Jedna kampania i jedna afera. Jak mało znana działaczka PiS dostała ważne stanowisko

Jedna kampania i jedna afera. Jak mało znana działaczka PiS dostała ważne stanowisko

Sejm, ławy PiS
Sejm, ławy PiS / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Jedna udana kampania wyborcza i jedna afera wywindowały mało znaną działaczkę samorządową Mirosławę Stachowiak-Różecką na jedno z najważniejszych stanowisk politycznych na Dolnym Śląsku.

Gdy świeżo upieczona posłanka PiS z Wrocławia przyjechała na pierwsze posiedzenie Sejmu była przerażona nowym miejscem. Spanikowana narzekała, że chce wrócić do samorządu. Dziś Stachowiak-Różecka rozdaje karty w dolnośląskim PiS i prawdopodobnie będzie ponownie walczyła o prezydenturę Wrocławia. A jeżeli nie zdobędzie tego stanowiska to i tak zapewniła sobie świetne miejsce do startu w kolejnych wyborach parlamentarnych, co w zatłoczonym politycznymi sławami wrocławskim PiS wcale nie jest proste.

Tę karierę wrocławska posłanka zawdzięcza zręcznej kampanii na prezydenta Wrocławia, która uczyniła z niej polityczną gwiazdę. Co prawda urzędu prezydenta nie zdobyła ale zmusiła urzędującego włodarza, Rafała Dutkiewicza, jednego z samorządowych gigantów, do sporego wysiłkuw celu utrzymania stanowiska. Później specjalnie jej się nie wiodło ale wybuchła PCK, która zmiotła jej głównego adwersarza w partii Piotra Babiarza. W ten sposób Stachowaik-Różecka nie tylko została tymczasowym szefem wrocławskiego PiS ale także jest dziś najpoważniejszą kandydatką do walki o prezydenturę miasta.

O karierze Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, uważanej za żołnierkę Adama Lipińskiego piszemy w najnowszym numerze tygodnika „Wprost”.

Czytaj także

 0