Wojna sukcesów

Wojna sukcesów

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Polacy bombardują Berlin - we wrześniu 1939 r. wierzyły w to miliony naszych rodaków Kiedy wybucha wojna, jej pierwszą ofiarą pada prawda - tę myśl polskie doświadczenie wrześniowe uzupełniło twierdzeniem, że jednocześnie pierwszym zwycięzcą staje się bujda, czyli kłamstwo. Bujda wrześniowa kazała milionom Polaków uwierzyć w przełamanie frontu zachodniego, w bombardowania Berlina i innych miast niemieckich, w polskie wojenne powodzenie, w zupełnie inną wojnę. Kazała walczyć w przeświadczeniu zwycięstwa, podczas gdy ta wojna nieuchronnie zmierzała do klęski. "Wróg, chcąc zniszczyć naszą wojenną odporność moralną, stara się rozpuszczać fałszywe wiadomości, przedstawiając sytuację w jak najczarniejszych kolorach - głosiły wojskowe komunikaty Polskiego Radia. - Kto szerzy plotkę lub defetyzm, jest świadomym lub nieświadomym agentem wroga i musi być napiętnowany jako sabotażysta moralny". Ludzie wiedzieli więc tylko tyle, ile mogli przeczytać na łamach prasy lub usłyszeć na falach Polskiego Radia. Obraz wojny płynący z tych źródeł to zupełnie zapomniane, a być może niezwykle ważne oblicze września.

Wojna na papierze

Już w pierwszym dniu wojny oficjalny komunikat dowództwa publikowany na łamach prasy donosił o utracie przez nas jedynie dwóch samolotów. Jednocześnie zawiadamiano, że angielskie lotnictwo panuje nad niemieckim obszarem powietrznym. Krakowskie "Tempo Dnia" donosiło 2 września: "W odpowiedzi na zdradziecki atak niemieckiego lotnictwa na otwarte miasta polskie lotnicy polscy obrzucili bombami Berlin i Gdańsk". Z komunikatu Naczelnego Dowództwa z 2 września informującego, że w ciągu dwóch dni straciliśmy jedynie 12 samolotów, można było wnosić, że polskie straty w wyprawie na Berlin były względnie niewielkie. Polskie zwycięstwo powietrzne nad Gdańskiem było tym cenniejsze, że - jak podawała prasa tego dnia - "gauleiter Forster ogłosił przyłączenie Gdańska do Rzeszy".

Komunikaty następnego dnia zostały zdominowane informacjami o przyłączeniu się do wojny Anglii i Francji. Entuzjazm tłumów zgromadzonych przed ambasadą brytyjską w Warszawie zdawał się nie mieć granic. Polska prasa donosiła o "pełnym froncie wolności przeciw germańskiemu barbarzyństwu". Już następnego dnia nadany przez radio komunikat oficjalny głosił, że armia francuska przełamała front niemiecki w siedmiu miejscach i postępuje w głąb Niemiec. "Express Poranny" z 6 września, potwierdzając tę jakże pomyślną dla Polski wiadomość, uzupełniał ją informacją o nalocie polskich bombowców na Berlin. Z powodów oczywistych nie podawano bliższych szczegółów, jednak Polskiemu Radiu udało się ustalić, że "wszystkie nasze samoloty w liczbie 30 powróciły nie uszkodzone do baz lotniczych". Jeśli ktoś małej wiary powątpiewał jeszcze w pomyślny dla Polski rozwój zdarzeń, to musiał uwierzyć Stefanowi Starzyńskiemu, bohaterskiemu cywilnemu komisarzowi obrony Warszawy, który 9 września 1939 r. w jednym z pierwszych historycznych apeli do ludności mówił: "Niemcy, chcąc bronić się na zachodzie, muszą wycofać swe wojska z naszego frontu, by przerzucić je na front angielsko-francuski. Już przerzucili na front zachodni sześć dywizji, wiele eskadr bombowców i oddziały pancerne". Tydzień później okazało się, że nikt nie przerzucił na front angielsko-francuski ani jednego żołnierza. Tydzień później, gdy obok niemieckich hordy sowieckie zalewały Polskę, a rząd uchodził za granicę, okazało się, że nie było żadnego frontu poza tragicznym frontem polskim.

Trudno powiedzieć, czy owa propaganda przyniosła jej reżyserom zamierzone korzyści. Czy były oddziały, które wierząc w sukcesy na innych frontach, walczyły z większym zapałem i determinacją, czy społeczeństwo stawało się bardziej zdyscyplinowane. Można natomiast ponad wszelką wątpliwość przyjąć, że w wielu wypadkach kłamliwa propaganda przyniosła tylko straty i kłopoty.

Strzelajcie bez pośpiechu

6 września bitwa graniczna była już przegrana. Niemieckie zagony pancerne bez przeszkód zmierzały do Warszawy. Tego dnia kilku wysokich oficerów z gen. Sosnkowskim i płk. Tomaszewskim, argumentując, że "już jutro zaczną grzmieć działa w środku miasta", zażądała ujawnienia Polakom prawdy. Obawiano się, że w Warszawie, "żyjącej poza rzeczywistością", może dojść do paniki i zachowań, które wymkną się kontroli. Rozkaz poinformowania Polski o prawdziwym obliczu tego września otrzymał płk Roman Umiastowski. Był to znakomity oficer liniowy, przed wojną dowódca 37. Pułku Piechoty w Kutnie, człowiek o wielkiej inteligencji i znacznym dorobku pisarskim. Być może temu właśnie zawdzięczał nieoczekiwaną i niechcianą nominację na szefa propagandy w Sztabie Naczelnego Wodza. To jego głos na falach Polskiego Radia w pierwszych dniach września przypominał: "Żołnierze, strzelajcie powoli, każdy strzał ma być celny. Strzelajcie bez pośpiechu...". 6 września płk Umiastowski był już po rozmowie z marszałkiem Śmigłym. Poinformował go o bezwładnej ewakuacji ludzi z terenów zajmowanych przez Niemców. Do Warszawy dotarło tak 150-200 tys. osób pragnących walczyć, oblegających instytucje wojskowe. "Naczelny wódz wiedział o tym i odrzekł: to muszą teraz iść za Wisłę, a nawet znacznie dalej na wschód. To trzeba powiedzieć...".

I płk Umiastowski, wykonując wiernie rozkaz naczelnego wodza, to powiedział. Około północy 6 września zapowiedział przed mikrofonem Polskiego Radia możliwość zjawienia się Niemców pod Warszawą już w najbliższym czasie i wezwał ludność stolicy do masowego udziału w budowie umocnień i barykad. Równocześnie ogłosił, że mężczyźni zdolni do walki mają niezwłocznie opuścić stolicę i udać się na wschód, gdzie zostaną wcieleni do wojska.

I stało się to, co musiało się stać. Po tygodniu uprawiania bujdy wrześniowej zaskoczeni ludzie ulegli panice. Tej nocy opuściło Warszawę może 200 tys., a może 300 tys. ludzi. Szli na wschód w nieznane, bez celu, pod bomby Luftwaffe i sowieckie kule. Zaczynała się wrześniowa apokalipsa Warszawy. Historia, jakże niesprawiedliwie, winą za ten tragiczny apel obciążyła płk. Umiastowskiego. Jak się zdaje, pierwszym winnym był fałszywy mit siły podtrzymywany bujdami wrześniowymi nawet wtedy, gdy rząd i naczelne władze państwowe uciekały z zagrożonej Warszawy.

Skandal na Westerplatte

10 września, w niedzielę, w oblężonej już Warszawie "Kurier Warszawski" w czarnej ramce na pierwszej kolumnie opublikował nekrolog obrońców Westerplatte: "Cześć pamięci bohaterów Westerplatte. W ósmym dniu wojny polsko-niemieckiej, dnia 8 września roku bieżącego, o godzinie 11 minut 40 przed południem, po niesłychanie bohaterskiej walce zginęli na posterunku śmiercią walecznych ostatni z załogi na Westerplatte w obronie polskiego Bałtyku". Była to oczywista bujda wrześniowa. I nawet nie dlatego, że błędnie podano datę kapitulacji, która nastąpiła 7 września. Sens tego kłamstwa, w myśl którego mieli zginąć wszyscy, ponad 200 obrońców (choć w istocie zginęło jedynie 15 żołnierzy z Westerplatte) miał obudzić w walczących jeszcze Polakach wściekłość i wolę odwetu. Konstanty Ildefons Gałczyński, tak jak cała Polska uwierzywszy w tę bujdę, napisał przejmujący wiersz, w którym "czwórkami do nieba szli żołnierze z Westerplatte". Dopiero po latach miało się okazać, że legendarna już historia obrony Westerplatte wymaga zasadniczego sprostowania. Jak wynika z ostatnich ustaleń historyków, drugiego dnia obrony mjr Henryk Sucharski, komendant polskiej placówki, postanowił skapitulować. Trudno jednoznacznie powiedzieć dlaczego. Historycy, podobnie jak oficerowie z polskiej placówki, podejrzewali załamanie nerwowe, które może dotknąć każdego żołnierza, a więc także dowódcę. Mjr Sucharski miał spalić szyfry łączności z dowództwem Wybrzeża, a następnie zamierzał poddać Westerplatte. Jego rozkazom sprzeciwiła się kadra oficerska. Komendant został związany i w piwnicy odizolowany od żołnierzy. Dowództwo przejął jego zastępca do spraw liniowych kpt. Franciszek Dąbrowski. To on miał do końca dowodzić bohaterską obroną. Ta sensacyjna, a - jak się okazało - także skandaliczna historia w kontekście kłamstw wrześniowych zajmuje niezwykle ważne miejsce.

Być może bowiem było tak, że Sucharski, znakomity oficer, którego nikt nie ma podstaw podejrzewać o tchórzostwo, świadomy bezsensowności obrony dłuższej niż 24-godzinna, świadomy położenia placówki na polskim skrawku ziemi w niemieckim żywiole, a jednocześnie uprzedzony i przekonany o tym, że na żadną pomoc nie może liczyć, chcąc oszczędzić życie podległych mu żołnierzy, postanowił skapitulować. Nie mógł wiedzieć, że po pierwszym szturmie Niemcy zdecydują się zaatakować dopiero po tygodniu (codzienne krwawe szturmy znane z literatury to kolejna bujda wrześniowa). Nie mógł też wiedzieć, że morderczy ostrzał z niemieckiego pancernika, podobnie jak ustawiczne niemieckie naloty w gruncie rzeczy uczynią niewiele szkody obrońcom. Być może wcale nie załamał się nerwowo. Wykonywał jedynie obowiązki odpowiedzialnego dowódcy. A jednak spotkał się z buntem swego oddziału. Dlaczego? Otóż wiele wskazuje na to, że usłyszawszy w radiu 2 września, że zbombardowaliśmy Berlin, a pod Gdynią wylądował desant angielski, oficerowie i żołnierze Westerplatte postanowili walczyć dalej. Nawet wbrew rozkazom dowódcy. Kto bowiem kapituluje w obliczu - zdawałoby się - bliskiego zwycięstwa? Gdy kapitulowali 7 września, uprzedzając decydujący niemiecki szturm na Westerplatte, wiedzieli już, że zostali oszukani. Nie było żadnego angielskiego desantu. Nie było żadnego przełamania linii Zygfryda i żadnej rewolty w Niemczech wymierzonej w Hitlera. I być może dlatego oddali komendę swemu uwolnionemu z piwnicy dowódcy, by reprezentował załogę podczas kapitulacji. To tak, jakby przywrócili mu tym gestem honor - jedynemu, który nie dał się oszukać.

65 lat po tej wojnie pozostaje pytanie, czy bohaterstwo żołnierza oszukanego przez dowódców pozostaje bohaterstwem. I być może pozostaje lekcja wrześniowa, z której dla tych, którzy znają historię, wynika, że nawet w najlepszej wierze nie wolno oszukiwać swego narodu.

Okładka tygodnika WPROST: 41/2004
Więcej możesz przeczytać w 41/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • gregocelt   IP
    A nie sadzisz ze Polska prasa pisala te brednie by podniesc morale?
    • johnny   IP
      Pierwsze oddziały Niemcy wycofali z Polski już w drugim tygodniu wojny... Była to 3 dywizja górska. Również jednostki lotnicze były w tym czasie przerzucane na zachód...

      Spis treści tygodnika Wprost nr 41/2004 (1141)

      • Wprost od czytelników 10 paź 2004 Wprost górą! Czytając notkę "Wprost górą!" (nr 39), ucieszyłem się z przyznania Wam tytułu Wydawca Roku. Wasza radość jest też moją radością, bo jestem Waszym wiernym czytelnikiem od pierwszego numeru, a było... 3
      • Na stronie - Co z tamtą Polską? 10 paź 2004 Tamta Polska ciągle jest nadobecna w naszym życiu. Każdego dnia potwierdza to premier z leasingu Marek Belka Co z tą Polską? - zapytał Ribbentrop Mołotowa w sierpniu 1939 roku. - Jak to co? To samo co z tamtą - odpowiedział sowiecki minister spraw zagranicznych. Po tym... 3
      • Skaner 10 paź 2004 Członek zawieszony Epidemia zawieszania członków opanowała nie tylko polityków. Teraz przeniosła się do telewizji. Jej ofiarą padł Ryszard Pacławski, kojarzony z SLD członek zarządu TVP. Pacławski nadal będzie pobierał... 8
      • Dossier 10 paź 2004 Demokracja i wolność to najlepsze rozwiązanie wszelkich problemów, ale nie wiadomo, czy na całym świecie podczas wizyty w Rosji ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP Między nogami a głową już nie będę wybierać. I tak... 9
      • Sawka 10 paź 2004 10
      • Kadry 10 paź 2004 11
      • Playback 10 paź 2004 13
      • M&M 10 paź 2004 A NA DRZEWACH ZAMIAST LIŚCI... Sypią się z drzew liście. Wzorem liści układ sypie się. Więc aferzyści sypią też. Bo wolą, zdaje mi się, sypać się niż (zamiast liści) wisieć. 13
      • Poczta 10 paź 2004 OŚWIADCZENIE Agencja Wydawniczo-Reklamowa "Wprost", redaktor naczelny tygodnika "Wprost" Marek Król oraz Wojciech Sumliński oświadczają, że w artykule "To tylko mafia" zamieszczonym w tygodniku... 13
      • Nałęcz - Szturm superpatriotów 10 paź 2004 Gdy interesu narodowego bronią demagodzy, państwo zawsze na tym traci Sejmowe starcie o sposób prywatyzacji PKO BP jest fragmentem poważniejszej wojny. Nabiera impetu ofensywa superpatriotów, dla których podstawową miarą patriotyzmu jest maksymalizacja żądań. W sprawie PKO BP... 14
      • Ryba po polsku - Pedagogika polityczna 10 paź 2004 Niestety, stosunki polsko-rosyjskie od sielankowych czasów Gomułki i Chruszczowa mocno się popsuły Ucieszyłem się, kiedy usłyszałem o akcji "Weź Niemca na wychowanie". Od razu chciałem się zgłosić i zarezerwować dla siebie Erikę Steinbach i Rudiego Pawelkę. To są jednostki... 15
      • Z życia koalicji 10 paź 2004 Niestety, prawicowi siepacze doprowadzili do gwałtownego spadku poziomu białorusinizacji Telewizji Białoruskiej oddział w Warszawie. W tej sytuacji musimy zaprzestać używania tej nazwy. Oczywiście, nie na zawsze, my tylko zawieszamy nazwę.... 16
      • Z życia opozycji 10 paź 2004 Rozgorzała kolejna bitwa o księdza Jankowskiego. Miejsce w wyborach do Senatu ofiarowuje mu Samoobrona, a i Liga Polskich Rodzin nie miałaby nic przeciwko. Przed prałatem niełatwy wybór. Trudno orzec, która siła jest bardziej... 17
      • Fotoplastykon 10 paź 2004 www.przyssawka.pl 18
      • Zdjęcie z prezydentem 10 paź 2004 Prezydent Kwaśniewski spotkał się z jednym z głównych podejrzanych w sprawie mafii paliwowej, przeciwko któremu toczyło się śledztwo o liczne przestępstwa 29 kwietnia 2002 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski przyjechał z roboczą wizytą do Wisły. Oglądał remontowany dla niego... 20
      • Oskarżyciel koronny 10 paź 2004 Gdyby był w Polsce, mógłby się stać najważniejszym świadkiem sejmowej komisji ds. Orlenu. 42-letni Arkadiusz Grochulski, współwłaściciel spółki BGM w Szczecinie, został uznany za szefa mafii paliwowej w Polsce. Grochulski od września tego roku jest ścigany międzynarodowym... 22
      • Pornochudzielec Goebbels 10 paź 2004 Czy Leszek Miller życzy Zbigniewowi Ziobrze szóstki dzieci? Goebbels", "zero", "pornogrubas" - politycy wykazują imponującą inwencję w wymyślaniu wyzwisk, którymi się obrzucają. Co ciekawe, polscy politycy uznali porównanie do Goebbelsa za największą obelgę, przez co... 24
      • Niemiecka choroba 10 paź 2004 Oświadczenia Belki i Schrödera nie złagodzą rozgoryczenia posianego w sercach dzieci i wnuków ofiar Coś tu się chyba komuś myli... Już sama idea, zrodzona w dobrej wierze (!), negocjacji między Bundestagiem a Sejmem polskim w sprawie odszkodowań i reparacji ukazywała, jak... 26
      • Amerykoholicy 10 paź 2004 Polacy najbardziej amerykańskimi Europejczykami? Proamerykańskim nastawieniem, sympatią, ba, wręcz miłością do Ameryki wyróżniają się Polacy wśród Europejczyków, nawet tych nowych. Nie jest to miłość bezwarunkowa. Ostatnio nawet prezydenta Kwaśniewskiego naszły wątpliwości co... 28
      • Giełda 10 paź 2004 Hossa Świat Dziewicze loty Bransona Richard Branson, ekscentryczny brytyjski miliarder, właściciel m.in. lini lotniczych Virgin Atlantic, tworzy wraz z amerykańską spółką Mojave Aerospace Ventures pierwszą na świecie kosmiczną... 34
      • Po co nam ten rząd?! 10 paź 2004 2000 zł zapłaci każdy pracujący Polak, by Marek Belka mógł porządzić jeszcze kilka miesięcy Do panów Belki i Hausnera: pie... takie państwo! Wywalam 150 osób na zasiłek. Zamykam firmę i jadę na Cypr. Sami płaćcie te idiotyczne podatki, może wtedy zaczniecie lepiej pilnować... 36
      • Pierwszej drogi! 10 paź 2004 Plan Wilczyńskiego: uciekajmy ze ścieżki nad przepaścią, którą jest "trzecia droga" Na lewicy mamy od pewnego czasu euforię wywołaną przyspieszeniem tempa wzrostu PKB. Proces ten rzeczywiście jest pocieszający, ale nie powinien nam przesłaniać zagrożeń starannie... 46
      • Orwell 2004 10 paź 2004 Nasi "postępowcy" chcieliby stworzyć globalny komunizm Najbardziej postępowy dziennik w naszym kraju (czytaj: "Gazeta Wyborcza") bodaj jedyny wydrukował "List otwarty do Busha i Kerry'ego", podpisany przez bliżej nie znane Międzynarodowe Kolegium Etyczne. Nim zabrałem się do... 50
      • Balcerowicz wprost - Najważniejsze - nie szkodzić 10 paź 2004 Nadmierne wydatki publiczne prowadzą do nadmiernych podatków, a te spychają gospodarkę do szarej strefy Każdego chyba intryguje pytanie, dlaczego jedne kraje są biedne, a inne bogate, dlaczego jedne rozwijają się szybko, a inne tkwią w stagnacji lub się wręcz cofają? Ta... 52
      • Supersam 10 paź 2004 Auto z sercem Nowy renault modus - według konstruktorów "samochód o wielkim sercu" - wyróżnia się zwartą, mocną sylwetką i obszernym wnętrzem. Silnik o pojemności 1,6 l i mocy 113 KM rozpędza auto do 100... 54
      • Koszenie gadających głów 10 paź 2004 Rozmowy z politykami w telewizji i stacjach radiowych są tak anachroniczne jak nieme kino Politycy bardzo się dla nas, wyborców, poświęcają. Gdy my po przebudzeniu włączamy radio, oni już dawno są po porannej toalecie i odpowiadają na pytania. Najwcześniej zaczynają "Sygnały... 56
      • Terminal City 10 paź 2004 Najatrakcyjniejsze porty lotnicze to Hongkong, Singapur i Amsterdam Symbolem Kopenhagi nie jest już syrenka. Nie jest nim też park rozrywki Tivoli. Symbolem i największą atrakcją stolicy Danii jest lotnisko Kastrup. Dziesiątki tysięcy turystów przyjeżdża do Osaki głównie po... 64
      • Ludzie kaktusy 10 paź 2004 Przyszłość Izraela będzie w coraz większym stopniu zależała od Żydów z Rosji Czy zwykła statystyka może być lekcją historii i kultury, a także ważnym czynnikiem w analizie zwycięstw i porażek? Pozytywna odpowiedź wynika choćby z lektury najnowszego rocznika statystycznego... 67
      • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Pieprzenie o soleniu 10 paź 2004 Piotrusiu! Chciałbym się dziś podzielić z Tobą uwagami na temat, który wielu może się wydawać niegodzien dyskusji. Tym tematem jest sól i jej w kuchni zastosowanie. Sól, jaka jest, każdy widzi, i każdy też wie, jak smakuje - powie osobnik spożywający obiad w kapciach przed... 68
      • Druga płeć - Modliszka europejska 10 paź 2004 Według badaczy, monogamia w świecie zwierząt zdarza się tylko wtedy, gdy odpowiada obu stronom Znamy się na wszystkim. Na polityce, sporcie i medycynie. W sprawach seksu każdy z nas jest prawdziwym ekspertem. Zresztą materiałów do zgłębiania tajników ars amandi nie brakuje.... 69
      • Wojna sukcesów 10 paź 2004 Polacy bombardują Berlin - we wrześniu 1939 r. wierzyły w to miliony naszych rodaków Kiedy wybucha wojna, jej pierwszą ofiarą pada prawda - tę myśl polskie doświadczenie wrześniowe uzupełniło twierdzeniem, że jednocześnie pierwszym zwycięzcą staje się bujda, czyli kłamstwo.... 70
      • Know-how 10 paź 2004 Zaufanie do podobnego Najbardziej ufamy tym, którzy są do nas podobni" - twierdzi dr Lisa DeBruine, psycholog z McMaster University w Kanadzie. Również przyjaźnimy się z osobami o twarzach przypominających nasze, ponieważ... 74
      • Lobotomia Nobla 10 paź 2004 Niektórym uczonym trzeba odebrać Nagrodę Nobla Amerykański neurochirurg Walter Freeman do wykonania lobotomii używał młotka do trepanacji i wprowadzanego przez otwór w czaszce szpikulca do lodów, którym niszczył tkankę mózgową zbyt agresywnych pacjentów zakładów... 76
      • Druga hiszpanka 10 paź 2004 W Azji atakuje ludzi nowa, zabójcza odmiana wirusa grypy Azji grozi epidemia ptasiej grypy, która może doprowadzić do pandemii - ostrzegają eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Mimo profilaktycznego wybicia ponad 200 mln kurczaków, choroby nie udało się opanować.... 80
      • Choroba w modzie 10 paź 2004 Migreny, bóle kręgosłupa i chroniczne zmęczenie mają najczęściej podłoże psychiczne Przyczyną histerii jest przemieszczanie się macicy w ciele kobiety - twierdził Platon. W XIX wieku choroba ta osiągnęła rozmiary epidemii. W końcu psychologowie doszli do wniosku, że główną... 82
      • Bomba w płucach 10 paź 2004 Choroba groźniejsza niż rak Poranny kaszel, brak tchu, zmęczenie, czasem świszczący oddech - takie były pierwsze objawy choroby, która uśmierciła Walta Disneya, Louisa Armstronga, Humphreya Bogarta, a także poetę T. S. Eliota oraz Iana Flemminga, twórcę przygód Jamesa Bonda.... 84
      • Bez granic 10 paź 2004 Człowiek stulecia W sto trzydziestą piątą rocznicę urodzin twórca współczesnej państwowości indyjskiej i propagator pacyfizmu Mahatma Gandhi jest najbardziej uwielbianym człowiekiem w Indiach, ale nie tylko tam. Choć Gandhi... 86
      • Atak delfina 10 paź 2004 Izrael może uderzyć na Iran już za miesiąc - tuż po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych Atak Izraela na Iran wisi na włosku. Izrael jest gotowy do uprzedzającego ataku na irańskie ośrodki atomowe, bo uważa islamski reżim w Teheranie za największe zagrożenie dla... 88
      • Mroźna jesień 10 paź 2004 Rosja zamraża stosunki z Polską Dialog? A czego miałby dotyczyć? - taką odpowiedź usłyszałem od jednego z doradców prezydenta Władimira Putina, gdy zapytałem go o przyszłość polsko-rosyjskiego dialogu. Po czym nastąpiło szybkie wyliczenie: polityka celna i tranzytowa nie jest... 92
      • Teleprezydent 10 paź 2004 Amerykanie wolą głosować na człowieka z krwi i kości, a nie na jego program Co trzeci niezdecydowany amerykański wyborca gotów jest poprzeć tego kandydata na prezydenta światowego supermocarstwa, który przypadnie mu do gustu podczas telewizyjnego pojedynku między rywalami... 94
      • Powrót talibów? 10 paź 2004 Afganistanowi grozi wojna domowa i rozpad państwa W Afganistanie w każdej chwili może dojść do wojny domowej - mówi "Wprost" znawca Afganistanu, prof. Barnett Rubin z New York University. - Władza prezydenta Hamida Karzaja jest iluzoryczna i nie sięga poza granice Kabulu. W... 96
      • Cud nad Mekongiem 10 paź 2004 Dzieci Ho Szi Mina budują kapitalizm Plakaty z sierpem i młotem oraz hasła wzywające do podnoszenia socjalistycznej świadomości ujrzą uczestnicy piątego szczytu Azja - Europa, który odbędzie się 8-9 października w Hanoi. Dostrzegą jednak i to, że nie robią one wrażenia na... 98
      • Menu 10 paź 2004 Krótko po Wolsku Czas Leonarda Od dawna Leonardo da Vinci nie był aż tak wszechstronnym obiektem zainteresowania jak dziś - Dan Brown popularyzuje go w swej powieści jako wielkiego mistrza Zakonu Syjonu, zajmuje też wysoką pozycję na... 100
      • Młynek do pisania 10 paź 2004 Brak pasjonujących fabuł i pełnokrwistych bohaterów to grzech powszedni polskiej literatury współczesnej Czy podczas Oscarowej gali można nie przyznać statuetek w najważniejszych kategoriach? To niemożliwe, bo zawsze jest odpowiednia podaż. W historii polskiej Nagrody... 102
      • Pan Zygmunt 10 paź 2004 Kałużyński był intelektualistą o umyśle tak niepodległym, że aż ocierającym się o anarchizm Zygmunt Kałużyński (1918-2004) był świadkiem XX wieku, był też jednym z najbardziej niepokornych krytyków kultury - na miarę Tadeusza Boya-Żeleńskiego czy Karola Irzykowskiego. Na... 106
      • Europejski łącznik 10 paź 2004 Jim Jarmusch dostałby Oscara, gdyby zrobił film zaliczony do kategorii "najlepszy film zagraniczny" Gdy europejscy reżyserzy robili wszystko, by zostali zauważeni w Hollywood, wywodzący się stamtąd Jim Jarmusch zabiegał o względy w Europie. Jarmusch wykorzystał dwa snobizmy.... 110
      • Skibą w mur - Jesienny Przewodnik Antydepresyjny 10 paź 2004 Grypa - podobnie jak Jakubowska - atakuje jesienią Jesień idzie, nie ma na to rady" - śpiewano kiedyś w znanej piosence. Wiele osób obawia się nadejścia jesieni, podobnie jak rządów Giertycha, wyższych podatków czy ciąży. Wraz z nastaniem października Polacy masowo popadają w... 114

      ZKDP - Nakład kontrolowany