Airbus chce odszkodowania od rządu. "Poważna nieudolność i duża rysa na dobrej zmianie"

Airbus chce odszkodowania od rządu. "Poważna nieudolność i duża rysa na dobrej zmianie"

Dodano:   /  Zmieniono: 170
EC725 CARACAL
EC725 CARACAL / Źródło: Newspix.pl / MACIEJ GOCLON / FOTONEWS
Politycy w rozmowie z Wprost.pl skomentowali zamieszanie wokół przetargu na śmigłowce od Airbus Helicopters oraz zapowiedzi koncernu, że ten będzie domagał się odszkodowania. – Jeśli przez ponad 10 miesięcy rząd nie potrafił odnieść się do propozycji offsetowych, to jest to poważna nieudolność i duża rysa na "dobrej zmianie" – mówił poseł PO Paweł Suski.

– Żaden rząd nie potraktował nas w taki sposób, jak zrobił to ten rząd  – powiedział Tom Enders, dyrektor generalny koncernu Airbus Group. Poinformował, że firma będzie ubiegać się o odszkodowanie od polskiego rządu w związku z zerwaniem kontraktu na dostawę 50 śmigłowców wielozadaniowych EC 725 Caracal. – Nie ma ku temu podstaw, ponieważ odszkodowania żąda się, jeśli np. ponosi się koszty na skutek podpisania jakiejś umowy. Natomiast jeśli nie poniosło się żadnych kosztów, a kontrakt nie został zrealizowany, nie widzę możliwości domagania się odszkodowania – powiedział  w rozmowie z Wprost.pl Marek Jakubiak z klubu Kukiz'15. Jego zdaniem Airbus Group nie będzie miał przychodów, ale na pewno nie poniósł żadnych strat. – Trzeba znaleźć gdzieś środek. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Airbus jest tak samo winny, jak Platforma Obywatelska, która na szybko, na koniec swojej kadencji, mając wiedzę, że to nie oni będą kończyć ten kontrakt, zostawili go rozgrzebanego i niepodpisanego. Airbus też nie wykazał ostrożności ze swojej strony. Nic dziwnego, że teraz PiS z tego korzysta – przyznał Jakubiak.

Z kolei Paweł Suski z Platformy Obywatelskiej przekonywał, że powinniśmy zdawać sobie sprawę ze stopnia zaawansowania negocjacji. – Należy się spodziewać, że będą domagać się odszkodowania, ze względu na poziom zaawansowania, w jakim znajdowały się rozmowy. Obawiam się, że te podstawy są dość realne – ocenił. – To wszystko układa się w jedną całość. Jeśli przez ponad 10 miesięcy rząd nie potrafił się odnieść do propozycji offsetowych, to jest to poważna nieudolność i duża rysa na "dobrej zmianie" – dodał.

Zdaniem Suskiego należało się spodziewać, że firma nie pozostanie obojętna na tego typu zachowania, tym bardziej, że ma wsparcie we władzach państwowych. – Mieliśmy przykład ochłodzenia stosunków przez przełożenie wizyty prezydenta Francji – przypomniał. – Możemy się spodziewać bardzo krytycznych ocen – zakończył.

Wysysanie pieniędzy

Wojciech Skurkiewicz z PiS, wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej, odnośnie kontraktu na dostawę 50 śmigłowców stwierdził, że "najwyraźniej oczekiwania strony polskiej i francuskiej nie spotkały się w połowie drogi na stole negocjacyjnym". – Nie wydaje mi się, by Airbus miał podstawy do tego, żeby domagać się odszkodowania. Umowa zakupu śmigłowców i umowa offsetowa to jest jedna transakcja – powiedział. Wyjaśnił też, że kontrakt na 13,5 mln złotych musiał być skonstruowany tak, by nie następowało wysysanie pieniędzy z polskiego obiegu budżetowego. Jego zdaniem dla negocjujących po stronie polskiej najważniejsza była kwestia, aby ten kontrakt przysłużył się również rozwojowi polskiego przemysłu obronnego.

Przypomnijmy, kilka godzin przed tym, jak dyrektor generalny Airbus Group poinformował o zamiarze ubiegania się od odszkodowanie od polskiego rządu, Airbus Helicopters opublikował oświadczenie, w którym wskazano na nieprawdziwe informacje przekazywane przez rząd w Warszawie. "W świetle ostatnich oświadczeń dotyczących przetargu na pozyskanie śmigłowca wielozadaniowego dla Polski, Airbus Helicopters czuje się w obowiązku, by odeprzeć szereg wprowadzających w błąd zarzutów publikowanych przez polskie media.Jesteśmy przekonani, że Polacy i Siły Zbrojne Rzeczpospolitej Polskiej zasługują na pełną wiedzę o postępowaniu przetargowym, w który Airbus Helicopters i Airbus Group były w pełni zaangażowane w ciągu ostatnich czterech lat" – napisano w oficjalnym oświadczeniu.

Czytaj także:
Airbus wydał oświadczenie w sprawie unieważnienia przetargu na Caracale. "Naszą ambicją było stworzenie w  Polsce 6000 miejsc pracy"

Czytaj także

 170
  • Bolek1 IP
    rok czasu wodzic kogos za nos !!!tego sie nie daruje a, co wy tu pedlolicie sprawa pojdzie do sadu i  zobaczymy
    • Bartek IP
      Chcieć to oni sobie mogą. Nie była żadna umowa jeszcze podpisana poza wstępnym porozumieniem o pozyskaniu ich maszyn - O ILE offset będzie zadowalający - co miało spowodować podpisanie właściwej umowy o kupnie. A czy offset był dobry czy faktycznie zły to już nie ma znaczenia, bo reszta była zrobiona "na gębę" o co francuzi nie mogą mieć najmniejszych pretensji - nawet średnio rozgarnięty biznesmen wie że najważniejsze rzeczy się spisuje na papierze.
      • Willgraf IP
        buraki buraki znawcy śmigłowców w pis...byli i tyle MACIEREWICZ to agent GRU !!! lub psychopata maniakalny
        • Skrzypek na dachu IP
          Bardzo podejrzany kontrakt Airbusa na 48 samolotow A-380 dla Etiopii
          podwaza wiarygodnosc zabojadow .
          • Byly czytelnik Gazety Wyborczej IP
            Chcialem zauwazyc ze redakcja Wprost postepuje ostatnimi czasy w taki sam sposob jak Gazeta Wyborcza.
            To znaczy, znieksztalca i fabrykuje informacje, czesto umieszczajac tytul artykulu ktory jest jednostronny, nieobiektywny i w zamierzeniu ma wplynac na percepcje czytelnika. Byc moze jest to rezultatem udzialu obcego kapitalu w wydawnictwie ... . Byloby to smutne gdyby jeszcze jeden tytul w Polsce stracil swoj glos.

            Czytaj także