Prokuratura zbiera dane na temat zagranicznych ślubów osób LGBT

Prokuratura zbiera dane na temat zagranicznych ślubów osób LGBT

Par jednopłciowych nie ma. I już
Par jednopłciowych nie ma. I już 
Dlaczego zawarcie małżeństwa przez dwóch gejów w jednym państwie jest zwykłą ceremonią, a w innym zagraża praworządności – zastanawiają się osoby LGBT po tym, jak polska prokuratura zaczęła zbierać dane na temat ich zagranicznych ślubów.

Szwecja. Jakub Kwieciński i Dawid Mycek mają wręczyć nagrodę przyznaną przez czytelników pisma QT na transmitowanej w telewizji Gaygala 2017. Wchodzą trzymając się za ręce, publiczność klaszcze na stojąco. Są tu znani z teledysku, który nakręcili do piosenki zespołu Roxette i w którym wystąpili jako para. Prowadząca imprezę pyta ich o ślub, który zaplanowali latem na Maderze. Według scenariusza po tej wymianie zdań ma zapowiedzieć laureatów plebiscytu. Na scenę wchodzi jednak… Per Gessle z zespołu Roxette i niesie butelkę szampana. To dla Jakuba i Dawida, na wesele. Tego wieczora ślubu pogratulowało im jeszcze trzech szwedzkich ministrów.

Następnego dnia wrócili do Polski. A dwa dni później przeczytali w gazetach, że prokuratura zbiera informacje na temat wniosków o wpisanie do ksiąg stanu cywilnego adnotacji, że para jednopłciowa wzięła za granicą ślub. – Obuchem w łeb – mówi Jakub Kwieciński. – Kiedy wróciliśmy do Polski, znaleźliśmy się w innym świecie.

Dzisiaj dane na temat orientacji seksualnej są danymi wrażliwymi, nie wolno o to pytać w spisach powszechnych ani w żadnych innych urzędowych formularzach. Zastępca prokuratora generalnego nie pyta. Zaleca jedynie zbieranie informacji na temat postępowań dotyczących transkrypcji, czyli wpisania do ksiąg stanu cywilnego informacji o ślubie homoseksualnym zawartym za granicą.

Cały artykuł opublikowany jest w 12/2017 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.