Księgarnia bestsellerów

Księgarnia bestsellerów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wydawanie polskiej literatury współczesnej, tomików poezji oraz zbioru esejów gwarantuje największy sukces edytorski. W Polsce w ciągu ostatnich trzech lat dochody oficyn wzrosły o ponad 100 proc. Największe sukcesy odniosły koncerny wyspecjalizowane w sprzedaży wysyłkowej. Tak przedstawiają się najważniejsze tendencje polskiego rynku książki lat 90.
Badania dotyczące oferty wydawniczej, prowadzone przez Centrum Informacji o Książce, pokazują, że nasi edytorzy coraz chętniej promują polską literaturę współczesną. Jeszcze kilka lat temu szefowie najbardziej wówczas renomowanych krajowych oficyn - Czytelnika i Państwowego Instytutu Wydawniczego - odżegnywali się od publikowania utworów naszych debiutantów w przekonaniu, że bardzo trudno je wylansować, a już całkowicie niemożliwe jest osiągnięcie jakichkolwiek zysków. Tymczasem sukcesy Tomka Tryzny, Olgi Tokarczuk, Witolda Horwatha czy Manueli Gretkowskiej przekonały wydawców, że nasza literatura może być znakomitym interesem. Mimo iż nakłady utworów młodych autorów nie wynoszą 100 tys. egzemplarzy, są dostatecznie duże, by opłacało się zarówno pisać książki, jak i je wydawać.
Literackie gusty polskich czytelników również mogą napawać optymizmem. Popularni amerykańscy pisarze zajmujący pierwsze miejsca na listach bestsellerów pisma "New York Times Books Review" - Danielle Steel czy Stephen King - cieszą się w Polsce umiarkowaną popularnością. Sukcesem okazała się natomiast wysublimowana seria adresowana do inteligencji - "A to Polska właśnie" Wydawnictwa Dolnośląskiego. Z polskich list najlepiej sprzedających się książek od dwóch lat nie schodzą tytuły Wisławy Szymborskiej, trafia na nie również eseistyka, poezja i dzieła filozoficzne. W wolnorynkowych warunkach bez dotacji ukazują się znakomite edycje filozoficzne Znaku, co jest światowym fenomenem. Na półkach z książkami w polskich supermarketach można znaleźć dzieła Eco, Marqueza i Llosy - pisarzy, o których w innych krajach trzeba pytać w renomowanych księgarniach.
Radykalnie spadły natomiast nakłady literatury sensacyjnej, cieszącej się ogromną popularnością na początku lat 90. Dziesięciokrotnie mniej drukuje się powieści Ludluma; dawniej nakład jego dzieł wynosił 200 tys. egzemplarzy. Regres dotyczy także literatury kobiecej. W latach 1995-1997 produkcja wydawnicza Harlequina zmniejszyła się ponaddwukrotnie.
Z drugiej strony - można zaobserwować gwałtowną potrzebę samokształcenia się Polaków. Dlatego sukcesy odnoszą poradniki i literatura zawodowa. Lecz poziom merytoryczny tych książek często pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza gdy polski wydawca drukuje przekład publikacji, która na Zachodzie ukazała się dziesięć lat temu (bo prawa do takiego dzieła kosztują znacznie mniej niż do nowości), a treści w niej przedstawione nie przystają do nowych realiów. Jest to szczególnie dotkliwe w wypadku prac poświęconych informatyce, a nie brakuje na rynku podręczników uczących obsługi komputerów PC 286, które całkowicie wyszły z użycia na początku lat 90. Rynek wymusza jednak na wydawcach większą staranność w dobieraniu tytułów. Panuje ogromna konkurencja, a na księgarskich ladach jest coraz mniej miejsca na buble.
Szeroka oferta wydawnicza daje czytelnikowi możliwość wyboru najbardziej odpowiadającego mu tytułu. Nie ułatwia mu tego jednak wciąż słaby system informacji o nowościach wydawniczych i niski poziom kwalifikacji kadry księgarskiej. Duża konkurencja powoduje, że na rynku wygrywają oficyny, które na reklamę swoich tytułów przeznaczają największe fundusze. Lecz nie zawsze korzysta na tym czytelnik. Dziś łatwo dostępne w ogólnopolskiej sprzedaży są wyłącznie książki kilkunastu największych wydawnictw dominujących na wszystkich listach bestsellerów. Ten problem jest jednak typowy dla książki na całym świecie. W 1997 r. 99 proc. tytułów, które trafiły na cotygodniowe listy bestsellerów tygodnika "Publishers Weekly", ukazało się nakładem zaledwie jedenastu oficyn. Tyle że na zachodnich rynkach wydawniczych niskonakładowe książki bez problemu można zamówić w księgarni lub bezpośrednio u edytora. W naszym kraju wciąż brakuje sprawnego systemu docierania z informacją do klienta zainteresowanego specjalistyczną publikacją.
Zmieni się to zapewne wraz z rozwojem sprzedaży za pośrednictwem Internetu. Dziś dostęp do sieci ma zaledwie 9 proc. Polaków, lecz są to głównie pracownicy naukowi i studenci, a więc klienci najbardziej atrakcyjni dla wydawcy. Nic więc dziwnego, że coraz więcej naszych oficyn korzysta z możliwości promocji i sprzedaży za pomocą Internetu. Strony WWW ma już ponad 150 krajowych wydawnictw i ok. 50 księgarni. Pozytywne tendencje na polskim rynku edytorskim potwierdzają badania (prowadzone między innymi przez Centrum Informacji o Książce, Bibliotekę Narodową, "Rzeczpospolitą"). Jednocześnie wciąż słabo rozwinięty jest system dystrybucji książek. Jego niewydolność wyraźnie hamuje dynamikę dalszego wzrostu sprzedaży. Najbardziej dotkliwy dla wydawców jest powolny przepływ gotówki na tym rynku, spowodowany wydłużającymi się okresami oczekiwania na należności za książki sprzedane przez hurtowników i księgarzy. W najbliższych latach należy oczekiwać restrukturyzacji sektora dystrybucji publikacji; w tym celu zapewne zostaną zainwestowane największe fundusze. Modernizacja księgarni spowoduje również ponowne ożywienie rynku książki.
W 1997 r. przychód ze sprzedaży książek polskich wydawnictw wyniósł 1,2 mld zł i był o 46 proc. wyższy niż rok wcześniej. Należy oczekiwać, że w tym roku osiągnie wartość 1,5 mld zł. Procentowy wzrost obrotów będzie zatem o połowę mniejszy niż w latach ubiegłych.


Średnie nakłady książek wydawanych w Polsce wzrosły w ciągu ostatnich lat dwukrotnie

Słaba kondycja polskiego księgarstwa sprzyja gwałtownemu zwiększeniu wysyłkowej sprzedaży książek. W 1997 r. wzrosła ona o 93 proc. i podobnej sytuacji należy oczekiwać także w tym roku, co potwierdzają wyniki uzyskane w pierwszym półroczu 1998 r. Inwestowanie w rozbudowę sieci sprzedaży wysyłkowej przynosi zysk bardzo szybko. Zachodnie wydawnictwa - Bertelsmann i Reader?s Digest - wyspecjalizowane w tej formie sprzedaży odniosły w Polsce ogromny sukces. Z powodzeniem, choć na mniejszą skalę, sprzedaż wysyłkową prowadzi dzisiaj większość dużych krajowych oficyn, m.in. Prószyński i S-ka (w ubiegłym roku odnotowano bardzo dynamiczny rozwój klubu tego wydawnictwa), WSiP, PWN, Muza, Egmont, ABC oraz C.H. Beck.
Polski rynek wydawniczy jest dziś na tyle stabilny, że nawet częściowe załamanie dotychczasowego rynku dystrybucji nie powinno spowodować dużych perturbacji w sektorze edytorskim; tegoroczne bankructwa kilku dużych księgarni, m.in. w Poznaniu i Krakowie, nie wpłynęły zasadniczo na politykę oficyn, które poniosły największe straty. Optymizmem napawa od kilku lat stabilny poziom czytelnictwa i towarzyszący mu wzrost wydatków na książki. Do niedawna powszechna wśród czytelników była opinia, że są one za drogie. Tymczasem w Polsce są wciąż znacznie tańsze niż na Zachodzie. Do tego, że książka powinna być tania, przyzwyczaiła czytelnika polityka kulturalna państwa w okresie PRL. Nagły wzrost cen na początku lat 90. spowodował znaczny spadek nakładów do średniego poziomu - ok. 3800 egzemplarzy. W ubiegłym roku średni nakład wynosił już niemal 6200 egzemplarzy i na tym poziomie powinien się utrzymywać w ciągu najbliższych lat. Spodziewany wzrost sprzedaży książek będzie dotyczyć przede wszystkim literatury pięknej i dla dzieci. Stanie się to jednak kosztem podręczników i pomocy szkolnych. Udział sektora wydawnictw szkolnych w rynku powinien systematycznie maleć, aż zacznie stanowić 20-21 proc. ogółu przychodów ze sprzedaży książek (obecnie wynosi 24 proc.).
Na dynamiczny rozwój sektora wydawniczego wpłynęły korzystne rozwiązania podatkowe - zwłaszcza zerowa stawka podatku VAT na druki (zostanie utrzymana do końca 2000 r.). Jest to również jeden z powodów, który czyni Polskę krajem interesującym dla zagranicznych inwestorów. W tym względzie sukces odniosły - poza wspomnianymi Bertelsmann Media i Reader?s Digest - światowe koncerny, jak Egmont, Wolters Kluwer (współwłaściciel wydawnictwa ABC), Harlequin Enterprises. Najbardziej spektakularnym sukcesem okazała się prywatyzacja PWN z udziałem grupy kapitałowej Luxemburg Cambridge Holding Group. Zysk netto tej oficyny wyniósł w ubiegłym roku 18 mln zł. Bardzo pozytywne oceny zmian na polskim rynku książki zamieścił w lutym tego roku renomowany amerykański tygodnik "Publishers Weekly". Dziennikarz tej gazety uznał polski rynek wydawniczy za najbardziej obiecujący w tej części Europy. Duże zainteresowanie naszymi publikacjami związane jest także ze zbliżającymi się frankfurckimi targami książki w 2000 r., na których nasz kraj będzie honorowym gościem. Dla polskiej literatury impreza ta jest okazją do międzynarodowej promocji.


Więcej możesz przeczytać w 40/1998 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0