Poczta przyszłości

Poczta przyszłości

Pierwszą ofiarą Internetu padną tradycyjne usługi pocztowe. Likwidacja urzędów, opróżnienie toreb listonoszy z korespondencji, przyjmowanie rachunków za prąd, telewizję i gaz przez Internet - oto początek końca tradycyjnej poczty. Kto ma telefon komórkowy, najczęściej rezygnuje z wysyłania telegramów.
Rozpowszechnienie aparatów stacjonarnych spowodowało drastyczne zmniejszenie zainteresowania publicznymi rozmównicami. Setki milionów internautów nie muszą już wysyłać do siebie tradycyjnych listów. Popularne niegdyś pocztówki zastąpione zostały przez elektroniczne kartki dostarczane via sieć. Aby odróżnić list elektroniczny od tradycyjnej przesyłki w kopercie, internauci nazywają tę ostatnią "snail-mail", czyli "ślimaczą pocztą".

Tradycyjne instytucje pocztowe nie zamierzają się jednak poddawać. Przykładem ich obronnych działań może być strategia Poczty Szwedzkiej. Szwecja to najbardziej zinternetyzowane państwo świata. Penetracja globalnej sieci sięga w niej 50 proc. Dobrze mają się w tym kraju wszelkie internetowe usługi, w tym najczęściej wykorzystywana poczta elektroniczna. Powstaje zatem pytanie: jak w sytuacji, gdy większość ludzi i firm komunikuje się z sobą za pomocą e-maili, może działać taka instytucja jak tradycyjna poczta? Okazuje się, że mo-że działać znakomicie. Z jednym drobnym zastrzeżeniem. Poczta Szwedzka w niewielkim stopniu przypomina to, co dziś jeszcze kojarzymy z tą instytucją.
Lennart Grabe, dyrektor Poczty Szwedzkiej, jest zdziwiony pytaniem o zagrożenia ze strony Internetu: - Nasza poczta była jedną z pierwszych firm, które poważnie zajęły się wprowadzaniem i korzystaniem z Internetu. Dziś nie wyobrażamy sobie funkcjonowania naszego przedsiębiorstwa bez korzystania z globalnej sieci.
Jedną z najbardziej oryginalnych usług proponowanych przez szwedzką pocztę w dobie rewolucji cyfrowej jest... zamiana e-maili na tradycyjną korespondencję. Możemy przesłać na stronę www.posten.se e-mail i scedować na pocztę trud wydrukowania listu, włożenia go w kopertę i wyekspediowania do adresata. - Usługa ta jest przydatna zwłaszcza w wypadku wysyłania korespondencji seryjnej. Nie w każdym biurze można wydrukować tysiąc listów i tyle samo kopert. A naklejanie znaczków? Dowożenie na pocztę? O tych kłopotach nasz klient może zapomnieć - twierdzi dyrektor Grabe. Dodatkową usługą jest możliwość wybrania miejsca, skąd zostanie wysłana przesyłka. Wysyłając list do innego miasta, możemy zdecydować, że w postaci papierowej pojawi się on dopiero w docelowym urzędzie pocztowym. Jeśli korzysta się z tej opcji, wysyłanie listów jest traktowane jako korespondencja lokalna.
Szef Svenska Posten zapewnia, że już niedługo w ogóle przestaną istnieć urzędy pocztowe. - Utrzymanie oddzielnego obiektu z kasami, okienkami i ochroniarzami jest po prostu nieopłacalne. Urzędy pocztowe lada chwila zamienią się w stoiska samoobsługowe, które poczta będzie montowała na stacjach benzynowych, w supermarketach czy bankach - mówi Lennart Grabe. - Pierwsze takie stoiska są już gotowe do instalacji. Na stojaku przypominającym wąską półkę sklepową leżą koperty różnych rozmiarów oraz kartonowe pudełka z naklejo-nymi znaczkami. Wystarczy włożyć przedmiot, który chcemy przesłać, zapłacić i zostawić przesyłkę u sprzedawcy lub wrzucić do skrzynki zaprojektowanej tak, by zmieściła się do niej nawet bardzo gruba koperta. Wkrótce poczta będzie wyłącznie tym, co mamy dzięki Internetowi w komputerze czy telefonie komórkowym.
Czy w Szwecji listonosze podzielą los dinozaurów? Przecież w torbach doręczycieli znajdujemy dzisiaj zaledwie kilka listów dziennie. - Listonosze będą nadal jeździć na rowerach objuczonych ciężkimi torbami. Zmieniła się jednak ich zawartość. Już teraz około 90 proc. stanowią reklamy - tak zwana direct mail - twierdzi dyrektor Grabe. Do druków reklamowych zaliczają się także bardzo popularne na Zachodzie katalogi sprzedaży wysyłkowej. Wydawcą jednego z nich, a także właścicielem sklepu internetowego, w którym można zamówić obejrzane w katalogu produkty, jest Poczta Szwedzka.
Firma zamierza się skoncentrować na dwóch dziedzinach. Pierwsza z nich to przewóz paczek, czyli rozbudowany i pewny serwis kurierski. Transportu przesyłek nie zapewni oczywiście najszersze nawet pasmo internetowe, ale wieloletnie doświadczenie w logistyce opartej na systemach komputerowych powoduje, że poczta w Szwecji może śmiało konkurować z największymi firmami kurierskimi świata - takimi jak UPS czy FedEx. Już dzisiaj Svenska Posten świadczy tego typu usługi nie tylko we włas-nym kraju, ale i za granicą - w Polsce jej przedstawicielem jest Masterlink. Ekspansja Szwedów na tym polu obejmuje m.in. republiki nadbałtyckie oraz - co jest prawdziwym wyzwaniem - Rosję.
Drugim, dzisiaj jeszcze nie tak intratnym, ale bardzo przez Szwedów docenianym kierunkiem rozwoju ich poczty są usługi e-biznesowe. Poczta Szwedzka zamierza się stać jednym z najpoważniejszych graczy na rynku usług konsultingowych. Swoim partnerom, a także przyszłym klientom, proponuje sprzedaż know-how. I nie jest to wyłącznie tradycyjna wiedza logistyczna. Dużą jej część stanowią rozwiązania internetowe, bez których dzisiejsza logistyka byłaby po prostu niemożliwa.
Ciekawym doświadczeniem może być porównanie planów i strategii naszej poczty z tym, co już dzisiaj oferuje Poczta Szwedzka. Główny problem polskiej firmy to słaba infrastruktura. - Priorytetem jest rozbudowa elektronicznej sieci rozległej, aby kilkaset najważniejszych urzędów kraju miało stały internetowy kontakt z centralą - deklaruje Marek Brzozowski, dyrektor działu informatycznego Poczty Polskiej.
Sytuacja może się jednak radykalnie poprawić po wprowadzeniu w życie projektu rozwoju i strategii naszej poczty. Dokument ma być gotów w najbliższych tygodniach. Ma objąć tak ważne kwestie jak działalność e-biznesowa. Poczta Polska, mimo ewidentnego zacofania w dziedzinie Internetu, dysponuje przecież ogromnym atutem. Jest nim zaufanie społeczne. - Możemy być idealnym partnerem w e-biznesie jako firma znana i uznana, jako gwarant transakcji pomiędzy firmami a klientami - przekonuje Piotr Chądzyński, dyrektor biura strategii Poczty Polskiej. - Jednak ze względu na specyfikę polskiej gospodarki i dystans dzielący nas na przykład od Szwecji przez najbliższe lata podstawą naszej działalności będą usługi finansowe i kurierskie.
Walka o klienta nie obejmuje tylko usług elektronicznych. Świadczy o tym choćby przejęcie dystrybucji poważnej części paczek i korespondencji biznesowej przez profesjonalne prywatne firmy kurierskie. Pomysłów na nowe usługi Poczta Polska nie musi szukać za Bałtykiem. - W każdym urzędzie pocztowym zamiast opustoszałych kabin telefonicznych powinny stanąć komputery z dostępem do Internetu - proponowali uczestnicy konferencji "Miasta w Internecie", gromadzącej samorządowców z całej Polski.

Okładka tygodnika WPROST: 17/2001
Więcej możesz przeczytać w 17/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0