POLITYCY

POLITYCY

Można sprawnie demontować instytucje państwa lub nieudolnie je wzmacniać
Można z powodzeniem walczyć o reformy albo mało skutecznie je realizować. Kto na naszej scenie politycznej w mijającym roku był najbardziej skuteczny, kto zaś w swych działaniach najmniej sprawny? Przy wystawianiu ocen braliśmy pod uwagę skuteczność pojmowaną jako umiejętność osiągania celów, bez względu na to, czy są one pożyteczne dla ogółu. Dlatego umieszczenie na jednej z list nie jest tożsame z oceną zgodności działań polityków z interesami Polski.

NAJSKUTECZNIEJSI

JERZY BUZEK
4+
Jego rząd podjął cztery reformy, których nie tknęli przez cztery lata postkomuniści. Tym większym osiągnięciem jest utrzymanie rządu tworzonego formalnie przez AWS i UW, a faktycznie - z powodu wewnętrznego zróżnicowania akcji - opierającego się na konglomeracie różnorodnych środowisk. Premier reformator zdobył też społeczną sympatię.
BRONISŁAW GEREMEK
Made in Poland
Odniósł sukces w kierowaniu procesem ratyfikacji przystąpienia Polski do NATO w kilkunastu parlamentach, zyskał międzynarodowe uznanie na stanowisku przewodniczącego OBWE, jest też pierwszym Polakiem odznaczonym w Akwizgranie prestiżową nagrodą Karola Wielkiego. Od dawna uważany za znakomitego polityka, zdobył opinię męża stanu.
ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI
Aleksander I 
Bardzo skutecznie podkłada nogę rządzącej koalicji, zręcznie wykorzystując jej błędy, co było widoczne w sporze o liczbę województw. Ma rzadki dar przekonywania, że hamowanie reform jest ich popieraniem. Błyskotliwy, dobrze wypada podczas spotkań dyplomatycznych. Najpopularniejszy polski polityk. Podoba się jak piękna kobieta.

MARIAN KRZAKLEWSKI
Centropraw
Doprowadził AWS do zwycięstwa w wyborach samorządowych. Poczekał na osłabienie radykałów, wyrzucił ich z klubu AWS i uczynił akcję bezkonkurencyjną siłą na prawicy. Teraz czeka go rozstrzygnięcie problemu, jak pogodzić zwycięstwo AWS w wyborach prezydenckich z wzięciem przez nią większej odpowiedzialności za reformy.

LESZEK MILLER
Polo cocta
Podszyte seksem żarty to jego specjalność, a jest mężczyzną dużej urody. W ostatnich wyborach utrwalił miłość elektoratu do SLD. Patrzący pożądliwie na stanowisko Millera działacze SdRP pogodzili się z jego dominacją. Musi mu jednak ciążyć myśl, że dobre stosunki może uprawiać tylko z ludowcami, działaczami partii emerytów i Markiem Polem.
HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ
Bezpiecznik
Mieliśmy szczęście. Zarówno w Polsce, jak i na świecie zdobyła niekwestionowany autorytet szefa banku centralnego. Jej umiejętności pozwalają nieco spokojniej patrzeć na czekające Polskę reperkusje światowego kryzysu finansowego. Problemów może jej przysporzyć jeszcze konsolidacja i prywatyzacja polskich banków.


Starosta
Był forpocztą koalicji w przeprowadzeniu reformy terytorialnej kraju. Nie udało mu się zapobiec pomnożeniu liczby województw - uległ siłom SLD, PSL, prezydenta i ekstremistów z AWS. Odszedł ze stanowiska ministra, jednak zajął w świecie władzy taką pozycję, że zawsze może wrócić. Bo tak jak był "plan Balcerowicza", tak mówi się o "reformie Kuleszy".

JAROSŁAW KALINOWSKI
Arbuz
PSL dobrze wypadło w wyborach. Wzmocniony Kalinowski głosi teraz potrzebę obrony przed rujnującym kraj partyjniactwem AWS i UW. Prezes chce bronić państwa przed prawicą ramię w ramię z SLD. Też słynącym z bezinteresowności i uczciwości. PSL zaczyna coraz bardziej zajmować pozycję, jaką dawne ZSL zajmowało przy PZPR.

Tym razem wielu polityków powtórnie zasłużyło na wymienienie ich nazwisk. Najskuteczniejszymi bowiem politykami 1997 r. byli Marian Krzaklewski, Leszek Balcerowicz, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Aleksander Kwaśniewski, Jerzy Buzek, Leszek Miller, Jarosław Kalinowski, Tadeusz Rydzyk. Politykami, którzy w 1997 r. najwięcej przegrali, okazali się Waldemar Pawlak, Ryszard Bugaj, Józef Oleksy, Jan Olszewski, Włodzimierz Cimoszewicz, Jarosław Kaczyński, Leszek Moczulski i Janusz Korwin-Mikke.


PRZEGRANI

LESZEK BALCEROWICZ
Antygracz
Sprawia wrażenie, jakby naprawdę wierzył, że myślenie racjonalne jest powszechne, a politycy dotrzymują słowa. W rezultacie nie mamy reformy podatków, unia zaś uzyskała słaby wynik w wyborach. Balcerowicza trudno jednak oceniać jak typowego gracza. Gdyby poniósł porażkę w 1989 r., otrzymywalibyśmy pomoc żywnościową z Białorusi.

RYSZARD CZARNECKI
ECUmenista
Utracił szefostwo Komitetu Integracji Europejskiej po tym, jak Polska utraciła miliony ECU. Nie umiał narzucić innym ministrom swych wymagań. I nie mógł. Stanowisko szefa KIE powinno od początku przypaść premierowi jako zwierzchnikowi ministrów. Dziś Czarnecki integruje Polskę z Europą wewnątrz kraju. Podobno dla zabicia czasu dużo czyta.

EUGENIUSZ MORAWSKI
Rozjechany
Zrezygnował z kierowania Ministerstwem Transportu, gdyż nie mógł sobie poradzić z lobby związkowym. Nie wyjaśnił też, dlaczego nie rozpoczęto budowy autostrad. Związkowców mógł próbować na przykład skłócić, mógł też w ostateczności walnąć pięścią w stół. Ale rezygnować? Ze związkami zawodowymi trudno sobie poradzić. Lecz kto obiecywał, że będzie łatwo?

TADEUSZ RYDZYK
Tow. o.
Radiomaryjne grupy poniosły w ostatnich wyborach klęskę. Rydzyk dalej głosi niechęć do wykupujących ogromne polskie bogactwa obcych i rodzimych zgniło- liberalnych wyzyskiwaczy. W zamian proponuje miłość do Wschodu i wprowadzenie cenzury dla pielęgnacji jedności moralno-politycznej narodu. Głosi więc chwałę PRL.

ADAM SŁOMKA
Kto?
Z list AWS dostał się do Sejmu, lecz pożytek był z niego żaden, bo chodził po Sejmie i ku wielkiej uciesze SLD opowiadał, że program akcji zdradzają jej liderzy. Nawet Krzaklewski stracił cierpliwość i wyrzucił go z klubu. Od tej pory mało kto się nim interesuje. Ciekawość wzbudzały nie polityczne przemyślenia Słomki, ale to, czy go wyrzucą.

JAN ŁOPUSZAŃSKI
Ambasador
Kolega Słomki, bo razem z nim wyrzucony z klubu AWS za radowanie lewicy. Kiedyś był jednym z liderów ZChN. Teraz walczy o pozycję u boku o. Rydzyka. Niedawno w przystąpieniu III RP do NATO węszył podstępne zamiary Zachodu wobec Polski. Stefan Niesiołowski (ZChN) określił to jako działanie na rzecz interesów Moskwy.

BOLESŁAW SULIK
Dramat psychologiczny
Jego ciężka praca na stanowisku przewodniczącego KRRiTV polega na demonstrowaniu oburzenia z powodu upolityczniania mediów publicznych. Patronuje też fatalnie prowadzonemu procesowi przydzielania koncesji stacjom prywatnym. Broni dominacji lewicy w TVP i głosi, że nie jest politykiem. Najgorsze, że sam w to wierzy.

MAREK POL
Zły sen Waryńskiego
Pewnego dnia Marek Pol staje przed tłumem i chce go płomienną mową porwać do rewolucyjnego czynu. Kto to sobie wyobrazi, ten już wie, dlaczego Unia Pracy - inteligencka partia lewicy proletariackiej, która w dodatku związała się z PSL - nie ma elektoratu. Ale to trudno sobie wyobrazić, gdyż Pol, będąc politykiem gabinetowym, jest niemal nieznany.
Okładka tygodnika WPROST: 52/1998
Więcej możesz przeczytać w 52/1998 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0