Dwa światy on line

Dwa światy on line

Czy reality shows interesują internautów? Żadne wielkie przedsięwzięcie medialne nie może się dziś obejść bez oprawy internetowej. Nie inaczej jest w wypadku "Dwóch światów". Nadawca wykupił domenę www.dwaswiaty.pl, na której zamieścił najważniejsze informacje o swoim programie.
 

 
Co znajdziemy w witrynie? Krótki opis reguł rządzących "Dwoma światami", komputerowe rekonstrukcje domów, w których spędzają czas uczestnicy gry. Dalej następuje bardzo lakoniczna prezentacja bohaterów oraz prowadzących. Klikamy na katalog "Na żywo" i zamiast spodziewanej transmisji real video mamy ogłoszenie, że na żywo można oglądać "Dwa światy" po wykupieniu dekodera Polsatu. To czy chociaż udział w tym medialnym przedsięwzięciu jest możliwy przez Internet? Niestety, plansza informuje nas, że głosowanie odbywa się tylko telefonicznie.
Miarą popularności w wirtualnym świecie jest liczba i jakość stron WWW poświęconych danemu tematowi, tworzonych przez amatorów. Najlepszym przykładem są filmy kinowe. W ślad za stronami oficjalnymi hollywoodzkich produkcji pojawiają się dziesiątki, a w niektórych wypadkach nawet setki witryn tworzonych przez wielbicieli danego hitu. Może więc honor "Dwóch światów" w Internecie uratują nieoficjalne strony wiernych telewidzów?
Zdziwienie budzi ich znikoma liczba. Po przetrząśnięciu globalnej sieci możemy się doliczyć zaledwie pięciu. Witryna "Dwa światy ponad wszystko" jest w zasadzie okrojoną wersją strony oficjalnej, nie wnoszącą żadnych nowych elementów. W cieniutkiej księdze gości próbowano poruszyć tematy wiążące się z programem, jednak wątki dyskusji nie są rozwijane. Serwis "Dwa światy extra", chce przykuć uwagę internautów publikacją pikantnych zdjęć uczestniczek. Nie wiadomo jednak, na czyje zainteresowanie liczy jej autor, prezentując fotografie kobiet namydlających się w wannie w kostiumach kąpielowych. Z kolei jedynym wyróżnikiem domeny www.2-swiaty.prv.pl jest prowadzony przez autora przegląd prasy omawiającej fenomen programu. Dla socjologów i dziennikarzy jest to dział ciekawy, ale budzą się wątpliwości, czy zainteresują wielbicieli "Dwóch światów", którzy czekają chyba na inne atrakcje.
Mało ciekawe strony WWW poświęcone programowi i stosunkowo niewielkie zainteresowanie nim wśród internautów rodzą pytanie, czy w ogóle można stworzyć interesującą witrynę poświęconą realizowanym w TV reality shows. Na pewno jest to zadanie trudne, bo dzięki znanemu od lat systemowi kamer internetowych użytkownicy sieci są obyci z wieloma rodzajami podglądactwa.

Okładka tygodnika WPROST: 17/2001
Więcej możesz przeczytać w 17/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0