Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 
Epidemia zawałów. Katar i grypa powodują zmiany miażdżycowe i w konsekwencji mogą doprowadzić do ataku serca. Najnowsze badania wykazały, że wysoki poziom cholesterolu czy uszkodzenie naczyń krwionośnych nie są jedynymi czynnikami powodującymi miażdżycę. Rozpoczyna się ona bowiem od stanu zapalnego ścian żył, mogącego być skutkiem ubocznym infekcji.
Epidemia zawałów. Katar i grypa powodują zmiany miażdżycowe i w konsekwencji mogą doprowadzić do ataku serca. Najnowsze badania wykazały, że wysoki poziom cholesterolu czy uszkodzenie naczyń krwionośnych nie są jedynymi czynnikami powodującymi miażdżycę. Rozpoczyna się ona bowiem od stanu zapalnego ścian żył, mogącego być skutkiem ubocznym infekcji. Bardzo często się okazuje, że pacjenci, którzy trafiają do szpitala z atakiem serca, mają chore gardło. Winę za ten stan rzeczy ponosi nasz układ immunologiczny. Reakcja odpornościowa na zarazki chorobotwórcze obejmuje między innymi wywołanie w organizmie stanu zapalnego, niezbędnego do zwalczenia choroby. Sprawia to jednak, że w naczyniach krwionośnych łatwiej osadzają się pewne substancje - a na tym właśnie polega miażdżyca. Efekt ten zostaje wzmocniony przez wysokie ciśnienie, palenie papierosów lub podwyższony poziom cholesterolu. Prawdopodobnie więc, jeśli zdarza się nam chorować na wiele chronicznych infekcji - takich jak wirusowe zapalenie wątroby typu A, opryszczka czy schorzenia wywołane przez helikobakterie - cierpimy już na miażdżycę.

Facelab obudzi. Wzrastająca liczba śmiertelnych wypadków, których sprawcami są kierowcy zasypiający podczas jazdy, zmusiła australijskich specjalistów do skonstruowania nowoczesnego systemu ostrzegawczego. Dzięki sponsorowanym przez koncern Volvo eksperymentom udało się zbudować niewielkie urządzenie o nazwie Facelab, kontrolujące pracę gałek ocznych. Dwie kamery zainstalowane na desce rozdzielczej samochodu monitorują twarz kierowcy i rejestrują zmiany położenia nosa, podbródka i uszu. Program komputerowy porównuje rozmiary źrenic i gałek ocznych prowadzącego pojazd ze znajdującymi się w pamięci danymi pochodzącymi od kierowców skupionych na jeździe. Facelab potrafi się dostosować do warunków panujących na drodze (na przykład "wie", iż prowadzący zamknął na chwilę oczy, ponieważ został nagle oślepiony), umie również rozpoznać, że kierowca włożył okulary słoneczne i uwzględnić ten fakt w obliczeniach. Najistotniejsze jest to, że urządzenie rejestruje charakterystyczne dla zasypiającego człowieka mruganie powiekami i zanim uśnie on na dobre, włącza otrzeźwiający alarm.

Ostrożnie z ekstazą. Nadużywanie popularnych wśród bywalców nocnych klubów narkotyków, takich jak ecstasy, może spowodować poważne zaburzenia pamięci. W niecodziennym eksperymencie, który przez rok prowadziła prof. Katarine Zakzanis, uczestniczyło piętnastu ochotników w wieku od siedemnastu do trzydziestu lat. Na podstawie żmudnych badań neurolodzy doszli do wniosku, że ciągłe zażywanie narkotyku wpływa prawdopodobnie na różne elementy składowe procesu zapamiętywania, powodując, iż niemożliwe staje się przypomnienie szczegółów wydarzeń sprzed kilku dni. Eksperyment wymagał, by każdy ochotnik zażywał ecstasy częściej niż dwa razy w miesiącu, a następnie sprawdzał funkcjonowanie swojej pamięci oraz poziom inteligencji. Okazało się, że wyniki testów IQ uczestniczących w eksperymencie miały tendencję zniżkową lub w najlepszym wypadku utrzymywały się na stałym poziomie. Również zdolność przypomnienia sobie szczegółów minionych wydarzeń spadała drastycznie - aż o 50 proc. w stosunku do poprzedniego badania. Zdarzało się także, że ochotnicy w ogóle nie potrafili sobie przypomnieć, co robili w konkretnym dniu w przeszłości. Co jednak najdziwniejsze, u niektórych osób zapamiętane obrazy poplątały się w pamięci tak skutecznie, że to, co sobie przypominali, całkowicie odbiegało od tego, co przeżyli w rzeczywistości.

Pamięć słonia. Siedmioletnie obserwacje afrykańskich słoni żyjących w Kenii przeprowadzone przez dr Karen McComb dowodzą, że potoczny pogląd, iż słoń nigdy nie zapomina, jest przynajmniej w części prawdziwy. Okazuje się bowiem, że rządzące grupami samic z dziećmi leciwe przywódczynie wykorzystują swe doświadczenie, by ustrzec pozostałe słonie przed niebezpieczeństwem. To właśnie wieloletnie obserwacje, tysiące zapamiętanych zapachów i dźwięków oraz ogromna liczba przeżytych zdarzeń pozwala przewodniczce stworzyć listę przyjaciół i wrogów. Często się zdarza, że taka samica - będąca zarazem matką i babcią pozostałych członkiń sta-da - wykorzystując swoje wspomnienia, wybiera wśród napotykanych samców (które opuszczają gromadę we wczesnym dzieciństwie) najodpowiedniejszych kandydatów na ojców. Pozostałe słonice są jej całkowicie poddane i bezgranicznie jej ufają. Dlatego też specjaliści uważają, że usunięcie "babci" ze stada przez kłusowników może nie tylko spowodować zmniejszenie liczby urodzeń, ale także zmniejszyć szanse młodych słoni na przeżycie. 

Więcej możesz przeczytać w 18/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Opracował:
-
 0