Jerzy Buzek dementuje plotki. „Nikt mi nie podsunął Lecha Kaczyńskiego”

Jerzy Buzek dementuje plotki. „Nikt mi nie podsunął Lecha Kaczyńskiego”

Jerzy Buzek
Jerzy Buzek / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Zdementuję regularnie pojawiające się plotki. Nominacja Lecha Kaczyńskiego na ministra sprawiedliwości była moją osobistą decyzją – mówi w rozmowie z „Wprost” prof. Jerzy Buzek.

Zdementuję regularnie pojawiające się plotki. Nominacja Lecha Kaczyńskiego na ministra sprawiedliwości była moją osobistą decyzją – mówi w rozmowie z „Wprost” prof. Jerzy Buzek.

Były polski premier, a dziś eurodeputowany PO, komentuje fakt, że to on w czerwcu 2000 r. wziął prof. Lecha Kaczyńskiego do swojego rządu. Wkrótce bracia Kaczyńscy stali się bardzo popularni i założyli Prawo i Sprawiedliwość. – Ciągle słyszę, że ktoś mi Lecha Kaczyńskiego podsunął, wymógł na mnie ten ruch. To nieprawda – mówi prof. Buzek.

Dlaczego zdecydował się na wzięcie Lecha Kaczyńskiego do rządu? – Znałem go z działalności podziemnej – wspomina prof. Buzek. – W latach 80. przez cztery lata jeździłem na wszystkie posiedzenia komisji koordynacyjnej podziemnej Solidarności. Bywali na niej najważniejsi ukrywający się przywódcy związku: Zbigniew Bujak czy Bogdan Borusewicz. Te posiedzenia odbywały się w różnych miejscach w Polsce, kiedy były w Gdańsku, bywał na nich Lech Kaczyński o opowiada były premier. – Doskonale go stamtąd znałem, mieliśmy zbliżone poglądy, zarówno on, jak i ja byliśmy z krwi i z kości solidarnościowi. Lech Kaczyński miał zdrowe poglądy na wymiar sprawiedliwości, przecież to on powtarzał, że Trybunał Konstytucyjny jest nie do ruszenia, że generalnie mamy dobrze skonstruowany system sądownictwa i że trzeba strzec jego niezależności. Zresztą widać to też, gdy porównamy okres rządów PiS sprzed ponad dekady – z Lechem, i ten dzisiejszy, bez Lecha. Mieliśmy ten sam pogląd na konieczność decentralizacji państwa i na rolę samorządów. Różniliśmy w zasadzie tylko w kwestii kary śmierci, ale on wycofał się ze swojego postulatu – wspomina prof. Buzek.

Czy z perspektywy czasu Jerzy Buzek żałuje powierzenia Lechowi Kaczyńskiemu teki ministra sprawiedliwości? – Biorąc pod uwagę jego poglądy, nominacja ta była w zasadzie zgodna ze strategią mojego rządu. W polityce zdarzają się jednak zaskakujące sytuacje i nieprzewidywalne zdarzenia – dodaje profesor.

Jerzy Buzek stał na czele polskiego rządu w latach 1997-2001. W latach 2009-2012 pełnił funkcję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Obecnie jest eurodeputowanym z ramienia Platformy Obywatelskiej. Dwukrotnie otrzymał tytuł Człowieka Roku Wprost (w latach 1998 i 2009).

Czytaj także:
Wyciekły kulisy spotkania. „Orbán radził polskiemu premierowi przejęcie mediów publicznych”

Okładka tygodnika WPROST: 1/2019
Całość dostępna jest w 1/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 5
  •  
    Lech Kaczyński był profesorem? Nadzwyczajnymi,nie pracuje na uczelni ,tytułu nie ma. Podobnie jak Pawłowicz.
    • Sami walczący w solidarności, chyba na tyłach!
      •  
        ten lechu to  teraz jak gorocy kartofel !
        • We dwójkę piszą i nie dają rady. Uważacie się za dziennikarzy? „Były polski premier, a dziś eurodeputowany PO, komentuje fakt, że to on w czerwcu 2000 r. wziął prof. Lecha Kaczyńskiego do swojego rządu.” „dementuje fakt”, „że wziął do rządu”. Dalej: „[...]zdecydował się na wzięcie Lecha Kaczyńskiego do rządu”. Czyli dementuje, że wziął, a potwierdza, że wziął? Widzę, że poziom tabloidu Wyprost jest dostosowywany do poziomu Lemingradu. Można i tak.