Robert Górski: Niektórzy traktują „Ucho prezesa” jak film dokumentalny z Nowogrodzkiej

Robert Górski: Niektórzy traktują „Ucho prezesa” jak film dokumentalny z Nowogrodzkiej

Robert Górski w serialu "Ucho Prezesa"
Robert Górski w serialu "Ucho Prezesa" / Źródło: YouTube / UchoPrezesa
„Ucho…” być może ma wpływ na atmosferę, ale nie wierzę, że może obalić rząd albo wpłynąć na zmianę nastrojów społecznych. Zresztą docierają do mnie tak skrajnie różne opinie, że sam się czuję zdezorientowany, jaki jest odbiór tego serialu – przyznaje w rozmowie z „Wprost” Robert Górki, twórca „Ucha Prezesa”.

Mariusz Cieślik: Paweł Kowal twierdzi, że twój serial ma wpływ na nastroje polityczne.

Robert Górski: Tekst Kowala kończy się konkluzją, że „Ucho” będzie miało wpływ, ale nie wiadomo jaki. Powiedzmy sobie jasno, to jest tylko serial, który pokazywany jest w pewnej sytuacji. „Ucho…” być może ma wpływ na atmosferę, ale nie wierzę, że może obalić rząd albo wpłynąć na zmianę nastrojów społecznych. Zresztą docierają do mnie tak skrajnie różne opinie, że sam się czuję zdezorientowany, jaki jest odbiór tego serialu. Ale przecież nie jest to bezpardonowy atak na rząd, choć są tacy, którzy tak to odbierają. Inni z kolei twierdzą, że ocieplam wizerunek PiS.

Teraz to pewnie każdy taksówkarz ci podpowiada, jakie wątki wprowadzić.

Ostatnio taksówkarz mnie rozpoznał i mówi: „Niech pan dowali tym pedałom”. Zacząłem się zastanawiać, o kogo mu chodzi, więc pytam: „Którym pedałom?”, „No, jak to którym”, „Dla każdego tak zwanym pedałem jest kto inny, więc nie wiem, jak pan na to spogląda, rozumiem, że chodzi o PO”. A on, żeby „pedałom z PiS” bardziej dowalić. Czyli za delikatnie krytykuję. Swoją drogą, u taksówkarzy widzę przechył sympatii w stronę anty-PiS, Rafał Ziemkiewicz też na to zwrócił uwagę.

„Ucho prezesa” jest na tyle blisko rzeczywistości, że ludziom się chyba wydaje, że PiS naprawdę taki jest.

Niektórzy traktują to jak film dokumentalny z Nowogrodzkiej czy nawet zapis tego, co dzieje się za kulisami polityki. Może to z powodu jakości tej produkcji.

Czytaj także

 34
  • janek IP
    Taksowkrz, w Warszawie to kamerdynek bogacza, je co mu pan da.
    • nino-si IP
      Kłopoty jakie ma  obecny rząd są naprawdę dobrym materiałem do konstruktywnej wręcz prześmiewczej krytyki ale nasi kabareciarze - chociaż, wiele gagów ich produkcji mi się podobało, tym projektem pt "ucho prezesa" spaprali sprawę. Serial jest nudny ciągną go jak flaki z olejem. Popatrzcie na produkcję - YT np. "Hitler i Rudy" etc. boki zrywać można????
      • znudzony IP
        Pamiętam jak KMN kpił z pisowców gdy 2 lata rządzili i potem gdy byli w opozycji (dla równowagi po dwóch latach śmiejemy się z opozycji). KNP pokpiwać z Tuska zaczął gdy PO spadały sondaże. Dla mnie to nie kabaret tylko gnidy dworskie, obejrzałem jeden odcinek tego cuda bo chciałem dostrzec co w tym jest takiego wspaniałego, te drętwe scenki grane przez kawałki drewienek Pan Górski nazywa wysokim poziomem produkcji jeżeli dobrze zrozumiałem. Tosz to kicha i dno. Jak można tak cukrować własną produkcję, na prawdę trzeba być głupim. Chyba jak teraz ten "kabaret" zawita w moje strony to się zmuszę i kupię bilet plus kosz zgniłych jaj, wszak tak tez się kiedyś oceniało wartość produkcji na scenie.
        • ad marian IP
          Nie tylko.będą przykładać nóż do gardła żeby się wyrzekli wiary,której i tak nie mają.
          • marian IP
            jak nie ucho to kot albo jakiś wypadek z vipami lub też też sondaż oczywiście bardzo niekorzystny czy Misiewicz lub Macierewicz który koniecznie musi odejść aż któregoś dnia ktoś wyrwie drzwi przyjdzie po kobiety,samochody i dom.KTO? może ktoś ze wschodu, albo zachodu może z kalifatu,że to jeszcze nie tak prędko- co z tego może być tuż,tuż a wy będziecie jątrzyć do końca.

            Czytaj także