Choinka pod prezentami

Choinka pod prezentami

W mijający 1998 r. Polska wchodziła jeszcze jako kraj Europy Wschodniej, w najlepszym razie - Środkowej, a kończy go jako kraj Europy Zachodniej
Po pierwsze bowiem - już wszystkie państwa członkowskie NATO ratyfikowały dokument, zgodnie z którym Polska, Czechy i Węgry zostaną wkrótce przyjęte do paktu, a po drugie - kryzys w Rosji, na Białorusi i Ukrainie jasno dowiódł, że Polacy na dobre już chyba przesunęli europejską Rio Grande o kilkaset kilometrów - z Odry na Bug, przeprowadzając swój kraj - przez morze czerwone - do lepszego świata. Ale to oczywiście nie wszystkie prezenty, jakie zwaliły się tego roku na Polskę. Aleksander Kwaśniewski - jako prezydent wszystkich Polaków, podarował coś w 1998 r. każdemu Polakowi (także - Polakowi-tajniakowi) i zaczął się przymierzać do roli prezydenta wszystkich Niemców - zachęcając do wydania im przez Polaków zbiorów Biblioteki Pruskiej. Od Jerzego Buzka oraz jego rządu dostaliśmy "4 reformy" - prezent, którego rozpakowywanie może potrwać ładnych parę lat. Leszek Balcerowicz i Hanna Gronkiewicz-Waltz podarowali nam niską, zaledwie dziewięcioprocentową (z małym ogonkiem) inflację. Bronisław Geremek - minister spraw zagranicznych RP i przewodniczący OBWE - poprawiony wizerunek Polski. Słowacy - "Pożegnanie z Me?ciarem", a Zbigniew Preisner - "Requiem dla mojego przyjaciela". Zbigniew Brzeziński, Jan Nowak-Jeziorański i Jerzy Giedroyc ofiarowali nam swoje zaangażowanie na Litwie i Ukrainie, pomagając odepchnąć europejską Rio Grande jeszcze dalej - za Dniepr i Dźwinę, a kiedyś - być może - aż za Jenisej. Zagraniczni przedsiębiorcy zaordynowali nam w mijającym roku tak potężny zastrzyk kapitału (ponad 30 mld USD), że wreszcie - pod względem inwestycji zagranicznych - wysunęliśmy się na czoło w naszym regionie Europy; tylko General Motors zbudował w Gliwicach fabrykę Opla za ponad pół miliarda marek. Minister skarbu państwa Emil Wąsacz podarował giełdzie Telekomunikację Polską SA - największą firmę na warszawskim parkiecie. Amerykanie zaproponowali przed gwiazdką samoloty F-16 lub (i) F-18, ale ten upominek miałby nam zostać jedynie wypożyczony. Od telewizji dostaliśmy w jednym roku dwie platformy cyfrowe, czyli - podobno - o jedną za dużo. Od Andrzeja Gołoty - jedno zwycięstwo (nad Timem Witherspoonem), a od Dariusza Michalczewskiego - aż trzy. Z kolei minister Ryszard Czarnecki et consortes podarowali w tym roku (tyle że nie nam, ale za to z naszej puli) 34 mln ECU z funduszu PHARE. Kazimierzowi Grabkowi zaś - w pojedynkę - udało się (co prawda na krótko) obdarować swoją żelatyną każdego Polaka z osobna i wszystkich naraz. Od zwolenników Kazimierza Świtonia dostaliśmy parę setek krzyży, z którymi mamy krzyż pański na cały świat. Od PSL otrzymaliśmy w podarunku możliwość wejrzenia do PRL-owskich teczek. Od Aleksandra Łukaszenki - zajętego gruntowną przebudową osiedla w Drozdach - dostaliśmy z powrotem Mariusza Maszkiewicza, ambasadora RP na Białorusi. Od Zenona Kuchciaka, "polskiego Jamesa Bonda", otrzymaliśmy kilku uwolnionych obywateli, nie tylko Polski, a zaraz potem Czeczeni zwrócili nam samego Kuchciaka, żeby bronił nas przed nami samymi. Przyroda ofiarowała nam szybką i krótką zimę jesienią i zaraz potem - jeszcze tej samej jesieni - wiosnę. Natomiast firma Pfizer podarowała nam viagrę, badacze Marsa zapowiadają sprezentowanie odkrytej marsjańskiej wody, a naukowcy z Korei Południowej krótko przed Wigilią potwierdzili możliwość klonowania ludzi, a więc być może także wszystkich polskich św. Mikołajów. Ale i na tym nie koniec prezentów. Za tydzień - na tych łamach w specjalnym, bezpłatnym dodatku pt. "Polska rewolucja internetowa" - wszyscy czytelnicy "Wprost" (a więc - potencjalnie - wszyscy Polacy) dostaną od tygodnika "Wprost" (www.wprost.pl) oraz Wirtualnej Polski (www.wp.pl) specjalny prezent - darmowe konta poczty elektronicznej. A już w tym tygodniu - najlepsze, najserdeczniejsze życzenia świąteczne - p.gabryel@wprost.pl.
Okładka tygodnika WPROST: 52/1998
Więcej możesz przeczytać w 52/1998 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0