Ludzie

Ludzie

PAWEŁ BORODIN; BRONISŁAW KOMOROWSKI; GLORIA MACAPAGAL-ARROYO
PAWEŁ BORODIN
Borysa Jelcyna nie ma na Kremlu już prawie rok, lecz wciąż głośno o aferach korupcyjnych, których bohaterami są członkowie jego rodziny i administracji. Zamiast na inaugurację prezydentury George’a Busha do amerykańskiego aresztu trafił kilka dni temu Paweł Borodin, sekretarz Związku Białorusi i Rosji, były bliski współpracownik Jelcyna. Zatrzymano go na żądanie szwajcarskiej prokuratury, badającej aferę związaną z remontem Kremla.


Rzecznik Departamentu Stanu USA zaprzeczył, jakoby Borodin został oficjalnie zaproszony na uroczystość zaprzysiężenia George’a Busha Jr. Aresztowanemu zarzuca się wypranie w szwajcarskich bankach kilkudziesięciu milionów dolarów pochodzących z łapówek za przydzielanie firmom intratnych kontraktów na renowację Kremla. W Rosji śledztwo w tej sprawie zakończono z powodu "braku znamion przestępstwa". W obronie aresztowanego wystąpiła egzotyczna koalicja: rosyjski MSZ, Aleksander Łukaszenka, rosyjscy komuniści i nacjonaliści. Nie zareagował zaś prezydent Władimir Putin, którego Borodin promował wtedy, gdy obecny szef państwa był nikomu nie znanym byłym oficerem wywiadu.
Paweł Borodin ma 55 lat. Z wykształcenia jest ekonomistą. Pracował w Jakucku, w przedsiębiorstwie zajmującym się poszukiwaniem diamentów. Był merem tego miasta. W 1992 r. przeniósł się do Moskwy. Rok później został zarządcą prezydenckiej administracji, a w 2000 r. sekretarzem Związku Białorusi i Rosji.

BRONISŁAW KOMOROWSKI
Czy obcinając budżet MON, Polska poważnie traktuje swoje członkostwo i zobowiązania wobec NATO? Minister obrony narodowej Bronisław Komorowski uznał, że nie. Od dawna ignorowanie zobowiązań wypomina nam także George Robertson, sekretarz generalny paktu. Minister Komorowski zagroził dymisją, jeżeli sejmowa Komisja Finansów Publicznych nie odda MON 98 mln zł, które zabrano w ramach poszukiwania rezerw.


Nie tak dawno urzędnicy MON chwalili się, że po raz pierwszy od lat wojsko w całości wykorzystało przyznane mu środki budżetowe. Nie wyjaśnili jednak wówczas, dlaczego armia nadal łoży m.in. na teatr tańca, warsztaty metaloplastyki czy czterdzieści kin. Utrzymywanie niepotrzebnych wojsku instytucji nie oznacza jednak, iż można do woli redukować bud-żet MON, tak że brakuje pieniędzy na modernizację, w tym zakup samolotu wielozadaniowego. Polska nie może się skazywać na rolę sojusznika drugiej kategorii - niewiarygodnego i opieszałego. O tym przypomniał w dramatycznym wystąpieniu minister Komorowski.
Bronisław Komorowski urodził się w 1952 r. Ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskim. Działał w KOR, Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela oraz NSZZ "Solidarność". W latach 1990-1993 (z czteromiesięczną przer-wą w 1992 r.) był wiceministrem obrony narodowej. Od 1991 r. jest posłem. W latach 1997-2000 był przewodniczącym sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Od czerwca 2000 r. jest szefem MON.

GLORIA MACAPAGAL-ARROYO
Zwyzaj obejmowania przez córki szefów państw stanowiska po ojcach praktykowano dotychczas w Indiach (Jawaharlal Nehru i Indira Gandhi) i Pakistanie (Zulfikar Ali Bhutto i Benazir Bhutto). Kilka dni temu doszło do tego także na Filipinach. Oskarżanego o korupcję prezydenta Josepha Estradę zastąpiła Gloria Macapagal-Arroyo, dotychczasowa wiceprezydent, córka Diosdada Macapagala, szefa państwa w latach 1961-1965.


Estrada ustąpił, bo domagała się tego większość społeczeństwa. A jeszcze niedawno był bożyszczem. Podczas kampanii prezydenckiej podkreślał, że rozprawi się ze skorumpowanymi urzędnikami. Po objęciu urzędu zaczął być oskarżany o przyjmowanie łapówek. Tłumy wyszły na ulice, kiedy Senat sparaliżował trwające od października śledztwo, mające zbadać prawdziwość zarzutów stawianych szefowi państwa. Wkrótce od prezydenta odwrócili się ministrowie i wojsko. Estrada starał się uspokoić rodaków propozycją przyspieszonych wyborów, w których by nie kandydował, ale i to na nic się zdało. Zmuszono go do dymisji. Nowa prezydent zapowiedziała, że Estrada odpowie przed sądem za "grabież ekonomiczną".
Gloria Macapagal-Arroyo ma 53 lata. Jest doktorem nauk ekonomicznych. Podczas studiów na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie poznała Billa Clintona. Była wykładowcą uniwersyteckim, podsekretarzem stanu w ministerstwie handlu na Filipinach. Od 1998 r. pełniła urząd wiceprezydenta.
Więcej możesz przeczytać w 4/2001 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0