Kreatorzy

Kreatorzy

"Po upadku muru berlińskiego przestali nami rządzić generałowie, coraz mniejszy wpływ na nasze życie mają politycy - choćby zajmujący najwyższe stanowiska w państwie. Rządzić zaś zaczęli - jak w każdym normalnym, demokratycznym, stabilnym państwie - ci, którzy określają standardy w sferach telekomunikacji, informatyki, gospodarki, mediów, pieniądza, języka, sportu, mody, kuchni czy seksu" - pisaliśmy przed rokiem, starając się stworzyć listę 25 najbardziej wpływowych Polaków.
Konstruując podobne zestawienie także w tym roku, staramy się poprowadzić czytelników przez kolejne sfery aktywności, wskazując ludzi oddziałujących swą aktywnością na otaczającą nas rzeczywistość. Wpływają na nasze poglądy i zachowania, kreują modę ulicy i elitarnych salonów, wystrój wnętrz i ofertę stacji telewizyjnych, kształtują programy filharmonii, zawartość domowych bibliotek, kurs złotego i wysokość podatków, nasz stosunek do przyrody, architektury, kuchni. Nie jest to - powtarzamy - wyłącznie lista ludzi sukcesu. Wielkościami obrotu i zysku firm, specyficznymi dla listy 100 najbogatszych Polaków "Wprost", trudno mierzyć wpływ w takich sferach życia, jak teatr, muzyka czy sport. Jeszcze trudniej tego dokonać, stosując takie narzędzia do badania naszej wiary, życia intymnego czy gustów kulinarnych. Także liczba i prestiż zdobytych nagród, wysokość zajmowanych stanowisk, umiejętność autokreacji w kontaktach z prasą popularną czy - z drugiej strony - cytowań w prasie naukowej, nie zawsze równoważy się z rzeczywistym wpływem na innych, kreowaniem ich zachowań. W porównaniu z zestawieniem, jakie publikowaliśmy w ubiegłym roku, zwraca uwagę kilka niezmiennych wskazań naszych rozmówców. Wciąż trudno bowiem wymienić kogoś, kto bardziej niż Leszek Balcerowicz nadawałby ton polskiej gospodarce, silniej od Hanny Gronkiewicz-Waltz wpływałby na kondycję finansów i był lepszym przewodnikiem duchowym niż Jan Paweł II. Ciekawe, czy osoby, które dziś znalazły się w tym zestawieniu, przetrzymają próbę czasu, a formułowane przez nie opinie będą brzmieć - choćby przez dwanaście kolejnych miesięcy - tak silnie i wyraziście jak w mijającym roku.

Architektura - Marek Dunikowski
W ciągu ostatnich dziewięciu lat zmieniła się jakość architektury w Polsce: architekt przestaje być postrzegany jako urzędnik, którego pieczątka jest potrzebna do uzyskania zezwolenia na budowę. Dzięki najlepszym z nich zmienia się wygląd miast; Polacy zaczynają zwracać uwagę nie tylko na metraż mieszkań, ale także na urbanistykę osiedla. Elita architektów - wyznaczająca nowy standard - to Marek Budzyński, Krzysztof Chwalibóg, Stefan Kuryłowicz, Piotr Szaroszyk czy Marek Dunikowski. Za budynek roku SARP uznał w mijającym roku siedzibę krakowskiego oddziału Banku Handlowego zaprojektowaną przez zespół DDJM Marka Dunikowskiego. Dunikowski dwa miesiące po obronie dyplomu zwyciężył w międzynarodowym konkursie na projekt Biblioteki Narodowej w Damaszku. Był stypendystą na uniwersytecie w Berkeley, a następnie przez trzy lata wykładowcą na uniwersytecie w Tennessee. Najbardziej znane prace zespołu DDJM z ostatnich lat to - oprócz krakowskiego oddziału Banku Handlowego - Bank Przemysłowo-Handlowy w Opolu, cztery supermarkety firmy Krakchemia i ekskluzywny zespół apartamentów u stóp Wawelu o nazwie Dom pod Żaglami. W najbliższym czasie według jego projektu powstanie m.in. centrum biurowo-biznesowe dla Agencji Rozwoju Regionu, Centrum Biurowe Lubicz w Krakowie i biurowiec Sobiesław Zasada Centrum. W swej pracy Marek Dunikowski wykorzystuje komputery najnowszej generacji. Jego dzieła - stanowiące już inspirację dla studentów architektury - zdobywają kolejne najbardziej prestiżowe nagrody.

Film - Jan Jakub Kolski
I oto narodził się w polskim filmie ktoś, kto odbiera palmę pierwszeństwa Andrzejowi Wajdzie. - Jan Jakub Kolski ma w sobie coś z herosa. W czasach, gdy polskie kino trywializuje się i komercjalizuje, on nadal wytrwale realizuje swe marzenia - mówi reżyser Kazimierz Kutz. - Kolski konsekwentnie wciela w życie własną wizję filmu. Jego indywidualne kino porusza tych widzów, którzy zmęczeni amerykańską strzelaniną szukają filmu kameralnego, pozwalającego im spojrzeć w głąb siebie. Dlatego Kolski ma szansę na laury również na festiwalach międzynarodowych - dodaje Jerzy Martyś, szef XXII Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni, na którym "Historia kina w Popielawach" Jana Jakuba Kolskiego zdobyła Grand Prix. Charakterystyczna, utrzymana w tonie "kina magicznego", twórczość Kolskiego zdobyła w Polsce stałe grono zwolenników. Metafizyczny klimat jego filmów ("Pogrzeb kartofla", "Jańcio Wodnik", "Pograbek", "Cudowne miejsce") nie konkuruje co prawda z hitami kina amerykańskiego czy z kasowymi lekkimi komediami, ale sprawia, że styl reżysera łatwo jest rozpoznać.

Gospodarka - Leszek Balcerowicz
- Rzadko zdarza się, by jedna osoba miała tak duży wpływ na gospodarcze życie kraju jak Leszek Balcerowicz. Dziś nikt już nie pamięta trzycyfrowej inflacji, a to właśnie jemu w dużej mierze zawdzięczamy, że nasz kraj bardzo różni się od Białorusi czy Bułgarii - przypomina Andrzej Potocki z Unii Wolności. "Grabarz Polski" i "wilczy liberał" - dla jednych. Wyrazisty, odważny w podejmowaniu niepopularnych decyzji dla innych. Jeśli w tym roku przegrał na kilku frontach, to dlatego, że nie potrafił przekonać do swych racji. - Wrogiem Balcerowicza nie są wyłącznie partyjni przeciwnicy. Szkodzi mu niski poziom edukacji ekonomicznej społeczeństwa - mówi Jeremi Mordasewicz z BCC. Balcerowicza nie interesują kosmetyczne zmiany, swoiste reformy na niby. Potrafi się przeciwstawić nawet partyjnym kolegom, którzy z ostrożności lub z obawy przed gniewem wyborcy gotowi byliby spowolnić pewne działania. Jest dziś człowiekiem instytucją. Ma większe poszanowanie wśród biznesmenów zagranicznych niż wśród polskich. Jest gwarancją stabilności w polskiej gospodarce - dodaje. Prof. Leszek Balcerowicz był wicepremierem i ministrem finansów od września 1989 r. do grudnia 1991 r. Ówczesna "terapia szokowa" spowodowała uwolnienie cen, wewnętrzną wymienialność złotego, zapoczątkowała prywatyzację. Przewodniczący Unii Wolności od października 1997 r. pełni ponownie funkcję wicepremiera i szefa resortu finansów.

Informatyka - Leszek Bogdanowicz
Bill Gates zawojował świat oprogramowaniem, zaś Leszek Bogdanowicz, łącząc samotne komputery w agresywną sieć - żartują informatycy. Leszek Bogdanowicz stworzył Wirtualną Akademię poświęconą polskiej nauce. Gdy w Polsce zaczęto tworzyć pierwsze strony WWW, podjął się ich katalogowania. - Dziś serwis Wirtualnej Polski to gigant - mówi Jarosław Zieliński z serwisu Winter. Kilkadziesiąt tysięcy odnośników, ponad dwieście tysięcy gości witryny dziennie świadczy o sile przedsięwzięcia. Potwierdzają to firmy zamieszczające tu swe reklamy. Bogdanowicz zaczynał sam. Dziś pracuje z nim kilkadziesiąt osób. Najnowszym pomysłem jest personalizacja serwisów - każdy z odbiorców będzie przede wszystkim otrzymywał taki rodzaj wiadomości, na jakim mu najbardziej zależy. - To coś w rodzaju osobistej gazety - mówią obserwatorzy poczynań Bogdanowicza, pierwszego guru polskiego Internetu.

Literatura - Olga Tokarczuk
Pisarka pokolenia "bruLionu", autorka "Prawieka", najpopularniejszej w ubiegłym roku książki, zdaniem krytyków, fascynuje przede wszystkim pięknym językiem i kreowaniem w swojej prozie własnego, osobnego świata. - Tokarczuk wykorzystuje opowieść jako narzędzie stwarzania świata i dochodzenia prawdy o nim. Rzeczywistość, którą opisuje, jest głęboko ludzka, bowiem pisarka staje po stronie istot słabych, pozbawionych szans, leśmianowskich "ułomków" - mówi Przemysław Czapliński, krytyk literacki. - Jej proza idealnie komponuje się z rytmem czasu, w którym żyjemy. Jest uniwersalna, napisana ładnym językiem i o wiele bardziej dostępna dla młodego pokolenia, niż na przykład twórczość Wiesława Myśliwskiego - uważa pisarz Andrzej Zaniewski. - W wypadku Tokarczuk zaczynamy mieć do czynienia z idolem, swoistym autorytetem, który odpowiada na zapotrzebowanie kulturalne młodych Polaków. Podobnie jak wcześniej Manuela Gretkowska - dodaje pisarz Piotr Kuncewicz. Sama autorka pytana o popularność wielokrotnie podkreślała, że czuje się "jak przymusowy ochotnik, wyciągnięty na siłę z widowni i zmuszany do powiedzenia czegoś interesującego". - Tokarczuk nie chciałaby rządzić masową wyobraźnią, sama bowiem dąży do tego, by pokazywać świat, dla którego najważniejszą wartością jest odmienność spojrzenia. Gdyby jej powieści zaczęły rządzić wszystkimi umysłami, przekształciłyby się w stereotypy i banały. Zamiast rządzić wyobraźnią, raczej by ją uśpiły - podsumowuje Czapliński.

Media - Tomasz Lis
Zawsze nienagannie ubrany i uczesany, opanowany i zdystansowany. Przenosi do polskich programów informacyjnych amerykański wzór dziennikarstwa: dociekliwego, mniej nastawionego na wielką politykę, bliższego życiu. - Lis buduje nowy - tabloidowy - styl w polskim dziennikarstwie telewizyjnym - ocenia Maciej Mrozowski z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. - W serwisach przygotowywanych przez niego i Grzegorza Miecugowa zgodnie z zasadami gatunku na plan pierwszy wysuwają się sprawy ludzkie, a nie - jak w oficjalnych "Wiadomościach" - abstrakcyjne systemy polityczne czy podatkowe. - Programy informacyjne Lisa i Miecugowa są o klasę lepsze i przyzwoitsze od "Wiadomości" w publicznej Jedynce - potwierdza tę opinię Stefan Bratkowski. Tomasz Lis pochodzi z Zielonej Góry, ma 32 lata. Skończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Do telewizji publicznej trafił w 1990 r. Przeszedł wszystkie szczeble kariery - od reportera, prezentera, po korespondenta (wygrał konkurs na korespondenta TVP w USA). Od ponad roku pracuje w "Faktach" TVN. Jest nie tylko dziennikarzem telewizyjnym, ale również dał się poznać jako publicysta prasowy i autor książek.

Moda - Halina Zawadzka
Jeszcze do niedawna niewiele mogło się zmienić w polskiej modzie, której ton nadawali mistrzowie kreujący polskie gusta w latach 70. i 80. - Hexeline i Halina Zawadzka doskonale wyczuły oczekiwania rynku, zwłaszcza młodych, ambitnych i aktywnych zawodowo kobiet. Firma jest stale obecna w fachowej prasie, na pokazach mody. Jej atutem jest to, że tworząc sieć własnych sklepów, nie jest uzależniona od zamówień i gustów handlowców - mówi projektantka Magdalena Balawajder. - Kolekcje Zawadzkiej cechuje prostota form i minimalizm. Hexeline stała się dziś jedną z najlepszych firm oferujących damskie kostiumy i garnitury. Wizje projektantki zgodne są z tendencjami mody światowej, co jeszcze do niedawna było trudne do zrealizowania na polskim rynku. I być może dlatego jej projekty są tak poszukiwane - dodaje Danuta Cierocka z Arytonu. Istniejąca od 1981 r. Hexeline dopiero od niedawna zdystansowała konkurencję, w tym molochy przemysłu odzieżowego "późnego Gierka" proponujące jeszcze do niedawna wciąż te same wzory tych samych autorów. Sama projektantka nie lubi o sobie opowiadać. "Za mnie mówią moje kolekcje" - powtarza. Od lat jej firma wystawia się na prestiżowych targach mody m.in. w Düsseldorfie i Paryżu. Zdobywa kolejne nagrody na Poznańskich Targach Mody. Kapituła Polskiego Klubu Biznesu uhonorowała Hexeline tytułem Firmy Roku za "osiągnięcie europejskiego poziomu wzornictwa i jakości w produkcji odzieży damskiej". Grażyna Hasse ostrzega jednak, że na utrwalenie sukcesu trzeba pracować latami.

Muzyka - Krzysztof Penderecki
- Penderecki jako kompozytor i dyrygent wzbogacił kulturę i rozsławił polską muzykę współczesną na świecie - powiedział prof. Aleksander Koj, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, wręczając niedawno kompozytorowi doktorat honoris causa. - Jego dzieła są przeniknięte refleksją nad losem ludzkim i wielkimi wydarzeniami z historii naszego narodu. Nie kieruje swej twórczości do tak masowego odbiorcy jak Zbigniew Preisner, a jednak jego muzyka rozbrzmiewa w salach koncertowych na wszystkich kontynentach. Wypowiada się rzadko - jego opinie są jednak odbierane z wyjątkową uwagą. Światowy rozgłos przyniósł Krzysztofowi Pendereckiemu tren "Ofiarom Hiroszimy", który skomponował w 1960 r. Rewelacją na skalę światową stało się wprawdzie "Stabat Mater", jednak najistotniejszym utworem w jego dotychczasowej karierze jest, jak podkreślają krytycy, "Pasja według św. Łukasza". Do najbardziej znanych dzieł Pendereckiego zalicza się też "Czarną maskę", "Te Deum" skomponowane dla papieża Jana Pawła II i "Credo". Prócz dzieł monumentalnych kompozytor ma na swym koncie również lżejsze utwory: muzykę do dzieł Jerzego Hassa. - To najwybitniejszy żyjący polski kompozytor - mówi o nim prof. Zygmunt Szweykowski. Penderecki, jak sam mówi, nie będzie kończył tego wieku dużymi utworami: - Chcę się zająć muzyką kameralną, która jest mi najbliższa.

Nauka - Andrzej Kajetan Wróblewski
Jeśli kryterium wpływu na życie polskiej nauki byłoby piastowanie wielu funkcji wybieralnych, świadczących o zaufaniu środowiska, to - zdaniem prof. Iwona Białynickiego-Biruli - niewiele w polskiej nauce może się zdarzyć bez wiedzy rektora Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczącego Rady Nauki przy Prezydencie RP. W Komitecie Badań Naukowych prof. Andrzej Kajetan Wróblewski jest szefem komisji oceniającej jakość zgłoszonych projektów badawczych; jako fizyk eksperymentator organizował współpracę polskiego środowiska z fizykami europejskimi z CERN (Europejskie Centrum Badań Jądrowych w Genewie). Znaczna część polskich naukowców poparła jego kandydaturę na stanowisko prezesa Polskiej Akademii Nauk, gdyż uznawany jest za człowieka potrafiącego przeprowadzić zmiany w tej instytucji. Prof. Henryk Samsonowicz: - Prof. Wróblewski zaangażował się w sprawy, które dotyczą wszystkich pracowników nauki. Z niesłychaną siłą walczy o poprawę sytuacji szkół wyższych. Bez jego energii i zdecydowania interesy polskiej nauki byłyby o wiele gorzej reprezentowane.

Pieniądz - Hanna Gronkiewicz-Waltz
- Prezes NBP wniosła do polskich finansów spokój i rozwagę w kreowaniu polityki pieniężnej państwa. Ale także niezależność w ocenie sytuacji, co powoduje, że nikt już dziś poważnie nie neguje potrzeby autonomii banku centralnego, zaś jego prestiż międzynarodowy i zaufanie do złotówki stale rosną - mówi Maria Wiśniewska, prezes zarządu Banku Pekao SA. - Zasługą Hanny Gronkiewicz-Waltz jest umocnienie i ustabilizowanie systemu bankowego, zbudowanie życzliwego i konsekwentnego nadzoru bankowego - dodaje Ryszard Pidek, prezes Banku Współpracy Europejskiej SA. Hanna Gronkiewicz-Waltz jest pierwszą w Polsce kobietą na tym stanowisku. Pełni swą funkcję od marca 1992 r. Już drugą kadencję szefuje NBP, prowadząc restrykcyjną politykę finansową i monetarną pozwalającą na spadek inflacji. Przewodniczy apolitycznej Radzie Polityki Pieniężnej. Dzięki zdyscyplinowaniu banków zdołano zgromadzić niemal 27 mld USD rezerw. Hanna Gronkiewicz-Waltz zdobyła, obok prezesa Urzędu Rezerwy Federalnej Allana Greenspana, prestiżową nagrodę miesięcznika "Global Finance". - To dowód uznania przez międzynarodową społeczność jej zabiegów zmierzających do stabilizacji naszej waluty - komentuje Hubert Janiszewski, prezes Bankers Trust. Flirt z polityką rozpoczęła w 1991 r., uczestnicząc w tworzeniu proprezydenckiej partii Victoria. Startując w wyborach prezydenckich w 1995 r., mogła liczyć na wejście do drugiej tury z Aleksandrem Kwaśniewskim. Im bardziej jednak stawała się politycznie wyrazista, im mniejszym ciepłem emanowała, tym bardziej traciła w sondażach. Sukces odniosła, poświęcając się bez granic bankowości - tegoroczna Nagroda Kisiela jest tego dowodem.

Podniebienie - Maciej Kuroń
Postawny, sympatyczny, mówi o jedzeniu jak o wielkiej przyjemności, którą serwuje zarówno telewidzom, jak i sobie. - Zaraża wiedzą kulinarną. To, co proponuje widzom w swych programach, jest kuchnią codzienną, prostą, a nie wykwintną kuchnią profesjonalistów - ocenia Jacek Kempa, prezes Dolnośląskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierników. - Pod tym względem robi naprawdę dobrą robotę. Panie domu nagrywają jego programy na wideo, zakładają zeszyty z przepisami potraw, które gotuje na ekranie - dodaje. To człowiek z niezwykłą charyzmą - mówi o nim Walter Chełstowski, pierwszy reżyser jego programów o gotowaniu. Kuroń podczas nagrania gotuje tyle, by starczyło później dla całej ekipy. Niejednokrotnie jakiś składnik spada mu na ziemię. Gdy się oparzy czy coś rozsypie, nie przejmuje się. "Proszę państwa, ależ się poparzyłem" - mówi i gotuje dalej... Najprawdopodobniej jest jedynym Polakiem legitymującym się dyplomem CIA, prestiżowego Culinary Institute of America. Jego kuchnia w domu w Puszczy Kampinoskiej ma 24 m2, ma więc gdzie trenować przed programem.

Polityka - Jerzy Buzek
- Polityk budzący z góry zaufanie i sympatię - mówił przed rokiem Gustaw Herling-Grudziński, wysuwając kandydaturę Jerzego Buzka na Człowieka Roku ?97. - Pierwszy w naszej nowoczesnej historii premier ewangelik; w ten sposób zostaje nareszcie złamana głupia i szkodliwa, antypolska i antychrześcijańska sztanca czy zbitka Polaka katolika. To on wciągnął Mariana Krzaklewskiego do podziemnej, górnośląskiej Solidarności. To on nakłonił go do napisania doktoratu. To wreszcie jemu - mimo że wydało się to niemożliwe - udaje się godzić często sprzeczne interesy współkoalicjantów tworzących rząd. Serdecznością - nie zawsze idącą w parze ze skutecznością - kreuje nowy typ działacza politycznego. Reforma terytorialna i samorządowa, oświaty, ubezpieczeń społecznych, lecznictwa, wymiaru sprawiedliwości, struktur wojskowych, restrukturyzacja górnictwa... Tylko przez pierwsze półrocze premier Jerzy Buzek sygnował 65 projektów ustaw, czyli średnio projekt co trzy dni - wliczając w to święta. To wynik rekordowy, jakim nie może się wykazać żaden poprzedni rząd od czasu gabinetu Tadeusza Mazowieckiego. To jednak, co zdążył ogłosić i wprowadzić w życie, przysporzyło mu sporo przeciwników zgodnie z zasadą: nie ma wrogów tylko ten, kto nic nie robi. Z końcem roku narasta fala strajków górników i zbrojeniówki. - Jerzy Buzek jest z miękkiego materiału - twierdzi radykalnie lewicowy publicysta Krzysztof Wolicki. - Premier Buzek jest cennym atutem obecnej koalicji - uważa Stefan Niesiołowski. - Jego kultura, delikatność, uczciwość są bardzo potrzebne na zrujnowanym pobojowisku, jakim stała się polska scena polityczna.

Pomoc społeczna - Janina Ochojska
- To bardzo dzielna kobieta. Jest wrażliwa, ma dużo siły, jest doskonałą organizatorką, potrafi zmobilizować duże grupy, rozbudzić entuzjazm, zmusić do podjęcia nawet tak trudnych przedsięwzięć jak konwoje do krajów dotkniętych wojną - mówi Marek Kotański. - Jest przy tym skromna, nie stoją za nią wielkie instytucje i media, nie dba o reklamę własnej osoby - dodaje Kuba Wygnański, dyrektor banku danych o organizacjach pozarządowych Klon Jawor. Kobieta Europy ?93 i Kobieta Roku ?94, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej, po raz pierwszy zetknęła się z pomocą charytatywną we Francji. Stworzyła polski oddział EquiLibre, organizowała konwoje z pomocą do byłej Jugosławii, Kazachstanu i Czeczenii. Na przełomie lat 1995-1996 - dzięki zbiórce pieniędzy udało jej się dożywić ponad 3,5 tys. dzieci w Bieszczadach. Wspólnie z Markiem Kotańskim i Jerzym Owsiakiem prowadziła akcję pomocy dla powodzian. - Ochojska nauczyła Polaków, jak pomagać ludziom o odmiennym kolorze skóry, innej kulturze - mówi Kuba Boratyński z Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. - Jej działalność jest godna podziwu również dlatego, że ona sama, będąc niepełnosprawną, znajduje się w sytuacji trudniejszej niż inni. Dla mnie jest świecką świętą - przekonuje Tamara Kwarcińska ze Wspólnoty Chleb Życia.

Prawo - Barbara Piwnik
Jeszcze do niedawna brakowało polskiego Giovanniego Falcone. Nagle okazało się, że odwagi polskiemu wymiarowi sprawiedliwości zaczyna dodawać kobieta. - To wyjątkowo dobry sędzia, sędzia z powołania, który pracy poświęca całe swoje życie - mówi o Barbarze Piwnik prof. Lech Falandysz. Barbara Piwnik jest sędzią i rzecznikiem prasowym Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Sądziła m.in. w słynnym procesie gangu "Rympałka", procesie w sprawie zabójstwa Wojtka Króla. Słynie z rzetelności, profesjonalizmu, pracowitości oraz ... żelaznej ręki. Barbara Piwnik to także symbol zdecydowania. Toczy wojnę nie tylko z niesprawiedliwością, ale także z bałaganem na sali rozpraw. Publicznie zawstydziła jednego z mecenasów, który wystąpił o odroczenie rozprawy z mało ważnego dla sądu powodu, mówiąc: "Dobrze, że tylu dziennikarzy jest na sali, bo widzą, w jaki sposób wydawane są ich pieniądze". Zwraca uwagę jej odwaga w czasie, gdy jej koledzy z innych sądów proszą operatorów kamer telewizyjnych o niepokazywanie składu sędziowskiego, gdyż obawiają się o własne bezpieczeństwo.

Przedsiębiorczość - Aleksander Gudzowaty
Twardy inwestor, "tygrys" handlu z Rosją, ambitny i ekspansywny, uparty i pełen fantazji, wymieniony przez "Global Finance" wśród 600 najbardziej wpływowych ludzi na świecie, pierwszy na liście stu najbogatszych Polaków "Wprost". Aleksander Gudzowaty, szef Bartimpexu, budzi emocje nie tylko u tuzów polskiego biznesu. "Ma serce jak bochen chleba" - mówią jedni. "Apodyktyczny, bezduszny tyran" - dodają drudzy. Prywatnie romantyk, w interesach bezwzględny. Wartość jego finansowego imperium szacowana jest na 380 mln USD. W chwilach refleksji potrafi jednak zaskoczyć rozmówcę stwierdzeniem, że "pieniądze są niczym" lub bez rozgłosu przekazać miliard starych złotych na konto schroniska dla zwierząt. Dla najbogatszego Polaka pieniądze są wyzwaniem i służą do robienia jeszcze większych pieniędzy. "Gudzowaty w interesach jest nieustępliwy. Potrafi wywrócić do góry nogami dopiero co przyjęte uzgodnienia. Podejrzliwy, skrupulatny do przesady. Żąda ideału" - oceniał Krzysztof Laskowski, prezes Gaz-Tradingu. Sam Gudzowaty mówi osobom, z którymi się styka, że sukces w biznesie osiąga się dzięki wiarygodności, rzetelności, pomysłowości i umiejętności poruszania się po rynku.

Przyroda - Wojciech Gąsienica-Byrcyn
Jak nikt inny broni polskiej przyrody. Od członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego chcących obejrzeć stoki, na których miałyby być rozegrane konkurencje zjazdowe podczas zimowych igrzysk, Wojciech Gąsienica-Byrcyn, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, zażądał wykupienia biletów uprawniających do wejścia do parku. Wcześniej utajniono przed nim wszelkie materiały organizatorów igrzysk olimpijskich. A wytyczenie trasy biegu z Kasprowego Wierchu wymagałoby wycięcia 11 tys. drzew. Zorganizowanie olimpiady w Zakopanem wymagałoby złamania prawa, z ustawami i konwencjami międzynarodowymi włącznie. - Na pierwszym miejscu stawia przyrodę, nawet jeśli popada przez to w konflikty z administracją - mówi Janusz Korbel z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, która przed rokiem nagrodziła szefa TPN tytułem Dobrodzieja Przyrody. - Dyrektor Byrcyn potrafi dostrzec, jak niewielcy jesteśmy wobec natury. Sprzeciwia się organizowaniu igrzysk, bo kocha Tatry i jest za przestrzeganiem prawa. Ten człowiek to jednocześnie poeta i urzędnik, a to bardzo rzadkie i piękne połączenie - dodaje Janusz Okrzesik, wiceprzewodniczący senackiej Komisji Ochrony Środowiska. Zwierzchnik szefa TPN, minister ochrony środowiska, nie jest w stanie odpowiedzieć na proste pytanie, czy jest za, czy przeciw organizacji igrzysk olimpijskich w Zakopanem. Drogę do zorganizowania tej imprezy może otworzyć jedynie zdymisjonowanie przez ministra niepokornego, uczciwego idealisty.

Radio - Krzysztof Skowroński
- Skowroński jest jednym z najsprawniejszych dziennikarzy radiowych. Na drugim miejscu wymieniłbym Monikę Olejnik. Słucham "Śniadania z Radiem Zet" co niedziela, poziom tej audycji nie obniżył się od czasów Andrzeja Woyciechowskiego: pozostaje ona najlepszym radiowym programem publicystycznym - ocenia poseł Marek Markiewicz z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. - To dojrzały i odpowiedzialny dziennikarz. Potrafi przywołać do porządku polityków. Z satysfakcją obserwuję jego rozwój - ocenia Stefan Bratkowski. Rozmowy Skowrońskiego z politykami emanują spokojem. Nawet osoby nie śledzące bieżących zawirowań sceny politycznej są w stanie ocenić ich jakość. Ma 34 lata. Fachu, radości i sztuki dziennikarskiej uczył go Andrzej Woyciechowski. Magister filozofii Uniwersytetu Warszawskiego stworzył na antenie Radia Zet "Koktajl Mołotowa", "Jazdę polską", "Wojnę na górze", niedzielne "Śniadanie z Radiem Zet". - Cenię go najwyżej spośród dziennikarzy radiowych - mówi Paweł Piskorski, jeden z polityków przepytywanych na antenie przez Skowrońskiego. - Jest umiarkowany, dociekliwy, z dystansem podchodzi do rozmówcy. Potrafi wydobywać informacje z klasą, bez obrażania czy napastliwości.

Rozrywka - Marcin Daniec
Najpopularniejszy prześmiewca? Daniec! Kreator dowcipów polskich miast i miasteczek? Daniec! Często występuje, nieźle zarabia, połączony pępowiną z telewizją. Ale też potrafi namówić swój zespół na koncert charytatywny, gra dla futbolistów przed ważnymi meczami. Mniej elitarny niż Stanisław Tym, bardziej elokwentny niż Jerzy Kryszak. - Daniec jest mistrzem w panowaniu nad publicznością. W polskim kabarecie taką umiejętność miał jedynie Zenon Laskowik. Można mieć do Dańca pretensje o jakość jego tekstów, można oczekiwać repertuaru w lepszym guście, bardziej literackiego. Nie można jednak Dańca pouczać, gdyż jest on autentyczny - mówi Ryszard M. Groński, publicysta i znawca kabaretu. - Daniec ma dar boży, bardzo rzadko dziś spotykany. Tego nie można się nauczyć. Na dodatek potrafi obserwować nową rzeczywistość chytrym okiem. Chętnie zobaczyłbym go w duecie właśnie z Laskowikiem. Na zarzuty, że jest zbyt napastliwy, odpowiada, że nawet osoby z pierwszych rzędów zaczepiane przez artystę nie mają mu tego za złe. - Puszczam do nich oko i wiedzą, że to nie Daniec ich atakuje, ale życie, które nas otacza.

Seks - viagra
- Ten rok będzie się bez wątpienia kojarzył z viagrą - pierwszą w dziejach medycyny tabletką na impotencję. Jej odkrycie jest krokiem milowym w rozwoju seksuologii. Kobietom może trudno to zrozumieć, ale łatwa w użyciu pigułka, po której mężczyzna może odbyć udany stosunek seksualny, to rewolucja - emocjonuje się prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog. Małą, kanciastą tabletkę wystarczy połknąć mniej więcej godzinę przed stosunkiem, by działała przez następne cztery godziny, a u wielu mężczyzn nawet przez dobę. "Mamy najtańszą od kilkunastu lat benzynę, najsilniejszą od dziesiątków lat gospodarkę, a teraz cudowną pigułkę na erekcję! W jakich wspaniałych czasach przyszło nam żyć" - napisał tuż po oficjalnej premierze cudownego lekarstwa tygodnik "Time" i umieścił tabletkę w kształcie rombu na swej okładce. - Viagra to fenomen społeczny. Ludzie sięgają po nią, nawet jeśli nie cierpią na impotencję, by uprawiać seks kilka razy w ciągu nocy. Tymczasem zbyt częste zażywanie leku może mieć niedobre, na razie trudne do przewidzenia skutki - przypomina Stanley Korenman z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Także nad Wisłą ton w sferze seksu zaczęła nadawać mała niebieska pigułka - na razie osiągalna wyłącznie "w drugim obiegu".

Sport - Robert Korzeniowski
Rok kończy z trzema najcenniejszymi medalami: złotem olimpijskim, tytułem mistrza świata i mistrza Europy. Omylnych i nieuczciwych sędziów pokonał uporem i profesjonalnym podejściem do zawodu. Skomputeryzował własne treningi. Prawie całą karierę ma zapisaną na twardym dysku. W trakcie wyścigu sam mierzy sobie tętno, wykorzystując zegarek i miniaturowe urządzenie umieszczone na klatce piersiowej. - Po igrzyskach w Atlancie przez rok szukałem menedżera. W końcu znalazłem. Siebie. Dziś prowadzę małą firmę, której kapitałem są moje nogi - mówi z dumą. Dla wielu młodych zapaleńców stał się wzorem. Do niedawna mało popularny, często wyśmiewany chód sportowy w stosunkowo krótkim czasie uczynił poważną i szanowaną dyscypliną. Stał się ambasadorem rodzimego sportu i twórcą jednej z najciekawszych krajowych imprez. Uliczne show "Na Rynek marsz" organizowane w Krakowie z udziałem najlepszych chodziarzy świata przyciąga 10 tys. widzów.

Teatr - Krystyna Janda
W tym roku Krystyna Janda udowodniła swój profesjonalizm w przedstawieniach "Marii Callas". - To niekwestionowana, ostatnia prawdziwa gwiazda filmu. Mimo sukcesów, w życiu prywatnym nadal pozostaje sobą - mówi o Krystynie Jandzie Adam Hanuszkiewicz, rzadko chwalący przedstawicieli tej profesji. Jeszcze podczas studiów zagrała Maszę w "Trzech siostrach" Czechowa w Teatrze Telewizji. W kinie pojawiła się po raz pierwszy w 1976 r. jako Agnieszka w produkcji Andrzeja Wajdy "Człowiek z marmuru". Reżyser wielokrotnie podkreślał w późniejszych wywiadach, że "Janda to najzdolniejszy chłopiec w polskim kinie od czasów Zbyszka". - Na scenie to niezwykle czujna partnerka, doskonała, wybitna aktorka. Nawet kłótnia z nią może być przyjemnością - przekonuje aktor Piotr Machalica. - Krystyna Janda jest kobietą ostatniego dwudziestolecia - podsumowuje Magda Umer.

Telewizja - Przemysław Szmyt
- Mijają czasy monopolu telewizji zwanej publiczną, przez dziesięciolecia proponującej tylko dwa programy. Pojawienie się pakietu Wizji TV zwiększyło możliwości wyboru. Ludzie tego formatu jak młody, inteligentny menedżer nowej generacji Przemysław Szmyt, świetnie poruszający się po światowym rynku mediów i wprowadzający Wizję TV do Polski, gwarantują wysoki merytoryczny poziom przedsięwzięcia - ocenia Tomasz Wołek, szef "Życia". - Pojawienie się Wizji TV i jej rozwój budzi obawy konkurencji. Ale zdrowo pojęta konkurencja działa ożywczo i jest korzystna dla widzów. Przemysław Szmyt wypowiedział "wojnę" klasycznej telewizji i zaproponował polskiemu widzowi doskonałej jakości przekaz cyfrowy. Wiceprezes @Entertainment Inc. postawił na Wizję TV. -Wprowadzenie telewizji cyfrowej na polski rynek daje nam wreszcie możliwość wyboru spośród kilkudziesięciu programów. Klasyczna telewizja powoli przechodzi do historii, a znaczenia zaczyna nabierać właśnie Wizja TV z programami tematycznymi wysokiej jakości, otwarta na nowe technologie - prognozuje Piotr Wereśniak, scenarzysta (autor "Kilera"). - Jest to telewizja przyszłości, powoli będzie się upowszechniała, ale dziś to nowość, wymagająca przystosowania się i czasu - zauważa Kuba Strzyczkowski, prezenter radiowej Trójki. Konkurentem Wizji TV jest Polska Platforma Cyfrowa, którą tworzą m.in. Canal Plus, TVP i Polsat. - Najmniej racjonalne wydaje mi się funkcjonowanie w Polsce aż dwóch konkurujących z sobą platform cyfrowych - dodaje szef TVN Mariusz Walter. Wizja TV nie ogranicza się do emisji gotowych kanałów tematycznych. Już finansuje polską produkcję filmową - przy jej udziale powstaje m.in. "Pan Tadeusz" Andrzeja Wajdy.

Uroda - Piasek
- Moda na kobiety ostre, chłopczyce, w pełni koegzystuje z modą na miękkie, łagodne, romantyczne. Podobnie jednak jak w wypadku mężczyzn, nie liczy się typ komercyjny. Jeśli chodzi o nich, manekin z reklamy nie ma powodzenia u pań, jest śliczny, ale wstyd się z nim pokazać. Mimo to mężczyzna, który zmienia żyletkę co drugi dzień, używa dobrej wody po goleniu, dobrze się ubiera i dba o swoją kondycję, w pełni koegzystuje ze swobodnym w sposobie bycia "luzakiem". Ale obaj muszą mieć znakomitą przyszłość w oczach - ocenia artysta Franciszek Starowieyski. - Dziś młodzi mężczyźni strzygą się "na pałę" i noszą w uszach kolczyki. Piasek, czyli Andrzej Piaseczny, jest inny: kreuje modę na delikatność i romantyczność. Chce przypominać spokojnego chłopaka z sąsiedztwa, a nie ostrego rockmena - mówi Janusz Dymek, reżyser telenoweli "Złotopolscy", w której gra Piasek. - Świetnie wtapia się w tłum młodych ludzi, jest jednym z nich i w tym właśnie tkwi jego magnetyzm - mówi Leszek Korporowicz z Instytutu Socjologii UW. Wzorzec aktywnego życiowo chłopaka z polskiego przedmieścia. Wokalista, autor tekstów, współtwórca sukcesu płyty Roberta Chojnackiego "Sax & Sex" (prawie 800 tys. sprzedanych płyt), stał się bożyszczem milionów fanek. Jego hity "Budzikom śmierć", "Mocniej, mocniej" czy "Prawie do nieba" nuciła prawie cała Polska. - To idol nie tylko dla trzynastolatek. Przystojny, miły chłopak śpiewający o miłości i spacerach przy księżycu. Na dodatek na scenie jest naturalny i wiarygodny: nieśmiało się uśmiechnie, pomacha ręką. Nie jest nadęty i sztuczny, skryty pod grubym makijażem - dodaje Iwona Ignatowska z "Popcornu".

Wiara - Jan Paweł II
- Jan Paweł II odegrał nieprzeciętną rolę w przełamywaniu barier ideologicznych dzielących przez ostatnie dziesięciolecia świat na dwa wrogie obozy - twierdzi biskup Tadeusz Pieronek. - Papież nie zaniedbał żadnej okazji, by przybliżyć współczesnemu człowiekowi prawdy Ewangelii - dodaje. Otwartość papieża i jego wpływ na ludzi potwierdza choćby sucha statystyka wskazująca na imponującą liczbę podróży apostolskich, jakie ma na swym koncie: 83 pielgrzymki zagraniczne na wszystkich kontynentach, 117 odwiedzonych państw... Ostatnia, ubiegłoroczna pielgrzymka do Polski przyciągnęła do Kościoła młodzież. Od dnia wyboru towarzyszy mu określenie: "Papież niespodzianek". Jak podkreślają duchowni, niespodzianką był już sam wybór go na szefa Stolicy Apostolskiej. Niecodziennym wydarzeniem w życiu Kościoła stała się książka "Przekroczyć próg nadziei"- do tej pory zwierzchnik Kościoła tworzył i autoryzował wyłącznie oficjalne dokumenty bądź encykliki. Nie tylko świat mediów zaskoczył jego telefon do telewizji włoskiej, gdy podziękował za ciekawy program w rocznicę pontyfikatu. - Fenomen papieża polega na tym, że jest równocześnie mistykiem i mężem stanu. Człowiekiem wiary, głęboko zatopionym w modlitwie i człowiekiem czynu, wpływającym na bieg historii. To osobowość wywierająca wpływ na życie świata, i przyciągającą ludzi zarówno religijnych, jak i od religijności dalekich - zauważa Tadeusz Mazowiecki. To nie ksiądz Henryk Jankowski ani ojciec Tadeusz Rydzyk nadają ton Kościołowi w Polsce, mimo że prawdy wiary w ich interpretacji brzmią najgłośniej.

Zdrowie - Antoni Dziatkowiak
Wydarzeniem w polskiej medycynie było otwarcie w Krakowie najnowocześniejszej w Europie uniwersyteckiej kliniki kardiochirurgii. Pomysłodawca przedsięwzięcia, prof. Antoni Dziatkowiak, dyrektor Instytutu Kardiologii oraz kierownik Kliniki Serca i Naczyń AM w Krakowie, jest jednym z najlepszych kardiochirurgów w Polsce. W 2000 r. w klinice przeprowadzi się ponad 3 tys. operacji na otwartym sercu. Dotychczas w prowadzonej przez niego klinice wykonuje się rocznie ponad 1000 takich zabiegów. - Prof. Antoni Dziatkowiak jest najwybitniejszym kardiochirurgiem w Polsce. Może tylko dlatego jest mniej znany niż inni specjaliści, iż po prostu nie potrafi sprzedać swych sukcesów. Jego kwalifikacje zawodowe są na poziomie amerykańskim, co oznacza, iż polscy kardiochirurdzy mogą się od niego wiele nauczyć - twierdzi prof. Włodzimierz Ptak, kierownik Katedry Immunologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Już dziś asystenci prof. Dziatkowiaka kształcą się m.in. w Houston w Teksasie, gdzie przed laty ich przełożony szkolił się u słynnego prof. Michaela DeBakeya, medycznego opiekuna Borysa Jelcyna. Wyjątkową uwagę zwracają na etykę swego zawodu. Po głośnych na świecie przeszczepach serca w klinice Zbigniewa Religi polska medycyna zyskuje nie tylko kolejne centrum kształcenia nowych kadr, ale i kształtowania lekarskich charakterów. 



Okładka tygodnika WPROST: 52/1998
Więcej możesz przeczytać w 52/1998 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0