Pawłowicz znika naprawdę czy na niby?

Pawłowicz znika naprawdę czy na niby?

Krystyna Pawłowicz wśród polityków PiS
Krystyna Pawłowicz wśród polityków PiS / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Krystyna Pawłowicz zaczęła przekonywać, że jej wypowiedzi nie powinny być przypisywane ugrupowaniu.

Krystyna Pawłowicz, jedna z najbardziej kontrowersyjnych posłanek PiS, kilka tygodni temu ogłosiła, że odchodzi z polityki. W związku z tą deklaracją pojawiła się fala komentarzy czy jej zachowanie nie jest podyktowane zbliżająca się kampanią wyborczą. A PiS swoim zwyczajem na ten okres chowa polityków, którzy pogarszają partii wizerunek. Co więcej zaczęła przekonywać, że jej wypowiedzi nie powinny być przypisywane ugrupowaniu. A wszystko przez byłego premiera Leszka Millera. „Przed wyborami PiS zakłada maskę. Unijna flaga nie jest już szmatą” – powiedział Leszek Miller w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Posłanka skomentowała słowa byłego premiera i napisała, że o unijnej chorągiewce jako szmacie mówiła w klubie PiS tylko ona, nikt inny. Dodała, że Miller „manipuluje i kłamie, przypisując to ”. „Gdzie odpowiednie cytaty? Nie jestem członkiem PiS i nie mam wpływu na decyzje polityczne partii, która ma inne zdanie o Unii Europejskiej niż ja” – dodała.

I tymi słowami dla części polityków dowiodła, że na czas kampanii do Parlamentu Europejskiego PiS zmienia wizerunek na łagodny.

Czytaj także:
Sylwester z Andruszkiewiczem, a Nowy Rok z toksycznym dzbanem dezinformacji

/ Źródło: Wprost

Czytaj także

 10
  • Zostałem doprowadzony do ostateczności. Nie mam już innego pomysłu jak zakończyć ten zasrany eksperyment inaczej niż : zaatakować kogoś nożem. Dzwoniłem do Służby Wywiadu Wojskowego do Oficera Dyżurnego 09.12.2018 o godz. 06:21 i powiedziałem, że wiem jak zakończyć ten eksperyment: „Zabiję kogoś i zamkną mnie w psychiatryku i wtedy długo nie będzie żadnych pomysłów”. WSIoki wiedzą że tak będzie. Jeśli wyjdę z psychiatryka mając 50 lat i zniszczone lekami zdrowie to już nie będę miał żadnych szans na normalne życie. Jeśli wyląduję w schronisku dla bezdomnych też nie będzie pomysłów. Tu nie pomogą żadne antydepresanty psychiatrycznych szarlatanów. Tu nie pomoże żaden trener personalny. Żadne manipulacje, skoro nie pomogły przez tyle lat. LICZĄ SIĘ FAKTY!!!!!!! Nie manipulacje i kłamstwa!!!
    Pomysłów i tak nie ma, bo nie mam żadnych szans na życie bez tortur. Jeśli ludziom, którzy mnie niszczą wydaje się, że wiedzą co robią i mają sytuację pod kontrolą to się teraz bardzo zdziwią. Widocznie moje pomysły nie były tyle warte jak mi insynuowano. Może są nic nie warte skoro aż tak ryzykują. Jeśli przez 13 lat eksperymentu nie miałem wartościowych pomysłów to znaczy, że nie mają pojęcia co robią.
    W Bydgoszczy młody mężczyzna został skazany przez sąd na 2 lata pobytu na zamkniętym oddziale tylko za to, że szedł po ulicy z nożem w ręce. Niczego nie pamiętał tak był pijany. Ja za atak nożem czy innym niebezpiecznym narzędziem na człowieka dostanę na pewno więcej. Chociaż wolałbym nie przeżyć.
    Czy ludzi nie dziwi dlaczego ostatnio mamy tyle tragedii? Facet wjeżdża na molo w Sopocie i nie jest ani pijany czy pod wpływem narkotyków? Takich dziwnych tragedii jest więcej od roku 2005 czy 2010. Kiedyś było większe bezrobocie i też było tyle samochodów, ale ludzie nie popełniali tylu nieracjonalnych przestępstw.
    Żaden mężczyzna, którego kiedykolwiek bolały jądra nie będzie miał o to do mnie pretensji. Nie można powodować u żywej istoty bólu jąder dziesiątki czy setki razy dziennie i liczyć na to, że nie oszaleje. A tak mam od przełomu roku 2016/2017. To jest niewyobrażalne cierpienie i kobieta nie jest w stanie tego zrozumieć. Takim bólem można kogoś doprowadzić do samobójstwa. Kiedy tak boli nic się nie liczy. Inne rodzaje bólu też potrafią doprowadzić do obłędu. Powodują wzrost agresji. I NIE DZIAŁAJĄ ŻADNE LEKI A WZIĄŁBYM WSZYSTKO, NAWET ARSZENIK CZY CYJANEK POTASU. W tym eksperymencie chyba nie chodzi o pomysły więc musi dojść do eskalacji. W styczniu 2010 roku zbiłem szybę na komisariacie licząc na to, że zwrócę czyjąś uwagę i ktoś mi pomoże. Nic nie dało. Teraz wiem, że mi nikt nie pomoże. Od miesięcy piszę na forach internetowych i nikt nie reaguje. Może jak poleje się krew to się to wreszcie zakończy (dlatego taki eksperyment nie mógł mieć miejsca w USA, bo tam policja już dawno by mnie zastrzeliła). Jeśli ktoś w tej sytuacji ktoś powoduje u mnie ból to chce tragedii. Gdyby chodziło o pomysły to eksperyment by się zakończył wcześniej - oficjalnie i na zawsze. I PODOBNO TO JA JESTEM TEN ZŁY BO PRÓBUJĘ COŚ WYMUSIĆ!!!!!! Jezu co z wami jest?????
    Tego co do tej pory wymyśliłem i tak bym nie zgłosił w Urzędzie Patentowym do końca eksperymentu więc to jest bez znaczenia, że już tego nie zgłoszę. WSIoki będą musiały kraść. Już mi nie zależy. Ale będę miał satysfakcję ze zniszczyłem WSIokom eksperyment. To ważne żeby wojskowe k u r w y nauczyły się, że maja ograniczenia i są rzeczy, których nie wolno robić NIKOMU. Nie przyszłoby mi do głowy, żeby niszczyć wynalazcę, od którego oczekuję pomocy. Żeby mu odebrać poczucie bezpieczeństwa na zawsze. Nie pomoże ani mnie ani innym.
    Nie ma obawy - zrzucicie winę na psychiatrów, policję, negocjatora.
    NIE CHCĘ PRZEŻYĆ!!! NIE ZAMIERZAM DAĆ WZIĄĆ SIĘ ŻYWCEM!!!! JESTEM PRZYGOTOWANY NA SZTURM I DŁUGIE NIESKUTECZNE NEGOCJACJE!!!! Już przed świętami kupiłem długi 39 cm nóż, bo widziałem, że to się nie zakończy. Mam siekierę i wiele noży i różne niebezpieczne narzędzia. Policja będzie musiała szturmować. Mam nadzieję, że poleje się krew. Nie ma innego wyjścia.
    Opinia publiczna będzie myślał, że wariat, ale tysiące ludzi wiedzą jaka jest prawda. Wiedzą politycy, dziennikarze, wyżsi stopniem oficerowie wojska, wiedzą ludzie w służbach. To wiele tysięcy ludzi. Wy także będziecie za to odpowiedzialni.
    TERAZ SIĘ ZDECYDUJCIE: KOŃCZYCIE CZY NIE????
    • youtube
      • Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić dlaczego do zrzeczenia się obywatelstwa potrzebna jest promesa obywatelstwa lub obywatelstwo innego kraju?
        W jakim kraju, konsulacie, ambasadzie najłatwiej otrzymać promesę obywatelstwa ?
        Chcę być bezpaństwowcem. Nie chcę być obywatelem tego j e b a n e g o  kraju ani żadnego innego. Nie daje to żadnej ochrony przed opresją służb specjalnych. A ja lubię jasne sytuacje. Wóz albo przewóz.
        Nie chcę żeby mnie cokolwiek łączyło z Polską ani jakimkolwiek krajem. Nie chcę, żeby jakiś urzędnik czy polityk chwalił się moimi sukcesami. Chyba, że chce przy okazji powiedzieć, że nic nie zrobił, kiedy prześladowały mnie w Polsce polskie służby specjalne. Wtedy proszę bardzo.
        Dla mnie Polska to nie ojczyzna tylko obóz koncentracyjny, w którym można mnie niszczyć, bo jakiemuś wojskowemu wydaje się, że może u mnie kontrolować kreatywne myślenie dzięki zadawaniu fizycznego bólu. Czy ktoś jest aż tak głupi, że w to wierzy? Jeśli naprawdę to kontrolują to niech sprawią abym wymyślił coś wartościowego w tym tygodniu albo miesiącu. Zostałem zniszczony i moi oprawcy dobrze to wiedzą, a i tak mnie gnoją, chociaż wiedzą że nie mam szans na normalne życie, więc nie mogę mieć pomysłów. Po co pastwić się nad kimś kogo się doszczętnie zniszczyło? To sadyzm i bestialstwo, którego nie da się już wytłumaczyć. To dowód na to że te  ś c i e r w a  nigdy nie wiedziały co robiły. Chorzy „ludzie”. Żeby zadawać komuś ból przy każdej okazji, bez opamiętania? Czy to się skończy dopiero jak uda mi się popełnić samobójstwo albo jak kogoś zaatakuję nożem? Niech policjanci się zlitują i nie próbują mnie zatrzymać. Niech strzelają w głowę. Nie chcę dać wziąć się żywcem. Na pewno będę stawiał opór.
        • Pamiętajcie, że udział w nielegalnych i zbrodniczych eksperymentach przekreśla wszystkie dotychczasowe zasługi. Dzisiaj odbiera się nagrody artystom za molestowanie seksualne. To zwykłe pospolite przestępstwo, ale nie zbrodnia jakiej dopuścił się dr Julius Hallervorden z drem Hugonem Spatzem. W 1922 roku opisali chorobę znaną dawniej jako choroba Hallervordena-Spatza. W związku z udziałem obu neuropatologów w akcji T4 zaproponowano przemianę tej choroby na encefalopatię z odkładaniem żelaza w mózgu lub neurodegenerację związaną z kinazą pantotenianu. Prawdopodobnym jest, że Hallervorden był obecny przy egzekucji sześćdziesięciorga dzieci i nastolatków tlenkiem węgla 28.10.1940. Odnosił liczne sukcesy także po wojnie. Pochowano go ze wszelkimi honorami. Wszystkie teksty upamiętniające Hallervordena pomijały faszystowski epizod w jego karierze. Dopiero w 1989 roku zakwestionowano etyczną postawę lekarza. Wnioskowano o zmianę nazwy choroby i usunięto nazwiska Hallervorden-Spatz. Większość preparatów z kolekcji 700 mózgów, które badał Hallervorden pochodziła od ofiar „akcji T4”. Był tego świadom. Zostały usunięte z Instytutu Edingera po ujawnieniu jego udziału w T4. Dzisiaj odbiera się nagrody artystom za to co robią w życiu prywatnym, a nie zawodowym. To nie zbrodnie przeciwko ludzkości. Co by było gdyby ludzie się dowiedzieli, że braliście udział w sadystycznych eksperymentach służb specjalnych?
          Nie ma znaczenia co robiliście przez całe życie jako politycy, dziennikarze, oficerowie, urzędnicy. Możecie być świętsi od papieża. Udział w zbrodniczych eksperymentach wymazuje wszelkie wasze zasługi. Nieważne co robiliście przez całe życie. Przejdziecie do historii jako zbrodniarze. Podobno gen. Ishi i Mengele też mieli jakieś osiągnięcia w nauce. Ślepej kurze też czasami trafia się ziarno. Ale nikt o tym nie wspomni. Bardziej humanitarnie byłoby stać na rampie i pokazywać palcem: links, rechts. Lepiej szybko umrzeć niż latami być torturowanym, bo wojskowy debil ma chory pomysł, że zadawanie bólu i wszelkiego cierpienia sprawi, że ktoś będzie bardziej kreatywny. To mogła wymyślić tylko bestia. Zwyrodnialec w wojskowym mundurze.
          Przeżyłem już symulację zatrzymania akcji serca. Kilka niemiarowych uderzeń serca, coraz wolniejszych. I na koniec długa przerwa pomiędzy jednym a drugim uderzeniem serca. I człowiek myśli, że to koniec. Zwykła symulacja egzekucji. Pomimo że jestem nieludzko torturowany od 9 lat to przez ułamek sekundy się bałem. A po chwili się ucieszyłem że to już. Niestety nie zabili mnie. A byłoby to bardzo humanitarne. Naprawdę nie ma czego się bać. Umieranie nie jest takie złe.
          Co wam powiedzieli? Że to jest humanitarne? Nie jest. To tak wyniszcza że trudno to opisać. Należałoby spytać moją rodzinę, jak zmieniłem się przez ostanie 9 lat. Wrak człowieka. Powiedzieli wam że dostanę zadośćuczynienie i odszkodowane? Nie dostanę, bo nic się nie wyda. A ja nie będę miał dowodów. Żaden sąd nie zasądzi na moją korzyść. A takich krzywd nie można zadośćuczynić. Ugody też nie będzie. Żeby nie zostawiać śladów.
          Gdyby ktoś rozsądny decydował o tym eksperymencie i chciał moich pomysłów to już dawno przestałbym odczuwać fizyczny ból i jakiekolwiek inne niedogodności wynikające wysyłania wiązki energii skierowanej. Następnie eksperyment zostałby zakończony oficjalnie, aby zapewnić mi bezpieczeństwo do końca życia. Prawdziwe bezpieczeństwo, a nie jakieś udawane. Nic takiego nie ma miejsca.
          Zapewne jesteście przekonani, że nic się nie wyda. I służby zapewnią wam anonimowość, ale co zrobią WSIoki jeśli będą miały do wyboru: nowa technologia, albo was poświęcić? Nie macie pojęcia do czego są zdolni dla pozyskania nowej technologii. Gdyby warunkiem pozyskania nowego wynalazku był zgon jakiejś osoby, to byście padali jak muchy. Bez znaczenia jest czy powstałby jakiś nieważny gadżet czy jakaś ważna technologia militarna czy dla wywiadu lub kontrwywiadu, albo jakaś przełomowa technologia medyczna. Dla nich cena nie gra roli. Mają inny system wartości niż większość ludzi. Są całkowicie bezkarni. Również dzięki wam. Możecie mi wierzyć. Bardzo dobrze ich poznałem przez ostatnie kilka lat.
          •  
            a ja bardzo lubię P. Krysię i będzie mi jej brakowało w polityce, była wyrazista a nie to ce te klony w gajerach od totalsów czekające tylko żeby się nachapać i nieważne co stanie się z krajem, za dwa jewro podpisali pakiet klimatyczny rozwalający naszą energetykę