PROGNOZA POGODY

PROGNOZA POGODY

Największe w świecie złoża gazu nie uchroniły Rosji przed obecnym kryzysem Wiek informacji
- Wiek XIX to era węgla kamiennego, o polityce i gospodarce XX wieku decydowała głównie ropa naftowa. Czy dziś kończy się epoka dominacji surowców energetycznych? Raczej tak. W XXI w. najbardziej będzie się liczyć przepływ informacji. Ten, kto zdobędzie władzę nad informacją, będzie miał największy wpływ na losy świata. W przyszłości będzie się liczyć nie węgiel, nafta czy gaz, lecz know-how. Nie oznacza to, rzecz jasna, że surowce energetyczne przejdą do lamusa, że konflikty wokół nich nie będą - jak działo się dotychczs - wywoływać wojen, obalać rządów itp. Będą, ale w znacznie mniejszym stopniu.

W XX w. nowoczesny świat zaczął odchodzić od węgla kamiennego. Europa Zachodnia i Ameryka masowo zamykały swoje coraz mniej opłacalne kopalnie. Więcej energii zaczęto uzyskiwać z gazu ziemnego oraz elektrowni atomowych. Po ograniczeniu zużycia węgla niektóre państwa Zachodu przestały być samowystarczalne energetycznie. Czy to znaczy, że osłabły gospodarczo? Nie, nadal kwitną. Co więcej, często okazywało się, że bogate państwa, jak Holandia, w których wykryto złoża gazu, zaczęły gnuśnieć. Niespodziewane dary ziemi działają demoralizująco. Przykładem może być świat arabski, któremu nadmiar nafty nie dał nadmiaru szczęścia. Największe w świecie złoża gazu i jedne z najbogatszych pokładów ropy naftowej nie uchroniły Rosji przed obecnym kryzysem. Norwegia, nauczona doświadczeniem Holandii, po dotarciu do szelfowych surowców energetycznych, zaczęła z nich korzystać z umiarem, nie zapominając o innych sektorach gospodarki. Znaczna część terytorium Polski leży na złożach węgla kamiennego, a wasz kraj staje przed koniecznością zmniejszenia wydobycia, zamykania nierentownych kopalń, przestawiania gospodarki na inne źródła energii. Jest to konieczne, aby sprostać pod względem konkurencyjności gospodarkom państw Unii Europejskiej, które już dawno zmieniły swoją strukturę energetyczną. Tak jest teraz. Za dziesięć, dwadzieścia lat to się jednak może zmienić. Nie możemy przewidzieć, co się stanie w regionach zaopatrujących świat w gaz i ropę. Ich złoża nie są również wieczne - być może więc używanie węgla znów stanie się uzasadnione ekonomicznie. Tym bardziej że w ostatnich latach na świecie znacznie osłabło zainteresowanie energią jądrową. Polska powinna więc zrobić ze swoim przemysłem węglowym to, co Wielka Brytania i Niemcy - tak go zrestrukturyzować, aby stał się rentowny i przetrwał do ewentualnych lepszych czasów. Tofflerowska "trzecia fala", czyli epoka najbardziej zaawansowanych technologii, jest już faktem - świat nigdy jednak nie obejdzie się bez energii i surowców energetycznych. Polska powinna więc prowadzić dalsze poszukiwania geologiczne innych surowców energetycznych, głównie gazu i nafty. W geologii wszystko jest możliwe. Przekonali się o tym choćby Holendrzy, Norwegowie i Brytyjczycy. Byłoby to coś wspaniałego, gdyby w kraju, gdzie w XIX w. narodził się przemysł naftowy, gdzie żył Ignacy Łukasiewicz, znaleziono obfite pokłady ropy lub gazu. Gdyby jednak do tego nie doszło, nie należy załamywać rąk. W gruncie rzeczy najbardziej liczy się zdrowa gospodarka, nawet bez własnych surowców energetycznych. One, jak pokazały ostatnie tygodnie w Rosji, jej nie zastąpią.
Świat zachodni jest pełen uznania dla przemian, które dokonały się w waszym kraju. Reforma Leszka Balcerowicza należy do najbardziej udanych transformacji ekonomicznych we współczesnym świecie. W czasie rosyjskiego kryzysu w Polsce nie doszło do widocznych załamań. Aby obecne przemiany nabrały trwałego charakteru, Polska powinna jak najszybciej uporządkować i unowocześnić swój sektor energetyczny. Nafta, gaz, węgiel, energia elektryczna nadal decydują o "władzy i pieniądzach".
Okładka tygodnika WPROST: 37/1998
Więcej możesz przeczytać w 37/1998 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0