Niedyskrecje parlamentarne #13: Z czego się śmieją politycy PiS? Takie żarty opowiada Marek Suski

Niedyskrecje parlamentarne #13: Z czego się śmieją politycy PiS? Takie żarty opowiada Marek Suski

Marek Suski
Marek Suski / Źródło: Newspix.pl / KRZYSZTOF BURSKI
Jak co tydzień sejmowe korytarze rozbrzmiewały wieloma plotkami i informacjami, o których mówi się tylko szeptem. Eliza Olczyk i Joanna Miziołek specjalnie dla państwa wysłuchały polityków i przygotowały zestawienie najnowszych doniesień, które wkrótce mogą stać się ważnymi wydarzeniami politycznymi. Lub nie.

Z czego się śmieją politycy PiS? Marek Suski, szef gabinetu Mateusza Morawieckiego, na zorganizowanym przez kancelarię premiera tweetupie tryskał humorem i zebranym dziennikarzom opowiadał żarty. Pierwszy brzmiał tak: Pan Bóg wzywa do siebie trzech przywódców światowych: Donalda Trumpa, Władimira Putina i Jarosława Kaczyńskiego. Mówi im tak: „Za dwa lata będzie koniec świata, ogłoście to swoim narodom”. Trump wraca do Stanów Zjednoczonych i mówi: „Moi drodzy Amerykanie, mam dla was dwie wiadomości: dobrą i złą. Bóg istnieje, ale niestety za dwa lata będzie koniec świata”. Putin wraca do Rosji i ogłasza: „Moi drodzy Rosjanie, mam dla was dwie złe wiadomości – Bóg istnieje, a za dwa lata będzie koniec świata”. Do Polski wraca Jarosław Kaczyński i mówi: „Moi drodzy Polacy, mam dla was trzy dobre wiadomości! Bóg istnieje, za dwa lata przestanie istnieć Rosja, a PiS będzie rządził do końca świata!”.

Drugi dowcip Suskiego: Donald Tusk po śmierci trafia przed oblicze św. Piotra i słyszy „synu, dla byłych premierów mamy specjalną ofertę. Mogą sobie wybrać, czy chcą spędzić wieczność w niebie, czy w piekle. – Jak mam wybrać, skoro nie wiem, jak jest w obu miejscach? – pyta Tusk.

– Możesz spędzić po jednym dniu w niebie i piekle i wtedy zdecydujesz – mówi święty. Idzie Tusk do nieba, a tam śpiewają anioły, ktoś gra na harfie, a na łące siedzi sobie Lech Kaczyński. „Nudno” – myśli Tusk. Następnego dnia idzie do piekła, a tam wielkie pole golfowe, szybkie samochody, pensjonariusze popijają drinki i świetnie się bawią. Dzień minął szybko. Wraca Tusk do św. Piotra i mówi: Wybieram piekło. – Jesteś pewien? Bo odwrotu nie będzie. Na co Tusk: – Tak, jestem pewien. Otwierają się przed nim bramy piekieł, a tam ciemność, smród i wielki kocioł ze smołą. Tusk odwraca się spanikowany i krzyczy: – Św. Piotrze, ale to nie tak miało wyglądać! Na co św. Piotr: – A, tego PR-u to się nauczyliśmy od ciebie.

Okładka tygodnika WPROST: 13/2018
Więcej Niedyskrecji parlamentarnych z minionego tygodnia w 13/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 4
  • kuklarz mysli ze polska to teatrzyk kukielek
    • Ten drugi kawał ma brodę sięgającą II WŚ i był o Goebbelsie. Kończy się: to co widziałeś
      Goebbels, to była propaganda.
      • Beton intelektu
        •  
          a moze cos o carycy katarzynie ?
          cha cha cha cha kwa