Partie są jak kluby sportowe

Partie są jak kluby sportowe

Nie wszyscy ulegają takim prostackim sądom, że skoro mamy kryzys w kapitalizmie, to znaczy, że winny jest kapitalizm. Równie dobrze można powiedzieć, że skoro katar jest w nosie, to zawinił nos – mówi prof. Leszek Balcerowicz.

Prof. Leszek Balcerowicz

Polski ekonomista, były prezes Narodowego Banku Polskiego, wicepremier i minister finansów w pierwszym niekomunistycznym rządzie Polski po II wojnie światowej, profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Założył Forum Obywatelskiego Rozwoju, fundację wspierającą rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Polsce.

Wyborczy koncert życzeń trwa. Partie chcą pomagać wszystkim. Odróżnia pan jeszcze lewicę od prawicy?

U nas nie ma już czegoś takiego jak lewica i prawica. Ja lansuję nazwę lewoprawica. To taka formacja, która jest etatystyczna i kieruje się głównie retoryką kolektywistyczną. W Polsce mamy lewoprawicę „postępową” i lewoprawicę narodową.

Czym się różnią?

Głównie hasłami. Lewoprawica „postępowa” broni społeczeństwa, a narodowa – narodu. Sprawiają wrażenie, że są po różnych stronach, a są po tej samej. Proponują więcej interwencjonizmu państwa, czyli władzy polityków w społeczeństwie. Chodzi im oczywiście o swoich polityków. Podział na jakieś dwie antypody polityczne robi ludziom wodę z mózgu.

Niemniej każda ma wiernych wyborców.

Niektóre kluby piłkarskie mają swoje bojówki. To nie znaczy, że mają różne programy. Tak jak Legia gra z Wisłą o puchary, tak partie walczą o władzę, o wygraną w kolejnych wyborach. Nie zawsze mają różne programy, ale wszystkie rywalizują między sobą.

To co się stało w Polsce? W Ameryce czy w Wielkiej Brytanii te podziały są. I to wyraźne.

Ten podział wziął się z rewolucji francuskiej. Konkretniej z tego, po której ze stron posłowie zasiadali w parlamencie. Później temu siedzeniu przypisywano jakieś znaczenie programowe. Lewica miała być bardziej etatystyczna, czyli forsować więcej władzy państwa w społeczeństwie i gospodarce. A prawica miała być bardziej wolnorynkowa. Ale w wielu krajach ten podział już się zatarł; w Polsce – na pewno.

I według pana zostali sami etatyści, którzy szkodzą.

Tam, gdzie kraj idzie w kierunku etatyzmu, jak w Grecji, pojawiają się poważne kłopoty i kryzys. Potem przychodzi czas na reformy, etap ratowania, a to oznacza mniej władzy dla polityków i uwzględnienie wolnego rynku, czyli reformy o charakterze liberalnym, np. w Hiszpanii czy Portugalii albo w Polsce po socjalizmie. Im głębszy etatyzm, tym mocniejsze bywają odbicia w tym kierunku wolnego rynku. Ale nie zawsze tak bywa. Można na wiele lat ugrzęznąć w etatyzmie, który dławi rozwój. W Polsce pracują na to zarówno „postępowi”, jak i narodowi antyliberałowie. Obie grupy działają na korzyść PiS.

Sześć lat od kryzysu wciąż słyszymy, że to kapitalizm nas zawiódł.

Nie wszyscy ulegają prostackim sądom, że skoro jest kryzys w kapitalizmie, to znaczy, że winny jest kapitalizm. Równie dobrze można powiedzieć, że skoro katar jest w nosie, to nos zawinił. Miejsce wystąpienia problemu nie musi być jego przyczyną. Analitycy patrzą na badania empiryczne.

Co jest źródłem tego kataru?

Pokazują, że u podłoża poprzedniego kryzysu (jak i wcześniejszych załamań) leży splot nietrafnych decyzji władz publicznych. Na przykład złe regulacje, które zachęcały banki do finansowania deficytów państwa. W Stanach przez lata mieliśmy też zbyt niskie stopy procentowe i wręcz obłędną interwencję państwową na rynku mieszkaniowym. Zmuszało to banki do udzielania kredytów ludziom, którzy nigdy nie powinni byli ich dostać (tzw. subprime) itp.

To skąd się bierze to zapotrzebowanie na antykapitalizm w kapitalizmie?

Z bycia antyliberałem w kapitalizmie można całkiem nieźle żyć. Jest rozgłos, są pieniądze z głoszenia antyliberalnych poglądów. Dlaczego na Zachodzie tak dobrze się sprzedają koszulki z wizerunkiem Che Guevary – kolegi Fidela Castro?

A z antysocjalistycznych poglądów nie można?

Aby być antysocjalistą w socjalizmie, trzeba było ryzykować, dlatego do antysocjalistów w tamtym ustroju trzeba mieć szacunek. Ale nie można mieć szacunku do antyliberałów w kapitalizmie, bo to jest tania zagrywka pod publiczkę, na dodatek sprzeczna z doświadczeniem i badaniami.

Ale tego od polityków oczekuje dziś społeczeństwo. Najlepszy przykład: obniżenie wieku emerytalnego.

Większość Greków chciała jeszcze więcej przywilejów, i jak skończyli? To nie jest żadne moralne wytłumaczenie, że cały naród czegoś chce. Poza tym akurat Andrzej Duda nie patrzył na to biernie, tylko jeszcze podsycał te nadzieje, że obniżenie wieku emerytalnego będzie dobre. Populiści mówią, że robią to, co chce społeczeństwo. Ale społeczeństwo to nie jest jakaś jednorodna masa czy front jedności narodu. To nie jest zbiór identycznych jednostek, które czekają na sygnał od wodza. W każdym społeczeństwie są różne prądy.

Jakie prądy?

Jest prąd roszczeniowy, płynący od tych, którzy chcieliby coś dostać od innych za pośrednictwem państwa. I prąd rozwojowy, składający się z ludzi, którzy wiedzą, że uczciwa praca, przedsiębiorczość i inwestycje to klucz do poprawy życia. Moralność polityków należy oceniać przez to, na który z tych prądów stawiają. W związku z tym nie mam żadnego respektu dla całej tej lewoprawicy, bo podsyca roszczeniowe prądy. Jej sukces byłby ciosem dla Polski, która powinna doganiać Zachód.

Obniżenie wieku emerytalnego będzie klęską?

Są badania, które wskazują, że ze względu na demografię za 20 lat będzie 2,5 mln mniej Polaków w wieku produkcyjnym. Jeżeli skrócimy jeszcze wiek emerytalny, ubytek ich będzie dwa razy większy.

A gdyby Duda do pana zadzwonił i poprosił o pomoc przy pracy nad tą ustawą, zgodziłby się pan?

Nie jestem Zosią Samosią. Mam świetnych współpracowników, którzy chętnie pomogą, bo potrafią liczyć. W polityce, kto nie liczy, szkodzi ludziom. Jeżeli będziemy forsować antyreformy, to zejdziemy do takiego tempa, że nie tylko przestaniemy doganiać Zachód, ale możemy się cofać wobec Niemiec.

Ale dziś to tempo jest dobre.

Tak, według ,,The Economist” Polska w tym roku będzie miała 3,4 proc. wzrostu PKB. I to będzie absolutna czołówka Europy. Ale według badań wszystkich większych instytucji międzynarodowych, w przypadku braku reform za dwa-trzy lata czeka nas silne spowolnienie gospodarcze. Czy którakolwiek większa partia polityczna w ogóle o tym mówi?

Może sami nie wiedzą?

To żadne usprawiedliwienie. A jeśli wiedzą i nic nie robią, to też źle. Dwie główne partie ścigają się o to, jak będą dzielić owoce kolejnych tłustych lat po wyborach. Ale bez reform mamy przed sobą chude lata!

No to porozmawiajmy o reformach. Rząd chce przesunąć upadające kopalnie do spółek energetycznych.

Po co jest własność państwowa? Po to, żeby politycy, którzy trzymają w firmach władzę, dzięki tej własności mogli przesuwać mniej wydajne spółki, np. kopalnie, do tych jeszcze bardziej zyskownych. To jest krytykowane od dawna. Gdy państwowe przedsiębiorstwo nie ma pozycji monopolistycznej, to powoli zaczyna się kurczyć, jak Poczta Polska. Jeżeli nie jest subsydiowane, to upada.

Politycy bronią się przed prywatyzacją spółek strategicznych dla funkcjonowania państwa.

Jeżeli słowo „strategiczne” ma jakiś sens, to głównie z punktu widzenia interesów rządzących polityków lub tych, którzy chcą rządzić. Pozwala na sprawowanie władzy bez odpowiedzialności, finansowanie czegoś, czego nie da się jawnie sfinansować. Tak jak 40 mln zł, które PGE wyłoży na Stadion Narodowy, będąc jego sponsorem.

Prywatyzacja LOT – czy tu rząd nie powinien zostawić sobie kontroli?

LOT to też „strategiczna” spółka? Prawdziwie strategiczne jest dla niektórych polityków to, co powiedziałem: mieć władzę bez kontroli, móc finansować straty albo zadzwonić do kolegi ze spółki Skarbu Państwa i powiedzieć: ,,Słuchaj, Franek, jest taki ciekawy projekt. Może byś tam dofinansował? Akurat w moim okręgu wyborczym”. Władza polityków w firmach szkodzi gospodarce, a przez to ludziom.

Sieci przesyłowe, tory, infrastruktura, czy nie powinny być dobrze chronione?

Chronione przed czym? Przyjdzie zagraniczny inwestor i będzie tak bardzo chciał zaszkodzić Polakom, że zaszkodzi sobie? Wagony przestaną jeździć, tory nam wywiozą? Poza tym są prawne zabezpieczenia.

Inwestycje zagraniczne – czy nie powinniśmy tego bardziej kontrolować, żeby nie być wiecznie niskiej jakości podwykonawcami?

To jest kolejny nienawistny mit. Dziwię się, że powtarza go szef NBP Marek Belka. Robi się z Polski karykaturę, że to tylko montownia. Mamy dużo różnych inwestycji zagranicznych, które, tak jak to bywa w krajach doganiających, są bardzo ważnym czynnikiem transferu technologii. I to też w Polsce zadziałało. Firmy z kapitałem zagranicznym przyczyniły się do radykalnej poprawy struktury naszego eksportu.

Żeby proces szybciej postępował, może należy opodatkować zagranicznych potentatów – banki czy supermarkety?

To Orbán na Węgrzech wprowadził sektorowe podatki, które miały być wymierzone w firmy zagraniczne. Za komuny, gdy ktoś wykazał większe zyski albo go o to oskarżano, to mu władza ludowa za to właśnie dowalała domiar.

W ten sposób PiS chce zwiększyć szanse małych polskich sklepów.

Wątpię, czy taki byłby efekt tego domiaru. Jacy ludzie kupują w supermarketach? Nie tylko bogaci, ale dużo biednych, bo tam są niskie ceny. Dodatkowe podatki zostaną przerzucone w jakimś stopniu na ceny i na biednych. I na tym polega ta straszna obłuda etatystów, którzy twierdzą, że bronią biednych albo całego narodu, a tak naprawdę biją w jego najbiedniejszą część. To tak, jak niegdyś Perón w Argentynie – żerowanie na głosach i nadziejach ubogich.

Pomoc frankowiczom to też żerowanie na biednych? Do Senatu trafił właśnie projekt PO w tej sprawie.

Tweetuję, jestem na Facebooku, działam w internecie i żadna z moich wypowiedzi nie spotkała się z takim poparciem jak ta, że frankowicze nie powinni dostawać żadnego specjalnego traktowania. Że muszą ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje. Tym bardziej że przeciętnie są bogatsi niż kredytobiorcy złotówkowi. To znów propozycja ą la Orbán.

Po tym jak Orbán przewalutował frankowe kredyty na Węgrzech, MFW nawet go pochwalił.

Nie sądzę. Ale tam był dużo większy odsetek ludzi, którzy brali te kredyty, a poza tym były one oprocentowane przy sztywnych stopach. Tam ciśnienie grupowe na jakieś szczególne rozwiązania było większe niż w Polsce. A u nas przy dużo mniejszym ciśnieniu mamy podobny oportunizm.

Kolejny dylemat – co jest lepsze: podniesienie kwoty wolnej od podatków, jak mówi PiS, czy podniesienie płacy minimalnej, czego chce PO?

A co to znaczy „lepsze”? Nie można pozwolić na to, żeby różni oportunistyczni politycy, zasłaniając się dobrem społeczeństwa albo narodu, podlizywali się określonym grupom społecznym ze szkodą dla wszystkich.

Ale w przypadku kwoty wolnej, to kto się komu podlizuje?

Wiadomo, że duże podniesienie płacy minimalnej sprzyja wzrostowi bezrobocia. A jeżeli chodzi o dużo większą kwotę wolną, to trzeba najpierw powiedzieć, skąd się na to wezmą pieniądze. Przecież finanse państwa wymagają naprawy. Poza tym lepszym rozwiązaniem jest wydatne zwiększenie kosztów uzyskania przychodów, bo to wzmocni bodźce do pracy.

No i wina kapitalizmu. Francuski ekonomista Thomas Piketty powie, że bogaci w kryzysie i tak się bogacą, a biedni ubożeją.

Piketty jest badaczem nierówności majątku i dochodu. Trzeba odróżniać nierówności szans i nierówności dochodu. Nie należy walczyć o to, żeby wszyscy zarabiali podobnie, ale o to, żeby ludzie o podobnych cechach psychicznych mieli podobne szanse na realizację swoich zawodowych planów. Na przykład mieli dostęp do odpowiedniej edukacji. I to jest słuszne. To jest zresztą wielki liberalny ideał.

Piketty mówi też, że nierówności można zwalczyć, nakładając na wszystkich światowych bogaczy globalny podatek.

Problemem nie są nierówności dochodu, tylko bieda. A z biedą nie walczy się w ten sposób, że będzie się walić w bogatych, tylko uruchamia się rozwój. Więcej prywatnych inwestycji i miejsc pracy.

Pana nadmierne bogactwo nie oburza?

Mnie oburza oszukiwanie ludzi przez wielu polityków. A ci, których oburza bogactwo, najpierw powinni skatalogować te prawa, które służą bogatym, a nie służą biednym.

Co to za prawa?

Chociażby monopole. Meksykanin Carlos Slim Helú jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Swoją fortunę zbił na tym, że kiedyś dostał od państwa monopol na świadczenie usług telekomunikacyjnych w krajach hiszpańskojęzycznych. Inny przykład to brytyjski ,,zoning” (czyli prawo o zagospodarowaniu przestrzennym), który utrudnia budowę nowych domów i mieszkań w pewnych strefach. Komu to służy? Głównie bogatym, którzy mają w tych miejscach swoje domy. Nieuzasadnione bogactwo bierze się z więzi ze złym państwem. Z tym trzeba walczyć. Ale wtedy walczymy z gorszym kapitalizmem i domagamy się lepszego, opartego na wolnym rynku i rządach prawa. A lewoprawica walczy z lepszym kapitalizmem po to, by wprowadzić gorszy. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 34/2015
Więcej możesz przeczytać w 34/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2015 (1693)

  • Przestańcie nas słuchać, zacznijcie mówić z sensem 16 sie 2015, 20:00 Debaty o debatowaniu, rozmowy o rozmawianiu. Prezydent z premier przy kawie czy przy Radzie Gabinetowej? Na święcie kaszy czy owsianki – retoryczna kakofonia wypierająca merytorykę z naszej polityki. Fetyszyzujemy rozmawianie, zamiast... 3
  • SKANER 16 sie 2015, 20:00 SPÓŁKI Rząd w węglowej panice Mariusz Swora, były szef Urzędu Regulacji Energetyki, powołany na to stanowisko w 2007 r. przez Jarosława Kaczyńskiego, otrzymał od ministra skarbu państwa Andrzeja Czerwińskiego propozycję objęcia... 6
  • Zdarzyło się jutro 16 sie 2015, 20:00 Cyców Dody i Pęk Rejtanem, czyli co się w najbliższych dniach zdarzyć może. Albo i nie. 8
  • Nie jesteśmy niemieckim zasobem 16 sie 2015, 20:00 Rozwiązanie równania polsko-niemieckiego to jedno z najważniejszych zadań dyplomacji – mówi Krzysztof Szczerski, minister w Kancelarii Prezydenta. 12
  • Caracal napędzany obietnicami 16 sie 2015, 20:00 Im więcej wyjaśnień składa Ministerstwo Obrony Narodowej w sprawie przetargu na śmigłowce dla wojska, tym więcej pojawia się wątpliwości. Nie da się ich rozstrzygnąć bez zwołania tajnego posiedzenia komisji Sejmu do spraw zbrojeń z udziałem wszystkich trzech firm startujących... 15
  • Przetarg do powtórki 16 sie 2015, 20:00 Rozmowa z generałem broni Waldemarem Skrzypczakiem, byłym dowódcą wojsk lądowych i byłym wiceministrem obrony narodowej. 17
  • PO bez twarzy 16 sie 2015, 20:00 Formacja, dla której wizerunek był często ważniejszy niż program, zatraciła zupełnie swój charakter. Nie wiadomo dziś, do kogo kieruje swój przekaz, skoro jedną z najsilniej kojarzonych z nią twarzy staje się Roman Giertych. 18
  • Festiwal Zalewajki 16 sie 2015, 20:00 Upał męczy zwykłych ludzi, ale władza tropików się nie boi. Pan prezydent zaraz po zaprzysiężeniu gardząc klimatyzacją w pałacu i żmudnym pisaniem obiecanych ustaw, ruszył w Polskę. Pojawił się między innymi na Święcie Kaszy, pokazując tym samym, że przedkłada prosty lud nad... 20
  • Takiego piwa nie pił nawet król 16 sie 2015, 20:00 Najlepsze piwo to leżajski full. Gul, gul gul” – nuciła cała Polska u progu transformacji. Ludzie na Podkarpaciu tryskali dumą z produktu, który podbijał kraj. Zaczynała się polska transformacja, byliśmy pewni, że jutro na... 20
  • Politycy nie muszą wysysać pieniędzy z budżetu 16 sie 2015, 20:00 Twórcy kampanii Pawła Kukiza udowodnili, że dzięki internetowi można w Polsce sfinansować skuteczną i dużą kampanię polityczną. Jeśli sukces powtórzą przed referendum na rzecz JOW, tradycyjne partie powinny zacząć się bać. 21
  • Feministki pod ramię z Kościołem 16 sie 2015, 20:00 Stare ludowe przysłowie mówi, że gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. A ja myślę, patrząc na dzisiejszą polską rzeczywistość polityczną, że gdzie diabeł już wystarczająco mocno namiesza, tam… Boża opatrzność posyła... 24
  • Kto odbudował warszawską Starówkę? 16 sie 2015, 20:00 Interesującej odpowiedzi na to pytanie udziela tablica wmurowana na rogu Zapiecka i Rynku Starego Miasta. Czytamy: „Rynek Starego Miasta, pomnik kultury narodowej i walk rewolucyjnych ludu Warszawy, zwalony w gruzy przez faszystowskich... 24
  • Partie są jak kluby sportowe 16 sie 2015, 20:00 Nie wszyscy ulegają takim prostackim sądom, że skoro mamy kryzys w kapitalizmie, to znaczy, że winny jest kapitalizm. Równie dobrze można powiedzieć, że skoro katar jest w nosie, to zawinił nos – mówi prof. Leszek Balcerowicz. 25
  • Polityk nie musi manipulować i obrażać 16 sie 2015, 20:00 Jeśli czytacie te słowa, to znaczy, że „Wprost” nie ma nic przeciwko temu, że chcę ubiegać się o mandat senatora. O to, czy istnieje konflikt między kandydowaniem a byciem felietonistą, pytali mnie niedawno miesięcznik... 28
  • O bantustanie nad Wisłą 16 sie 2015, 20:00 Coraz mniej rozumiem. Powinno być odwrotnie, wraz z wiekiem zdolności do rozumienia rzeczywistości powinno być więcej. A że rozumiem coraz mniej, pokazał mi przykład sprzedaży przez Skarb Państwa PKP Energetyki. PO jedną ręką... 28
  • Jak inwestować w długie życie 16 sie 2015, 20:00 Ten, kto chce zachować wigor do późnych lat, musi inwestować w siebie. Tak jak w banku. Od tego, co i ile zrobimy dla siebie, zależy nasza przyszła kondycja fizyczna i psychiczna. Odsetki będą pokaźne lub żadne. 29
  • I po bólu 16 sie 2015, 20:00 Ból trwający długo staje się bólem przewlekłym, który trzeba leczyć. Inaczej może zniszczyć życie człowieka. 38
  • ABC LECZENIA BÓLU 16 sie 2015, 20:00 ANALGETYKI to leki przeciwbólowe, a analgezja to nic innego jak zjawisko polegające na zniesieniu czucia bólu. Analgetyki dzielimy na leki nieopioidowe, czyli niesteroidowe leki przeciwzapalne, w skrócie nazywane NLPZ (ibuprofen, kwas... 38
  • Życie ważniejsze niż SM 16 sie 2015, 20:00 Lepiej być zdrowym, młodym i bogatym. Ale w życiu bywa różnie. Jednak z chorobą, nawet tak poważną jak stwardnienie rozsiane (SM), można żyć normalnie, pracować, mieć rodzinę. Najważniejsze jest to, żeby pacjent był wcześnie zdiagnozowany i właściwie leczony. 40
  • Polowanie na emeryta 16 sie 2015, 20:00 Emeryci to nowa żyła złota dla banków. Pewny i dość wysoki dochód, dyscyplina, łatwość egzekucji zaległości. Nic dziwnego, że seniorzy zadłużają się w szybkim tempie, choć coraz częściej mają kłopoty ze spłatą swoich zobowiązań. 42
  • Staruszkowie w więzieniu 16 sie 2015, 20:00 W szybko starzejącej się Japonii po raz pierwszy seniorzy popełnili więcej przestępstw niż nastolatkowie. 43
  • Wielkie kuszenie seniora 16 sie 2015, 20:00 Oprócz sprzedawców magicznych garnków i kołder emeryt stał się też łakomym kąskiem dla instytucji finansowych. Ma stały dochód, przykłada się do spłat, więc warto go kusić. 44
  • Być jak Robert Lewandowski 16 sie 2015, 20:00 Poranny trening, szkoła, popołudniowy trening i powrót do internatu. Polskie kluby wreszcie inwestują w profesjonalne szkolenie młodych piłkarzy. 46
  • Kasjerzy autostrad 16 sie 2015, 20:00 Operatorzy prywatnych autostrad dostają co roku ponad 1,2 mld zł dopłat od państwa. Osiągają bajeczne zyski. A i tak kierowcy muszą płacić jedne z najwyższych stawek w Europie. Jak długo obywatele będą traktowani jak owce do strzyżenia? 48
  • Sorry, taki mamy upał 16 sie 2015, 20:00 Nawet na Saharze zabrakłoby piasku, gdyby wpuścić tam nieudolny rząd. W Polsce dysponującej miliardami ton węgla zabrakło prądu. Czy to faktycznie siła wyższa? 52
  • Europa przesiada się na lotnisku w Warszawie 16 sie 2015, 20:00 Lotnisko Chopina chce stać się regionalnym liderem. Szansa na to jest tym większa, że poprawia się kondycja LOT-u, którego plany też są bardzo ambitne. 54
  • Samorządowa ruletka 16 sie 2015, 20:00 Zadłużone gminy zastawiają ziemię, płacą zbójeckie odsetki i balansują na granicy wypłacalności. Żeby wybudować kolejny aquapark albo halę sportową, gminy zaczęły na potęgę zadłużać się w parabankach. 56
  • HOSSA BESSA 16 sie 2015, 20:00 Młodzi startują chętniej Młodzież jest statystycznie 1,6-krotnie bardziej skłonna do otwierania własnego biznesu niż osoby dorosłe – wynika z najnowszego raportu Global Entrepreneurship Monitor (GEM), instytucji zajmującej się... 59
  • Laburzyści odpływają od Europy 16 sie 2015, 20:00 Bardziej lewicowa i eurosceptyczna Partia Pracy może zdecydować o wyniku referendum i wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. 60
  • Republika się zamyka 16 sie 2015, 20:00 Problem masowej imigracji z Afryki przerósł Italię organizacyjnie i emocjonalnie. Przybysze nie są już mile widziani, a antyimigracyjna retoryka święci tryumfy. 63
  • Rosjanie chcą pół Arktyki 16 sie 2015, 20:00 Rosja zgłosiła na forum ONZ pretensje terytorialne do pół miliona mil kwadratowych wód arktycznych wokół bieguna północnego. 66
  • Panteon plagiatorów 16 sie 2015, 20:00 Awantura o plagiat piosenki Kayah „Prawy do lewego”, jakiego miała się dopuścić Justyna Steczkowska, to w świecie muzyki pop codzienność. Plagiaty zdarzają się największym. 68
  • Pokażcie mi bohatera 16 sie 2015, 20:00 Rozmowa z reżyserem i scenarzystą Paulem Haggisem, laureatem dwóch Oscarów. 17 sierpnia kanał HBO zacznie emisję wyreżyserowanego przez niego serialu „Kto się odważy”. Jest to opowieść o najmłodszym burmistrzu w historii USA Nicku Wasicsko. 72
  • Kariera trampek 16 sie 2015, 20:00 Miały ułatwić uprawianie sportu. Przez prawie 200 lat swojej historii wpływały jednak na kulturę, co pokazano na wystawie w Brooklyn Museum w Nowym Jorku. 74
  • Ta od Venus. Oblała farbą z lizolem fotografie aktów kobiecych w imieniu poniewieranych żon i kochanek. 16 sie 2015, 20:00 Minuty dzieliły uroczyste otwarcie wystawy „Venus” od zagajenia organizatorów. Szacowni zagraniczni goście już się podnosili z krzeseł, aby przejść do przystrojonej w bożonarodzeniową szopkę (taki krakowski akcent w kończącym się roku 1975) sali balowej pałacu Pugetów. 76
  • Trójwymiarowa rewolucja 16 sie 2015, 20:00 Dzięki domowym drukarkom 3D każdy będzie mógł się poczuć szewcem, jubilerem, a nawet kreatorem mody. 80
  • Na Dzikim Wschodzie 16 sie 2015, 20:00 Bieszczady to nie tylko połoniny czy Jezioro Solińskie. To też wciąż dzika natura i ciekawa historia. Wystarczy nieco zejść z głównego szlaku, by poczuć jedno i drugie. 82
  • Bieszczady, moja miłość 16 sie 2015, 20:00 To był rok 1990. Włóczyliśmy się z grupą osób nazywających się hippisami po Polsce. Przyszedł czas i na Bieszczady. Pociąg toczył się do Ustrzyk Dolnych, zahaczając o radziecką wtedy Ukrainę. Późnym wieczorem trochę autobusem,... 84
  • Na Kujawy po zdrowie 16 sie 2015, 20:00 Dzięki solankowym wodom i nizinnemu klimatowi Kujawy stały się uzdrowiskowym centrum Polski. 85
  • Zmiany przyszły małymi krokami 16 sie 2015, 20:00 Spokojna, nieco senna Kopenhaga zapoczątkowała wiele rewolucji. Ta kulinarna, która zaczęła się w Nomie, opanowała Skandynawię i wyznacza trendy w Europie. Ta designerska trwa i budzi zazdrość turystów. 88
  • Biegacz pomaga 16 sie 2015, 20:00 Cieszy nas nowa moda. Jeszcze bardziej cieszy tych, którym biegacze niosą pomoc. Chodzi oczywiście o biegowe akcje charytatywne, jak „Biegnę dla...” czy PKO Bieg Charytatywny. Jest ich coraz więcej - i dobrze. Przecież wybieganego wsparcia nigdy za dużo. 90
  • Bawią i uczą 16 sie 2015, 20:00 Spotkania ze smokami i podmorskie wędrówki, Ronaldo i klasyka baletu, nauka i ekonomia – a to wszystko w książkach dla dzieci. Warto je zapakować do wakacyjnych plecaków i szkolnych tornistrów. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 16 sie 2015, 20:00 DVD Kolejne upadki Ala Ostatnie miesiące w kinach to festiwal Ala Pacino. Po przerwie i odpoczynku od grania aktor wrócił do pracy pełną parą. Sam przyznaje, że głównym motywem tej decyzji była fatalna sytuacja finansowa po tym, jak... 94
  • 3 proc. PKB na demografię 16 sie 2015, 20:00 Opłaca się prowadzić politykę na rzecz rodzin. Wszystkim malkontentom i lewicowym fatalistom polecam lekturę opublikowanej w ubiegłym tygodniu przez GUS niepozornej publikacji „Monitoring wyników prognozy ludności Polski dla 2014... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany