Ty mnie, a ja tobie

Ty mnie, a ja tobie

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Zatrzymany
Zatrzymany / Źródło: Fotolia / sp4764 / ret. Karol Wiszniewski
Minister Adam Glazur zapytał z ławy dla oskarżonych. – Dlaczego ja? Inni bogacili się bardziej nachalnie.

W październiku 1980 r. minister budownictwa Adam Glazur kazał swemu asystentowi, aby od dyrektora Stolbudu odebrał klucze do jego nowej daczy w Popowie. – Tylko nie baw się w jakieś tam protokoły odbioru – uprzedził pracownika. Asystent polecenia nie wykonał. Sprzeciwiła się zakładowa Solidarność. Nowi związkowcy zażądali obciążenia ministra pełnymi kosztami budowy, a w razie niewpłacenia pieniędzy – przekazania budynku załodze Stolbudu na dom wczasowy. Nazajutrz do gabinetu ministra weszli kontrolerzy NIK. Ich raport posłużył prokuratorowi do sporządzenia aktu oskarżenia. Adam Glazur otrzymał zarzut wyłudzenia materiałów budowlanych i innych, potrzebnych do wyposażenia willi pod klucz na sumę 2630 tys. zł. Koszty pracy brygad z kilkunastu przedsiębiorstw nie zostały wliczone.

Ponadto minister miał odpowiadać przed sądem za marnotrawstwo państwowych pieniędzy wydanych na upominki dla osób, na których przychylności mu zależało. Nie chodziło o tradycyjne breloczki do kluczy, długopisy, czy kalendarze. To już nie były siermiężne czasy Gomułki. Jeśli beneficjent mieszkał w Polsce i coś znaczył, np. zasiadał w centralnych organach administracji państwowej czy w komitecie partyjnym, mógł liczyć na pralkę automatyczną, radio, magnetofon stereo, aparat telefoniczny w modnej obudowie retro czy kupon wełny bielskiej na garnitur. Słowem, wszystko to, czego daremnie by szukał w świecących pustymi półkami sklepach. Gościa z zagranicy minister zwykle obdarowywał wyrobami na eksport Zjednoczenia Przemysłu Szklarskiego i Ceramicznego. Po telefonie sekretarki Glazura dyrektor fabryki Vitrocer wysyłał do siedziby resortu budownictwa paczki z serwisami do kawy, kompletami ozdabianych platyną kieliszków do wina. Żadna z przesyłek nie zawierała faktury. W rezultacie Vitrocer w ciągu trzech lat stracił towar wartości 18,5 mln zł. Kolejny zarzut dotyczył wyniesienia z gabinetu ministra dwóch rzeźbionych ciosów słonia.

Pani Glazurowa zabrała je po dymisji męża z funkcji ministra. Kły przywieźli z Nigerii w 1976 r. przedstawiciele Centrali Handlu Zagranicznego Budownictwa „Budimex”. Delegacja została nimi obdarowana w Lagos. W Warszawie kilkudziesięciokilogramowy podarunek podpierał ścianę gabinetu ministra. Wartość kłów ekspert z Desy ocenił na ponad 1 mln 300 tys. zł. Adam Glazur nie przyznał się do winy. Podczas śledztwa skarżył się w listach do KC, że ze strony organów ścigania spotkała go krzywda, przecież ciężko pracował dla dobra kraju.

Planowane straty

Na procesie wiele do powiedzenia mieli biegli i rewidenci finansowi. Skrupulatnie przeanalizowano historię powstania willi w Popowie. Z nader skromnej dokumentacji budowy wynikało, że Adam Glazur najpierw zapukał do gabinetu Janusza Wieczorka, szefa Urzędu Rady Ministrów. Ten wysoki urzędnik nie bez powodu nosił w gmachu w Alejach Ujazdowskich ksywę Święty Mikołaj; to on przydzielał właścicielom Polski Ludowej działki, mieszkania służbowe, dodatkowy metraż powierzchni w lokalach spółdzielczych, wydawał zgodę na wykupienie za grosze przedwojennych apartamentów w przejętych przez państwo kamienicach.

Minister Wieczorek dał koledze Glazurowi pismo do Urzędu Powiatowego w Wyszkowie, żeby mu przydzielili działkę budowlaną w pobliskiej wsi letniskowej nad Bugiem w Popowie Kościelnym. Sprawa została załatwiona od ręki, interesant oświadczył, że domek będzie budowany systemem gospodarczym i on ustanawia się kierownikiem budowy. W zasadzie na tym się skończyło chodzenie ministra koło daczy. Resztę załatwiali podwładni mu dyrektorzy przedsiębiorstw i zjednoczeń. I do nich należało zwiezienie nieosiągalnych w sklepach materiałów budowlanych oraz wysłanie brygad na budowę. Polecenia do pracodawców tych robotników wydawano przez telefon. Ale z zachowaniem harmonogramu prac. I tak: działkę ogrodziła Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska we Wrześni. Stalowe pręty na ozdobny płot załatwiono po znajomości w Przedsiębiorstwie Produkcji Pomocniczej Budownictwa Rolniczego w tym mieście. Za 2 tys. m ogrodzenia minister zapłacił tylko 17 tys. zł (w 1979 r. były to trzy przeciętne pensje). Na ustne polecenie dyrektora Zjednoczenia Przemysłu Kruszyw, Kamienia Budowlanego i Surowców Mineralnych architekt z podległego mu biura w Krakowie opracował projekt domu letniskowego w modnym na Mazowszu stylu zakopiańskim.

Dacza miała mieć trzy piętra o powierzchni mieszkalnej 250 mkw. W piwnicy sauna. Architekt nawet wystawił rachunek – 300 zł, który minister wspaniałomyślnie zapłacił. To samo zjednoczenie kazało zawieźć do Popowa pustaki. W ilości wystarczającej do zbudowania trzypiętrowej willi. Inwestora kosztowały tylko 17,5 tys. zł, bo rzekomo były wybrakowane. Kolejne polecenie otrzymało Przedsiębiorstwo Usług Geologicznych w Rzeszowie – miało wywiercić na działce studnię po wyjątkowo zaniżonych kosztach. Tak zwana obmurówka to już zadanie dla Przedsiębiorstwa Robót Odkrywkowych i Budowlanych Przemysłu Kamienia Budowlanego w Krakowie. W tym przypadku niepotrzebny był telefon ze Zjednoczenia Przemysłu Kruszyw; sprawę załatwił sam Glazur, słusznie oczekując rewanżu od podwładnego dyrektora z Krakowa, w którego domu letniskowym kilka miesięcy wcześniej na polecenie ministra wykonano pewne roboty. Faktura za nie została wystawiona na 10 tys. zł, podczas gdy faktyczny koszt wyniósł 43 tys. zł. Różnicę wpisano w „planowane straty” pewnej państwowej inwestycji. Przygotowaniem konstrukcji budynku zajął się Kombinat Produkcji i Montażu Obiektów Budowlanych „Stolbud”.

Nad robotami wykończeniowymi też czuwał Stolbud. I tak dalej… Większość rozpraw w sądzie zajęło skrupulatne wyliczanie biegłych, ile faktycznie kosztowało zbudowanie trzypiętrowej daczy ministra. Znaczą część procesu pochłonęło więc ustalanie wartości budynku. Ekspertyzy biegłych budziły wątpliwości, ostatecznie ustalono, że osiem zatrudnionych na placu budowy przedsiębiorstw w sumie dostało za pracę 473 tys. zł. Faktury niezapłacone opiewały na 1 mln 700 tys. Niektóre firmy w ogóle nie wystawiały faktur, bo ich kierownicy nie wiedzieli dla kogo. Kiedy jeden z brygadzistów zapytał swego szefa, kto za to wszystko płaci, usłyszał, że… Pan Bóg. Prace budowlane rozpoczęto na podstawie zamówienia następującej treści: „Proszę o wykonanie elementów wraz z montażem domku w Popowie, należność wpłacę po otrzymaniu rachunku. Adam Glazur”. Minister nie podpisał protokołu zdawczo-odbiorczego, ale zgłosił budynek do ubezpieczenia w PZU na 3 mln zł.

Wszyscy tak robili

Poza biegłymi wiele do powiedzenia mieli na procesie ci świadkowie, którzy w zakładowych komisjach Solidarności rozliczali dyrekcje z nadużycia władzy. Mówiono o bizantyjskich układach w służbowej hierarchii, wywożeniu całych brygad fabrycznymi autobusami nie tylko na plac budowy u Glazura, ale i inne parcele różnych szefów, gdzie kazano ludziom robić i nie zadawać pytań. Nikt nie księgował materiałów z magazynów. Tak działo się w całej Polsce i dopiero wypadki sierpniowe na Wybrzeżu ośmieliły robotników do nazwania złodziejstwa po imieniu. Sąd usłyszał też o fałszowaniu, za zgodą ministra Glazura, statystyk wznoszonych osiedli spółdzielczych. W efekty budownictwa mieszkalnego danego roku wliczano lokale oddawane do użytku w roku następnym bądź w stanie surowym.

Proces Adama Glazura trwał dwa miesiące. Obrońcy starali się przekonać sąd, że ich klient był pracowity i tego samego wymagał od podwładnych. Ale wobec treści oskarżenia brzmiało to dwuznacznie. Adam Glazur zapytał w ostatnim słowie, dlaczego to on został posadzony na ławie oskarżonych. „Przecież wszyscy dookoła tak robili, inni bogacili się bardziej nachalnie”. Były minister twierdził, ze stał się ofiarą politycznej rozgrywki. Prosił o uniewinnienie. Prokurator wnioskował o dziesięć lat więzienia. Sąd przyjął, że były minister zagarnął mienie społeczne wartości 1 mln 700 tys. zł. Ponadto przywłaszczył sobie ciosy słonia wartości 1 mln 300 tys. zł. Za to wszystko Adam Glazur został skazany na siedem lat więzienia, 150 tys. zł grzywny, przepadek willi w Popowie oraz pozbawienie praw obywatelskich na czas odbywania kary. Sędzia Lech Paprzycki w uzasadnieniu wyroku zauważył, że oskarżony nie chciał zrozumieć, na czym polegają jego winy.

A był sądzony za konkretne czyny. Wbrew temu, co wyjaśniał, nie ma dowodów, że zamierzał zapłacić za protekcyjne zbudowanie mu willi. Regulował tylko niektóre rachunki, bardzo zresztą zaniżone. A przecież jako minister od budownictwa powinien orientować się w kosztach materiałów i robocizny. „–Adam Glazur nie jest ofiarą ani rozgrywek wśród politycznych prominentów, ani robotniczego protestu kwestionującego autorytaryzm władzy – podkreślał sędzia. – Gniew ludu stanowi dyrektywę jedynie dla trybunałów rewolucyjnych, nie zaś dla sądów powszechnych praworządnej Rzeczypospolitej". Oskarżony dołączył do tych wysokich urzędników i funkcjonariuszy partyjnych, którzy gdy już wszystkiego na rynku brakowało, w biały dzień prześcigali się w rozkradaniu Polski. Dla nich państwowe znaczyło niczyje. W domu wszystko się przydawało, nawet kły słonia. O których w ostatniej chwili przypomniała sobie małżonka właśnie odwołanego ministra. Kiedy stało się oczywiste, że kły słonia to był dar afrykańskiego państwa dla rządu polskiego, Glazur zaczął przekonywać sąd, że tak naprawdę były dwie pary ciosów. Jedna dla Budimexu, druga dla ministra. Pamiątki różniło to, że ciosy Budimexu cuchnęły i z tego powodu zostały wyrzucone. Nie ma na tę okoliczność świadków. Kły znalazły cichą przystań w Muzeum Etnograficznym.

Państwowe, czyli niczyje

Kiedy po sierpniu 1980 r. nadszedł czas rozliczeń prominentów, niemal każdy miał zarzut brania lub dawania łapówek nazywanych upominkami. Podsądni wyjaśniali: nie tylko ja tak robiłem, wszedłem w coś, co już obowiązywało. W salach Sądu Wojewódzkiego w Warszawie tego rodzaju tłumaczenia powtarzały się jak echo. Eugeniusz Dostojewski, prezes Głównego Urzędu Ceł, przyznał, że za urzędową przychylność brał łapówki od Kazimierza Tyrańskiego, szefa Centrali Exportowo Importowej „Minex” (skazanego na 15 lat). Kiedy dyrektor miał przekroczyć punkt graniczny w Świeciu, Cieszynie czy na lotnisku Okęcie, prezes telefonował do podległych celników, aby tego gościa „przyjęli godnie”. Oznaczało to przepuszczenie turysty bez zaglądania do jego bagażu. W rewanżu za możliwość przemycenia zakazanego towaru prezes GUC dostawał różne towary nieobecne na polskim rynku – od luksusowych alkoholi poczynając, na elektronicznym sprzęcie kończąc.

Nie znał ograniczeń w szastaniu państwowymi pieniędzmi na podarunki prezes Radiokomitetu Maciej Szczepański, kolejny oskarżony w tym czasie. W mieszkaniu, które otrzymał po przeprowadzce z Katowic, znaleziono rzeczy należące do telewizji. Nie były wypożyczone; po prostu przywiezione (– Dlaczego pan nie zapłacił? – zapytano go w śledztwie. – Zapomniałem w nawale obowiązków służbowych – padła odpowiedź). Po kontroli NIK skrupulatnie podliczono, co należało do telewizji: fotel wyściełany, wentylator termo, stolik pod telefon itd. Lista jest bardzo długa – w sumie zarzucono Szczepańskiemu, że przywłaszczył mienie wartości 3 mln 750 tys. zł. Natomiast tytułem łapówek, również od gości zagranicznych, wpadło do kieszeni prezesa ok. 1,5 mln zł. Szczepański nie garnął tylko pod siebie. Z gestem paniska rozdawał pieniądze Radiokomitetu wysokim funkcjonariuszom administracyjno-partyjnym.

NIK wyliczyła, że prezenty z tej półki pochłonęły 900 tys. zł pieniędzy podatników. Drugie tyle poszło na przekupywanie delegacji zagranicznych. Prezes bronił się, przekonując sąd, że radio i telewizja nie funkcjonowały na bezludnej wyspie, lecz w ścisłych związkach i zależnościach z aktualną władzą. Został skazany na osiem lat. Wyszedł z aresztu z powodów zdrowotnych po prawie czterech latach. Zmarł w ubiegłym roku. W telewizji państwowej pozostawił po sobie opinię sprawnego menedżera. Przywłaszczone dobra z prokuratorskiej listy, które w 1982 r. tak bulwersowały na procesach prominentów, dziś wywołują tylko wzruszenie ramion. Wiele z tych „luksusów” można znaleźć na śmietniku. Ale czy to znaczy, że zmieniły się kryteria moralne dla władzy?

Więcej możesz przeczytać w 14/2016 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  • wariograf   IP
    pytanie (praktyczne) do Józefa P. i Wladysława F.: W jaki sposób wydać 80 MLN, gdy w sklepach jest tylko ocet?

    Spis treści tygodnika Wprost nr 14/2016 (1731)

    • Odwagi – PiS, odwagi 3 kwi 2016, 20:00 Socjolodzy, ekonomiści, wszyscy mają swoje teorie i rozmaicie tłumaczą fale buntu przewalające się po Europie. Od Wielkiej Brytanii, przez Grecję, Hiszpanię, Francję i Polskę. Rebelię ludów przeciwko polityce – jak zawsze.... 3
    • Skaner 3 kwi 2016, 20:00 Frankowy fortel Nie ustają prace nad nowymi rozwiązaniami kryzysu frankowego. Z naszych informacji wynika, że doradcy prezydenta, eksperci KNF, NBP i osoby związane z rynkiem komercyjnym bliskie są wypracowania nowego kompromisu. Według... 6
    • ZDARZYŁO SIĘ JUTRO 3 kwi 2016, 20:00 PREZES SPOTKAŁ SIĘ Z PREZE- SAMI INNYCH PARTII W SPRAWIE TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO. Ryszard Petru dostrzegł światełko w tunelu, a Grzegorz Schetyna zobaczył w tunelu pociąg pancerny. A Osioł ostrzegał (Shreka): „Jak zobaczysz... 9
    • Koniec Jałty 3 kwi 2016, 20:00 Decyzja o rozmieszczeniu amerykańskich wojsk w Polsce ostatecznie zmienia mapę Europy, ale nie zmieni zagrożenia ze strony Rosji. Co najwyżej spodziewajmy się nowych i jeszcze bardziej kreatywnych odsłon wojny hybrydowej. 12
    • Nie ma to jak kłótnia w rodzinie 3 kwi 2016, 20:00 Rozbicie wschodniej flanki NATO może być nowym celem rosyjskiej wojny hybrydowej i jej propagandowych agentów. Wodą na młyn rosyjskiej „paradyplomacji” są różnice między państwami Europy Środkowej. 18
    • Czas na wschodnią flankę 3 kwi 2016, 20:00 NATO musi się wzmocnić na Wschodzie, bo słabych partnerów Rosjanie nie biorą na poważnie – mówi Gustav Gressel, ekspert ds. bezpieczeństwa w berlińskim oddziale Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR). 19
    • Wojna wywiadów 3 kwi 2016, 20:00 Rosja może wykorzystywać konflikt w Syrii i zamieszanie z imigrantami do lokowania swoich agentów w krajach Unii Europejskiej. Polskie służby tymczasem głuchną i ślepną. Tracą najlepszych oficerów. 20
    • Kalifat umacnia się w Europie 3 kwi 2016, 20:00 Mimo zaostrzonych środków bezpieczeństwa islamiści swobodnie przeprowadzają kolejne ataki, bawiąc się w kotka i myszkę ze służbami europejskimi. 23
    • Rosyjska wunderwaffe 3 kwi 2016, 20:00 W Europie ci ludzie uchodzą dziś za bohaterów walki o wolność, równość i braterstwo. Tymczasem lewackie czy arabskie bojówki terrorystyczne były najskuteczniejszą bronią KGB przeciw zachodniej demokracji. 25
    • Bat na obywateli czy konieczność 3 kwi 2016, 20:00 Po zamachach w Belgii prace nad polską ustawą antyterrorystyczną nabrały tempa. Choć jeszcze nie znamy konkretów, śmiało możemy przyjąć, że wraz z ustawą życie przeciętnego Kowalskiego bardzo się zmieni. 28
    • Zazdroszczę Kaczyńskiemu 3 kwi 2016, 20:00 Część polityków i część mediów rysuje czarno-biały świat. Na przykład Jacek Żakowski należy do takich dziennikarzy, którzy w ten sposób malują rzeczywistość. Albo jesteś zwolennikiem PiS-u, albo jesteś zwolennikiem Platformy Obywatelskiej. To nie jest prawdziwy obraz - mówi... 30
    • Opozycja zagoniona do narożnika 3 kwi 2016, 20:00 Kompromisu politycznego w sprawie Trybunału Konstytucyjnego szybko nie będzie. Ale polityczne rozmowy na ten temat dają PiS czas na złagodzenie konfliktu, to wystarczy, by poprawić atmosferę wokół Polski na arenie międzynarodowej. 32
    • Pomieszanie pojęć 3 kwi 2016, 20:00 Podczas pewnej akademickiej dyskusji padły słowa „państwo narodowe”. Na co członek redakcji periodyku z „wysokiej półki intelektualnej” zauważył, że gdyby on użył tego pojęcia w swojej redakcji, jego młodsi... 33
    • Równouprawnienie 3 kwi 2016, 20:00 AGNIESZKA ROMASZEWSKA-GUZY O, zobacz, znowu wywalili kogoś sensownego i powołali niekompetentnego człowieka do Radia…”, „A tu znowu wstawiają swoich, czy możesz sobie wyobrazić, że XX (znany, tzw. prawicowy dziennikarz)... 34
    • Zostawili go samego 3 kwi 2016, 20:00 Tomasz Arabski, choć nigdy nie należał do Platformy Obywatelskiej, stał się symbolem wojny PO z PiS za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego. 36
    • Bezradność opozycji 3 kwi 2016, 20:00 Platforma buduje sieć klubów obywatelskich, których słuchaczami są partyjni politycy. A Nowoczesna otwiera „latające uniwersytety”, podczas których zamierza prowadzić wykłady o konstytucji. 38
    • Koniec sprawy Kamińskiego 3 kwi 2016, 20:00 Sąd apelacyjny umorzył sprawę Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników, których prokuratura oskarżyła o przekroczenie uprawnień przy tzw. aferze gruntowej. Stało się to po ułaskawieniu oskarżonych przez prezydenta Andrzeja... 40
    • Bieda de lux 3 kwi 2016, 20:00 Można mieć buty za 1,5 tys. zł, a nie mieć na rachunek za prąd. Bezrobocie po upadku z wysokiego stanowiska jest niewidoczne, ale boli. 42
    • Ludowi juryści 3 kwi 2016, 20:00 My, prawnicy, powinniśmy chyba zacząć myśleć o zmianie zawodu, gdyż popyt na nasze usługi prawdopodobnie zacznie spadać. Jak pokazuje spór o Trybunał Konstytucyjny, polski naród pełen jest wybitnych jurystów, którzy ot tak wskazują... 45
    • Ludzie to tylko towar 3 kwi 2016, 20:00 Przemyt „kurczaków” to od kilkunastu miesięcy jeden z najbardziej dochodowych interesów polskich i międzynarodowych grup przestępczych. Pod tym określeniem kryją się Syryjczycy, Irakijczycy, Wietnamczycy oraz Ukraińcy. 46
    • Ile naprawdę pracuje nauczyciel 3 kwi 2016, 20:00 Godzina pracy nauczyciela kosztuje blisko dwa razy więcej niż przeciętne godzinowe wynagrodzenie. Mimo to na tle innych państw polscy pedagodzy pracują mało, za to uczniowie na naukę po szkole muszą poświęcać o wiele więcej czasu niż ich koledzy z zagranicy. 50
    • Przewodnik po programie 500 Plus 3 kwi 2016, 20:00 Od 1 kwietnia ruszy program Rodzina 500 Plus. Resort rodziny szacuje, że ze świadczenia skorzysta 2,7 mln polskich rodzin, w których wychowuje się 3,7 mln dzieci. Przypominamy, kto i na jakich zasadach może starać się o pieniądze. 52
    • Cywilizacja ruchu 3 kwi 2016, 20:00 Mobilność – mobility - stała się jednym z głównych kierunków technologicznego rozwoju, a samo słowo bywa często traktowane, jako synonim nowoczesności – i słusznie. 53
    • Klawe życie prezesa 3 kwi 2016, 20:00 Zyski w dół, a płace w bankach w górę. Średnio miesięcznie prezes banku zarabiał ponad 300 tys. zł. Rekordzista w miesiąc zgarniał 1,1 mln, czyli 36 tys. zł dziennie. 55
    • eBilet donikąd 3 kwi 2016, 20:00 Piotr Krupa stracił warte kilkadziesiąt milionów złotych udziały w firmie, którą założył. I mimo korzystnych wyroków sądów do dziś nie odzyskał pieniędzy. 58
    • Jaka praca dla emeryta? 3 kwi 2016, 20:00 Już od miesiąca polscy seniorzy mogą dorobić sobie więcej do emerytury. Ale o pracę dla nich wciąż trudno. Postanowiliśmy więc ich wyręczyć i sprawdzić, kto, gdzie i za ile ich zatrudni. 60
    • Odchudzaj wydatki bez efektu jo-jo 3 kwi 2016, 20:00 Zaledwie połowa Polaków odkłada pieniądze na czarną godzinę. Oszczędzanie bywa trudną sztuką, ale warto się jej nauczyć. 62
    • HOSSA BESSA 3 kwi 2016, 20:00 Islam-biznes KILKA DNI TEMU W ZNANEJ BRYTYJSKIEJ SIECIÓWCE MARKS & SPENCER POJAWIŁA SIĘ NOWA KOLEKCJA STROJÓW KĄPIELOWYCH DLA MUZUŁMANEK. Tzw. burkini, czyli połączenie bikini z tradycyjną burką, zasłania całe ciało kobiety nawet... 64
    • Ludzie chcą poczucia celu 3 kwi 2016, 20:00 Pożyczanie pieniędzy nadal w naszym kraju uważane jest za ryzykowne. Ale są firmy, które poprzez swój model funkcjonowania i edukację rynku zmieniają tę sytuację. 65
    • Cisza przed burzą na Lesbos 3 kwi 2016, 20:00 Państwo Islamskie może wkrótce zostać rozpołowione i zmuszone do kapitulacji. Turcja skutecznie blokuje przemytników, ale wszystko to za mało, żeby uporać się z inwazją uchodźców na Europę. 66
    • Kocioł bałkański 3 kwi 2016, 20:00 Historia uczy, że kiedy kłopoty ma Bośnia, mają je całe Bałkany. A tymczasem reakcja na wyroki ogłaszane w Hadze pokazuje, że ponad 20 lat po wojnie animozje między Serbami, Chorwatami i Bośniakami wcale nie przemijają. 68
    • Kijowskie akrobacje polityczne 3 kwi 2016, 20:00 Pilnie poszukiwany jest kandydat na nowego premiera Ukrainy. Jednak dopóki trwa giełda nazwisk, obecny szef rządu nie zamierza dobrowolnie opuszczać stanowiska. 70
    • Medjugorje do kontroli 3 kwi 2016, 20:00 Zakaz uczestnictwa wiernych w tzw. objawieniach w Medjugorje oraz ograniczenie publicznych kontaktów wiernych z wizjonerami. Jak ustalił „Wprost”, po latach obserwacji Watykan chce wziąć pod kontrolę najbardziej kontrowersyjne katolickie miejsce kultu maryjnego. 72
    • Gra o tron światowej telewizji 3 kwi 2016, 20:00 Gdy George R.R. Martin wydał „Grę o tron”, był absolutnie pewien, że to fabuła, której nie da się przenieść na ekran. Mylił się. Serial na podstawie jego książek to przełom w historii telewizji, a dziś cały świat czeka na premierę szóstej serii. 76
    • Kryminały z kliszy 3 kwi 2016, 20:00 Skalę zainteresowania współczesnymi serialami można nazwać wręcz fanatyzmem. W żaden sposób nie da się tego porównać z odbiorem literatury. Namiętności, które kierują publicznością serialową, przypominają emocje rezerwowane na co dzień dla sportu, polityki czy religii –... 80
    • Jak oni gadają 3 kwi 2016, 20:00 Polacy polubili komediową jazdę po bandzie. Monologi bez tematów tabu, niestroniące od wulgaryzmów i nierespektujące politycznej poprawności. Nasza scena stand-upowa rozwija się w niesamowitym tempie. 82
    • Muzeum niemuzealne 3 kwi 2016, 20:00 Obrazy, których można dotykać, zawieszone tak nisko, że dorosły musi się do nich schylić. Ściany, po których wolno mazać, a nawet cała wystawa sztuki stworzona przez dzieci. Takie rzeczy tylko w muzeum. 84
    • Trupy z przedwojennej szafy generała 3 kwi 2016, 20:00 Przetrzymywane w zbiorach prywatnych dowody na agenturalną działalność sprzed lat wpływały na życie polityczne Rzeczypospolitej już w międzywojniu. Zawartości generalskiej szafy Włodzimierza Zagórskiego bał się sam Józef Piłsudski. 86
    • Ty mnie, a ja tobie 3 kwi 2016, 20:00 Minister Adam Glazur zapytał z ławy dla oskarżonych. – Dlaczego ja? Inni bogacili się bardziej nachalnie. 89
    • kalejdoskop kulturalny 3 kwi 2016, 20:00 Mariusz Cieślik Emocje tropikalne Literatura brazylijska ma się doskonale. I właśnie możemy się o tym przekonać dzięki nowej serii wydawnictwa Rebis. Okazuje się, że literatura z ojczyzny Pelégo również ma swoją specyfikę, tak jak... 92
    • Czego nas nauczyło 500 plus 3 kwi 2016, 20:00 Nie wiemy, czy program 500 plus spowoduje, że młode Polki i młodzi Polacy będą chcieli mieć więcej dzieci. Doświadczenia innych krajów – np. Francji czy Szwecji – pokazują, że konsekwentna polityka prorodzinna przynosi... 98