Finansowy hipermarket

Finansowy hipermarket

Bliską współpracę nawiązały już wszystkie działające w Polsce większe banki i towarzystwa ubezpieczeniowe. Już niebawem niemal w każdym banku nie dość, że dostaniemy kredyt, to jeszcze zyskamy ubezpieczenie od kradzieży, wypadków w podróży, pokrywające koszty leczenia itp. - uważa Piotr Zawadzki, dyrektor Departamentu Bankowości Hipotecznej LG Petro Banku. Banki i ubezpieczyciele krajowi chcą tak jak na Zachodzie pozyskać zabieganego i zapracowanego klienta, oferując mu usługę bankassurance - finansowy odpowiednik "dwóch w jednym". Jak się szacuje, za kilka lat w ten sposób sprzedawanych będzie w Polsce 20 proc. polis majątkowych i 25-30 proc. polis na życie.
Bankassurance (w Niemczech zwane Allfinanz) miewa różnorodną postać - od zwykłej sprzedaży polis w okienkach bankowych do wspólnych produktów finansowych. Biorąc kredyt w banku, otrzymujemy jednocześnie na przykład ubezpieczenie na życie. Ta forma współpracy tych instytucji rozwinęła się w Europie w latach 80. i szybko zyskuje zwolenników. W 1994 r. we Francji 55 proc. polis na życie zostało rozprowadzonych przez banki; obecnie wskaźnik ten sięga już 60 proc. W Holandii w formie produktów bankowo-ubezpieczeniowych sprzedaje się z kolei 15-20 proc. wszystkich polis majątkowych.
Polacy na razie kupują za pośrednictwem banków jedynie kilka procent polis obu rodzajów (według różnych szacunków, 2-3 proc.), rynek ten jednak szybko rośnie. - Bankassurance to niezwykle obiecujący kanał dystrybucji ubezpieczeń. Myślę, że w ciągu dziesięciu lat za pośrednictwem banków będziemy sprzedawali niemal tyle polis, ile dzięki agentom - twierdzi Jarosław Myjak, prezes Commercial Union i Grupy CGNU w Polsce. Bliską współpracę nawiązały już wszystkie działające u nas większe banki i towarzystwa ubezpieczeniowe. Nationale-Nederlanden i Bank Śląski współdziałają w ramach grupy ING, irlandzki Cardiff związał się z PKO BP SA, Allianz z Pekao SA, Commercial Union z WBK i BPH, Amplico Life z AIG Bank. Dużą grupę buduje belgijski KBC, główny akcjonariusz Kredyt Banku, który porozumiał się z holdingiem Jana Kulczyka w sprawie zwiększenia swojego udziału w Warcie.
Przyczyny kooperacji banków i towarzystw ubezpieczeniowych, które bywają przecież konkurentami, są wielorakie: obniżenie kosztów działalności, dążenie do dywersyfikacji oferty, a zarazem zapewnienia jej kompleksowości, zwiększenie konkurencyjności firmy. Wszystkie sprowadzają się w gruncie rzeczy do pozyskania nowych klientów. - Polacy stają się wygodni, cenią swój czas. Dzięki nam klienci mogą skorzystać nie tylko z oferty ubezpieczeniowej, ale również zapoznać się z bankową - wyjaśnia Sylwester Machnio, dyrektor Departamentu Rozwoju i Sprzedaży Nationale-Nederlanden. Wykupując polisę na życie w NN, można otrzymać na przykład specjalną kartę kredytową Banku Śląskiego.
- Z jednej strony agenci zyskują w placówkach banku dostęp do nowego segmentu klientów. Z drugiej strony bank dzięki nam także wkracza na nowe obszary, i to o wiele skuteczniej, bo za pośrednictwem agentów. Znają oni doskonale swoich klientów, ich sytuację życiową, potrzeby i mogą im doradzić skorzystanie również z oferty bankowej - podkreśla Machnio. W oddziałach WBK i BPH można uzyskać informacje na temat Commercial Union, wypisać wniosek o ubezpieczenie w tym towarzystwie, podpisać umowę o przystąpieniu do jego funduszu emerytalnego. Stan rachunku w OFE CU klienci mogą kontrolować w bankomatach WBK, BPH i Banku Zachodniego. Współpraca krajowych instytucji finansowych i ubezpieczycieli coraz częściej przybiera bardziej złożone formy i zaczyna polegać na tworzeniu wspólnych produktów o charakterze bankowo-ubezpieczeniowym (tzw. cross selling).
Rosnącym zainteresowaniem cieszą się w Polsce kredyty budowlane połączone z ubezpieczeniem. - Założenie księgi hipotecznej trwa miesiącami, a bez tego nie można dostać kredytu, czyli nie można budować. Dzięki ubezpieczeniu możemy klientowi udzielić kredytu mimo braku hipoteki - wyjaśnia wiceprezes PBK Sławomir Sikora. Należące do niedawna do PBK towarzystwo ubezpieczeń majątkowych już w 1999 r. za pośrednictwem banku zebrało 20 proc. składki. PBK nawiązał strategiczny sojusz z sopocką Ergo Hestią, za którą stoi Munich Re, największy reasekurator na świecie. - Bankassurance to rewolucja na poziomie dystrybucji usług, a nie na poziomie ich producentów, takich jak banki czy towarzystwa ubezpieczeniowe. Klient powinien mieć jednego pośrednika finansowego, który zaproponuje mu uszyty na miarę produkt finansowy. Oznacza to nową jakość w sferze obsługi i cen - mówi Piotr Śliwicki, prezes STU Ergo Hestia.
Okładka tygodnika WPROST: 6/2001
Więcej możesz przeczytać w 6/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0