MENU

Gustav Mahler; sztuka "Na czworakach" Tadeusza Różewicza; Muzeum Plakatu w Wilanowie;
PŁYTA
Nawet dawni awangardziści powracają dziś do muzyki poprzedniego fin de sicle’u. Pierre Boulez, kompozytor i dyrygent znany jako wybitny interpretator klasyków współczesności, sięgnął po twórczość Gustava Mahlera. Kolejną pozycją, którą nagrał z orkiestrą Filharmoników Wiedeńskich, jest "Pieśń o Ziemi" (mezzosopran Violeta Urmana i tenor Michael Schade). Boulez wycyzelował każdy szczegół oraz nadał tej refleksyjnej muzyce płynności i tempa (nagranie jest o pięć minut krótsze od przeciętnego wykonania), co może być kontrowersyjne dla zwolenników tradycyjnych interpretacji. Porównania będą fascynujące.
Dorota Szwarcman

Wydarzenia - POLSKA
Teatr Narodowy rozpoczął XXI wiek premierą sztuki "Na czworakach" Tadeusza Różewicza. Stary poeta Laurenty (Ignacy Gogolewski), uznawany powszechnie za Mistrza, podlega rozkładowi fizycznemu i psychicznemu. Zginąłby marnie, gdyby nie wierna służąca Pelasia. Na nawiedzającą go młodą Dziewczynę (Bożena Stachura) Laurenty reaguje oblizywaniem się. Sztuka Różewicza to metafora końca mitu wielkiego twórcy. Natomiast spektakl wyreżyserowany przez Kazimierza Kutza problemy różewiczowskie wbił w ciało tak głęboko, że ich nie widać. Widać za to starczego bohatera w rozmamłanym ubraniu. W trakcie pół-godzinnych zalotów i bzdurnego paplania między Laurentym a Dziewczyną nie idzie o nic więcej niż o seks. Wizyta Dr. Rapacana, który stwierdza stan ogólnego schorowania Laurentego, jest tylko wariacją na temat niedomogów wieku starczego, nie zaś częścią metafory zaniku duszy. I chociaż Gogolewski jest przekonujący jako umierający starzec, nie przekonuje jako wyjątkowy poeta, który pod koniec sztuki wzlatuje w niebo przy wtórze "Pieśni XXIV" Kochanowskiego. Kutz zrobił spektakl nie o kulcie poety i jego upadku, ale o niedołężnej starości, czepiającej się młodości i nawet ją zdobywającej. Dobra to konkluzja ku pokrzepieniu starczych serc. Mało jednak interesująca dla młodszych widzów.
Anna Schiller

W Muzeum Plakatu w Wilanowie można do końca lutego oglądać pokonkursową wystawę XII Ogólnopolskiego Przeglądu Kalendarzy Vidical. W tym roku jury pod kierunkiem prof. Stanisława Wieczorka, dziekana wydziału grafiki warszawskiej ASP, przyznało 37 nagród i wyróżnień. Prace zgłaszali zarówno projektanci i wydawcy, jak i zleceniodawcy. Firmy, które coraz bardziej doceniają wagę budowania swego wizerunku, często zamawiają projekty u wybitnych artystów, bywa, że u tych, którzy przyczynili się do sukcesu polskiej szkoły plakatu, jak Rafał Olbiński (laureat tegorocznego Grand Prix za kalendarz wieloplanszowy zrealizowany na zlecenie Plus GSM) czy Andrzej Pągowski (dziś szef agencji reklamowej Studio P, która zdobyła trzy nagrody), a także u grafików znanych z ilustracji książkowych, jak Janusz Stanny, czy wybitnych fotografików, jak Tomasz Gudzowaty. Na wystawie obok dzieł biorących udział w konkursie można obejrzeć słynne kalendarze firm Pirelli i Michael Huber. (DS)

19 marca na dotychczasowej częstotliwości Telewizji Niepokalanów rozpocznie nadawanie Telewizja Puls, zapowiadana wcześniej jako Telewizja Familijna. Przy poprzedniej nazwie pozostała spółka producencka programu, której większościowym akcjonariuszem jest zakon franciszkanów - właściciel koncesji. Nowa stacja zasięgiem obejmie 50 proc. kraju, znajdzie się też w ofercie satelitarnej i kablowej. Priorytetami będą rozrywka i szybka informacja. Puls z założenia odrzuca przemoc i pornografię, chce tworzyć telewizję "pogodną i bezpieczną" (politykę tę nadawcy tłumaczą potrzebami rynku). Działem informacji pokieruje Bogdan Rymanowski. Gwiazdami stacji będą Wojciech Mann i Krzysztof Materna oraz Waldemar Ogiński z talk-show, a także Krzysztof Skowroński z codziennymi "Rozmowami dnia". Atrakcją ma być program satyryczny "Gumitycy", tworzony m.in. przez Marcina Wolskiego i Ewę Szumańską, z plastyczną oprawą Piotra Tomaszuka (Towarzystwo Wierszalin). Nazwa programu pochodzi od wykonanych z lateksu głów, przypominających bohaterów polskiego świata polityki. Będzie to swoisty powrót do tradycji "Polskiego zoo". Puls zapowiada też nadawanie filmów i seriali oraz programów "biesiadnych" i magazynów poświęconych kulisom III Rzeczypospolitej, historii czy sprawom nadprzyrodzonym. Dla najmłodszych telewidzów planowane są codziennie dwie godziny kreskówek bez brutalnych scen. (DS)

Profesor Jerzy Jedlicki uhonorowany został nagrodą miesięcznika "Nowe Książki" za zbiór esejów "Świat zwyrodniały. Lęki i wyroki krytyków nowoczesności". Nagrodę ufundowaną przez Ministerstwo Kultury laureat odebrał z rąk redaktora naczelnego "Nowych Książek" Tomasza Łubieńskiego. "Świat zwyrodniały" Jedlickiego to rzecz o źródłach pesymizmu historycznego pisarzy i filozofów trzech ostatnich stuleci. Jedlicki przygląda się głównie angielskiej myśli XIX i początku XX wieku. Jego książka to swoista dokumentacja lęków i obaw kultury zachodnioeuropejskiej, udowadniająca, iż postęp ma również swoje ciemne strony. (JK)

Już po raz jedenasty Business Centre Club przyznał wyróżnienia dla firm osiągających najlepsze wyniki finansowe i dbających o kulturę pracy. Wielką Galę Liderów Polskiego Biznesu w Teatrze Wielkim uświetnił koncert Polskiej Orkiestry Radiowej pod dyrekcją Janusza Powolnego. Wykonano m.in. arię Nemorina z opery "Napój miłosny" Donizettiego, arię Księcia z "Rigoletta" Verdiego, a także "O, sole mio" i "Con te partito". "'Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla swojego kraju'. To zdanie słyszeliśmy już wiele razy. Wy tę zasadę realizujecie. Za to wam dziękuję" - powiedział premier Jerzy Buzek do nagrodzonych liderów polskiego biznesu. Statuetki otrzymali: Anwil SA, Celt SA, Dromex SA, Energomontaż Południe SA, Pollena Aroma, Laboratorium Kosmetyczne Ireny Eris, Nord, Tymbark SA, Promotech i Spedpol. Nagrodami Specjalnymi BCC wyróżniono Madeleine Albright i Bronisława Geremka - polityka najbardziej otwartego na problemy polskich przedsiębiorców. (MH)
Okładka tygodnika WPROST: 6/2001
Więcej możesz przeczytać w 6/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0