Ludzie

Ludzie

Pojedynek o fotel prezydenta Rumunii miejscowi komentatorzy określili jako wybór pomiędzy AIDS a rakiem. Rumuni wybierali bowiem między Ionem Iliescu, postkomunistą odpowiedzialnym za gospodarczą zapaść sprzed kilku lat, a Vadimem Tudorem, skrajnym nacjonalistą opowiadającym się za autarkią. Wygrał Iliescu - według sondażowych danych, zdobył 70 proc. głosów.
ION ILIESCU
Pojedynek o fotel prezydenta Rumunii miejscowi komentatorzy określili jako wybór pomiędzy AIDS a rakiem. Rumuni wybierali bowiem między Ionem Iliescu, postkomunistą odpowiedzialnym za gospodarczą zapaść sprzed kilku lat, a Vadimem Tudorem, skrajnym nacjonalistą opowiadającym się za autarkią. Wygrał Iliescu - według sondażowych danych, zdobył 70 proc. głosów.

Wyniki wyborów nie zwiastują niczego nowego. Po czterech latach nieudolnych rządów prawicy do władzy powraca były prezydent, który sprawował władzę po upadku reżimu Nicolae Ceausescu i odpowiada za gospodarczą i cywilizacyjną stagnację. Mimo to jego wybór uznano za mniejsze zło. Nawet prawicowi przeciwnicy Iliescu woleli go od Vadima Tudora, ksenofobicznego nacjonalisty, który szokował opinię publiczną obietnicami publicznych egzekucji Cyganów i zapowiedziami, że będzie rządził w Bukareszcie z karabinem maszynowym w ręku.
Ion Iliescu urodził się w 1930 r. Studiował w Instytucie Elektrotechniki w Bukareszcie oraz na Uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie. Był ministrem ds. młodzieży, a później sekretarzem KC Rumuńskiej Partii Komunistycznej ds. propagandy i wychowania. Po obaleniu reżimu Nicolae Ceausescu został przewodniczącym Biura Wykonawczego Rady Frontu Ocalenia Narodowego. W latach 1990-1996 był prezydentem Rumunii. Po porażce wyborczej cztery lata temu został przewodniczącym Rumuńskiej Partii Demokracji Społecznej.

MIROSŁAWA KĄTNA
Najtrudniejsze problemy społeczne można rozwiązać w prosty sposób: powołując odpowiedniego rzecznika. Tak zdają się rozumować posłowie, którzy po trzech rundach głosowania wybrali rzecznika praw dziecka. Została nim Mirosława Kątna, rekomendowana przez Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Mimo że przybywa stanowisk rzeczników - mamy już m.in. rzecznika praw obywatelskich, praw pacjenta, ucznia, podatników, niepełnosprawnych, żołnierzy, rencistów - nie ubywa problemów. Może to oznaczać, że mnożenie bytów jest niepotrzebne, a prawa poszczególnych grup społecznych i zawodowych najlepiej chronią kodeksy i konstytucja. Istnienie wielu rzeczników reprezentujących wąskie grupy społeczne powoduje, że są oni mało skuteczni. Właśnie niewielkie możliwości działania były powodem rezygnacji pierwszego rzecznika praw dziecka Marka Piechowiaka. Przez kilka miesięcy nie udało mu się uruchomić biura. W tym roku rzecznikowi przyznano 500 tys. zł, natomiast planowane na przyszły rok wydatki szacuje się na 3 mln zł.
Mirosława Kątna urodziła się w 1949 r. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w psychologii sądowej (przestępczość nieletnich) i klinicznej. Była współzałożycielką powołanego w 1981 r. Komitetu Ochrony Praw Dziecka. Od 1992 r. zasiada w zarządzie fundacji Dzieci Niczyje. W 1997 r. była pełnomocnikiem rządu ds. dzieci w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Od 1998 r. jest radną powiatu warszawskiego z listy SLD.

WILIBALD WINKLER
"Pochodzę z rodziny prawomyślnej, gdzie nie tolerowano przekupstwa, machlojek i układów. Będę próbował wykorzenić te plagi, gdziekolwiek je spotkam, choć wiem, że czasu mam na to niewiele" - zadeklarował prof. Wilibald Winkler, nowy wojewoda śląski.

Nowy szef administracji rządowej w Katowicach ma oczyścić atmosferę i uspokoić sytuację po odejściu wojewody Marka Kempskiego. Zrezygnował on ze stanowiska po ujawnieniu korupcyjnych powiązań podległych mu urzędników. Atutami prof. Wilibalda Winklera mogą być dobra znajomość problemów regionu oraz zaufanie premiera Jerzego Buzka, z którym przez wiele lat współpracował na Politechnice Śląskiej. Przeszkodą mogą się okazać zastane w śląskiej administracji układy oraz osoba Andrzeja Gałażewskiego, wicewojewody rekomendowanego przez Unię Wolności. Nowy wojewoda chciałby jego odejścia, lecz zainteresowany nie zamierza się podawać do dymisji.
Wilibald Winkler ma 67 lat. Jako robotnik przez 14 lat pracował w elektrowni Miechowice. W tym czasie ukończył studia na Politechnice Śląskiej i w 1966 r. podjął tam pracę. W latach 1990-1996 był rektorem Politechniki Śląskiej w Gliwicach. W rządzie Jerzego Buzka pełnił funkcję wiceministra edukacji. Należał do zespołu negocjacyjnego ds. członkostwa Polski w Unii Europejskiej, w którym odpowiadał za rozmowy na temat badań i nauki oraz edukacji, kształcenia i młodzieży.
Okładka tygodnika WPROST: 51/2000
Więcej możesz przeczytać w 51/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0