Na krawędzi

Na krawędzi

Dodano:   /  Zmieniono: 
AWS pod kierownictwem Krzaklewskiego roztrwoniła już znaczącą część poparcia
Stany Zjednoczone po raz pierwszy w tak dramatycznych okolicznościach sprawdzają swój system demokratyczny. Różnica głosów w stanie Floryda, który na finiszu miał zadecydować o tym, kto zostanie prezydentem, spadła w pewnym momencie poniżej trzystu. Reakcje kandydatów były fantastyczną lekcją szacunku dla konstytucyjnych reguł gry. Za tym wyborczym spektaklem stoi wielomilionowa masa wyborców, którzy poznając przez media pokusy i pułapki współzawodnictwa, chcą dziś jednego: uczciwej gry. Skoro różnica głosów sięga ułamka procentu, skoro światowy lider znalazł się na krawędzi, najważniejsze jest to, by nikt nie nadużył obowiązujących zasad. W chwili, gdy piszę te słowa, wszyscy wiedzą, że gdyby w Stanach Zjednoczonych przeprowadzano wybory powszechne, wygrałby Gore, ale ponieważ konstytucja decyduje o wyborze prezydenta pośrednio (przez elektorów), szanse Busha i Gora nadal są równe.
Co po paru dniach na krawędzi zaczyna dominować w opinii publicznej? Przekonanie, że ktokolwiek wygra - będzie musiał się liczyć z tą drugą częścią społeczeństwa. Tylko takie spojrzenie gwarantuje, że demokratyczna gra, walka i konkurencja będą miały happy end.
Oddaję ten felieton do druku, wróciwszy właśnie zza oceanu. Już na lotnisku powitały mnie tytuły gazet świadczące o tym, że data 11 listopada nie przekonała Mariana Krzaklewskiego o potrzebie kompromisu. AWS pod jego kierownictwem roztrwoniła już znaczącą część poparcia. To i tylko to jest powodem, dla którego nasza formacja musi się przeorganizować. Nikt nikogo nie chce wykluczać z gry. Chodzi jedynie o system kierowa-nia AWS-em, który elektoratowi i politykom da szansę wyboru. Od utworzenia akcji powtarzam konserwatywną zasadę trzech "D": debata - decyzja - dyscyplina. Krzaklewski nie widzi jednak potrzeby otwartej debaty, nie rozumie, że tylko taka pozwoli podejmować właściwe decyzje, że wyłącznie debata i trafna decyzja umożliwią egzekwowanie dyscypliny.
Znaleźliśmy się na krawędzi. Opinia publiczna postawiła na demokrację jako sposób obrony zdrowego rozsądku. AWS kierowaną w dotychczasowy sposób stać jednak tylko na wybór między dyktaturą a anarchią. Społeczeństwo mówi nam: dziękujemy. I ma rację.
Więcej możesz przeczytać w 47/2000 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0