Zmartwychwstanie Marszałka

Zmartwychwstanie Marszałka

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Nigdy nie byłem pewien, czy gdy napiszę rozkaz, nie będzie on czytany w biurach wszystkich obcych państw" - mówił Józef Piłsudski Gdy umarł, Polska pogrążyła się w rozpaczy.

Tak głębokiej i tak przejmującej, o jakiej nikt wcześniej nawet nie słyszał. Rząd ustalił, że żałoba będzie trwać sześć tygodni. Żałobnym kirem osłaniano nawet latarnie uliczne, by ich światło nie zmąciło polskiego żalu. Żegnano, jak wszyscy wierzyli, największego Polaka w całych polskich dziejach, wskrzesiciela państwa, pierwszego od stuleci zwycięskiego wodza.

„To wszystko, co w życiu naszym, w życiu człowieka zostało wspomnieniem niezatartym, to On nam podarował" - pisała "Gazeta Polska". - Pierwszy krzyk buntu w szkole zaborczej, pierwszy obudzony odruch godności i dumy w duszy dziecka, to On rozżarzył... Pierwsze łzy uniesienia na widok naszego wojska, pierwsze spojrzenie wierne na sztandar, to Jego, to do Niego należy, to On dał” .

Prasa codzienna pełna była depesz kondolencyjnych z całego świata. Żegnali go królowie i prezydenci. W Berlinie, Paryżu i Londynie opuszczono flagi do połowy masztu. Nawet w Moskwie w "Izwiestiach" pisano 14 maja 1935 r.: "Naszą sprawą nad mogiłą człowieka, którego jedyną namiętnością była myśl o niepodległości i wielkości Polski - tak jak On to rozumiał - jest wyciągnąć rękę do narodu polskiego i powiedzieć mu: - Nic nie grozi Polsce ze strony Związku Sowieckiego".

Dał nam - jak powiedział nad trumną marszałka Piłsudskiego prezydent Mościcki - wolność, granice, moc i szacunek. Czyż można było dać więcej? - pytano. I tylko nieliczni rozumieli, że w dniach pogrzebu marszałek Piłsudski święcił największy triumf, zwycięstwo większe niż nad bolszewikami w bitwie warszawskiej, zwycięstwo, jakiego nie odniósł żaden inny wódz polski ani polityk - zwycięstwo nad Polakami.

Naród idiotów

Dwadzieścia lat wcześniej, 7 lutego 1915 r., w Osieku koło Oświęcimia, w majątku Oskarostwa Rudzińskich - jak zanotował Stefan Badeni - pani domu po obiedzie nagle spytała Piłsudskiego: "I co będzie, panie brygadierze, z naszą kochaną Polską po wojnie?". Temu nagle zmieniła się twarz. Spojrzał groźnie i huknął: "I co właściwie ma być, proszę pani? Z Polską, tym narodem, który nigdy nie jest zdolny do żadnego czynu, który jest hańbą dla Europy i trzydziestomilionową plamą na ludzkości?".

Żaden polski polityk nigdy nie odważył się tak mówić o Polakach. Nikt inny nigdy nie porównywał swego narodu do stada kaczek, nie mówił głośno z trybuny sejmowej o "durnej Polsce", nikt inny nie nazywał Polaków narodem idiotów. "Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi" - mówił w Zakopanem w 1912 r. Polska zawiodła go w 1905 r., gdy próbował wzniecić po raz pierwszy ogień buntu w Królestwie. Zawiodła go w 1914 r., gdy wysyłał w bój Pierwszą Kadrową, "uzbrojoną" w muzealne werndle, przed którą Polska z trzaskiem zamykała drzwi i okiennice. "Nikt o Polskę krwi przelewać nie chciał i nie dążył do tego w swych celach politycznych, aby dla Polski cokolwiek bądź stało się innego prócz tego, co było i przed wojną" - wspominał z goryczą w 1927 r.

Ta Polska zawiodła go także w pierwszych dniach niepodległości, gdy, jak pisał: "Dziki chaos, w który wpadłem po powrocie z Magdeburga, dziki chaos sądów, myśli, zdań, ugrupowań, dziki chaos niemożliwy nawet do ułożenia w jakąkolwiek łamigłówkę, dzika rozbieżność były tak wielkie i tak olbrzymie, że uważam to za jeden z cudów, że mogłem z tego chaosu wyprowadzić państwo na jakąś ścieżkę, gdyż wydawało mi się to niemożliwem". Ta Polska zawiodła go najgłębiej w 1922 r., gdy w atmosferze fałszu, judzenia i narodowej histerii doprowadziła do zabójstwa prezydenta Polski Gabriela Narutowicza. Pisał po latach: "Myślałem, że wraz z odrodzeniem Polski materialnym i duchowym Polska odradzać się zacznie, że wyzbywać zacznie tchórzostwa i wyzwalać się zacznie od pracy agentur, że przestanie pracę dla obcych uważać za najrozumniejszą pracę dla Polski".

Oszczerstwa i zniewagi

W gruncie rzeczy, o czym nikt nie chciał już pamiętać w dniach jego pogrzebu, Polska kiedyś ani go rozumiała, ani specjalnie szanowała. Nie pamiętano już jego przemówienia w 1923 r. w hotelu Bristol w Warszawie, gdy rozgoryczony rezygnował z polskiej polityki. "Postawiono mnie tak wysoko, jak nigdy nikogo nie stawiano. Postawiono mnie tak, bym cień na wszystkich rzucał, stojąc jeden w świetle". Przypominał wówczas zniewagi, jakich mu nie oszczędzono, wszystkie polskie oszczerstwa i kalumnie, fałszywe oskarżenia i pomówienia. I to, że miał ukraść insygnia królewskie, co miała wyjaśnić specjalnie powołana komisja sejmowa (sic!), i to, że zdradzał Polskę w lipcu 1920 r., porozumiewając się tajną linią telefoniczną z Trockim, i to, że idzie na pasku żydowskim, i to, że jest narzędziem w rękach masońskich. Przypominał wszystko - owo polskie plucie, "zjawisko stałe, metodycznie prowadzone, dotykanie rodzinnych stosunków, przyjaciół, otoczenia, brudnymi rękami, brudną duszą, brudnymi słowami".

Tylko jedna lampa

O najboleśniejszej sprawie nie mówił. Aby podważyć jego autorytet wojskowy, przeciwnicy polityczni wyolbrzymiali ponad wszelką miarę wojenne zasługi generałów Sikorskiego i Hallera, zwycięstwo roku 1920 niezgodnie z prawdą przypisując gen. Weygandowi. O tym, widać, mówić było mu niezręcznie. Dopiero po latach napisał: "Naczelni wodzowie na całym świecie mają to do siebie, że ich szanują. Gdy zaś z imieniem któregoś z tych naczelnych wodzów związane są zwycięstwa, szanują ich w dwójnasób. Kiedy zaś zwycięstwa kończyły się zwycięską wojną, szanują ich w trójnasób. W Polsce jest inaczej".

"Nigdy nie byłem pewien - mówił u schyłku życia - czy gdy napiszę rozkaz, czy nie będzie on czytany w biurach wszystkich obcych państw. Nie byłem nigdy pewien, czy takie czy inne moje zamiary polityczne nie będą łupem agentur innych państw, które działały z taką siłą i pewnością, że musiałem wyrzec się niejednokrotnie swego politycznego zamiaru". Nikt przed nim tak gorzko i tak szczerze nie mówił o Polsce. Nikt przed nim nie pytał: "Nie wiem, dlaczego Bóg kazał mi żyć w Polsce?". Nikt nie nazywał Sejmu szynkiem, a posłów bandą nierobów pamiętających tylko o groszu i korzyści. Nikt nie obrażał swego narodu tak dotkliwie, jak potrafił to robić Piłsudski. A jednak ludzie to przyjmowali i zdawali się rozumieć. Może dlatego, że wiedzieli, że Piłsudski niczego nie robi dla sławy i niewiele go obchodzi to, co ludzie o nim myślą, a może przyjmowali to spokojnie, wiedząc, że ma w Druskiennikach jedną lampę naftową i gdy przychodzi pora kąpania dziewczynek, pani Aleksandra zabiera tę lampę na dół, a sam Piłsudski robi sobie przerwę w pracy, czekając na światło.

Wielka żałoba

W tych dniach pogrzebu marszałek Piłsudski odnosił wielkie zwycięstwo nad Polakami. Cała Polska przywdziała głęboką żałobę. Choć oficjalnie żałoba dotyczyła tylko wojskowych i urzędników, nawet dzieci zakładały czarne opaski na rękawki ubranek. W tradycyjnie nieprzychylnej mu Wielkopolsce dzwony kościelne biły trzy razy dziennie po 10 min. Setki tysięcy ludzi jechały do Krakowa, gdzie miał spocząć na Wawelu. Kolej uruchamiała 120 dodatkowych pociągów. Na trasie przejazdu pociągu z jego srebrną trumną ustawiały się setki tysięcy Polaków pragnących pożegnać człowieka, którego jakby wreszcie zrozumieli. W Kielcach, które przed laty witały jego Pierwszą Kadrową trzaskiem zamykanych okiennic, teraz 40 tys. ludzi całą noc klęczało przy torach. Żegnano człowieka, który dał Polsce wolność, granice, moc i szacunek. Być może nie wszyscy rozumieli, co miał na myśli, mówiąc, że "Budując gmach Polski, kierować się należy jedynie prawem ciężkości myśli i uczucia", ale wreszcie wszyscy przyznawali mu rację.

Przypominano, że kilka lat przed śmiercią powiedział Arturowi Śliwińskiemu: "I dzisiaj, choć nieraz mówię o >>durnej Polsce<<, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę". Dodał jednak: "Myślałem już nieraz, że umierając, przeklnę Polskę. Dziś wiem, że tego nie zrobię. Lecz po śmierci stanę przed Bogiem i będę go prosił, aby nie posyłał Polsce wielkich ludzi". I Bóg, jak się zdaje, patrząc na dzisiejsze życie polityczne, go wysłuchał.

Więcej możesz przeczytać w 19/2005 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2005 (1171)

  • 100 najbogatszych Polaków 15 maj 2005 Najbogatszym Polakiem 1990 r. - pierwszego roku III Rzeczpospolitej - był właściciel montowni przewodów elektrycznych. Jego majątek, stosując dzisiejsze kryteria, wart był około 15 mln zł. Dziś mało kto o nim pamięta. Najbogatszy Polak 2005 r. wart jest około 370 majątków... 1
  • Na stronie - Pomnik nieznanego przedsiębiorcy 15 maj 2005 Lista najbogatszych Polaków "Wprost" ma 20 lat! Jestem najbogatszym człowiekiem w Europie Wschodniej" - tym wyznaniem, poczynionym 20 lat temu na łamach "Wprost", Ignacy Soszyński, twórca i właściciel grupy firm Inter Fragrances (produkujących kosmetyki i artykuły spożywcze i... 3
  • Skaner 15 maj 2005 NOTATNIKI DOCHNALA Dziennikarze "Wprost" dotarli do zapisków aresztowanego lobbysty Marka Dochnala z lat 2000-2004. Nie znają ich dotychczas ani prokuratura, ani ABW, ani komisja śledcza ds. PKN Orlen. W kalendarzach Dochnal... 6
  • Dossier 15 maj 2005 Jak się ktoś urodził człowiekiem, to łatwiej mu jest być człowiekiem, niż stać się świnią TVP 1 WŁADYSŁAW BARTOSZEWSKI były minister spraw zagranicznych Niektórzy traktują Sejm jak gospodę. Wpadają, rozrabiają, tłuką... 7
  • Sawka 15 maj 2005 8
  • Kadry 15 maj 2005 9
  • Playback 15 maj 2005 11
  • M&M 15 maj 2005 ZMIENNOPARTYJNI Komuchy adwersarzy w Sejmie gromią srodze, że ci po kilka partii zmienili po drodze. A sami co? PZPR, SdRP, teraz SLD... A niezmiennie KGB*. *Ten skrót, choć się kojarzyć może popularnie, znaczy tutaj: Komuna Grabiąca... 11
  • Poczta 15 maj 2005 Rozum na receptę IMS Health informuje, że nie udostępniła autorom artykułu "Rozum na receptę - dlaczego mamy najdroższe leki na świecie" (nr 5) żadnych danych dotyczących cen leków ani też nie upoważniła do... 11
  • Nałęcz - Kozioł ofiarny 15 maj 2005 Prawica sama nawarzyła piwa, które teraz każe wypić szefowi IPN Politycy prawicy - od Platformy Obywatelskiej, przez Prawo i Sprawiedliwość, po Ligę Polskich Rodzin - zaatakowali prof. Leona Kieresa za ujawnienie informacji o odnalezieniu w IPN materiałów świadczących o... 12
  • Ryba po polsku - Orgazm demokratyczny 15 maj 2005 Belka jest bezpartyjny jeszcze tylko w kroku W zasadzie jest śmiesznie. Po prostu boki zrywać. Ale mnie się już nie chce śmiać. Sejm się wprawdzie nie rozwiązał, ale za to odbył taką debatę nad samorozwiązaniem, że każdy, kto tego słuchał, miał ochotę pójść na Wiejską i... 13
  • Z życia koalicji 15 maj 2005 Przed 1 Maja publicysta "Trybuny" Krzysztof Pilawski próbował kupić płytę z pieśniami rewolucyjnymi. Niestety, bezskutecznie. "Czerwony sztandar" czy "Międzynarodówkę" trudniej dziś zdybać niż... 14
  • Z życia opozycji 15 maj 2005 Już za chwileczkę, już za momencik, cyrk z panem Belką zacznie się kręcić... Słabe? Owszem, słabawe, a nawet beznadziejne, ale to, że od dziś Polska jest pierwszym i jedynym krajem na świecie, w którym premier zakłada partię... 15
  • Fotoplastykon 15 maj 2005 16
  • Cyrk Polska 15 maj 2005 Postkomuniści postanowili na odchodnym obrzydzić Polakom demokrację i zniechęcić ich do publicznej aktywności Od społeczeństwa nie wywiniesz się, bratku! Z niego wyszedłeś i nic ci tu nie pomogą żadne abstrakcje" - pisał Witkacy... 18
  • Koalicja przeciw Kwaśniewskiemu 15 maj 2005 Za dwa tygodnie ma powstać nowy rząd - bez Marka Belki Premier Marek Belka wymyślił polską ruletkę. Polega ona na tym, że przykłada się do głowy pistolet bez nabojów i strzela. Tak najkrócej można skomentować pozorną... 22
  • Tchórz stanu 15 maj 2005 Dlaczego nie należy wybaczać Wojciechowi Jaruzelskiemu Moda na wybaczanie, która nastała po śmierci papieża, objęła nawet Wojciecha Jaruzelskiego. Czy jednak generałowi Jaruzelskiemu można i należy wybaczyć? Czy zasługuje na to człowiek, który całe swoje życie służył... 24
  • Człowiek z autorytetu 15 maj 2005 Kto się ośmiela podnieść rękę na Tadeusza Mazowieckiego, może się spodziewać, że mu tę rękę odrąbią Na hasło "Konstantynopol" detektyw wpada w trans i zmienia się w złodzieja klejnotów. Tak jest w filmie... 28
  • Wczesne wnuki Cimoszewicza 15 maj 2005 Pampersy lewicy są nastawione na długi marsz Polską polityką rządzi niepisane prawo: destrukcja objawia się inicjatywami zjednoczeniowymi. Relacja ta jest wprost proporcjonalna: im większy rozpad, tym więcej prób, rozmów i porozumień. Efektem tych inicjatyw są dziwaczne... 34
  • Szparagi czyste rasowo 15 maj 2005 Najazdem Polaków - obok globalnego kapitalizmu - niemieckie elity tłumaczą problemy ich kraju Plagą szarańczy, którą trzeba wytępić, nazwał przedsiębiorców Franz Muntefering, przewodniczący rządzącej w Niemczech partii socjaldemokratycznej. Michael Wolffsohn, wybitny historyk... 36
  • Giełda 15 maj 2005 Hossa Świat Rosyjskie rovery? Pojawili się kolejni kandydaci do przejęcia upadłego brytyjskiego producenta samochodów MG Rover. Pierwszym chętnym jest 24-letni Rosjanin Nikołaj Smoleński, który w ubiegłym roku kupił fabrykę... 44
  • Czwarta fala - postnaftowa 15 maj 2005 Ropę naftową zastąpi gaz ziemny, benzyna z węgla i wodór Kiedy w 1852 r. Ignacy Łukasiewicz w Bóbrce koło Krosna zaczął wydobywać ropę naftową, a potem w 1859 r. były amerykański konduktor kolejowy Edwin Drake postawił na swojej działce w Pensylwanii szyb naftowy, oszacowano,... 46
  • Smok na ropę 15 maj 2005 Światu znów grozi zimna wojna - naftowa Do ataku na Pearl Harbor mogłoby nie dojść, gdyby Amerykanie nie ograniczyli dostaw ropy do Japonii, której gospodarka w całości zależała od importu tego surowca, głównie z USA. Japońscy stratedzy uznali, że w razie zakręcenia kurka... 52
  • Rybny rokosz 15 maj 2005 Nie oddamy ani jednej ości - zapewniał wiceminister rolnictwa Andrzej Kowalski, jadąc na negocjacje w sprawie limitów połowu dorsza Przez 30 lat Islandia i Wielka Brytania toczyły trzy (w 1959 r., 1972 r. i 1978 r.) wojny dorszowe. W każdej chodziło o określenie zasięgu wód... 56
  • Latarka biznesu 15 maj 2005 Pieniądze płyną do twierdzy Kim Dzong Ila Rzeczą niezbędną jest latarka. Mała, kieszonkowa, najlepiej mieć ją zawsze przy sobie - mówi Robert Barrett, szef firmy konsultingowej Korea Business Consultants, która pomaga inwestować w Korei Północnej. - Odradzam korzystanie z... 60
  • 2 x 2 = 4 - Ład czy anarchia? 15 maj 2005 Znaczna część oczywistych wykroczeń uzyskała w Polsce status zachowań normalnych Więzienia są w Polsce przeludnione. Znaczna część skazanych nie odbywa kar, bo nie ma gdzie ich ulokować. Przestępczość jest wysoka, mimo że wielu występków świadomie się nie dostrzega, uznając... 64
  • Supersam 15 maj 2005 66
  • Hiszpańska szarża 15 maj 2005 Nie Genewa, Paryż czy Detroit, ale stosunkowo nieduże imprezy samochodowe stają się miejscem ciekawych prezentacji. Podczas wielkich salonów samochodowych nawet interesujące wozy nikną w natłoku nowości. I tak premiera zrestylizowanej... 66
  • Odmładzająca wanilia 15 maj 2005 Wanilia to ostatnio jeden z najmodniejszych składników kosmetyków pielęgnacyjnych. A to dzięki jej niezwykłym - niedawno odkrytym - właściwościom nawilżającym. Zawarta w balsamie do ciała St. Ives wanilia - wraz z witaminą E i... 66
  • Gadżet biznesmena 15 maj 2005 Technologia Intel Centrino (dotychczas znana jako Sonoma) staje się jednym z podstawowych wymagań klientów notebooków. Dzięki niej szybciej działa w komputerze grafika, a bateria starcza na dłużej. Zastosowanie Intel¨ CentrinoŞ w... 66
  • Hajsowny ziom w bemie 15 maj 2005 Dyrektor szkoły jest nazywany Bin Ladenem, woźny - Mac Gyverem, przerwa to wc kwadrans, a toaleta - sejm Ty Lepperze, dostałeś Gałczyńskiego" - z tego zdania dumny byłby zapewne tylko poeta Gałczyński, znany z tworzenia nowych słów. Przewodniczący Samoobrony byłby raczej... 68
  • Boża ośmiornica 15 maj 2005 Tajemnica, hierarchia, Średniowieczne rytuały - czy może być coś bardziej podejrzanego dla zsekularyzowanych elit? 72
  • Wszystkie grzechy Guccich 15 maj 2005 Członkowie klanu twórców mody wysyłali się do więzienia, a nawet zlecali zabójstwa krewnych Wolę łkać w rolls-roysie, niż być szczęśliwa na rowerze - mawiała w czasach największej świetności firmy Patrizia Gucci. Była żona wnuka założyciela tej niegdyś rodzinnej firmy... 76
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza 15 maj 2005 Piotrusiu! Pierwszy weekend maja spędziłem w Zakopanem. Podobny pomysł przyszedł do głowy kilkuset tysiącom innych ludzi, więc nawet nie próbowałem wedrzeć się na Krupówki. Ulokowałem się na uboczu, na spacery jeździłem... 80
  • Zmartwychwstanie Marszałka 15 maj 2005 "Nigdy nie byłem pewien, czy gdy napiszę rozkaz, nie będzie on czytany w biurach wszystkich obcych państw" - mówił Józef Piłsudski Gdy umarł, Polska pogrążyła się w rozpaczy. 82
  • Know-how 15 maj 2005 Jaszczurka na cukrzycę Wkrótce na amerykański rynek trafi eksenatyd (byetta) - nowy lek na cukrzycę typu 2. Uzyskano go z jadu jaszczurki zwanej helodermą arizońską (Heloderma suspectum). Jego działanie jest zbliżone do... 86
  • Astma z mydła 15 maj 2005 Robaki chronią przed alergiami! Odłóż miotłę i przestań przesadnie dbać o czystość - radził już w 1989 r. dr David Strachan, epidemiolog z London School of Hygiene and Tropical Medicine. Jego zdaniem, mieszkańcy krajów... 88
  • iPod w mózgu 15 maj 2005 Autyzm występuje trzykrotnie częściej niż cukrzyca Autyzm do niedawna rozpoznawano dopiero u przedszkolaków mających problemy z mówieniem i kontaktami społecznymi. Dla terapeutów bezpowrotnie stracone były pierwsze trzy lata życia dziecka, czyli okres najszybszego rozwoju... 92
  • Piotr bez grobu 15 maj 2005 Czy w podziemiach Bazyliki Św. Piotra w Watykanie rzeczywiście znajduje się grób apostoła? Dwa dni przed Bożym Narodzeniem w 1950 r. Pius XII ogłosił, że pod Bazyliką św. Piotra w Watykanie odnaleziono grób apostoła. Jan Paweł II odwiedzał oficjalny grób św. Piotra przed... 94
  • Bez granic 15 maj 2005 Marsz pamięci Moje oczy widziały żydowskie dzieci rzucane do ognia. To było w tym miejscu, byłem wtedy tutaj - mówił Elie Wiesel, były więzień Auschwitz, do uczestników 14. Marszu Żywych. Przez obóz w Oświęcimiu... 96
  • Trzej zwycięzcy 15 maj 2005 Jeśli rzeczywiście wygraliśmy tę wojnę, to dopiero w roku 1989 W maju Europa świętuje swoje wyzwolenie. Do rangi głównych obchodów urosła ceremonia w Moskwie 9 maja. Odbędą się też setki dodatkowych imprez. W Niemczech prawie każde miasto i miasteczko poczuło się zobowiązane... 98
  • Defilada okupantów 15 maj 2005 Bush i Bałtowie popsuli w Rydze moskiewskie święto Putina Do niedawna zaproszenie do Moskwy skłaniało Łotyszy do zabrania z sobą ciepłych rzeczy na wypadek, gdyby wizyta przedłużyła się o kilkuletni pobyt na Łubiance lub przymusową wyprawę na Sybir. Dziś przyjęcie zaproszenia... 102
  • Premier ekonomiczny 15 maj 2005 Dla biznesu nie ma większego znaczenia, kto wygra - mówił przed wyborami Richard Branson Blair jest śmieciem (rubbish), ale to jedyny śmieć, jaki naprawdę mamy do wyboru. O reszcie nie ma nawet co gadać - stwierdził jeden z wyborców. Z kolei Tina Moran po wyjściu z lokalu... 104
  • Bankowy szybkowar 15 maj 2005 Półtora miliarda dolarów co roku pożyczają Fidelowi Castro europejskie banki Jesteśmy twardzi jak wulkaniczna skała - mówił Fidel Castro w październiku zeszłego roku, tuż po upadku, w którym pogruchotał sobie... 108
  • Menu 15 maj 2005 WYDARZENIE TYGODNIA Nadchodzi Lucas! Już tylko dni dzielą nas od "Zemsty Sithów" (premiera 19 maja), ostatniej kinowej części "Gwiezdnych wojen" George'a Lucasa. Pierwszy film, który trafił do kin 28 lat... 110
  • Waldemar Złotousty 15 maj 2005 Największą zaletą obecnego ministra kultury jest to, że ma odpowiednich przyjaciół w odpowiednim czasie i na odpowiednią okazję Mogę znaleźć tylko jedno słowo zespalające wszystkie moje zmienne pasje: Polska" - mówił kilka lat temu minister kultury Waldemar Dąbrowski. Zdanie... 112
  • Rockowa niemota 15 maj 2005 Dobry aktualny tekst rockowy to przeżytek dla radiowych rozgłośni Kiedy 25 września 1982 r. "Autobiografia" Perfectu zagościła na szczycie listy przebojów Trójki, natychmiast stała się hymnem pokolenia. Polski rock święcił triumfy nieznane wcześniej ani później. Na czas... 116
  • Rycerz idei 15 maj 2005 Adolf Bocheński - odnowiciel polskiej myśli konserwatywnej Korespondent Reutera zapamiętał po bitwie cassińskiej sylwetkę polskiego oficera schodzącego po walce z książką i różą w ręku. To mógł być tylko Adolf Bocheński. Zasłużył jak nikt inny na miano ostatniego rycerza... 118
  • Ueorgan Ludu 15 maj 2005 W obronie zasłużonej placówki Le Madame - Pruderia "Gazety Stołecznej" Nagiej prawdy o rosnącej sile kultury gejowskiej nie da się ukryć Tyłem, czyli przodem do SZTUKI Poruszenie w wielu postępowych kręgach wywołała... 120
  • Skibą w mur - Woda na młyn, wóda na mózg 15 maj 2005 Izby wytrzeźwień to wylęgarnie geniuszy Szwedzcy naukowcy dokonali sensacyjnego odkrycia. Okazuje się, że wódka ma pozytywny wpływ na rozwój szarych komórek. Na razie prawo to sprawdza się tylko w wypadku myszy. Te z nich, które pojono alkoholem, miały więcej szarych komórek... 122