TOWARZYSZE I KOLEDZY

TOWARZYSZE I KOLEDZY

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wiara mediom
Człowiek wierzący nauczył się wierzyć mediom. Nauczył się, ale na różne sposoby. Polityk, czytając w kolejce do fryzjera gazetę, jeżeli nie ma w niej wiadomości o jego partii czy partiach opozycyjnych, wierzy we wszystko, co zostało tam napisane. Kasia Figura może mieć w biuście 158 centymetrów - zgodzi się z tym. Tadek Drozda nieślubną matkę - nawet się nie zastanowi, czy to jest możliwe. Ale, nie daj Boże, napisać coś o jego partii czy liderze, jeżeli nie ma pudru na czole i lukru na wargach, gotów jest zepsuć fryzjerowi całe przedpołudnie. Czytelniczki i czytelnicy pism w rodzaju "Na żywo" czy "Claudia na gorąco" mają inne duchowe potrzeby. Miłość, nieszczęście, zdrada i najlepiej, żeby to spotykało ludzi wyłącznie znanych, lubianych, ze sfer zbliżonych do kina i seriali telewizyjnych. Czytam więc w najnowszym "Teletygodniu" wybite wyjątkowo tłustym drukiem "Dzieciństwo bez uśmiechu". I kto je miał? Roger Moore - zdjęcie i informacja. "Za młodziutkim ťŚwiętymŤ uganiał się na obozie ekshibicjonista. Catherine Oxenberg do dziś nie może zapomnieć zimnych rąk, które zadały jej ból". Znowu zdjęcie i podpis. "Oprah Winfrey, której rodzina nie wybaczyła dziecka z własnym ojcem". Poniżej Tina Turner. I jeżeli człowiek nie wczyta się uważnie w tekst, a nie ma takiej potrzeby, można odnieść wrażenie, że Oprah Winfrey jest matką Tiny Turner. I w to wszystko, siedząc nad popołudniową zupą jarzynową, można bez problemu uwierzyć, bo świat Hollywood jest daleki i na tyle egzotyczny, że może być i kaleki. Gorzej, gdy rzecz dzieje się na własnym podwórku. Otóż w tym samym "Teletygodniu" tuż pod molestowanym przez ekshibicjonistę Rogerem Moore?em znalazłem informację zawartą pod tytułem "Na klawiaturze palety", a w niej takie zdanie: "Zaledwie trzy godziny trwała wystawa 24 płócien pianisty Wiesława Ochmana, zatytułowana ťImpresje hiszpańskieŤ w studio fotograficznym Magic Media...". Wiedząc od wielu lat, że pan Ochman śpiewa i to znakomitym tenorem, zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem zimne ręce nie zadały bólu i temu znawcy kultury.
Więcej możesz przeczytać w 42/1999 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0