Głos ulicy

Głos ulicy

"Nie chcieli policzyć naszych głosów, niech więc teraz liczą nas na ulicach" - odgrażał się Milan Protić, jeden z liderów serbskiej opozycji
Kampania nieposłuszeństwa ma zmusić prezydenta Milosevicia do uznania swojej porażki w wyborach prezydenckich. Ale przeciwnicy prezydenta już nieraz wychodzili na ulice Belgradu, ustawiając blokady. Czy tym razem będzie to presja wystarczająca? Niezależni serbscy dziennikarze twierdzą, że "samolot Milosevicia rozgrzewa już silniki". Jest tajemnicą poliszynela, iż Belgrad od dawna szuka dla niego dyplomatycznej kryjówki. Serbowie zastanawiają się teraz, kiedy i dokąd odleci Slobo? Biorąc pod uwagę jego majątek szacowany na 10 mld dolarów, w niejednym kraju byłby pożądanym gościem. Byłby... W ostatnim czasie postanowił rzekomo przelać 200 mln dolarów do Chin. Czyżby Pekin zdecydował się przyjąć "Husajna Bałkanów"? Wydaje się natomiast mało prawdopodobne, by samolot z Miloseviciem na pokładzie skierował się do jeszcze nie tak dawno sojuszniczej Rosji.
Ostatni gwóźdź do trumny Milosevicia miał wbić rosyjski prezydent. Według niemieckich źródeł, po rozmowie z kanclerzem Gerhardem Schröderem w Berlinie uznał on zwycięstwo Vojislava Kostunicy. Tymczasem rosyjska agencja Interfax donosi, że Władimir Putin zamierza się wkrótce spotkać zarówno z Miloseviciem, jak i Kostunicą. Nadzieje z nowym prezydentem Jugosławii wiążą dziś prawie wszyscy. Prezydent Jacques Chirac uzależnia zniesienie sankcji od odejścia Milosevicia. Kostunica miałby szansę nie tylko wyprowadzić Jugosławię z izolacji na arenie międzynarodowej, ale też pokojowo rozwiązać problemy swoich rodaków (np. w chorwackiej Krajinie czy w Kosowie).
Jeszcze niedawno pełni pesymizmu bałkańscy eksperci widzieli tylko jedną szansę na zmianę władzy w Belgradzie: upojony władzą Milosević straci czujność i popełni błąd. Tak się też stało. Nie obawiając się rozbitej i skłóconej opozycji, po "korekcie" ordynacji rozpisał wybory. Nie przypuszczał, że Kostunica spowoduje tak gwałtowny zwrot akcji, że wyrwie swoich rodaków z letargu i apatii. Według sondaży, Kostunica zyskał dodatkowe 10 proc., bo jest przeciwny postawieniu Milosevicia przed trybunałem w Hadze. "Nowy prezydent, ale czy nowa Jugosławia?" - zastanawiają się więc sceptycy. Wszystko jednak wskazuje na to, że zakończyła się krwawa era Milosevicia. Pytanie tylko, w jakim stylu odejdzie. (MG)
Więcej możesz przeczytać w 41/2000 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0