Republika się zamyka

Republika się zamyka

Problem masowej imigracji z Afryki przerósł Italię organizacyjnie i emocjonalnie. Przybysze nie są już mile widziani, a antyimigracyjna retoryka święci tryumfy.

Czterdziestopięciominutowy bardzo popularny program tv na żywo „Po waszej stronie” (Rete 4 Berlusconich), nadawany codziennie zaraz po wieczornym dzienniku, od ponad miesiąca gra na złych, antyimigranckich emocjach. Scenariusz jest zawsze ten sam. Grupa mieszkańców zgromadzona na jakimś placyku protestuje przeciw imigrantom, którzy właśnie decyzją władz zostali albo niebawem zostaną ich sąsiadami: w pustej szkole, budynku socjalnym, hotelu czy na polu namiotowym. Bywa, że mieszkańcy na wieść o mających przybyć imigrantach wznoszą barykady i organizują czuwającą też w nocy uzbrojoną w pałki straż obywatelską. Takie bojówki zmusiły już kilka autobusów z przybyszami (jeden w Rzymie) do odwrotu z powybijanymi szybami, a władze do zmiany planów. „Po waszej stronie” jest trybuną takiego właśnie antyimigranckiego oporu.

Dlaczego nie chcą przybyszy? Padają różne argumenty: „Tyle tu teraz obcych, że strach wyjść z domu”, „Pod Rzymem zgwałcili kobietę”, „Kradną i handlują narkotykami”, „A kto mi zagwarantuje, że to nie są islamscy terroryści?”, „Oni mogą być chorzy. W telewizji mówili, że wszyscy mają świerzb”, „Jak nam tu zainstalują imigrantów, nasze mieszkania stracą połowę wartości”, „Nie można do mieściny liczącej 250 mieszkańców przywieźć 150 imigrantów!”. Część tych zarzutów nie jest, niestety, pozbawiona podstaw. Wielu protestujących, tych, którzy popadli w tarapaty finansowe z powodu kryzysu, stracili domy, mieszkania i pracę, a także bezdomnych i bezrobotnych starszej daty, nie potrafi zrozumieć, dlaczego Italia daje mieszkania, wikt i opierunek, a na dodatek kieszonkowe jakimś obcym, a nie im. Temperatura protestu podnosi się niebezpiecznie, gdy lokalne władze, zapewne z braku innych miejsc, umieszczają przybyszy w eleganckim hotelu. Nie brakuje też wygolonych młodzieńców z hasłem „Włochy dla Włochów” albo „Nie mamy już miejsca. Wracajcie do domu”.

PIĘKNODUCHY KONTRA POPULIŚCI

Program wzbogacają krótkie filmiki z wywiadami. Na przykład o tym, że imigranci pod Neapolem zbuntowali się, bo mieszkają daleko od miasta i nie mają dostępu do internetu. Innym razem o gwałtownych protestach przybyszy z powodu braku klimatyzacji, a przecież jest gorąco. Albo obrazek sprzed wejścia do ośrodka dla imigrantów, gdzie leży setka wyrzuconych, zapakowanych w folię obiadów na plastikowej tacy. „Świństwo nie do jedzenia” – mówi po angielsku uchodźca z Erytrei. „Nie smakowało, a pracujący w tym ośrodku włoscy wolontariusze to jedzą” – pada komentarz z offu.

Często na ekranie pojawiają się właściciele sklepów i sprzedawcy narzekający, że przybysze nagminnie kradną. Potem rozpoczyna się dyskusja, a właściwie awantura w studio. Przekrzykują się nawzajem lewicowe pięknoduchy z niezbyt przychylnymi imigrantom prawicowcami i populistami ksenofobicznej Ligi Północnej, którzy chcieliby tych wszystkich ludzi wysłać tam, skąd przybyli. Kłócą się o politykę imigracyjną włoskiego rządu, wspólnie narzekają na obłudną Unię. Wreszcie dochodzi do rytualnej wymiany obelg. „Jesteście faszystami!” – pieni się lewicówka w studio. „Jeśli tak pani tych imigrantów kocha, to niech ich pani zabierze do siebie do domu!”. Następnego dnia rytuał się powtarza.

Program „Po waszej stronie” jest tak manipulowany przez prowadzącego, by niezmiennie miał antyimigrancką wymowę. Ale odbijają się w nim jak w lustrze nastroje, emocje i argumenty, które padają od ponad roku w coraz ostrzejszych ogólnowłoskich swarach o imigrantów. Co więcej, towarzyszące mu przesłanie współbrzmi z tym, co spora większość Włochów deklaruje teraz w sondażach. Tylko 16 proc. zgadza się z ideą przyjmowania w Italii azylantów. 67,3 proc. pytanych nie ugościłoby imigrantów w swoich pustych letniskowych domach. 70 proc. uważa, że obecna fala przybyszy z Afryki stanowi najpoważniejsze zagrożenie dla Włoch (wraz z groźbą islamskiego terroru). Przy czym tak myśli aż 60 proc. głosujących na „proimigrancką” lewicę. Połowa Włochów domaga się bezwarunkowego wydalenia przybyszy. 95 proc. sądzi, że unijni partnerzy haniebnie pozostawili Włochy z tym problemem. Tak myślą ludzie w kraju, z którego od 1861 r. (powstanie państwa włoskiego) do 1985 r. wyemigrowało 30 mln osób (35 proc. wróciło). W tej chwili poza Italią mieszka 4,1 mln włoskich obywateli, a aż 60 mln osób żyjących za granicą ma włoskie korzenie. Tyle właśnie – 60 mln – wynosi populacja Włoch.

TĘSKNOTA ZA KADAFIM

Nie zawsze tak było. Po raz pierwszy Włosi zetknęli się z masowym napływem imigrantów w 1991 r., gdy 7 marca do portu w Brindisi przypłynęło 27 tys. uchodźców z Albanii. Pięć miesięcy później do Bari – 20 tys. Władze nie były przygotowane na ten exodus, ale Włosi, mieszkańcy biednej Apulii, ruszyli masowo na pomoc bliźnim. Gościli ich w domach, karmili, pomagali. W całym kraju organizowano zbiórki pieniędzy, odzieży i wszystkiego, co mogłoby się przydać przybyszom. Włosi traktowali Albańczyków jako godne współczucia ofiary brutalnego reżimu. Jednak z biegiem czasu, gdy pojawiły się problemy i napięcia, gdy rozpoczęły działalność albańskie gangi, stosunek do gości bardzo się zmienił. Kolejne fale albańskiej imigracji – w 1997 r. i 1999 r. – nie mogły już liczyć na tak ciepłe przyjęcie. Albańczycy trafili na mur niechęci. W 2003 r. dzięki umowie, w której w zamian za włoskie inwestycje i pomoc Albańczycy zobowiązali się zawracać „boat people” do domu, problem przestał istnieć.

Równocześnie jednak do Włoch przez Morze Śródziemne zaczęło przypływać coraz więcej uchodźców z Afryki, Bliskiego Wschodu i Maghrebu, najczęściej z portów w Libii, Tunezji, Maroku i Egipcie. Chodziło jednak o 15-20 tys. przybyszy rocznie, więc Włosi mogli ich przyjąć bez specjalnych kłopotów. Poza tym dzięki dwustronnym umowom z wieloma krajami, m.in. Egiptem, Marokiem, Tunezją i Pakistanem, włoskie władze mogły bez problemu repatriować tzw. imigrantów ekonomicznych, stanowiących większość przybyszy.

Problemy zaczęły się w 2008 r., gdy z Libii do Italii dotarło blisko 40 tys. uchodźców. W ten sposób bogaciły się libijskie służby i wojsko, nierzadko bezpośrednio uwikłane w przemyt żywego towaru do Włoch, a pułkownik Kadafi miał w ręku potężną kartę przetargową w negocjacjach umowy włosko-libijskiej. Na początku 2009 r. Silvio Berlusconi podpisał z nim traktat o przyjaźni libijsko-włoskiej opiewający na kilkanaście miliardów euro. Włochy zobowiązały się do budowy autostrady wzdłuż libijskiego wybrzeża (2 tys. km), inwestycji w tamtejszą infrastrukturę, przemysł petrochemiczny i energetyczny w zamian za gaz, ropę i powstrzymanie uchodźców. Włoska marynarka zaopatrzyła w sprzęt libijską straż przybrzeżną i wraz z nią patrolowała wybrzeże. Co więcej, na podstawie tej umowy Włosi mogli każdy statek czy łódź z imigrantami zawrócić z powrotem do Libii, jeśli stamtąd przypłynęły. Burzyły się włoska opozycja, ONZ, humanitarne organizacje międzynarodowe i Parlament Europejski, bo Włosi pozbawili pasażerów zawracanych jednostek możliwości złożenia podania o azyl. W efekcie w 2010 r. przez Morze Śródziemne do Italii przybyło zaledwie 4,4 tys. imigrantów. Dziś o takim rozwiązaniu marzą całe Włochy z lewicą na czele.

UCHODŹCY JAKO TOWAR

Rok później Francja i Wielka Brytania wsparły (jeśli nie zorganizowały) rodzącą się w Libii opozycję przeciw Kadafiemu, a potem sprzętem, doradcami i atakami z powietrza pod auspicjami NATO – rebeliantów. Kadafi zginął, Libia się rozpadła. Teraz konkurują tam ze sobą dwa zwalczające się rządy, a coraz większe wpływy zdobywa Państwo Islamskie. W ten sposób, za sprawą błędnych kalkulacji, cynizmu Sarkozy’ego i Camerona, którzy mieli chrapkę na potężny włoski biznes w Libii (wydało się dzięki Wikileaks), doszło do dzisiejszej dramatycznej sytuacji. Swoją rolę w tym dramacie odegrało naiwne i szkodliwe złudzenie opinii publicznej Zachodu, że burzący się przeciw swoim satrapom Arabowie walczą o demokrację parlamentarną i wolny rynek. W efekcie w ubiegłym roku do Italii przypłynęło z Libii 170 tys. uchodźców, a w obecnym już ponad 100 tys. Ponad pół miliona czeka na przerzut z Libii, drugie tyle, przede wszystkim Syryjczycy, chce się przedostać do Włoch z obozów w Turcji. Italia jest nadal w kryzysie, boryka się z bezrobociem, ma horrendalny dług publiczny i z problemem masowego napływu uchodźców sobie nie radzi. Na obiektywne przeszkody nakładają się stale rosnąca niechęć mieszkańców, genetyczny brak talentu organizacyjnego, ale również wszechobecna korupcja. Uchodźcy, za którymi idą pieniądze od państwa (średnio 35-40 euro dziennie na głowę), stali się cennym towarem dla żerujących na ludzkim nieszczęściu lokalnych polityków, biznesmenów i gangsterów. Państwo nie ma tak dużo ośrodków i nieruchomości, by tylu ludziom dać dach nad głową. W rezultacie przybysze cierpią, a ich „opiekunowie” dorabiają się fortun na oszustwach i nawet trzykrotnie zawyżonych kosztach utrzymania uchodźców.

POZBYWANIE SIĘ PRZYBYSZY

Jeśli wziąć pod uwagę liczbę przybyszy w ciągu ostatnich 20 miesięcy (270 tys.), to 24 tys. imigrantów, których po targach i karczemnej awanturze premiera Renziego w Brukseli („Jeśli tak wygląda wspólna Europa i jej solidarność, to ją zatrzymajcie dla siebie”) zgodzili się przejąć w ciągu dwóch lat unijni partnerzy, zakrawa na kpinę.

Z drugiej strony, o czym politycy i media w Europie milczą, Włosi łamiąc unijne prawo, sprytnie pozbyli się już co najmniej połowy przybyszy! Zgodnie z konwencją dublińską opieka nad uchodźcami, rozpatrzenie podania o azyl itd. jest obowiązkiem pierwszego unijnego państwa, którego granice przekroczą. Włosi w 2014 r., pobierając odciski palców, zarejestrowali tylko 70 tys. ze 170 tys. przybyszy. Dzięki temu 100 tys. mogło rozpłynąć się w powietrzu. Najpewniej przedostali się do bogatych krajów północnej Europy, nie ryzykując, że zostaną deportowani z powrotem do Włoch. Bo dowodu na to, że dostali się do Unii przez włoską granicę, nie było. Proceder trwał jeszcze przez kilka miesięcy tego roku. W końcu zdesperowani unijni sąsiedzi wprowadzili nieformalną kontrolę na granicach i zaczęli zawracać przekraczających ją uchodźców do Włoch. Ponadto 40 funkcjonariuszy Fronteksu, unijnej agencji do ochrony granic, od dwóch miesięcy pilnuje, by Włosi skrupulatnie rejestrowali przybyszy i trzymali ich u siebie. A fala przypływających do Italii uchodźców nie opada. Biorąc pod uwagę, że procedury azylowe potrafią wraz z odwołaniami trwać rok i dłużej, sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. Tym bardziej, że unijni partnerzy przyjmą te marne 24 tys. dopiero wówczas, gdy nieszczęśnicy formalnie otrzymają we Włoszech azyl.

KSENOFOBI KONTRATAKUJĄ

Co więcej, przytłaczająca większość przybyszy traktuje Italię jako kraj tranzytowy. Ich celem są bogate kraje północnej Europy. Poza tym dwie trzecie osób nielegalnie przekraczających granicę to imigranci ekonomiczni, uciekający przed biedą, a nie prześladowaniem. Powinni zostać repatriowani. Oznacza to, pomijając wysiłek logistyczny, że należałoby kilkadziesiąt, a może i ponad 100 tys. przybyszy trzymać w ośrodkach zamkniętych, w quasi- -więzieniach, i liczyć się z protestami. Zresztą w kilku takich istniejących centrach już do nich doszło. Jakiej skali to zadanie, można się domyślać, biorąc pod uwagę, że w tej chwili we wszystkich przepełnionych włoskich zakładach karnych kary odsiaduje 60 tys. osób.

Jednak najgorsze jest to, że zdaniem nie tylko włoskich analityków Unia usiłuje z marnym rezultatem walczyć ze skutkami, a nie przyczynami tej masowej imigracji. Włosi sugerowali interwencję zbrojną w Libii, by zaprowadzić tam porządek, oraz stworzenie pod auspicjami ONZ obozów dla uchodźców (również w krajach ościennych). Ale w ONZ, Unii ani NATO nie ma na to sił, środków i politycznego konsensusu. W efekcie problem narasta, grozi w Italii eksplozją nie tylko politycznego konfliktu. Rosnący sprzeciw społeczny wobec uchodźców sprawia, że coraz większą popularnością cieszą się populistyczne ugrupowania. Słupki popularności ksenofobicznej Ligi Północnej za sprawą antyimigranckiej i antyunijnej retoryki w ciągu dwóch ostatnich lat skoczyły z 5 do 15 proc. Na bogatej północy Włoch jest ona pierwszą partią polityczną. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

INWAZJI CIĄG DALSZY

Oblężenie przez uchodźców dotknęło także nękaną kryzysem gospodarczym Grecję. W ciągu ostatniego miesiąca na wyspy Chios i Lesbos przybyło aż 50 tys. uciekinierów z Azji, głównie z Syrii, ale także z Afganistanu i innych krajów. Władze w Atenach mówią o humanitarnej katastrofie i proszą Unię o pomoc i przejęcie nielegalnych imigrantów. Nie brak jednak głosów, że to celowa strategia Greków, chcących w ten sposób zemścić się na Europie za narzucanie im kolejnych pakietów oszczędnościowych. W minionych latach Grecja uchodziła za jeden z tych krajów UE, które najbardziej surowo traktują nielegalnych uchodźców. Teraz jednak ścisłą kontrolę granic odpuszczono, tłumacząc się brakiem pieniędzy.

Kłopoty mają także Francuzi zmagający się z regularnym szturmem uchodźców na tunel kolejowy pod kanałem La Manche. Policja odnotowała już pierwszy udany przypadek przejścia tunelu przez uchodźcę, złapanego po brytyjskiej stronie. Powtórzenie się takich wybryków grozi potężną podziemną katastrofą kolejową i miliardowymi stratami. We Francji pojawiły się apele o wysłanie przez rząd brytyjski wojska do ochrony wlotu tunelu po francuskiej stronie.

SZWEDZKA SZKOŁA UGINA SIĘ POD NAPŁYWEM OBCYCH

Szwedzi od kilku lat usiłują rozwikłać fenomen coraz gorszych wyników naukowych swojej młodzieży. Z danych międzynarodowej agencji PISA badającej poziom wykształcenia we wszystkich państwach OECD wynika, że w ciągu ostatnich lat Szwedzi opuścili się o średnio 30 proc. Najróżniejsze teorie kursowały w mediach – zaczynając od szukania winy w rodzicach spędzających mniej czasu z dziećmi, po klasyczne teorie związane z telewizją i internetem. Było ich sporo, ale żadna dość przekonująca, żeby wyjaśnić jeden z najszybszych spadków w całym OECD. Najnowsze badania szeroko otworzyły oczy Szwedom i zanim zdołali to przemyśleć, natychmiast wybuchła politycznie poprawna wrzawa.

Chodzi o badania Gabriela Sahlgrena ze szwedzkiego Centrum Edukacyjnego (Centre for the Study of Market Reform of Education, CMRE).

To nie szkoła, nie rodzice i szwedzka młodzież podupada – twierdzi Sahlgren. To demografia się zmienia. Za gorsze wyniki w testach PISA odpowiedzialni są imigranci. Matematyka – spadek w ciągu ostatnichdziesięciu lat o 19 proc., umiejętność czytania – o 28 proc., wiedza przyrodnicza – o 41 proc. Te pogarszające się wyniki doskonale wpisują się w dane demograficzne i rosnącą liczbę imigrantów. Ostatnie dwa lata, okres szczególnie zwiększonej migracji i napływu do szkół młodzieży z państw afrykańskich, to czas pogłębiającej się zapaści edukacyjnej – średnio o 43 proc.

Sahlgren zwraca uwagę, że poziom zaniżają nie tylko gorsze wyniki testów młodzieży napływowej, ale też konieczność obniżenia wymogów wobec rdzennie szwedzkiej młodzieży. Co więcej, pieniądze dotychczas przeznaczane na zajęcia pozalekcyjne czy koła naukowe teraz są wydawane na lekcje wyrównawcze dla imigrantów. Sahlgren broni się przed oskarżeniami lewicy, usiłującej wciąż szukać innych przyczyn poza otwartą polityką imigracyjną. Pokazuje bezpośrednią korelację między napływem ludności i wynikami testów. Jak pisze: „Można sobie uznać, że chcemy uprawiać progresywną edukację, ale dla ideologicznych celów nie udawajmy, że to jest obojętne dla wykształcenia naszych dzieci”.

Okładka tygodnika WPROST: 34/2015
Więcej możesz przeczytać w 34/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2015 (1693)

  • Przestańcie nas słuchać, zacznijcie mówić z sensem 16 sie 2015, 20:00 Debaty o debatowaniu, rozmowy o rozmawianiu. Prezydent z premier przy kawie czy przy Radzie Gabinetowej? Na święcie kaszy czy owsianki – retoryczna kakofonia wypierająca merytorykę z naszej polityki. Fetyszyzujemy rozmawianie, zamiast... 3
  • SKANER 16 sie 2015, 20:00 SPÓŁKI Rząd w węglowej panice Mariusz Swora, były szef Urzędu Regulacji Energetyki, powołany na to stanowisko w 2007 r. przez Jarosława Kaczyńskiego, otrzymał od ministra skarbu państwa Andrzeja Czerwińskiego propozycję objęcia... 6
  • Zdarzyło się jutro 16 sie 2015, 20:00 Cyców Dody i Pęk Rejtanem, czyli co się w najbliższych dniach zdarzyć może. Albo i nie. 8
  • Nie jesteśmy niemieckim zasobem 16 sie 2015, 20:00 Rozwiązanie równania polsko-niemieckiego to jedno z najważniejszych zadań dyplomacji – mówi Krzysztof Szczerski, minister w Kancelarii Prezydenta. 12
  • Caracal napędzany obietnicami 16 sie 2015, 20:00 Im więcej wyjaśnień składa Ministerstwo Obrony Narodowej w sprawie przetargu na śmigłowce dla wojska, tym więcej pojawia się wątpliwości. Nie da się ich rozstrzygnąć bez zwołania tajnego posiedzenia komisji Sejmu do spraw zbrojeń z udziałem wszystkich trzech firm startujących... 15
  • Przetarg do powtórki 16 sie 2015, 20:00 Rozmowa z generałem broni Waldemarem Skrzypczakiem, byłym dowódcą wojsk lądowych i byłym wiceministrem obrony narodowej. 17
  • PO bez twarzy 16 sie 2015, 20:00 Formacja, dla której wizerunek był często ważniejszy niż program, zatraciła zupełnie swój charakter. Nie wiadomo dziś, do kogo kieruje swój przekaz, skoro jedną z najsilniej kojarzonych z nią twarzy staje się Roman Giertych. 18
  • Festiwal Zalewajki 16 sie 2015, 20:00 Upał męczy zwykłych ludzi, ale władza tropików się nie boi. Pan prezydent zaraz po zaprzysiężeniu gardząc klimatyzacją w pałacu i żmudnym pisaniem obiecanych ustaw, ruszył w Polskę. Pojawił się między innymi na Święcie Kaszy, pokazując tym samym, że przedkłada prosty lud nad... 20
  • Takiego piwa nie pił nawet król 16 sie 2015, 20:00 Najlepsze piwo to leżajski full. Gul, gul gul” – nuciła cała Polska u progu transformacji. Ludzie na Podkarpaciu tryskali dumą z produktu, który podbijał kraj. Zaczynała się polska transformacja, byliśmy pewni, że jutro na... 20
  • Politycy nie muszą wysysać pieniędzy z budżetu 16 sie 2015, 20:00 Twórcy kampanii Pawła Kukiza udowodnili, że dzięki internetowi można w Polsce sfinansować skuteczną i dużą kampanię polityczną. Jeśli sukces powtórzą przed referendum na rzecz JOW, tradycyjne partie powinny zacząć się bać. 21
  • Feministki pod ramię z Kościołem 16 sie 2015, 20:00 Stare ludowe przysłowie mówi, że gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. A ja myślę, patrząc na dzisiejszą polską rzeczywistość polityczną, że gdzie diabeł już wystarczająco mocno namiesza, tam… Boża opatrzność posyła... 24
  • Kto odbudował warszawską Starówkę? 16 sie 2015, 20:00 Interesującej odpowiedzi na to pytanie udziela tablica wmurowana na rogu Zapiecka i Rynku Starego Miasta. Czytamy: „Rynek Starego Miasta, pomnik kultury narodowej i walk rewolucyjnych ludu Warszawy, zwalony w gruzy przez faszystowskich... 24
  • Partie są jak kluby sportowe 16 sie 2015, 20:00 Nie wszyscy ulegają takim prostackim sądom, że skoro mamy kryzys w kapitalizmie, to znaczy, że winny jest kapitalizm. Równie dobrze można powiedzieć, że skoro katar jest w nosie, to zawinił nos – mówi prof. Leszek Balcerowicz. 25
  • Polityk nie musi manipulować i obrażać 16 sie 2015, 20:00 Jeśli czytacie te słowa, to znaczy, że „Wprost” nie ma nic przeciwko temu, że chcę ubiegać się o mandat senatora. O to, czy istnieje konflikt między kandydowaniem a byciem felietonistą, pytali mnie niedawno miesięcznik... 28
  • O bantustanie nad Wisłą 16 sie 2015, 20:00 Coraz mniej rozumiem. Powinno być odwrotnie, wraz z wiekiem zdolności do rozumienia rzeczywistości powinno być więcej. A że rozumiem coraz mniej, pokazał mi przykład sprzedaży przez Skarb Państwa PKP Energetyki. PO jedną ręką... 28
  • Jak inwestować w długie życie 16 sie 2015, 20:00 Ten, kto chce zachować wigor do późnych lat, musi inwestować w siebie. Tak jak w banku. Od tego, co i ile zrobimy dla siebie, zależy nasza przyszła kondycja fizyczna i psychiczna. Odsetki będą pokaźne lub żadne. 29
  • I po bólu 16 sie 2015, 20:00 Ból trwający długo staje się bólem przewlekłym, który trzeba leczyć. Inaczej może zniszczyć życie człowieka. 38
  • ABC LECZENIA BÓLU 16 sie 2015, 20:00 ANALGETYKI to leki przeciwbólowe, a analgezja to nic innego jak zjawisko polegające na zniesieniu czucia bólu. Analgetyki dzielimy na leki nieopioidowe, czyli niesteroidowe leki przeciwzapalne, w skrócie nazywane NLPZ (ibuprofen, kwas... 38
  • Życie ważniejsze niż SM 16 sie 2015, 20:00 Lepiej być zdrowym, młodym i bogatym. Ale w życiu bywa różnie. Jednak z chorobą, nawet tak poważną jak stwardnienie rozsiane (SM), można żyć normalnie, pracować, mieć rodzinę. Najważniejsze jest to, żeby pacjent był wcześnie zdiagnozowany i właściwie leczony. 40
  • Polowanie na emeryta 16 sie 2015, 20:00 Emeryci to nowa żyła złota dla banków. Pewny i dość wysoki dochód, dyscyplina, łatwość egzekucji zaległości. Nic dziwnego, że seniorzy zadłużają się w szybkim tempie, choć coraz częściej mają kłopoty ze spłatą swoich zobowiązań. 42
  • Staruszkowie w więzieniu 16 sie 2015, 20:00 W szybko starzejącej się Japonii po raz pierwszy seniorzy popełnili więcej przestępstw niż nastolatkowie. 43
  • Wielkie kuszenie seniora 16 sie 2015, 20:00 Oprócz sprzedawców magicznych garnków i kołder emeryt stał się też łakomym kąskiem dla instytucji finansowych. Ma stały dochód, przykłada się do spłat, więc warto go kusić. 44
  • Być jak Robert Lewandowski 16 sie 2015, 20:00 Poranny trening, szkoła, popołudniowy trening i powrót do internatu. Polskie kluby wreszcie inwestują w profesjonalne szkolenie młodych piłkarzy. 46
  • Kasjerzy autostrad 16 sie 2015, 20:00 Operatorzy prywatnych autostrad dostają co roku ponad 1,2 mld zł dopłat od państwa. Osiągają bajeczne zyski. A i tak kierowcy muszą płacić jedne z najwyższych stawek w Europie. Jak długo obywatele będą traktowani jak owce do strzyżenia? 48
  • Sorry, taki mamy upał 16 sie 2015, 20:00 Nawet na Saharze zabrakłoby piasku, gdyby wpuścić tam nieudolny rząd. W Polsce dysponującej miliardami ton węgla zabrakło prądu. Czy to faktycznie siła wyższa? 52
  • Europa przesiada się na lotnisku w Warszawie 16 sie 2015, 20:00 Lotnisko Chopina chce stać się regionalnym liderem. Szansa na to jest tym większa, że poprawia się kondycja LOT-u, którego plany też są bardzo ambitne. 54
  • Samorządowa ruletka 16 sie 2015, 20:00 Zadłużone gminy zastawiają ziemię, płacą zbójeckie odsetki i balansują na granicy wypłacalności. Żeby wybudować kolejny aquapark albo halę sportową, gminy zaczęły na potęgę zadłużać się w parabankach. 56
  • HOSSA BESSA 16 sie 2015, 20:00 Młodzi startują chętniej Młodzież jest statystycznie 1,6-krotnie bardziej skłonna do otwierania własnego biznesu niż osoby dorosłe – wynika z najnowszego raportu Global Entrepreneurship Monitor (GEM), instytucji zajmującej się... 59
  • Laburzyści odpływają od Europy 16 sie 2015, 20:00 Bardziej lewicowa i eurosceptyczna Partia Pracy może zdecydować o wyniku referendum i wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. 60
  • Republika się zamyka 16 sie 2015, 20:00 Problem masowej imigracji z Afryki przerósł Italię organizacyjnie i emocjonalnie. Przybysze nie są już mile widziani, a antyimigracyjna retoryka święci tryumfy. 63
  • Rosjanie chcą pół Arktyki 16 sie 2015, 20:00 Rosja zgłosiła na forum ONZ pretensje terytorialne do pół miliona mil kwadratowych wód arktycznych wokół bieguna północnego. 66
  • Panteon plagiatorów 16 sie 2015, 20:00 Awantura o plagiat piosenki Kayah „Prawy do lewego”, jakiego miała się dopuścić Justyna Steczkowska, to w świecie muzyki pop codzienność. Plagiaty zdarzają się największym. 68
  • Pokażcie mi bohatera 16 sie 2015, 20:00 Rozmowa z reżyserem i scenarzystą Paulem Haggisem, laureatem dwóch Oscarów. 17 sierpnia kanał HBO zacznie emisję wyreżyserowanego przez niego serialu „Kto się odważy”. Jest to opowieść o najmłodszym burmistrzu w historii USA Nicku Wasicsko. 72
  • Kariera trampek 16 sie 2015, 20:00 Miały ułatwić uprawianie sportu. Przez prawie 200 lat swojej historii wpływały jednak na kulturę, co pokazano na wystawie w Brooklyn Museum w Nowym Jorku. 74
  • Ta od Venus. Oblała farbą z lizolem fotografie aktów kobiecych w imieniu poniewieranych żon i kochanek. 16 sie 2015, 20:00 Minuty dzieliły uroczyste otwarcie wystawy „Venus” od zagajenia organizatorów. Szacowni zagraniczni goście już się podnosili z krzeseł, aby przejść do przystrojonej w bożonarodzeniową szopkę (taki krakowski akcent w kończącym się roku 1975) sali balowej pałacu Pugetów. 76
  • Trójwymiarowa rewolucja 16 sie 2015, 20:00 Dzięki domowym drukarkom 3D każdy będzie mógł się poczuć szewcem, jubilerem, a nawet kreatorem mody. 80
  • Na Dzikim Wschodzie 16 sie 2015, 20:00 Bieszczady to nie tylko połoniny czy Jezioro Solińskie. To też wciąż dzika natura i ciekawa historia. Wystarczy nieco zejść z głównego szlaku, by poczuć jedno i drugie. 82
  • Bieszczady, moja miłość 16 sie 2015, 20:00 To był rok 1990. Włóczyliśmy się z grupą osób nazywających się hippisami po Polsce. Przyszedł czas i na Bieszczady. Pociąg toczył się do Ustrzyk Dolnych, zahaczając o radziecką wtedy Ukrainę. Późnym wieczorem trochę autobusem,... 84
  • Na Kujawy po zdrowie 16 sie 2015, 20:00 Dzięki solankowym wodom i nizinnemu klimatowi Kujawy stały się uzdrowiskowym centrum Polski. 85
  • Zmiany przyszły małymi krokami 16 sie 2015, 20:00 Spokojna, nieco senna Kopenhaga zapoczątkowała wiele rewolucji. Ta kulinarna, która zaczęła się w Nomie, opanowała Skandynawię i wyznacza trendy w Europie. Ta designerska trwa i budzi zazdrość turystów. 88
  • Biegacz pomaga 16 sie 2015, 20:00 Cieszy nas nowa moda. Jeszcze bardziej cieszy tych, którym biegacze niosą pomoc. Chodzi oczywiście o biegowe akcje charytatywne, jak „Biegnę dla...” czy PKO Bieg Charytatywny. Jest ich coraz więcej - i dobrze. Przecież wybieganego wsparcia nigdy za dużo. 90
  • Bawią i uczą 16 sie 2015, 20:00 Spotkania ze smokami i podmorskie wędrówki, Ronaldo i klasyka baletu, nauka i ekonomia – a to wszystko w książkach dla dzieci. Warto je zapakować do wakacyjnych plecaków i szkolnych tornistrów. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 16 sie 2015, 20:00 DVD Kolejne upadki Ala Ostatnie miesiące w kinach to festiwal Ala Pacino. Po przerwie i odpoczynku od grania aktor wrócił do pracy pełną parą. Sam przyznaje, że głównym motywem tej decyzji była fatalna sytuacja finansowa po tym, jak... 94
  • 3 proc. PKB na demografię 16 sie 2015, 20:00 Opłaca się prowadzić politykę na rzecz rodzin. Wszystkim malkontentom i lewicowym fatalistom polecam lekturę opublikowanej w ubiegłym tygodniu przez GUS niepozornej publikacji „Monitoring wyników prognozy ludności Polski dla 2014... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany