Operacja "Ucieczka Mikołajczyka"

Operacja "Ucieczka Mikołajczyka"

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Prezesowi PSL udało się zbiec z Polski, chociaż cały czas szpiegowało go 30 bezpieczniaków

Nikt nie pytał, dlaczego Stanisław Mikołajczyk uciekł. Dla każdego było to jasne - w tamtych czasach z tamtej Polski każdy chętnie by uciekł. Pytaniem było jedynie: jak uciekł? Jak w ogóle mógł uciec człowiek okrzyknięty przez władze komunistyczne wrogiem numer jeden, człowiek, któremu przygotowywano publiczny proces i stos, pilnowany dzień i noc, obstawiony funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa i agenturą. Po sfałszowanych wyborach styczniowych 1947 r., gdy w Sejmie znalazło się jedynie 28 działaczy prawie milionowego Polskiego Stronnictwa Ludowego, dla nikogo nie ulegało wątpliwości, że zbliża się nieuchronny koniec świata PSL. Znaczna część działaczy uważała, że najlepszym wyjściem, by uchronić ludzi przed represjami, byłoby rozwiązanie stronnictwa. Wiceprzewodniczący PSL Kazimierz Bagiński był zdania, że wobec sfałszowania wyników wyborów należało ogłosić światu fiasko misji Mikołajczyka i odwołać się do opinii Brytyjczyków i Amerykanów gwarantujących ustalenia jałtańskie. Mikołajczyk zdecydowany był jednak trwać. Trwać tak długo, jak długo było jesz­cze coś do zrobienia - mimo aresztowania i skazania tysięcy działaczy jego partii za wymyślone winy, mimo zamordowania dziesiątków ludzi PSL przez UB z zamiarem siania w społeczeństwie postrachu.

Osaczanie PSL

Wspomnienia tych, którzy się z nim wówczas stykali, zgodne są co do tego, że Mikołajczyk nie zamierzał uciekać. Z właściwym sobie chłopskim uporem czekał na to, co się zdarzy. W sierpniu 1947 r. władze urządziły proces Zygmunta Augustyńskiego, redaktora naczelnego "Gazety Ludowej". Dostał 15 lat za rzekome szpiegostwo. Mikołajczyk nie mógł mu pomóc. We wrześniu władze zarządziły szukanie podstaw prawnych do postawienia przed sądem samego Mikołajczyka. Szybko został o tym poinformowany. Ostrzeżenia brzmiały tym groźniej, że w ostatnich dniach września został stracony po sfingowanym procesie Nikola Petkov, bułgarski przywódca partii chłopskiej. Trwały procesy węgierskich i rumuńskich "Mikołajczyków". 8 października Naczelny Komitet Wykonawczy PSL kolejny raz podjął kwestię rozwiązania stronnictwa. I tym razem Mikołajczyk był przeciwny. Uważał - jak zapisze po latach jego sekretarz - że "dopóki chroni go jego immunitet poselski, powinien trwać choćby po to, by dawać świadectwo wolnemu światu o tym, co się dzieje w Polsce".

11 października zdecydował się uciekać z Polski szef stołecznego zarządu PSL Stefan Korboński, w latach okupacji stojący na czele tzw. Kierownictwa Walki Cywilnej i ostatni delegat rządu na kraj. Mikołajczyk przyjął tę wiadomość ze zrozumieniem. Prosił jedynie o poinformowanie go o terminie ucieczki. Korboński zapisał we wspomnieniach, że odniósł wrażenie, iż "Mikołajczyk sam nie myśli o ucieczce i postanowił zostać na całopalenie!".

I zapewne wrażenie to było prawdziwe. Mikołajczyk nadal nie zamierzał uciekać. Nawet kiedy w tych właśnie dniach wezwa­ny do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego "kruszał" na korytarzu gmachu przy Koszykowej w Warszawie, długo czekając na rozmowę z Adamem Humerem, który od ministra Stanisława Radkiewicza otrzymał polecenie "postraszenia Mikołajczyka". Nie zamierzał uciekać, nawet wówczas, kiedy Bolesław Drobner z PPS ostrzegł, że planowane jest aresztowanie go za dwa tygodnie, podczas 28. sesji Sejmu. 17 października wobec wyraźnego już zagrożenia poprosił jednak swego sekretarza Mieczysława Dąbrowskiego o kontakt z ambasadorem USA w Polsce Stantonem Griffisem. Z powodu nieobecności ambasadora jeszcze tego dnia wieczorem w willi Mikołajczyka pojawił się George Andrew, pierwszy sekretarz ambasady. Sekretarz Mikołajczyka zapisał słowa, które wówczas padły: "Proszę przekazać panu ambasadorowi Griffisowi moją prośbę, aby niezwłocznie powiadomił pana prezydenta Stanów Zjednoczonych Harry'ego Trumana, że z wiarygodnych źródeł otrzymałem informację, iż na najbliższej sesji Sejmu mam być wraz z kilkoma kolegami pozbawiony immunitetu poselskiego i następnie aresztowany". W relacji Dąbrowski podkreśla fakt, że to nie Mikołajczyk prosił o zorganizowanie ucieczki, lecz Amerykanie: to oni następngo dnia otrzymali depeszę od prezydenta Trumana, w której przekonywał: "Pana ewentualne aresztowanie utrudni sytuację Narodom Zjednoczonym", i nalegali na jak najszybszy wyjazd Mikołajczyka z Polski.

Pomoc od Amerykanów

Amerykanie zaproponowali trzy warianty ucieczki: przez Czechosłowację do amerykańskiej strefy okupacyjnej, morzem do Szwecji lub Wielkiej Brytanii lub przez Berlin wraz z konwojem 102 trumien ekshumowanych obywateli amerykańskich poległych lub zmarłych w czasie wojny w Polsce. Konwój opuszczał Polskę 19 października, ale Amerykanie gotowi byli opóźnić odjazd o dzień lub dwa. Jeśli wierzyć źródłom, Mikołajczyk wybrał drogę morską. Zdecydowano, że ucieczka rozpocznie się 20 października w poniedziałek po godzinie 16.00. Tego bowiem dnia o godzinie 11.00 zaplanowano wspólne posiedzenie klubu poselskiego i NKW PSL, na którym Mikołajczyk chciał być obecny. Zdecydowano także, że Amerykanie ułatwią ucieczkę jedynie Mikołajczykowi. Nie wyrazili zgody na wspólną ucieczkę Marii Hulewiczowej, z którą Mikołajczyk od dwóch lat dzielił życie. Także bez ich pomocy uciekać mieli inni działacze PSL - Bagjński, Korboński, Bryja, Dąbrowski i Hulewiczowa. W niedzielę 19 października Mieczysław Dąbrowski przygotowywał wyjście z gmachu PSL w Al. Jerozolimskich 85 na ulicę Nowogrodzką. Pracował przez kilka godzin, by odblokować nie używane drzwi, aby w poniedziałek Mikołajczyk mógł niepostrze­żenie dla funkcjonariuszy UB zniknąć.

To, co się wydarzyło potem, miało budzić najżywsze polskie emocje przez kilkadziesiąt lat. Przede wszystkim za sprawą sa­mego Mikołajczyka, który bezpośrednio po ucieczce, już na Zachodzie opisując jej przebieg, przekazał baśniowy, sienkiewiczowski obraz samotnego bohatera przedzierającego się przez nadgraniczne chaszcze z pistoletem w dłoni, stukającego do przygodnych drzwi, by dobrzy ludzie mu pomogli. Naiwność tego zmyślenia była tak oczywista, że wydawcy jego wspomnień usuwali fragmenty dotyczące ucieczki, by nie drażnić inteligencji czytelników. Historycy do dziś natomiast zadają pytania, na które nikt nie zna prawdziwej odpowiedzi: Dlaczego, relacjonując ucieczkę z Polski, Stanisław Mikołajczyk kłamał? Dlaczego po prostu nie milczał? Przecież wystarczyło powiedzieć, że nie może mówić o szczegółach ucieczki. W dobie zimnej wojny każdy by to zrozumiał. Dlaczego więc kłamał? I to kłamał nie tylko w roku 1947 czy 1948.

Kłamał, a ściślej milczał o prawdziwych szczegółach swej ucieczki z Polski także w latach 60. aż do śmierci. Co więc próbował ukryć czy kogo próbował ochronić?

Tajemniczy rejs

Prawda o szczegółach tej ucieczki powoli wyłaniała się już w latach 50., kiedy publikowano pierwsze wspomnienia jej uczestników. Dopiero jednak publikacja amerykańskich dokumentów ucieczki Mikołajczyka w paryskich "Zeszytach Historycznych" w 1985 r. ujawniła podstawowe fakty. Wynikało z nich, że 20 października 1947 r. Stanisław Mikołajczyk na jednej z ulic Warszawy o godzinie 18.30 ukrył się między paczkami załadowanymi na samochód ciężarowy ambasady amerykańskiej. Ruszono do Gdyni. W podróży przerywanej dziewięcioma kontrolami i próbą rewizji amerykańskiemu samochodowi przez znaczną część trasy towarzyszył dziwny, nie zidentyfikowany samochód osobowy, który bardzo zaniepokoił uciekających. Nad ranem we wtorek 21 października dotarli jednak na Wybrzeże. Po krótkim odpoczynku i śniadaniu w willi Walpole`a Davisa, dyrektora brytyjskiej morskiej firmy przewozowej Moore-McCormack, Stanisław Mikołajczyk przed świtem został przewieziony do portu w Gdyni. Tam - zawdzięczając to gapiowatości strażnika, który poszedł do celników wyjaśniać szcze­góły dotyczące załadunku statku - niepostrzeżenie został wprowadzony na pokład "Baltavii", brytyjskiego statku towarowego. Tu został ukryty w kajucie dla chorych. O 9.30 "Baltavia" nie zatrzymywana wyruszyła w rejs do Londynu. Kilka dni później, w niedzielę 26 października, zawinęła do nabrzeża portu londyńskiego.

Zdawałoby się, że oto zagadka ucieczki Stanisława Mikołajczyka została rozwiązana. Pozostał jednak do wyjaśnienia niepokojący fakt. Oto wśród wysiadających w Londynie ze statku nie było Mikołajczyka. I do dziś nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, gdzie wówczas był i co się z nim działo. Według ustaleń prasy brytyjskiej z tych dni, Mikołajczyk w 24 godziny po opublikowaniu przez władze polskie komunikatu o jego ucieczce, czyli 28 października, znalazł się w Berlinie. Jaką drogą - nie udało się ustalić. Odnotowano jedynie fakt, że brytyjskie władze w Berlinie odmawiają udzielania informacji na temat przejazdu Mikołajczyka przez Berlin. Być może zresztą Mikołajczyk nigdy nie znalazł się na "Baltavii". Oto bowiem w przekazach brytyjskich, do których dotarł Roman Buczek, Mikołajczyk wsiadał na pokład "Baltavii" "lekko ucharakteryzowany w mundurze oficera marynarki brytyjskiej" w towarzystwie Ronalda Hazella, byłego oficera służb specjalnych (SOE). Która więc wersja jest prawdziwa, kto prowadził Mikołajczyka - Brytyjczycy czy Amerykanie? A może ktoś inny?

Na życzenie Stalina?

Zagadka wydaje się tym bardziej złożona, że historykom udało się dotrzeć do relacji działaczy ludowych z Gdańska, świadczących o tym, że Mikołajczyk spędził na Wybrzeżu kilka dni, spotykał się z dr. Stanisławem Tabiszem, tamtejszym szefem PSL w willi w Jelitkowie, że organizowano dla niego lokal, że wreszcie znikł im któregoś dnia z oczu, wsiadając z jakimiś ludźmi do samochodu osobowego przy katedrze oliwskiej. W tym momencie "Baltavia" dawno już odpłynęła. O tym, że być może nie są to czcze wymysły, świadczyć może choćby fakt, że dr Stanisław Tabisz został aresztowany 3 listopada 1947 r. pod zarzutem pomocy Mikołajczykowi w ucieczce, a kilka miesięcy później zamordowany w śledztwie. W sprawie tej ucieczki - jak świadczą dokumenty - aresztowano 32 osoby. Wśród nich byli ludzie tak przypadkowi jak gospodyni Mikołajczyka Franka, której cała wiedza o sprawie sprowadzała się do tego, co podawała na pożegnalną kolację. To one miały zapłacić latami więzienia i cierpień za kompromitację, jaką dla UB była ta ucieczka. Być może jednak wszystkie te aresztowania i wyroki miały na celu zaprzeczenie dość powszechnym podejrzeniom, że za ucieczką stało Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego.

Wobec braku wiarygodnych dokumentów pytanie postawione przed laty przez prof. Andrzeja Paczkowskiego: "uciekł czy wyjechał?" zapewne długo jeszcze będzie dzielić sympatyków i przeciwników Mikołajczyka. Próbą odpowiedzi na nie jest relacja byłego oficera MBP, dzisiaj pragnącego zachować anonimowość, złożona na potrzeby tego eseju. W jej świetle scenariusz ucieczki Mikołajczyka został napisany w Moskwie. To Stalin nie życzył sobie zrobienia z niego męczennika, do czego prowadziłyby publiczny proces i wyrok śmierci. To dlatego Radkiewicz nakazał Humerowi postraszyć Mikołajczyka, aby skłonić go do opuszczenia kraju. Sama "ucieczka" bez współpracy UB - według tych wyjaśnień - byłaby niemożliwa. Nad Mikołajczykiem na co dzień "pracowały" V i I wydziały MBP. W sumie 30 osób śledzących każdy jego krok i słyszących każde słowo dzięki najnowocześniejszej na owe czasy aparatu­rze podsłuchowej. Trzy osoby z najbliższego otoczenia Mikołajczyka pozostawały na usługach UB.

Kiedy więc Mikołajczyk "uciekł", kpt. Władysław Płosarek z brygady pościgowej sekcji operacyjnej, który odpowiadał za drogę do Gdyni, wysłał za samochodem Mikołajczyka naszych ludzi w samochodzie osobowym - relacjonował były oficer MBP. Problem polegał na tym, że posterunki w centrum kraju nic nie wiedziały o akcji i któraś kontrola mogłaby się okazać zbyt drobiazgowa. Dalej, na Wybrzeżu, gdzie za powodzenie "ucieczki" odpowiadali mjr Bronisław Trachimowicz i mjr Zbigniew Dybała, wszystko już poszło gładko. Mikołajczyk został przewieziony do konspiracyjnego lokalu UB. W świetle tej relacji miał spędzić na Wybrzeżu trzy dni, a funkcjonariusze MBP współpracowali w całej akcji z Brytyjczykami, którzy wywieźli Mikołajczyka swoją drogą, na pewno nie "Baltavią". Z polecenia Warszawy operację prowadził płk Romuald Gadomski, zastępca naczelnika wydziału specjalnego, podległego wyłącznie ministrowi bezpieczeństwa publicznego, i ppor. Józef Boczek z wydziału obserwacji i wywiadu. Akcję "ucieczki Mikołajczyka", o której wiedziało w ministerstwie tylko kilku bezpośrednio zaangażowanych w nią ludzi, uznano za sukces, a Bronisława Trachimowicza, oficera, który podczas niej wyjątkowo się wyróżnił, w nagrodę przeniesiono z Gdańska do Warszawy. W świetle tej relacji podobnie przeprowa­dzone były pozostałe ucieczki działaczy PSL. Trudno odpowiedzieć na pytanie, ile w tej relacji jest prawdy. Jeśli jednak jest praw­dziwa, to jak żadna inna tłumaczy dozgonne milczenie Mikołajczyka w tej sprawie i niepojęte sprzeczności w ujawnionych doku­mentach amerykańskich i brytyjskich. Jedy­nym faktem niewątpliwym w tej historii jest informacja opublikowana 3 listopada 1947 r. w brytyjskiej prasie: "W poniedziałek 3 listopada brytyjski wiceminister spraw zagranicznych Christopher Mayhew zakomunikował w Izbie Gmin, że Stanisław Mikołajczyk przybył na lotnisko Manston w hrabstwie Kent i otrzymał pozwolenie wylądowania".

Okładka tygodnika WPROST: 45/2004
Więcej możesz przeczytać w 45/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • potomek IP
    Uciekł drogą morską ,ale nie w kabinie chorych na Baltavii, tylko przemycony przez polskich marynarzy na statku towarowym, ukryty pod węglem. UB chyba nie moglo brac w tym udziału, ale wiedziało lub dowiedziało się później ,bo ok 1950 r. czepiało się marynarzy, którzy brali udział w akcji. Prawdopodobnie Mikołajczyk milczał na temat faktycznych szczegółow ucieczki, bo nie chciał narażać polskich marynarzy. Niektórzy wprawdzie uciekli na zachód, ale być może nie wszyscy.
    • j23 IP
      to bylo juz po ptokach ,polske sprzedali w jalcie .Typowe polskie trzepanie pjany!!!!Szczescie w nieszczesciu ze dali wroclaw i szczecin bo mialy byc niemieckie,usa sie upieralo.Jakis tam minister angielski powiedzial ze polsce dac slask to jak malpie zloty zegarek.Ktos ma krotka pamiec,Mikolajczyk bylby zmielony jak miljony....

      Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2004 (1145)

      • Na stronie - Paragraf 221/2 7 lis 2004 Każdy, kto twierdzi, że nie chciał czegoś sprzedać, niechybnie chciał to zrobić lub zrobił. No, chyba że jest wariatem Nie musisz więcej latać [na akcje bombardowania], jeśli jesteś szalony, ale nie chcąc latać, dowodzisz, że nie jesteś szalony, bo tylko wariat może chcieć... 3
      • Skaner 7 lis 2004 Świadek koronny Kulczyka. Czy Marek Modecki z zarządu spółki Rotch, to źródło Agencji Wywiadu? 8
      • Dossier 7 lis 2004 W Polsce wszystko zaczyna stać na głowie MAREK BELKA, premier RP "Dziennik Zachodni" W podstawówce bytem wielokrotnie karany listwą na łapę. Mimo to bytem prymusem JÓZEF OLEKSY, marszałek Sejmu RP "Super... 9
      • Sawka 7 lis 2004 10
      • Kadry 7 lis 2004 11
      • Playback 7 lis 2004 13
      • Poczta 7 lis 2004 KOSZENIE GADAJĄCYCH GŁÓW Nie rozumiem, dlaczego przeszkadzają Wam ludzie wykształceni, którzy chcą oglądać polityczno-ekonomiczne programy ("Koszenie gadających głów", nr 41). Przecież jest dziesięć razy... 13
      • M&M 7 lis 2004  OPLUTOKRACJA Raz opluł Lesio Lesia i opluł także Miecia, i ktoś do pani Zosi na skargę z tym poleciał, więc były przeprosiny, jednakże tylko Lesia, bo zaparł się nasz starszak, by dalej pluć na Miecia. A my utrzymujemy... 13
      • Nałęcz - Między piekłem a rajem 7 lis 2004 Polski wulkan niezadowolenia zaczyna już pomrukiwać i dymić Uchwalenie przez Sejm 50-procentowego podatku dla osób o najwyższych dochodach wywołało falę krytyki ze strony części komentatorów i polityków. Oskarżają oni zwolenników tego rozwiązania o szykanowanie polskiej... 14
      • Ryba po polsku - Wolny wybór bin Ladena 7 lis 2004 Niemcy w 1933 r. wybrali Hitlera, a nie komunistów, dlatego zamiast łagrów powstały obozy koncentracyjne Całe dzieje ludzkości to historia wyborów. Pan Bóg pokazał Adamowi Ewę i rzekł: Wybierz sobie żonę".... 15
      • Z życia koalicji 7 lis 2004 Tydzień po wypowiedzeniu wojny opozycji Aleksander Kwaśniewski ruszył na Belgię. Już spodziewaliśmy się Blitzkriegu, ale to Belgowie szybko go spacyfikowali. Na lotnisku w Brukseli na prezydencką parę czekali król, królowa i... 16
      • Z życia opozycji 7 lis 2004 Podczas TVN-owskiego testu na inteligencję okazało się, że najwyższe IQ spośród partii ma... Zgadliście! Unia Wolności. Z tej okazji prowadzący Szymon Majewski pozdrowił pana Bronka. Prowadząca Magda Mołek sprytnie zagaiła:... 17
      • Fotoplastykon 7 lis 2004 18
      • Komisja Rzeczypospolitej 7 lis 2004 Kto kłamie, ten rzadko widzi, że aby jedno kłamstwo obronić, musi wynaleźć dwadzieścia innych" - mawiał angielski pisarz Jonathan Swift, autor "Podróży Guliwera". "Kto robi ciemne interesy, ten rzadko widzi, że aby jeden lewy interes przeprowadzić, musi zrobić dwadzieścia... 20
      • Pakt Kwaśniewskiego 7 lis 2004 Kto się boi Jana Kulczyka Jan Kulczyk nagle wyjeżdża za granicę. Zwaśnieni dotychczas politycy lewicy padają sobie w ramiona i zawierają swoisty pakt o nieagresji. Przypadek czy też zaplanowany scenariusz? "Wiesław Kaczmarek jest absolutnie czysty" stwierdził Aleksander... 26
      • Trzęsienie elit 7 lis 2004 Kto może się znaleźć na ławie oskarżonych w aferze Orlenu? Specjalnie dla "Wprost" znani prawnicy - prof. Piotr Kruszyński, dr Janusz Kochanowski i Zbigniew Ziobro - mówią, kto i za jakie przestępstwo mógłby stanąć przed sądem. Katalog zarzutów obejmuje niemal cały kodeks... 28
      • Salon usług policyjnych 7 lis 2004 Najlepiej pracują policjanci we Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku Z polską policją jest tak jak z naszym kinem. Im trudniejsze ma warunki funkcjonowania, tym lepsze osiąga efekty. Choć w ostatnich latach udział tzw. wydatków rzeczowych (na utrzymanie budynków, transportu,... 32
      • Triumwirat Józefów 7 lis 2004 Od 15 lat polskim Kościołem rządzi ten sam układ Jakie jest trzecie najważniejsze święto, obok Wielkanocy i Bożego Narodzenia, dla polskich biskupów? To - nie występujące w kalendarzu kościelnym - święto Trzech Józefów. Przypada ono 19 marca, kiedy obchodzone są imieniny... 36
      • Współczucie dla zbrodni 7 lis 2004 Resocjalizacja przestępców działa tylko wyjątkowo, jako skuteczny system jest mrzonką Humanitaryzm wobec przestępców i potrzeba ich resocjalizacji - to główne hasła naszych humanitarystów, I z zapałem wzywających do I zwycięskiego ataku przeciw siłom ciemności. Kierują się... 38
      • Giełda 7 lis 2004 Hossa Świat Silni jak stal Ispat International NV, firma wchodząca w skład hinduskobrytyjskiej Grupy LNM, chce przejąć LNM Holdings NV, a następnie przeprowadzić fuzję z International Steel Group Inc. Powstanie największy koncern stalowy... 40
      • Ciastkarnia Belki 7 lis 2004 Przy prywatyzacji PKO BP gangsterzy mogli wyprać kilkadziesiąt milionów złotych Już niedługo liczba zwolenników rządu Marka Belki powiększy się prawie o 250 tys. osób! Rząd kierowany przez profesora ekonomii (uważającego się za liberała) postanowił zafundować wybranej grupie... 42
      • Koncesja na mafię 7 lis 2004 Nasze afery paliwowe sprowokowało Ministerstwo Finansów Stefan Kisielewski stwierdził kiedyś, że socjalizm to ustrój, który bohatersko zmaga się z problemami nie znanymi w ogóle w kapitalizmie. Ta myśl Kisiela pasuje jak ulał do zmagań organów ścigania z aferą paliwową;... 46
      • Szanghaj w Tatrach 7 lis 2004 Słowacja wygrywa z Polską, bo realizuje plan Balcerowicza Słowacy poczuli zapach pieniędzy. Wystarczy wejść do domu towarowego Jednota w centrum Trnavy, aby się poczuć jak w Polsce w połowie lat 90. Schowany za postmodernistyczną bryłą domu kultury budynek z okresu... 50
      • Balcerowicz wprost - Choroba ustrojowa 7 lis 2004 Polskie klony Łukaszenki mają tym większe szanse, im więcej ludzi uwierzy, że w socjalizmie żyło się dostatnio Jeżeli nie jesteśmy zwolennikami poglądu, że świat wygląda tak, jak my sobie to wyobrażamy, musimy uznać, iż nasz odbiór rzeczywistości może być błędny lub... 56
      • 2 x 2 = 4 - Zezowate szczęście 7 lis 2004 Oskar Lange usiłował ulepszyć to, co było nie do naprawienia: komunistyczną gospodarkę planową Sto lat temu urodził się Oskar Lange, ciekawa i w istocie jakże tragiczna postać ekonomii XX wieku. Niezwykle zdolny ekonometryk, statystyk i teoretyk o fatalnym nieproletariackim... 58
      • Supersam 7 lis 2004 Salon na kółkach Chrysler voyager jest jednym z najpopularniejszych vanów świata. Jego nowy model grand, z najmocniejszą wersją silnikową o pojemności 3,3 l i napędem na cztery koła, osiąga moc 174 KM i rozpędza się do 179... 60
      • Władza inteligencji 7 lis 2004 Wyborcy Platformy Obywatelskiej są inteligentniejsi od sympatyków Samoobrony wynika z Narodowego Testu Inteligencji Czy wąsy mogą mieć wpływ na poziom inteligencji? Gdyby brać serio wyniki Narodowego Testu Inteligencji w TVN (patronat "Wprost"), posiadaczom wąsów powinno się... 64
      • Mason ofiarny 7 lis 2004 Polscy masoni to nie delegatura światowego rządu, lecz nic nie znaczący klub towarzyski Wiemy już, gdzie się mieści jedno z centrów dyspozycyjnych światowego rządu. Miejsce wybrano bardzo sprytnie - to pałac w prowincjonalnej wielkopolskiej Dobrzycy. Ale od czego są śledczy z... 68
      • U babyniu i zajdy 7 lis 2004 Polskie słowo "fasola" przeniknęło nawet do dialektu Żydów sefardyjskich Porównanie języków polskiego i jidysz udowadnia, że choć obydwa rozwijały się obok siebie, ich wzajemny wpływ był ograniczony. W pewnym sensie źródłem jidysz jest język niemiecki, a raczej jeden z... 72
      • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Gdzieś Hiszpania za górami 7 lis 2004 Piotrusiu! Piszę do Ciebie te słowa z motelu przy autostradzie koło Piacenzy we Włoszech. Dzień miałem dość męczący, bowiem rozpocząłem go jeszcze w Barcelonie. Szybka jazda bez zbaczania z głównych szlaków, zatem wrażenia kulinarne żadne, z wyjątkiem konstatacji, że jedzenie... 74
      • Druga płeć - Sól z pieprzem 7 lis 2004 Czy to tylko iluzja, czy słuszne przekonanie, że mimo wszystkich różnic istnieje jakieś wspólne "my"? My, kobiety. Całkiem niedawno poproszono Johna F. Kerry`ego, by w odpowiedniej ankiecie wpisał kolor swoich włosów. Po chwili zastanowienia skreślił dwa słowa: sól z... 75
      • Operacja "Ucieczka Mikołajczyka" 7 lis 2004 Prezesowi PSL udało się zbiec z Polski, chociaż cały czas szpiegowało go 30 bezpieczniaków 76
      • Know-how 7 lis 2004 Ostrożnie ze zgagą Zażywanie leków zmniejszających kwaśność soku żołądkowego może być niekorzystne dla zdrowia. Holenderscy lekarze z Universitair Medisch Centrum St Radboud w Nijmegen wykazali, że osoby stosujące takie... 80
      • Nie ujdzie płazom 7 lis 2004 Gwałtownie ubywa żab zwinek, traszek grzebieniastych i żab trawnych Płazy były świadkami pojawienia się i wyginięcia dinozaurów. Teraz - podobnie jak tyranozaury i brontozaury przed milionami lat - znikają w niepokojącym tempie. W ostatnich dwudziestu latach wyginęły aż 122... 82
      • Wilcza choroba 7 lis 2004 Zawał serca może być wynikiem autoagresji organizmu Najpierw na skórze twarzy pojawia się charakterystyczny rumień w kształcie motyla, nadający choremu wygląd wilka. Później zaatakowane mogą zostać niemal wszystkie stawy, tkanki i narządy chorego. Jeden błąd w działaniu... 86
      • Planeta hobbitów 7 lis 2004 Rewolucja w ewolucji człowieka Hobbici, opisywani w podaniach ludowych i spopularyzowani przez Tolkiena, nie byli wyłącznie legendą. Na indonezyjskiej wyspie uczeni znaleźli szczątki istot ludzkich, które miały metr wzrostu i do niedawna żyły obok Homo sapiens. - Do tej pory... 88
      • Bez granic 7 lis 2004 Defilada Było jak za dawnych, dobrych (sowieckich) czasów. Na Chreszczatyku, głównej ulicy Kijowa, z okazji 60. rocznicy wyzwolenia Ukrainy spod okupacji niemieckiej pojawili siź żołnierze w galowych mundurach. Co prawda, byli... 90
      • Stawka większa niż Biały Dom 7 lis 2004 Kilkanaście tysięcy republikańskich i demokratycznych prawników czeka na sądową dogrywkę po wyborach Amerykanie mówią otwarcie: prezydentura USA to najważniejsze polityczne stanowisko świata. To pozycja głowy państwa, szefa władzy wykonawczej i sił zbrojnych w kraju, który... 92
      • Stany Rozdzielone Europy 7 lis 2004 Tylko zamrożenie integracji może uratować Unię Europejską Koniec świata. Pedały mają większość w Europie - oznajmił włoski minister Mirko Tremaglia na wieść o odrzuceniu przez Parlament Europejski kandydatury Rocco Buttiglionego na komisarza UE - za oświadczenie, iż... 96
      • Unia kompromisu 7 lis 2004 Rozmowa z José Manuelem Barroso, nowym przewodniczącym Komisji Europejskiej 98
      • Kidnaping show 7 lis 2004 Teresa Chalifa została porwana czy tylko gra rolę porwanej? Porwana w Iraku Polka nie jest naiwną wolontariuszką, której apel o uwolnienie poruszy serca rodaków, jak stało się w wypadku Włoszek Simony Pari i Simony Torretty. Wygląda też na to, że Teresa Chalifa, z domu Borcz,... 100
      • Okopy ziemi obiecanej 7 lis 2004 Ewangelicy są bardziej izraelscy od Izraelczyków Gdy niedawno z okazji święta Sukkot chrześcijanie skupieni w ewangelickiej organizacji Skrzydła Orła zorganizowali w stolicy Izraela wielką demonstrację pod hasłem "Kochamy starszych braci", przechodnie potraktowali to jako... 102
      • Menu 7 lis 2004 MENU WYDARZENIA KRÓTKO PO WOLSKU Encyklopedia głupoty Ukazała się "Encyklopedia głupoty" Matthijsa van Boxsela. I dobrze, choć wydaje mi się, że jak na książkę o głupocie jest zbyt mądra. Poza tym, po co taką... 104
      • Koniec świata prezenterów 7 lis 2004 Muzyczni gawędziarze radiowi trafiają do lamusa - tak jak wodzireje z czasów Michała Bałuckiego Gdy John Peel, najsłynniejszy na świecie radiowy prezenter muzyczny, zmarł kilka dni temu na atak serca, była to śmierć wręcz symboliczna. Wraz z Peelem umiera bowiem zawód... 108
      • Biedny Hitler patrzy na upadek 7 lis 2004 "Macie, czego chcieliście, przecież sami nas wybraliście" - mówi Niemcom filmowy Goebbels Adolf Hitler zjada makaron w sosie pomidorowym, chwali kucharkę za "świetny posiłek", czyści zęby, głaszcze psa, zabija... 112
      • Ucieczka od Bridget 7 lis 2004 Helen Fielding porzuciła swoją bohaterkę, mimo że jeszcze długo mogłaby na niej zarabiać miliony Bridget Jones przechodzi do historii. Nie znaczy to, że tłustawa, naiwna i roztrzepana postać, z którą identyfikują się miliony kobiet na świecie, odchudziła się i zmądrzała. Po... 116
      • Ueorgan Ludu 7 lis 2004 Kandydat najbardziej kompetentny AŁGAN0W NA PREZYDENTA Wybory prezydenckie za rok i "UL" proponuje bezkonkurencyjnego kandydata - Włodzimierza Ałganowa. Ma wąsy jak Wałęsa, a gra w tenisa jak Kwaśniewski. Tego ostatniego... 120
      • Skibą w mur - Czas notatek 7 lis 2004 Z badań naukowców wynika, że wszyscy chcą czytać poezję anonimowych agentów wywiadu Wydarzeniem kulturalnym jesieni jest z pewnością pojawienie się nowego gatunku literackiego zwanego tajną notatką. Czytanie tajnych notatek zrobiło się ostatnio bardzo modne. Ich treść jest... 122

      ZKDP - Nakład kontrolowany