MENU

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, w zespole dworskim należącym do malarza Józefa Brandta, który w testamencie przekazał obiekt artystom, można obejrzeć wystawę prac awangardystów Jana Chwałczyka i Wandy Gołkowskiej, tworzących w nurcie abstrakcji geometrycznej, oraz ekspozycję rzeźb i reliefów Bożeny Biskupskiej. Podstawą twórczości Gołkowskiej jest analityczne podejście do zagadnień sztuki i procesu kreacji.
Wydarzenia - Polska
W Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, w zespole dworskim należącym do malarza Józefa Brandta, który w testamencie przekazał obiekt artystom, można obejrzeć wystawę prac awangardystów Jana Chwałczyka i Wandy Gołkowskiej, tworzących w nurcie abstrakcji geometrycznej, oraz ekspozycję rzeźb i reliefów Bożeny Biskupskiej. Podstawą twórczości Gołkowskiej jest analityczne podejście do zagadnień sztuki i procesu kreacji. Rysunek rozumiany nie jako szkic, lecz jako ostateczna forma wypowiedzi . Na wystawie zaprezentowano trzynaście jej rysunków z lat 80. i 90., dwie instalacje malarskie "Funkcja liniowa", obrazy olejne, replikę reliefu z 1967 r. oraz dokumentację fotograficzną form rzeźbiarskich powstałych na przełomie lat 60. i 70. Twórczość Jana Chwałczyka wyraża przede wszystkim opozycję platońskiego rozumienia sztuki i arystotelesowskiej wiary w siłę ludzkiego poznania. Według artysty, sztuka i światło mają znaczenie magiczne, symboliczne i pojęciowe, co pozwala tworzyć i zarazem burzyć nasze mity oraz symbole. Artysta przedstawił między innymi analityczne prace z lat 60. ("Reproduktor cienia", "Forma cienia rzuconego"), formy przestrzenne z serii "Zegary barwy" z 1998 r. Siedem obiektów Bożeny Biskupskiej z cyklu "Jednonogi" (lata 1997-1998) umieszczono w otaczającym dwór parku, a 47 betonowych reliefów i siedem z brązu z serii "Wytyczanie obrazu" - w kaplicy dworskiej. Autorka minimalizuje formę swych dzieł, dotykając granicy między abstrakcją a figuracją, emocją a intelektem, prawdą a fikcją.
(EK)


Płyta
Katarzyna Skrzynecka dość długo nie wydawała albumu. Niewątpliwie jest wśród aktorek jedną z najlepszych wokalistek, ale płyta "Pół księżyca" raczej nie przyniesie jej splendoru. W jej realizację zaangażowano wielu zdolnych kompozytorów i muzyków, ale efekt końcowy zwyczajnie rozczarowuje. Skrzynecka miesza różne style muzyczne, sięga po przeróbki (pamiętne "Fee- lings") i bardzo stara się oczarować słuchacza. Kilka z tych utworów mogłoby się znaleźć w jej recitalu w hotelu klasy prezydenckiego Bristolu, ale na płycie, bez osobistego seksapilu artystki, nie robią wrażenia. Brakuje przebojów i większej odwagi w doborze repertuaru. Ani dla mas, ani dla koneserów.
Roman Rogowiecki

KSIAŻKI
"Emigracyjny dramat" Arkadiusza Urbana opisuje polityczne losy powojennego wychodźstwa polskiego w przełomowym momencie, jakim było podzielenie świata "żelazną kurtyną". W wolnym świecie znalazła się wówczas tylko niewielka część naszego narodu, walczącego w czasie II wojny światowej na froncie zachodnim u boku ówczesnych sojuszników, którzy w godzinie próby zawiedli. Uznanie przez wojennych aliantów narzuconych Polsce w 1945 r. władz komunistycznych na prawie półwiecze usankcjonować miało totalitarne rządy PRL-owskie. Na obczyźnie nadal funkcjonował rząd RP. Nienaturalne trwanie "państwa polskiego" na obcej ziemi wymuszało dyskusje o metodach dalszego działania. Tak zrodził się spór o obowiązki prezydenckie czy o jałtańczyków, czyli polityków przybyłych po 1945 r. do kraju i emigrujących ponownie w 1947 r. (Mikołajczyk, Popiel). Autor przedstawia ten fragment naszej historii, łącząc naukową rzetelność z popularną formą. W książce zamieszczono nigdzie dotychczas nie publikowane zdjęcia i satyry z prasy emigracyjnej.
(PK)
Więcej możesz przeczytać w 41/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.