Kobiety

Kobiety

Dodano: 
Kobiety - nie pozwólcie czynić mężczyznom, co wam niemiłe! I vice versa. Bardzo lubię pracować z kobietami. I nie tylko dlatego, że - jak muzyka - łagodzą obyczaje. Przede wszystkim dlatego, że gdy z trudem odbudowujemy w naszym kraju hierarchię, łatwiej znajduję u nich zdroworozsądkowe podejście do życia, zmysł porządku, którego nam, mężczyznom, brak. A tak mało jest w naszym kraju ludzi i rzeczy na właściwym miejscu.
 
Można oczywiście uważać, że ustalenie z góry procentowego udziału pań na listach wyborczych jest niezgodnym z demokracją przy-wilejem płci pięknej. Ale jeśli w wyniku tego zabiegu partia forująca kobiety uzyska lepsze wyniki wyborcze, to idea nie tylko będzie sprzyjać pomysłodawcom, ale potwierdzi się jej demokratyczna legitymacja. Mówicie państwo, że jest to udowadnianie ruchu, idąc? Tak. Po dekadzie transformacji można śmiało stwierdzić, że nie osiągnęliśmy jeszcze stabilizacji struktur, stronnictwa polityczne podlegają ciągłym zmianom. Ci, którzy umieją - korzystają z tego, że wszystko płynie. Gdyby politykom opozycji, którzy wygrali 4 czerwca 1989 r., ktoś powiedział, że postkomuniści osiągną w ciągu dekady obecne wyniki, inaczej spojrzeliby na krzywiznę łuku okrągłego stołu. Może właśnie panie doprowadzą nas szybciej do grubej kreski zdrowego rozsądku?
Jeśli coś przeszkadza mi w tym płciowym numerus clausus, to przekonanie, że nie każda kobieta głosuje na kobietę, i nie każdy mężczyzna na mężczyznę. Nie sądzę, aby elektorat śp. Franciszki Cegielskiej, posłanki, a przedtem prezydenta Gdyni, głosował na panią poseł Halinę Nowinę-Konopczynę. Albo - jeśli kto woli - elektorat pani poseł Izabeli Sierakowskiej darzył równą sympatią panią poseł Danutę Waniek.
Proponuję moim kolegom z AWS przyjąć za punkt wyjścia w kampanii wyborczej koncepcję mieszaną. Nie wystawiać jako kandydatów mężczyzn, którzy działają na nerwy i kobietom, i mężczyznom. I nie proponować elektoratowi kobiet, z którymi ani mężczyźni, ani kobiety nie mogą wytrzymać. Gdy nie można już z nimi wytrzymać poza Sejmem, to w Sejmie będzie jeszcze gorzej. Racja stanu każe myśleć o stanie przyszłego posła. Kobiety - nie pozwólcie czynić mężczyznom, co wam niemiłe!
I vice versa. Na koniec życzę paniom szczęścia w najtrudniejszej, ale jakże owocnej pracy z mężczyznami.
Okładka tygodnika WPROST: 10/2001
Więcej możesz przeczytać w 10/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0