim Wschodzie 16 sie 2015, 20:00 Bieszczady to nie tylko połoniny czy Jezioro Solińskie. To też wciąż dzika natura i ciekawa historia. Wystarczy nieco zejść z głównego szlaku, by poczuć jedno i drugie. 82
  • Bieszczady, moja miłość 16 sie 2015, 20:00 To był rok 1990. Włóczyliśmy się z grupą osób nazywających się hippisami po Polsce. Przyszedł czas i na Bieszczady. Pociąg toczył się do Ustrzyk Dolnych, zahaczając o radziecką wtedy Ukrainę. Późnym wieczorem trochę autobusem,... 84
  • Na Kujawy po zdrowie 16 sie 2015, 20:00 Dzięki solankowym wodom i nizinnemu klimatowi Kujawy stały się uzdrowiskowym centrum Polski. 85
  • Zmiany przyszły małymi krokami 16 sie 2015, 20:00 Spokojna, nieco senna Kopenhaga zapoczątkowała wiele rewolucji. Ta kulinarna, która zaczęła się w Nomie, opanowała Skandynawię i wyznacza trendy w Europie. Ta designerska trwa i budzi zazdrość turystów. 88
  • Biegacz pomaga 16 sie 2015, 20:00 Cieszy nas nowa moda. Jeszcze bardziej cieszy tych, którym biegacze niosą pomoc. Chodzi oczywiście o biegowe akcje charytatywne, jak „Biegnę dla...” czy PKO Bieg Charytatywny. Jest ich coraz więcej - i dobrze. Przecież wybieganego wsparcia nigdy za dużo. 90
  • Bawią i uczą 16 sie 2015, 20:00 Spotkania ze smokami i podmorskie wędrówki, Ronaldo i klasyka baletu, nauka i ekonomia – a to wszystko w książkach dla dzieci. Warto je zapakować do wakacyjnych plecaków i szkolnych tornistrów. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 16 sie 2015, 20:00 DVD Kolejne upadki Ala Ostatnie miesiące w kinach to festiwal Ala Pacino. Po przerwie i odpoczynku od grania aktor wrócił do pracy pełną parą. Sam przyznaje, że głównym motywem tej decyzji była fatalna sytuacja finansowa po tym, jak... 94
  • 3 proc. PKB na demografię 16 sie 2015, 20:00 Opłaca się prowadzić politykę na rzecz rodzin. Wszystkim malkontentom i lewicowym fatalistom polecam lekturę opublikowanej w ubiegłym tygodniu przez GUS niepozornej publikacji „Monitoring wyników prognozy ludności Polski dla 2014... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany