Know-how

Know-how

Dodano: 
Regeneracja nerwów; Nieśmiertelny polimer; Mleko matki; Pełzające ramiona
Regeneracja nerwów. Uszkodzenie tak zwanych komórek Schwanna może być przyczyną wielu chorób u ludzi między 20. a 40. rokiem życia. Powoduje ono zakłócenia w produkcji mieliny (substancji będącej izolatorem wypustek neuronów), co utrudnia przesyłanie impulsów nerwowych i informacji do rdzenia kręgowego i mózgu. Ostatnio naukowcom z Yale Medical School udało się poprawić pracę nerwów w tak zwanym zwierzęcym modelu stwardnienia rozsianego. Badacze wszczepiali zwierzętom zamrożone ludzkie komórki nerwowe. Jeffrey Kocsis wraz z kolegami preparował komórki Schwanna z amputowanych ludzkich kończyn, a następnie wszczepiał je w uszkodzony obszar rdzenia kręgowego. Komórki bardzo szybko zaczynały produkować duże ilości mieliny, poprawiając przewodzenie impulsów. Pomyślne wyniki eksperymentów spowodowały, że naukowcy uznali, iż metodę tę prawdopodobnie będzie można stosować także u ludzi. W przyszłości możliwa będzie transplantacja komórek pobranych od chorego. Zminimalizowałoby to ryzyko odrzucenia przeszczepu i dzięki temu zażywanie leków immunosupresyjnych nie byłoby konieczne.

Nieśmiertelny polimer. Wiele organizmów ma zdolność regeneracji uszkodzonych części ciała. Niektóre potrafią nawet odbudować kończyny utracone w walce lub w wyniku uwięzienia w sidłach. Naukowcom udało się stworzyć syntetyczny materiał naśladujący tę cechę istot żywych. Polimer zawiera mikrokapsułki z "uzdrawiającym" preparatem oraz katalizatory przyspieszające reakcję polimeryzacji. W momencie powstania rysy mogącej doprowadzić do poważniejszych uszkodzeń znajdujące się w pobliżu mikrokapsułki otwierają się, uwalniając substancje i inicjując reakcje naprawcze. Pęknięcie szybko zostaje sklejone. Urządzenia zbudowane z nowo wynalezionego polimeru mają nawet trzykrotnie większą żywotność niż tradycyjne. Według specjalistów, surowiec ten może znaleźć zastosowanie w wielu dziedzinach, począwszy od mikrotechniki, a na przemyśle lotniczym skończywszy.

Mleko matki. Karmienie piersią dzieci urodzonych przedwcześnie zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia u nich wysokiego ciśnienia krwi, a co za tym idzie - ryzyko zapadnięcia na chorobę wieńcową w wieku dojrzałym. Wnioski takie wysnuli lekarze po przebadaniu 216 niemowląt. Część z nich była karmiona tylko piersią, część - zmodyfikowanym mlekiem przeznaczonym dla wcześniaków, a ostatnia grupa - mieszanką o standardowym składzie. Przeciętnie ciśnienie krwi u maluchów karmionych piersią było niższe. Przyczyna tego zjawiska nie jest znana. Niektórzy lekarze sugerują, że jest to spowodowane obecnością sodu i tłuszczów w sztucznym mleku. Większość jednak nie wierzy w tę teorię, gdyż nie zauważono różnicy między ciśnieniem u dzieci karmionych mieszanką dla wcześniaków i mieszanką standardową, mimo że zawierają one różne ilości obu składników. Według innych specjalistów, tylko kobiece mleko (zawierające wiele składników nie występujących w mleku zmodyfikowanym, jak choćby ciała odpornościowe, hormony i enzymy) może stymulować strukturalne i metaboliczne zmiany w organizmie, wpływające na ciśnienie krwi. Pomimo różnicy zdań między naukowcami, jedno jest pewne: jeśli chcemy, by nasze dziecko nie chorowało w przyszłości na serce, należy je karmić mlekiem matki. Warto też dodać, że naukowcy cały czas badają skutki stosowania odżywek, które mogą się okazać czynnikiem powodującym choroby serca i przedwczesną śmierć.

Pełzające ramiona. Brytyjczycy wpadli na pomysł stworzenia robota przydatnego dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, który kształtem przypominałby gąsienicę lub długie giętkie ramię. Urządzenie mogłoby wykonywać takie prace, jak wymiana żarówki w lampie sufitowej czy mycie naczyń. Robot miałby na obu końcach czterozębowe chwytaki oraz wtyczki. Wędrowałby po mieszkaniu, podłączając na zmianę końce do kontaktów. Mimo że pomysł stworzenia pełzających po domu ramion wydaje się odrobinę makabryczny, już zgłaszają się pierwsi ochotnicy, którym robot znacznie ułatwiłby życie. Pomysłodawcy przewidują, że urządzeniami zainteresują się również ludzie zdrowi. Mogłyby bowiem w czasie snu domowników na przykład wysprzątać mieszkanie na wysoki połysk. Dodatkowym atutem robotów byłaby niska cena, gdyż nie potrzebowałyby własnego źródła zasilania ani mikroprocesorów. Wszystkie niezbędne elementy znajdowałyby się w gniazdkach, trzeba by je tylko unowocześnić oraz sprzęgnąć z komputerem. 

opracowała Anna Lipowczan
Okładka tygodnika WPROST: 10/2001
Więcej możesz przeczytać w 10/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0