Mechanizm rozrządu

Mechanizm rozrządu

Rano wstaję i przyrzekam sobie, że nie będę krytykował koalicjanta
- wyznaje Jerzy Wierchowicz, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Unii Wolności, której władze przez tydzień rozważały wniosek o zmianę rządu. - Naszym wrogiem nie jest Balcerowicz, ale komuniści - zapewnia Stefan Niesiołowski, jeden z liderów Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Kierownictwo tej partii namawiało premiera, by zdymisjonował Leszka Balcerowicza ze stanowiska wicepremiera i ministra finansów. "Przesileniem w świadomości polityków" nazwał Tadeusz Mazowiecki, negocjator Unii Wolności w rozmowach z Akcją Wyborczą Solidarność, przyjęcie aneksu do umowy koalicyjnej. Koalicja - ku wyraźnemu rozczarowaniu polityków lewicy - zakończyła ciągnący się od wielu miesięcy spór o to, co zrobić w rządzie i z rządem. Na jak długo?


Z powodu wewnętrznych podziałów w AWS koalicja nie była zdolna do przeprowadzenia głębszych zmian personalnych w rządzie. Skierowany na ręce premiera list działaczy ZChN przeciwko Balcerowiczowi, domaganie się przez innych polityków akcji zmiany samego premiera, głosowanie posłów AWS przeciwko propozycjom rządowym - to wszystko wskazuje, że próba dokonania głębszych zmian personalnych mogłaby doprowadzić do powstania niekorzystnej sytuacji. W roli negocjatorów, obok Leszka Balcerowicza i Tadeusza Mazowieckiego oraz Jerzego Buzka i Mariana Krzaklewskiego, mogliby zechcieć wystąpić Marian Piłka, prezes ZChN, czy Mirosław Styczeń, prezes SKL. To zaś dodatkowo skomplikowałoby tryb uzgadniania decyzji. Dlatego poza wręczeniem Markowi Biernackiemu teki ministra spraw wewnętrznych i administracji prawdopodobnie jedyną zmianą będzie odejście ministra ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa Jana Szyszki. Zastąpi go Antoni Tokarczuk, rekomendowany przez należące do AWS Porozumienie Polskich Chrześcijańskich Demokratów. Do tej pory na stanowisku ministra obrony narodowej pozostaje Janusz Onyszkiewicz, choć niektórzy twierdzą, że unia pogodziła się już z jego odejściem, tylko trudno jej znaleźć następcę. W kuluarach wymienia się nazwisko Jerzego Wierchowicza, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego UW. On sam kategorycznie temu zaprzecza. Sprawą otwartą pozostaje nominacja Jerzego Osiatyńskiego, posła UW, na stanowisko sekretarza Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.


Politycy koalicji zdali sobie sprawę, że same roszady personalne niczego nie zmienią

Politycy koalicji najwyraźniej zdali też sobie sprawę, że same roszady personalne niczego nie zmienią, jeżeli nie zostanie naprawiony mechanizm podejmowania i egzekwowania decyzji. Więcej spotkań, więcej rozmów, jasne kryteria oceny, jak też dużo banalnych oczywistości - tak można określić treść aneksu dołączonego do umowy koalicyjnej, który ma sprzyjać lepszemu funkcjonowaniu koalicji. AWS i UW potwierdzają w nim wolę walki z korupcją i klientelizmem, kryterium doboru kadr ma być jedynie kompetencja, ważne, niepolityczne stanowiska będą obsadzane przez zorganizowanie konkursu, osoby podważające politykę rządu mają stracić swoje funkcje rządowe, wreszcie spotkania prezydiów klubów parlamentarnych będą się odbywać nie rzadziej niż raz na miesiąc, a klubów - co najmniej raz na kwartał. - W aneksie za dużo jest oczywistości. To źle, gdy małżonkowie co jakiś czas muszą potwierdzać lojalność wobec siebie - komentuje Paweł Łączkowski, lider PPChD. - My zobowiązań dotrzymamy - zapowiedział w imieniu UW Leszek Balcerowicz. Jako główne kryterium oceny koalicji przyjmuje on rozstrzygnięcie sporów o ustawy podatkowe, sprawę przedłużenia urlopów macierzyńskich, a przede wszystkim uchwalenie budżetu. - Nie tylko przedstawiciele AWS krytykowali rząd czy wykazali się niekompetencją - przypominał tymczasem Jacek Rybicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego AWS.
Koalicja próbuje złapać drugi oddech, odzyskać realne możliwości sprawowania władzy i odebrać inicjatywę pozostającej w ataku opozycji. Leszek Miller, lider SLD, zdążył już określić, na co pozwoli po zwycięskich wyborach przyszłej opozycji. Również prezydent Aleksander Kwaśniewski wykorzystywał koalicyjny kryzys. - A teraz do pracy, do pracy - "dobrodusznie" poganiał rząd po wręczeniu nominacji Markowi Biernackiemu. Efekty pracy mogą być interesujące, gdyż Biernacki dał się poznać jako najbardziej skuteczny likwidator majątku po byłej PZPR. 

Okładka tygodnika WPROST: 42/1999
Więcej możesz przeczytać w 42/1999 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0