MENU

W Muzeum Karykatury w Warszawie czynna jest wystawa rysunków współczesnych 45 karykaturzystów brytyjskich - "Dzieci Hogastha". Tytuł ekspozycji nawiązuje do ojca brytyjskich rysowników i karykaturzystów Williama Hogastha (1697-1764). Ekspozycja jest reprezentatywnym przeglądem współczesnej karykatury brytyjskiej. Zgromadzono na niej prace artystów o międzynarodowej renomie, m.in. Ralpha Steademana, Petera Haddocksa, Chica Jacoba, Johna Ryana czy Johna Jensena.
Wydarzenia - Polska
W Muzeum Karykatury w Warszawie czynna jest wystawa rysunków współczesnych 45 karykaturzystów brytyjskich - "Dzieci Hogastha". Tytuł ekspozycji nawiązuje do ojca brytyjskich rysowników i karykaturzystów Williama Hogastha (1697-1764). Ekspozycja jest reprezentatywnym przeglądem współczesnej karykatury brytyjskiej. Zgromadzono na niej prace artystów o międzynarodowej renomie, m.in. Ralpha Steademana, Petera Haddocksa, Chica Jacoba, Johna Ryana czy Johna Jensena. W dziełach dwudziestowiecznych dzieci Hogastha dominuje humor społeczny charakteryzujący się zdystansowaniem i ironią. W krzywym zwierciadle przedstawiono przesadne umiłowanie dóbr doczesnych, zastraszająco szybki rozwój cywilizacji, pracoholizm jako chorobę końca wieku, a ponad wszystko wszechobecną głupotę i fałsz. Wśród prac stanowiących satyrę obyczajową sporadycznie pojawiają się rysunki o tematyce politycznej. Są to zazwyczaj karykatury Thatcher, Mitterranda i Castro. Ta dysproporcja tematyczna nie wpływa jednak na ostrość dowcipu i świeżość krytycznego spojrzenia na sprawy globalne brytyjskich twórców. "Niektóre rodzaje humoru tak jak niektóre rodzaje win nie zawsze są dobrze przyjmowane na całym świecie. Natomiast niektóre wina, a także niektóre rodzaje humoru są niemal wszędzie mile widziane i akceptowane. (...) Podobnie jest z humorem i satyrą" - komentuje John Jensen, prezydent stowarzyszenia brytyjskich karykaturzystów. Ekspozycja potrwa do szóstego września.
(ES)


Płyta
Grupa "The Corrs" to irlandzkie rodzeństwo - trzy siostry i brat. "Talk on Corneres" to ich drugi album, który sprawił, że obecnie są na fali w całej Europie. Wielką zaletą zespołu jest muzykalność członków i zdolność tworzenia naprawdę ładnych melodii. The Corrs znaleźli swoje niepowtarzalne brzmienie w połączeniu irlandzkich korzeni z ostatnimi pomysłami muzyki pop. Nie są tak rozmarzeni jak Clannad ani tak buntowniczy jak U2, ale głos Andrei Corr zachwyca lekkością, a skrzypce Sharon i gitara Jima stanowią idealne tło do przebojowych ballad "Only when I Sleep" czy "What Can I Do". Nowa wersja hitu "Dreams" Fleetwood Mac i przeróbka kompozycji "Little Wing" Hendrixa świadczy o szerokich muzycznych horyzontach tego młodego zespołu. The Corrs to najładniejsza grupa światowa - urzeka urodą i głosami, co było widać i słychać w Sopocie.
Roman Rogowiecki


KSIAŻKI
W nowej serii "Zaginione cywilizacje" (Amber) na rynku wydawniczym ukazał się album "Ziemia Święta". Bogato ilustrowana praca zbiorowa w panoramiczny sposób ukazuje dzieje krain Biblii i miast Ziemi Obiecanej. Rozdział trzeci w całości poświęcono Jerozolimie, którą opisano jako krainę spełnionych marzeń i wielkich okrucieństw:" U rzesz pobożnej biedoty obecność świątyni wywoływała lęk. Jej wspaniała sylwetka na najwyż- szej platformie Wzgórza Świątyni stanowiła nieodłączny fragment krajobrazu. Była widoczna z każdego niemal domu w mieście. Jednak nie pozostała jego trwałym elementem. W ciągu siedemdziesięciu pięciu lat od śmierci Heroda, która nastąpiła w 4 roku p.n.e., dzieło jego legło w gruzach, a rodząca się nowa religia miała nieodwołalnie zmienić przyszłość regionu. Jerozolima i Ziemia Świę- ta nie przestały być zarazem marzeniem i koszmarem". W tej samej serii ukazały się jeszcze "Sumer: miasta Edenu", "Chiny: pogrzebane królestwa", "Celtowie: ludzie z żelaza", "Rzym: echa świetności imperium" oraz "Egipt: ziemia faraonów".
(MC)
Okładka tygodnika WPROST: 35/1998
Więcej możesz przeczytać w 35/1998 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0