Ma 250 mln złotych długu i nadal prowadzi biznes. „Wprost” na tropie tzw. „układu zakopiańskiego”

Ma 250 mln złotych długu i nadal prowadzi biznes. „Wprost” na tropie tzw. „układu zakopiańskiego”

Hotel, którego nie ma
Hotel, którego nie ma / Źródło: East News
Małgorzata Chechlińska udowadnia, że mając 250 mln zł długu, można znaleźć sobie komornika, który uchroni od egzekucji. I zagrać w ten sposób wierzycielom na nosie. O sprawie tzw. układu zakopiańskiego pisaliśmy wielokrotnie na łamach tygodnika „Wprost”.

O kulisach kontrowersyjnej działalności Małgorzaty Chechlińskiej i jej męża Grzegorza Krzanika pisaliśmy już wielokrotnie na łamach „Wprost”. „Jesteśmy pracownikami grupy TRIP. Boimy się o nasze miejsca pracy, dlatego piszemy ten list. Osoby związane blisko z Małgorzatą mówią, że chce ona spalić Litwora [Hotel Litwor w Zakopanem – red.], bo ma duże ubezpieczenie, a nie może go prowadzić. Wie, że po procesach nie będzie go miała. (…) Jak ona spali hotel, to my nie mamy gdzie do pracy wrócić, a mamy rodziny, kredyty i swój wiek. Jak żeście dali radę wejść do hotelu, to teraz go ratujcie! Bo w Zakopanem często palą się domy, a ona wywinie się, no ma wielu znajomych i u strażaków, i prawników, i za pieniądze jej pomagać będą” – taki anonimowy list podpisany: „pracownicy Małgorzaty Chechlińskiej” trafił w połowie września do jednej z warszawskich kancelarii prawnych. To pokłosie sporu, jaki toczy się między Małgorzatą Chechlińską a jej wierzycielami. W grę wchodzą setki milionów złotych.

Małgorzata Chechlińska, nazywana królową Zakopanego, ma w tej chwili ponad 250 mln zł długów. Część z nich w dużych bankach (m.in. PKP BP i DB), inne u osób prywatnych. Do tego dochodzą zaległości wobec dziesiątek osób, którym Chechlińska nie płaciła za wykonane usługi. Jednak udało jej się stworzyć bardzo sprytną strukturę różnych podmiotów powiązanych z nią kapitałowo i osobowo, która pozwala jej uniknąć egzekucji. Nasi informatorzy mówią, że sprzyjają jej urzędnicy, w tym prokuratorzy i sędziowie. Nazywają to układem zakopiańskim. I rzeczywiście, jeśli chodzi o dziwne przypadki prawne, to sprawa Małgorzaty Chechlińskiej jest wyjątkowa.

Siara w akcji

Chechlińska zarządzała hotelami Belvedere, Czarny Potok i Litwor w Zakopanem oraz Ossa niedaleko Rawy Mazowieckiej. Pod koniec lipca warszawska kancelaria Modrzejewski i Wspólnicy (reprezentująca rodzinę Solorzów) weszła w towarzystwie ochrony do jednego z tych budynków – położonego tuż przy zakopiańskich Krupówkach pięciogwiazdkowego hotelu Litwor. Wcześniej należał do spółek Małgorzaty Chechlińskiej, teraz stanowi zabezpieczenie jej długów.

Kancelaria została bowiem wpisana w księdze wieczystej jako jedyny właściciel nieruchomości. Skąd się tam wzięła? Na początku lutego Małgorzata Chechlińska zawarła z kancelarią umowę przedwstępną sprzedaży innego swojego hotelu – Belvedere. Zabezpieczeniem umowy był m.in. hotel Litwor. Chechlińska dostała ponad 20 mln zł zadatku, który poszedł na spłatę innego długu. Do sprzedaży Belvedere jednak nigdy nie doszło, tak jak i do zwrotu zadatku, który Chechlińska zobowiązała się oddać w podwójnej wysokości. Nowy właściciel wszedł zatem do Litwora, żeby zająć należący się mu majątek. Obiekt był w złym stanie technicznym, kilkanaście dni wcześniej zakopiański komendant straży pożarnej wydał opinię, z której wynika, że w razie pożaru naraża życie przebywających tam gości oraz personelu. Czytamy w niej, że hotelowe drogi ewakuacyjne przekraczają ponad dwukrotnie określone prawem standardy, także ewakuacyjne klatki schodowe nie są wybudowane zgodnie z normami przeciwpożarowymi. Ale kancelaria nie na długo pozostała w hotelu.

Okładka tygodnika WPROST: 41/2017
Artykuł został opublikowany w 41/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 6
  • nic nowego uczyła sie od najlepszych przez te 26 lat ah ah takich jak polske rzady ha aha a wystarczy PO obiecać jednemu zabrać a drugiemu dać opłacic kogo trzeba i safa gra aleluja ajwaj i do przodu ha ha ah
    • Malgoska w Polsce ma dlog a w Szwajcarii lub gdzies indziej 250 mln na plusie. Tacy jak ona nie biednieja. Tylko nasi sledczy sa do D....
      • Statystycznemu Obywatelowi na etacie dziesiątki pseudo-finansowych firm windykacyjnych jak BEST, TakeBack, Armada, Kczamarski, Frotuneo wciskają wirtualne zadłużenia nielegalnie odkupione od innych podmiotów a prawdziwe bandziory od ZAWSZE są w Polsce bezkarne - kradną w milionach i nikt ich nie windykuje. Jest to płaszczyzna gdzie bardzo liczę na działania aktualnej partii rządzącej.
        •  
          Z L O G I  platfusie jeszcze dzialaja. Ale juz niedlugo. PIERDLE im Prawo i Sprawiedliwosc szykuje; musza miec czyste, bo DLUGOaDLUGO beda SIEDZIEC che che che!!
          •  
            dwa lata pis dowatych dalej kreci wafle!

            Czytaj także