Bez granic

Bez granic

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wdowa po Oskarze Schindlerze próbuje odzyskać oryginał listy osób uratowanych przez męża podczas II wojny światowej. Część jego dokumentów, m.in. kopię listy, znaleziono w aktówce na poddaszu domu w pobliżu Hanoweru, gdzie Schindler zmarł. Ocalił on 1200 Żydów przed piecami obozów koncentracyjnych, zatrudniając ich w swojej fabryce i upierając się, że są niezbędnymi pracownikami. W wywiadzie udzielonym niemieckiemu tygodnikowi "Stern" 91-letnia Emilie Schindler przekonuje, iż odkryte niedawno dokumenty należą do niej. Jest ich prawowitą spadkobierczynią, choć przez szesnaście lat, aż do śmierci męża w 1974 r., była z nim w separacji. Lista ma dziś nie tylko znaczenie historyczne, ale i kulturowe. Posłużyła za tytuł powieści Thomasa Keneally?ego, na podstawie której Steven Spielberg zrealizował film nagrodzony siedmioma Oscarami. Mieszkająca w Buenos Aires Emilie Schindler deklaruje, że gotowa jest odbyć podróż do Europy, by odzyskać dokumenty. Czeka ją jednak proces. Dziennik "Stuttgarter Zei- tung", który ujawnił istnienie archiwalnych materiałów, planuje przekazanie ich do muzeum Holocaustu w instytucie Yad Vashem w Jerozolimie. Oskar Schindler został pochowany w tym mieście na własne życzenie. Tu również oficjalnie uznano go za bohatera.

Z raportu firmy konsultingowej International Data Corporation wynika, że w 2002 r. w Europie niedobór fachowców w dziedzinie IT (Internet Technology) osiągnie 20 proc. (5 proc. w 1998 r.). Popyt na tych specjalistów wzrósł w ostatnich latach, ponieważ coraz więcej firm działa wyłącznie za pośrednictwem sieci. Raport ostrzega, że jeśli nie zostaną przedsięwzięte jakieś kroki, ucierpią na tym zarówno poszczególne państwa, jak i cała Europa. Najnowsze propozycje rozwiązania tego problemu w krajach zachodnich obejmują organizowanie szkoleń dla aktualnie zatrudnianych pracowników oraz poszukiwanie nowych specjalistów w Europie Wschodniej, a nawet w Indiach.

W Mozambiku kłusownicy łapią w sidła tysiące dzikich zwierząt, nie zważając na to, iż niektóre z nich są rzadkimi okazami. Poźniej sprzedają je (najczęściej jeszcze żywe, by mięso było świeże) przejeżdżającym kierowcom. Złapane króliki są wieszane za uszy, natomiast zwierzynie płowej łamie się nogi, żeby nie mogła uciec. Dotychczas udało się ująć i osadzić w więzieniu zaledwie kilka osób, m.in. mężczyznę, który jednej nocy zabił 28 gazeli, strzelając do nich z karabinu maszynowego.

Tylko w dniu premiery konsoli do gier Dreamcast, wyprodukowanej przez firmę Sega, wpływy z jej sprzedaży wyniosły 11 mln funtów. Aby nabyć pierwsze dostępne w sklepie egzemplarze, fani komputerowych gier stali w kolejkach nawet całą noc. Najbardziej niecierpliwi klienci czekający na nową wersję gry i powrót Jeża Sonica (jednej z najpopularniejszych postaci Sega) z wyprzedzeniem złożyli zamówienia o łącznej wartości 8,5 mln funtów. Dzień londyńskiej premiery zamienił się w karnawał - ludzie przebrani w futurystyczne stroje wypełnili Piccadilly Circus. Zainteresowanie konsolą Dreamcast wynika przede wszystkim z tego, iż umożliwia ona współzawodnictwo z graczami z innych części świata za pośrednictwem Internetu. (MP)
Więcej możesz przeczytać w 48/1999 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0