Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Dodano: 
W pełni zgadzam się z prof. Jackiem Kurczewskim, który porównuje reality shows do programów przyrodniczych o zwierzętach ("Życie na żywo", nr 8). Natomiast przypisywanie im misji typu "program pomoże otworzyć części polskich rodzin oczy na to, jak żyją i z kim żyją" - to jednak nadużycie. Przypomnę, że to w końcu psycholodzy wybierają chętnych do "Big Brother" , kierując się głównie tym, żeby między nimi "iskrzyło".
Życie na żywo
W pełni zgadzam się z prof. Jackiem Kurczewskim, który porównuje reality shows do programów przyrodniczych o zwierzętach ("Życie na żywo", nr 8). Natomiast przypisywanie im misji typu "program pomoże otworzyć części polskich rodzin oczy na to, jak żyją i z kim żyją" - to jednak nadużycie. Przypomnę, że to w końcu psycholodzy wybierają chętnych do "Big Brother" , kierując się głównie tym, żeby między nimi "iskrzyło". Nie ma też co ukrywać, że powodem emisji tych programów jest tzw. duża kasa. Dlatego stacje RTL czy Sat 1 postanowiły pójść za ciosem i powtórzyć sukces pierwszej edycji "Big Brother", oferując kolejne mutacje tego programu. Obiecujący więcej seksu "House of Love" po miesiącu po cichu zdjęto z anteny. Rozerotyzowany "Girls’ Camp" (Sat 1) pewnie lada dzień podzieli jego los. Także trzecia edycja "Big Brother" ma w Niemczech coraz mniejszą widownię. Ile razy można wmuszać widzom coś, co nie ma żadnej dramaturgii, za to najeżone jest do granic wytrzymałości pustą gadaniną?

TADEUSZ STOLARCZYK
Kolonia

Fabryka ułaskawień
Prawo łaski jest absurdem, albowiem w swojej istocie stanowi podważenie autorytetu wymiaru sprawiedliwości ("Fabryka ułaskawień", nr 9). Jeżeli społeczeństwa postanowiły oddać w ręce sądów władzę wydawania wyroków i wymierzania kary, to absurdem jest, że innej władzy dały prawo faktycznego unieważniania ich decyzji bez podawania jakichkolwiek powodów. Logiczniej byłoby ograniczyć się do przyznania prawa "miłosierdzia" tej samej władzy, która ma być "sprawiedliwa". "Miłosierdzie" wymiaru sprawiedliwości realizuje się między innymi poprzez prawo udzielania zwolnień warunkowych po odbyciu części kary i w nagrodę za dobre sprawowanie. Wydaje się, że ta forma prawa łaski jest bardziej sensowna od prezydenckiej. Warto też zauważyć, że prawo łaski przysługujące głowie państwa jest oczywistym zaprzeczeniem idei demokracji. Jego korzenie sięgają wszak czasów absolutnej władzy monarszej.

TERESA BAKA
Wrocław
Okładka tygodnika WPROST: 10/2001
Więcej możesz przeczytać w 10/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0